Pieśń nad Pieśniami - studium w audycjach Trans World Radio

czw, 18 lis 2010, 01:59:12

Autor: Marek Cieślar

Większość komentatorów biblijnych jest jednak zdania, że "Pieśń nad Pieśniami", to zbiór kilku krótszych pieśni i najczęściej wyróżnia się ich pięć, co prawdopodobnie ma związek z liczbą tysiąca i pięciu pieśni podaną przez autora Ksiąg Królewskich. Być może wyróżnił on właśnie owych pięć pieśni, które tworzą "Pieśń nad Pieśniami". W każdym razie możemy być pewni, że nie jest dziełem przypadku, iż te, a nie inne przysłowia i pieśni Salomona znalazły się w kanonie Pisma Świętego.

Autor

Pierwsze słowa "Pieśni nad Pieśniami" wskazują na jej autora.

Czytamy, w pierwszym wierszu, że jest to: "Pieśń nad Pieśniami Salomona".

Salomon ułożył wiele pieśni. Z Pierwszej Księgi Królewskiej dowiadujemy się, że ułożył on "trzy tysiące przypowieści i tysiąc pięć pieśni" (I Król. 4, 32). Z tego wielkiego dorobku literackiego Salomona zachowała się niewielka część przypowieści, które zapisane są w Księdze Przysłów i tylko jedna pieśń, która znalazła się w kanonie Starego Testamentu. Większość komentatorów biblijnych jest jednak zdania, że "Pieśń nad Pieśniami", to zbiór kilku krótszych pieśni i najczęściej wyróżnia się ich pięć, co prawdopodobnie ma związek z liczbą tysiąca i pięciu pieśni podaną przez autora Ksiąg Królewskich. Być może wyróżnił on właśnie owych pięć pieśni, które tworzą "Pieśń nad Pieśniami". W każdym razie możemy być pewni, że nie jest dziełem przypadku, iż te, a nie inne przysłowia i pieśni Salomona znalazły się w kanonie Pisma Świętego.

Wybrał je i zachował dla nas rzeczywisty autor Biblii, Duch Święty.

 

Kluczowe wiersze

Kluczowymi wersetami "Pieśni nad Pieśniami" są wiersze:

"Ja należę do mojego miłego, a mój miły, który pasie wśród lilii, należy do mnie" (6, 3)

"Wielkie wody nie ugaszą miłości, a strumienie nie zaleją jej" (8, 7).

Przesłanie

"Pieśń nad Pieśniami" jest niezwykłą księgą bilbijną. Nie ma w niej w ogóle wzmianki o Bogu. Rozumiana dosłownie jest po prostu pięknym poematem miłosnym. Ale rozumiana alegorycznie, pieśń ta ukazuje nam wspaniały obraz miłości Boga i jego ludu.

Jest niemal pewne, że pierwsi czytelnicy "Pieśni nad Pieśniami" odczytywali ją jako wielką alegorię, jako poetycki obraz miłości Boga do narodu wybranego. Izraelici odnajdywali tu przecież te same symbole, co w słowach proroków Starego Testamentu. Izajasz, Jeremiasz, Ezechiel, Ozeasz, podobnie jak autor "Pieśni nad Pieśniami", mówili o "pasterzu", o "królu", o "winnicy", o "oblubieńcu" i "oblubienicy". Co więcej, wszystkie te starotestamentowe obrazy, występujące w "Pieśni nad Pieśniami", mają swoje przedłużenie w Nowym Testamencie. Chrystus jest wielokrotnie ukazany w ewangeliach, listach apostolskich i Apokalipsie jako "król", "pasterz" i "oblubieniec", a lud Boży jako oblubienica i jako winnica.

Żeby właściwie zrozumieć "Pieśń nad Pieśniami", trzeba więc interpretować ją na różnych "poziomach". Na poziomie naturalistycznym, dosłownym, jest to poemat liryczny, ukazujący piękno miłości małżeńskiej.

Na poziomie alegorycznym, przenośnym, jest to pieśń o miłości Boga i ludu, Chrystusa i Kościoła.

Możemy wyróżnić cztery główne znaczenia "Pieśni nad Pieśniami".

1) Pieśń Salomona opiewa piękno miłości małżeńskiej. Ukazuje małżeństwo, jako wspaniałą relację pomiędzy mężczyzną i kobietą, relację "zaprojektowaną" i błogosławioną przez Boga.

Jest to pieśń mówiąca o prawdziwej miłości, obejmującej sferę ciała, duszy i ducha. Żydowscy myśliciele nauczali, że pieśń ta pozwala "zaglądnąć" w serce szczęśliwego męża i szczęśliwej żony.

2) "Pieśń nad Pieśniami" opiewa miłość Jahwe do Izraela, miłość Boga do narodu wybranego. O tej miłości mówi cały Stary Testament. Prorocy izraelscy wiele razy nazywali lud Boży "oblubienicą" lub "małżonką", zaślubioną żywemu Bogu. Niewierność Izraela względem Boga nazywana jest przez proroków "cudzołóstwem". Nieposłuszeństwo, odstępstwo ludu Bożego jest wielkim grzechem, wielką zdradą wobec kochającego swój lud Pana.

Te dwa znaczenia "Pieśni nad Pieśniami" były zawsze wymieniane przez uczonych żydowskich i zostały w pełni przyjęte przez chrześcijan.

Kościół chrześcijański dostrzega jednak w pieśni Salomona dwie dalsze, ważne interpretacje.

3) "Pieśn nad Pieśniami" jest obrazem relacji Chrystus - Kościół.

Kościół, jako wspólnota wierzących, to oblubienica, małżonka Chrystusa.

W Nowym Testamencie obraz ten wyrysowany jest wielokrotnie, najwyraźniej w Liście do Efezjan (r. 5) i w Księdze Apokalipsy (r. 21).

Pieśń Salomona ukazuje to, co najlepsze, najpiękniejsze w miłości ludzkiej, by w obrazowy, poetycki sposób wskazać na piękno, bogactwo i głębię Bożej miłości. Lektura tej przepięknej pieśni wprowadza nas w rzeczywistość niezwykłej, cudownej więzi wierzących z żywym Panem, Jezusem Chrystusem.

4) "Pieśń nad Pieśniami" ukazuje także miłość Chrystusa do pojedynczego człowieka. Każdy chrześcijanin powinien odczuwać realność bliskiej, osobistej więzi z Chrystusem. W życiu każdego wierzącego ma odzwierciedlać się oblubieńcza miłość Chrystusa do Kościoła, miłość Zbawiciela do ludu odkupionych i powołanych do zjednoczenia z Nim, uratowanych grzeszników.

Apostoł Paweł pisał o tej więzi bardzo osobiście: "Żyję już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus. To zaś, że teraz żyję cieleśnie znaczy, iż żyję w wierze w Syna Bożego, który mnie umiłował i samego siebie za mnie poświęcił" ( Galacjan 2, 20 ).

Chrześcijaństwo nie polega na tym, że wypełnia się określone powinności, że żyje się według ustalonych, przyjętych zasad. Chrześcijaństwo, to żywa, osobista więź wierzącego człowieka z Jezusem Chrystusem.

Pieśń - historia miłości

"Pieśń nad Pieśniami" składa się z udramatyzowanych scen, w których biorą udział osoby, prowadzące dialog. Mimo pozornego braku chronologii, sceny te układają się w jedną historię - opowieść o miłości Oblubieńca i Oblubienicy.

Opowieść ta rozpoczyna się sceną, w której Oblubienica śpiewa: "Pociągnij mnie za sobą! Pobiegnijmy! Wprowadź mnie, królu, w twe komnaty!" (1, 4). Oblubienica jest wiejską dziewczyną, opiekującą się do tej pory winnicą swoich rodziców. Śpiewa: "Nie patrzcie na mnie, żem śniada, że mnie spaliło słońce. Synowie mojej matki rozgniewali się na mnie, postawili mnie na straży winnic..." (1, 6). Kobiety w tamtym czasie chroniły swoją skórę przed słońcem. Dziewczyna, która przebywa pośród winnic i pastwisk jest opalona, śniada.

Pewnego razu dostrzegł ją pewien niezwykły pasterz, który pokochał ją z całego serca. Wyznaje on: "Jak lilia pośród cierni, tak przyjaciółka ma pośród dziewcząt" (2, 2). "O jak piękna jesteś, przyjaciółko moja, jakżeś piękna! Oczy twe jak gołębice za twoją zasłoną. Włosy twe jak stado kóz falujące na wzgórzach Gileadu" (4, 1).

To piękny, poetycki język, opiewający prawdziwą, czystą miłość. Jest to obraz miłości Chrystusa, niezwykłego Pasterza, do Kościoła, przyrównanego do pięknej Oblubienicy.

Dziewczyna także zakochuje się w niezwykłym pasterzu. Pyta:

"O ty, którego miłuje dusza moja, wskaż mi, gdzie pasiesz swe stada... (1, 7). A potem śpiewa: "Jak jabłoń wśród drzew leśnych, tak ukochany mój wśród młodzieńców. W upragnionym jego cieniu usiadłam, a owoc jego słodki memu podniebieniu" (2, 3).

Przypomina nam to słowa Jezusa: "Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a ja wam dam ukojenie" (Mat. 11, 28).

Czy doświadczamy ukojenia, odpocznienia, "w cieniu" Jezusa Chrystusa? Czy cieszymy się z osobistej, intymnej więzi miłości, w jaką On nas wprowadza? Czy odwzajemniamy Jego cudowną miłość?

Pasterz z naszej opowieści oddala się na jakiś czas, a potem powraca, ku radości Oblubienicy. To alegoryczny obraz zapowiedzi Jezusa:

"Niechaj się nie trwoży serce wasze; wierzcie w Boga i we mnie wierzcie! W domu Ojca mego wiele jest mieszkań; gdyby było inaczej, byłbym wam powiedział. Idę przygotować wam miejsce. A jeśli pójdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę znowu i wezmę was do siebie, abyście, gdzie Ja jestem i wy byli" (Jan 14, 1 - 3).

W czasie, gdy Pasterz - Oblubieniec przebywał w oddaleniu, zakochana dziewczyna narażona była na drwiny otoczenia: "Ty, prosta, wiejska dziewczyna, wierzysz w to, że on po ciebie powróci?"

Przypomina nam to słowa ap. Piotra, który zapowiadał, co wydarzy się, gdy wierzący oczekiwać będą na powrót Chrystusa: "W dniach ostatecznych przyjdą szydercy z drwinami, którzy będą postępować według swych własnych pożądliwości i mówić: Gdzież jest przyobiecane przyjście jego?" (II Piotr. 3, 3 - 4).

Zakochana dziewczyna z "Pieśni nad Pieśniami" ufa swemu Oblubieńcowi. Czeka na jego powrót. Marzy o nim, tęskni za nim. Wsłuchajmy się w jej słowa:

"Na łożu mym nocą szukałam umiłowanego mej duszy, szukałam go, lecz nie znalazłam. Wstanę, po mieście chodzić będę, wśród ulic i placów, szukać będę ukochanego mej duszy" (3, 1 - 2).

Zadajmy sobie pytanie: Czy my tęsknimy za Jezusem? Czy niecierpliwie oczekujemy na Jego przyjście? Czy marzymy o połączeniu, o pełnym zjednoczeniu się z Nim?

Zakochana dziewczyna wiedziała, że jej Oblubieniec jest blisko, odczuwała jego miłość stale, nawet wtedy, gdy na pewien czas przebywał w oddaleniu. Czy my ufamy w pełni słowom Chrystusa, który zapewnia nas: "Nigdy was nie opuszczę", "Pozostanę z wami aż do końca świata"...

Apostoł Paweł, przebywając w więzieniu, śpiewał pieśni wielbiące Chrystusa, bo ufał Jego słowom: "Nigdy cię nie opuszczę, ani o tobie nie zapomnę".

Pewnego dnia Oblubienica ujrzała swego Oblubieńca. Ujrzała swego Pasterza i Króla. Woła z radością: "Ukochany mój! oto on! Oto nadchodzi! Biegnie przez góry, skacze po pagórkach. Umiłowany mój podobny do gazeli, do młodego jelenia (...). Miły mój odzywa się i mówi do mnie: Powstań, przyjaciółko ma, piękna ma, i pójdź!" (2, 8 - 10).

Głos Oblubieńca, głos Pasterza, to głos Chrystusa. Mówi on: "Owce moje głosu mojego słuchają i Ja znam je, a one idą za mną. I Ja daję im życie wieczne, i nie giną na wieki, i nikt nie wydrze ich z ręki mojej" (Jan 10).

Apostoł Paweł zapowiada: "Sam Pan na dany rozkaz, na głos archanioła i trąby Bożej zstąpi z nieba; wtedy najpierw powstaną ci, którzy umarli w Chrystusie, potem my, którzy pozostaniemy przy życiu, razem z nimi porwani będziemy w obłokach w powietrze, na spotkanie Pana; i tak zawsze będziemy z Panem" (I Tesalon. 4, 16 - 17).

Oblubieniec śpiewa:

"Bo oto minęła już zima, deszcz ustał i przeszedł. Na ziemi widać już kwiaty, nadszedł czas przycinania winnic, i głos synogarlicy już słychać w naszej krainie. Drzewo figowe wydało zawiązki owoców i winne krzewy kwitnące już pachną. Powstań, przyjaciółka ma, piękna ma, i pójdź" (2, 11 - 13).

Tak, pewnego dnia Chrystus przybędzie, by zabrać z tego świata swoją Oblubienicę. Oblubienica Chrystusa, to wspólnota wierzących, wspólnota tych, którzy otwarli się na Jego miłość i którzy tę miłość odwzajemnili, którzy zaufali Mu i pokochali Go.

Najważniejsze pytanie, jakie musi sobie zadać każdy z nas brzmi:

Czy ja należę do owej wspólnoty, czy i mnie zabierze ze sobą Oblubieniec, Pasterz i Król, Jezus Chrystus?

Posłuchaj pierwszej oraz kolejnych audycji z cyklu studium Księgi Koheleta na stronie "Impuls" Trans World Radio Polska w dziale Programy, audycja "Wędrówka przez Biblię".

Aby słuchać w internecie programów TWR musisz mieć zainstalowany program RealPlayer. Jeśli go nie posiadasz, darmową wersję możesz znaleźć tutaj.

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20060302085912962