Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Krytycy Nowego Testamentu

Krytyka Nowego Testamentu skupiła się na Ewangeliach. W 1835 roku D. F. Strauss (1808-1874) z uniwersytetu w Tybindze wydał książkę Życie Jezusa poddane krytyce, w której argumentował, że autorami Ewangelii nie mogli być naoczni świadkowie. Według niego Ewangelie to pozbawione historycznej wartości mity, które skompilowano setki lat po śmierci Jezusa, dlatego są pełne zmyślonych nadprzyrodzonych wydarzeń. Poglądy te spopularyzował w swoim Życiu Jezusa francuski filozof Ernest Renan (1823-1892). W Polsce propagował je, tyle że na dyletanckim poziomie, Zenon Kosidowski m.in. w Opowieściach Ewangelistów.

Znamienne, że najbardziej aktywni na polu krytyki biblijnej nie są historycy, ale liberalni teolodzy, zwłaszcza niemieccy. Wśród mich najbardziej wpływowym okazał się Rudolf Bultmann, którego uczniowie kontynuują jego dzieło. Do nich należy m.in. teolog James Robinson, tłumacz gnostyckich pism znalezionych w Nag Hammadi, forujący ich autorytet nad Ewangelie, aby - jak sam przyznał - Biblia przestała być dla chrześcijan jedynym autorytetem w sprawach wiary. Sekundują mu w tym badacze skupieni wokół tzw. Jesus Seminar, których łączy agenda liberalna lub profeministyczna (np. Elaine Pagels) wyrażająca się wysiłkami na rzecz zaniżenia i rozmydlenia autorytetu Nowego Testamentu, zwykle poprzez wysuwanie w to miejsce pism gnostyckich, choć powstały one znacznie później niż Ewangelie, czy dokumentu „Q”, mimo że istnieje on wyłącznie w sferze spekulacji.

Szkoła krytyki biblijnej z Tybingi wyjaśniała chrześcijaństwo naturalistycznie, traktując nadprzyrodzone wydarzenia w Ewangeliach jako mity skompilowane przez autorów żyjących w późniejszych czasach, którzy tylko podpisali je imieniem apostołów. Podejście to cechowało zwłaszcza biblistów posługujących się metodą historii form (niem. Formgeschichte). Badania poddały jednak w wątpliwość wiele jej założeń i wniosków, np. utrzymywano, że ze względu na pouczający charakter Ewangelii nie można ich brać za historyczny gatunek literacki. Stawiając ten zarzut, krytycy zignorowali to, że środowisko judaistyczne wypracowało własne formy przekazu historycznego oraz to, że Ewangelie napisane są stylem podobnym do wielu fragmentów ksiąg Herodota, Liwiusza czy Tacyta, które mimo podobnego, moralizatorskiego charakteru uważane są słusznie za sprawozdania historyczne.

Nadmierny sceptycyzm wobec Pisma Świętego bierze się często z nieznajomości starożytnych konwencji pisarskich, przy jednoczesnym zastosowaniu wobec Biblii współczesnych standardów historiograficznych. Ignoruje to fakt, że dawni dziejopisarze pojmowali swe dzieło inaczej niż obecni. Dzisiaj kładzie się akcent na zapis faktów, natomiast starożytni historycy, zwłaszcza semiccy, więcej uwagi poświęcali sensowi tych wydarzeń. W efekcie, obecnie nawet krytyczni niemieccy bibliści na ogół akceptują Ewangelie jako rzetelne źródła historyczne.
Paradoksalnie, największy argument przeciwko twierdzeniom, że Ewangelie nie są dziełem oryginalnych ewangelistów, przyniosły badania kolejnych pokoleń teologów z Tybingi. Wypracowana przez nich metoda historii redakcji (niem. Redaktionsgeschichte) wykazała, że w każdej Ewangelii zbyt wyraźnie zaznaczyła się osobowość jej autora, aby uznać je za późne kompilacje. Metoda ta słusznie zwraca uwagę na takie czynniki, jak doświadczenie, wykształcenie, osobowość i charakter pisarzy biblijnych.

Oderwanie starożytnego dzieła od jego kontekstu i ocena go według współczesnych kryteriów historiograficznych jest anachronizmem, który popełniło wielu krytyków Biblii, na przykład Willie Marxsen napisał: „Musimy, wbrew wierze autorów i wczesnych czytelników Biblii, postawić pytanie o historyczność i odpowiedzieć na nie w zgodzie z naszymi własnymi standardami historycznymi”

Czy Ewangelie nie są dziełami historycznymi, dlatego że napisano je według innych kryteriów, niż wypracowane przez naszą cywilizację? Bynajmniej, gdyż ewangeliści byli żywo zainteresowani przedstawieniem historycznej prawdy. Nie jest też powiedziane, że nasze standardy są lepsze od obowiązujących w czasach Jezusa. Po prostu są inne. Naszą rzeczą jest rozumieć te różnice, zamiast wyciągać z nich uproszczone wnioski w odniesieniu do historycznej wiarygodności Ewangelii, co kryje się za współczesną krytyką Nowego Testamentu.

Powyższy tekst jest kolejnym z serii fragmentów książki "Sekrety Biblii", udostępnionych serwisowi Kosciol.pl przez jej autora, dr Alfreda J. Palla. Na naszych łamach prezentujemy kilka obszernych fragmentów tej książki, wydanej przez wydawnictwo Betezda

Książkę "Sekrety Biblii" można kupić w sklepie Kosciol.pl




Opcje Artykułu

Krytycy Nowego Testamentu | 21 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Krytycy Nowego Testamentu
reguly pią, 17 mar 2006, 08:38:08
Wszystko pieknie ale czegos m i w tym arcie brakuje - skupiono sie w nim na rozwazeniu czy E. sa lub nie foprma sprawozdania historycznego ale zaledwie liznieto (i to w dosc malo przekonywujacy sposob, z takim tendencyjnym, malo obiektywnym nacechowaniem)  kwestie uznania ich (lub nie) za puzniejsze kompilacje...

---
Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze

 
Krytycy Nowego Testamentu
GAIGER pią, 17 mar 2006, 10:15:20

bardzo dobra książka A. Palli , mam ją w domku i czytam, nprawdę warto sięgnąc po ta pozycję, bo wyjasnia i odkrywa wiele rzeczy. polecam każdemu kto interesuje się tą tematyką i nie tylko !

 

---
Umiemy już latać w powietrzu jak ptaki i pływać w wodzie jak ryby, ale nie znamy prostej sztuki życia razem jak bracia. autor: Martin Luther King

 
Krytycy Nowego Testamentu
Oless pią, 17 mar 2006, 16:37:20
1.Generalnie wszyscy historycy dokonują rekonstrukcji Jezusa głównie opierając się na Ewangeliach. Fajnie wygląda wtedy jak wygłaszają pewne twierdzenia w których różnią się tylko interpretacją. Np. Cuda Jezusa zapewne część traktuje jako nieprawdziwe a część jako zdarzenia prawdziwe. Przykładowe wypowiedzi uczonych o różnym nastawieniu do Nowego Testamentu:

"Między uczonymi Nowego Testamentu jest prawie uniwersalne porozumienie że Jezus czynił coś co jemu współcześni traktowali jako cudowne uzdrowienia i egzorcyzmy" B.L. Blackburn, Jezus i Ewangelie

"Tak, myślę, że Jezus prawdopodobnie wykonał czyny, w których współczesni widzieli cuda" Paula Fredriksen, Jezus z Nazaretu

"Jest porozumienie co do podstawowych faktów: Jezus czynił cuda, pociągał tłumy i obiecał królestwo grzesznikom." E.P. Sanders, Jezus i Judaizm

"Kiedy patrzy się na ten ogromny wybór różnych rodzajów,źródeł cudów w pierwszym pokoleniu chrześcijan[..]u Marka - który pisał pod koniec tego pokolenia - tworzy to piękne zaprzeczenie dla pomysłu że tradycje cudów były całkowicie tworem wczesnego kościoła po śmierci Jezusa" Meier, Marginalny Żyd

P.S. Sorry za niezdarne tłumaczenie

2. A właściwie mam pytanie prośbę. Chodzi o miasto Nazaret.
Spotkałem się z opinią że w czasach Jezusa go nie było, gdzieś indziej że własnie trwają w nim wykopaliska a ktoś jeszcze pisał o dekrecie Klaudiusza znalezionym w tym mieście które dotyczyło ostrzeżeń przed naruszaniem grobów.
Gdyby ktoś wiedział coś na ten temat będę wdzięczny :) Bardzo.
 
Krytycy Nowego Testamentu
heinrichboll pią, 17 mar 2006, 16:50:30

Panie Alfredzie:

1) Dlaczego w informacjach o celach Jesus Seminar nie podjal Pan polemiki z podstawowym w takich wypadkach zrodlem, jakim sa deklaracje intencji samych naukowcow z Westar Institute i Jesus Seminar, wsrod ktorych znajduje sie - podkreslam - cel ekumeniczny?

2) Prosze uzasadnic swoj goloslowny poglad, ze akurat jedno jedyne zdanie o zniszczeniu autorytetu Biblii najlepiej okreslaja prace Robinsona. A przede wszystkim prosze przytoczyc to zdanie w pelnym brzmieniu, w kontekscie i z rzetelnym, dokladnym odnosnikiem do zrodla.

3) Dlaczego podaje Pan zarzuty do czego innego, a argumenty tez do czego innego: zarzuty w Pana artykule dotycza uczonych z Jesus Seminar, a argumenty o wiele wczesniejszych prac naukowych? Jaki ma sens taka \\\"argumentacja\\\" - skoro nigdzie Pan nie uzasadnil swojego prywatnego na razie przekonania, ze obie grupy posluguja sie ta sama metodologia?

4) Do tej pory nie odpowiedzial Pan na postawione na tym forum pytanie, dlaczego temat \\\"Krytyka historyczna NT\\\" sprowadzil Pan do problemu gatunkow literackich? Gdyby Pan zadal sobie trud siegniecia do zrodla, czyli do deklaracji intencji Westar Institute i Jesus Seminar, wiedzialby Pan, ze wlasnie oni postuluja maksymalne rozszerzenie kontekstu badan i byc moze nie dokonywal takich uproszczen szerszego problemu do wezszego.

5) Jak Pan skomentuje fakt, ze renomowani uczeni bynajmniej nie zwiazani z Jesus Seminar (Sanders, Ehrmann), dochodza w krytyce NT do podobnych wnioskow w pewnych zakresach badan np. wlasnie problem wieloautorstwa tekstow NT? I dlaczego nadal nie odpowiedzial Pan na zarzut, ze ten problem, tak wazny - zupelnie Pan pomija?

6) Czy przed pisaniem o krytyce historycznej Biblii zapoznal sie pan z najnowsza, dokladnie dotyczaca Pana tematu, praca Ehrmanna \\\"Misquoting Jezus\\\", a jesli tak, to dlaczego wyrzuca Pan wszystkich podanych przez niego w porzadku diachronicznym krytykow NT - poza swoj artykul?

Na razie uwazam prace za nie spelniajaca elementarnych wymogow naukowosci (punkty 1, 2), posiadajaca braki merytoryczne (punkty 4,6), miejscami po prostu troche nieuczciwa (punkt 3). Zdanie zmienie nie wczesniej, niz po uzyskaniu wyczerpujacych i przekonujacych odpowiedzi na moje zarzuty. Na razie to - niestety - czysta publicystyka, liczaca na latwowiernosc mniej wyedukowanych czytelnikow. Jak Pan chce polemizowac z naukowcami, ktorych prace respektuja wymogi stylu naukowego - przy pomocy publicystyki?

Nie do zrobienia.

 

---
heinrichboll@poczta.onet.pl

 
Nazaret
apalla pią, 17 mar 2006, 18:31:00

Liberalni teolodzy i filozofowie w XVIII/XIX w. negowali istnienie Nazaretu, glownie dlatego, ze Jozef Flawiusz o nim nic nie wspominal, swoim zwyczajem czyniac Nowy Testament winnym, dopoki nie wykaze niewinnosci przy pomocy zrodel zewnetrznych. Choc milczenie Flawiusza samo w sobie niczego nie dowodzilo, poniewaz nie pisal on przewodnika po Galilei, a Nazaret był niewielka mieściną.

Obecnie dysponujemy starożytnymi wzmiankami o Nazarecie. Najstarszą odkryto w 1962 roku w Cezarei Nadmorskiej w postaci inskrypcji mówiącej, że kapłani z porządku Elkalira uczynili Nazaret swoim domem. (Paul Barnett, Behind the Scenes of the New Testament, IVP, 1990, s. 42). Hegezyp w II wieku pisal o krewnych Jezusa z Nazaretu, kiedy opowiada o prześladowaniach za Domicjana (81-96 n.e.), a cytuje go Euzebiusz z Cezarei w swojej Historii Kościoła (t.3, 19, 20:1-6). W czasie prześladowań za Decjusza (249-251) chrześcijański męczennik Conon powiedział w czasie przesłuchania, że jest z potomków rodziny Chrystusa z Nazaretu w Galilei (Euzebiusz z Cezarei, Historia Kościoła, t. 1, 7:13-14). Nie musze dodawac, ze swiadectwo Euzebiusza bylo dla krytykow niewystarczajace, bo wierzyl, ze Jezus byl Synem Bozym :)

Zdaniem archeologów Nazaret był zamieszkany już od VII wieku p.n.e. (Meyers and Strange, Archeology, the Rabbis, and Early Christianity, Abingdon:1981, s.56-57; Galyaah Cornfeld, Archaeology of The Bible Book by Book, Harper and Row 1976, s. 284)

Wykopaliska prowadzili tam franciszkanie, najpierw Prosper Viaud, a potem Bellarmino Bagatti. Odkryli między innymi resztki domu identyfikowanego z miejscem, gdzie wychował się Jezus ze względu na świadczące o tym inskrypcje datowane na połowę I wieku. Stoi tam kościół zbudowany przez krzyżowców, a przed nim stał tam kościół bizantyjski, pod którym znaleziono pozostałości sprzed IV wieku, które świadczą iż było to miejsce nabożeństw wczesnych chrześcijan, w tym baptysterium w podłodze pokrytej mozaiką, na której widnieje imię diakona Conona z Nazaretu.

W latach 1990tych pracowali tam Stephen Pfann i Ross Voss z Center for the Study of Early Chistianity. Odkryli między innymi szpital oraz prasę winną, fundamenty kilku wież, tarasy służące do uprawy oraz kamieniołom.

Nazaret był niewielką mieściną, ale jego mieszkańcy nie byli zacofanymi wieśniakami. Zapewne znali oprócz aramejskiego przynajmniej grecki, ze wzgledu na bliskosc Seforis. Zaledwie 6 km od Nazaretu odkryto niedawno duże miasto Seforis, które Nazaret zapewne zaopatrywał w jedzenie. Doznało ono zniszczenia w 4 r.p.n.e. i wymagało odbudowy, dlatego jest prawdopodobne, ze Jozef i Jezus pracowali tam jako cieśle.

Alfred Palla

 
Krytycy Nowego Testamentu
gradzik@gmx.de nie, 19 mar 2006, 17:01:11
Przed kilkudziesieciu laty studiowalem na wydziale teologicznym zagadnienie wiarygodnosci informacji  zawartych w Starym jak i Nowym Testamencie.  Ze zdziwieniem odkrylem wowczas, ze wsrod wykladowcow tego tematu az roi sie od ludzi kwestionujacych wiele z podanych w Biblii faktow historycznych, geograficznych,  itp. Modne bylo wowczas wsrod teologow, a dzisiaj jest jeszcze bardziej, powtarzanie roznego rodzaju pogladow atakujacych przekaz biblijny. Za naukowe uchodzilo to, co napisal ten i ow autorytet - znawca zagadnienia. Dzisiaj mamy do czynienia z cala masa odkryc archeologicznych, obalajacych wiele z tych pogladow. Konkretne odkrycia archeologiczne z uwagi na ich empiryczny charakter maja znacznie wieksza wartosc naukowa, od domnieman ludzi, ktorym zabraklo wiary w fakt, ze \\\"cale Pismo od Boga jest natchnione\\\" (2Tm 3:16).

Z wielka satysfakcja przeczytalem ksiazke dr A.Palli, pt. Sekrety Biblii, ktory nawiazujac do dokonanych w miedzyczasie licznych odkryc archeologicznych, wyraznie wykazal prawdziwosc wielu faktow wspomnianych w Biblii,  a podwazanych przez owych uczonych - teologow.   W zderzeniu faktow archeologicznych z modnymi opiniami niektorych uczonych wygrywa zdrowy rozsadek, potrafiacy odroznic domniemania od konkretnego dowodu.

Nie pragne polemizowac z pogladami, bo do nich kazdy ma prawo, nawet gdy sa zawieszone  w prozni. Polecam jednak uwazna lekture Sekretow Biblii, bo moze sie ona przydac w naprawieniu osobistego stosunku do zagadnienia wiary w boze natchnienie Pisma Swietego.

Zwykle kupuje dwa egzemplarze ksiazki, ktora w pierwszym kontakcie oceniam jako dobra. Gdy jednak pozyczylem Sekrety Biblii mojemu znajomemu (ksiedzu), to po przeczytaniu niemal zmusil mnie do wpisania dedykacji, bo nie chcial sie juz z nia rozstac. Ksiazka ta odbudowala w nim zaufanie do tego, co napisali biblijni prorocy i apostolowie. Podobnie zachowal sie moj drugi kolega (tez ksiadz). Autor Sekretow Biblii odwalil kawal dobrej roboty, za co jestem mu niezmiernie wdzieczny.

Ksiazka ta doskonale nadawalaby sie do potraktowania jej jako lektury obowiazkowej we wszystkich seminariach i na wydzialach teologicznych. Lekkie pioro autora sprawia, ze czyta sie ja jednym tchem, i nie trzeba byc teologiem, aby miec przyjemnosc w jej lekturze.






 
Krytycy Nowego Testamentu
montsegur pon, 20 mar 2006, 02:19:21

Mitologie sa cennym zrodlem informacji. Gdyby nie byly, to i Heinrich Schliemann nigdy nie odkopalby Troi. Za \\\"kompas\\\" posluzyla mu mitologia grecka... Zdac sobie jednak warto sprawe z tego, ze mitologia pozostaje mitologia bez wzgledu na to, ile zawiera autentycznych informacji. Archeologia zarowno potwierdza pewne informacje z Biblii, jak i nie potwierdza innych (zupelnie normalna rzecz).

mamy z jednej strony takich, co kwestionuja doslownie wszystko w Biblii, mamy tez i takich, co uznaja niemal wszystko, co biblijne za \\\"fakty historyczne\\\". Ale obydwa te \\\"skrzydla\\\" stanowia zdecydowana mniejszosc wsrod czytajacych i analizujacych Bible. Jej teksty nie musza \\\"dowodzic swej niewinnosci\\\", bo to mogloby byc co najwyzej mozliwe dla osob fizycznych lub osob prawnych, nigdy zas dla tekstow, ktore po prostu podlegaja krytycznej analizie przez nauke.

Z rozbawieniem natomiast czytam polemiki, ktore polegaja nie tyle na polemizowaniu z krytykowanym pogladem, ile na probie podwazania wiarygodnosci osoby go gloszacej. jesli np. glosiciel jakiegos pogladu jest historykiem, to polemista zarzuca mu, ze nie moze on byc wiarygodny, bo nie jest np. teologiem. Gdy zas jest on teologiem, to znow jako argumentu przeciw uzywa sie faktu, ze nie jest historykiem. Jesli zas zdarzy mu sie byc i jednym i drugim, to znow jest \\\"niedobrze\\\", bo np. nie jest on religioznawca. Ale nawet gdyby byl i jednym i drugim i trzecim jednoczesnie, to isc mozna o zaklad, ze zaraz wymienionoby z pol tuzina innych specjalnosci, ktorych dany autor nie reprezentuje...  Czyli: wszystko, byle tylko podwazyc wiarygodnosc autora, bo za pomoca takiej metody pprobuje sie podwazyc slusznosc jego tezy.

Rozumiem zatem, ze i Schliemann nie jest wiarygodny i zadnej Troi nie odkryl ani nie odkopal niczego znaczacego w Mykenach, bo przeciez nie byl on profesjonalnym archeologiem, lecz ledwie... kupcem...  Pasteur tez niczego nie mogl osiagnac w biologii ani medycynie, bo byl chemikiem...

Cheers!!!

 
Krytycy Nowego Testamentu
Rafamael pon, 20 mar 2006, 10:41:23

Zgodzę się z A. Pallą, gdy odpowiada on Heinrichowi Bollowi, iż niedawne odkrycia potwierdziły istnienie małej mieściny o nazwie Nazaret. OK. Mnie tylko zastanawia, czy taka malutka mieścina miała synagogę, jak to czytamy w ewangeliach.

A sprawa druga: proszę wskazać, gdzie w Nazarecie znajduje się góra, z której rzekomo rozwścieczony motłoch chciał strącić Jezusa w przepaść.

Co zaś do krytyki, to jest tak jak pisze przede mną Montsegur. Nawiasem mówiąc nie budzi zdziwienia fakt, że Jezus czynił cuda. W Egipcie była cała rzesza uzdrowicieli, wskrzeszających zmarłych, a krytyka Nowego Testamentu nie zawsze dotyczy samego faktu czynienia cudów, ale interpretacji i sposobu tłumaczenia tekstu.

 

Szukaj

Menu Użytkownika





Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
Nie pamiętasz hasła?

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wszystkich Świętych i Halloween
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Sonda

    Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    1/1: Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    Zdecydowanie tak 83,05%
    Raczej tak 1,66%
    Raczej nie 2,91%
    Zdecydowanie nie 11,65%
    Nie wiem 0,73%

    | 4,266 głosów | 0 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń