Wystąpienie z kościoła to nie sprawa dla sądu cywilnego

wto, 4 kwi 2006, 19:17:34

Autor: Mirosław Miarczyński

Olsztyński sąd odmówił zajęcia się się sprawą mieszkańca Olecka, który postanowił wystąpić z Kościoła katolickiego. Mężczyzna zwrócił się do sądu, gdy proboszcz z jego parafii odmówił mu przyjęcia wniosku o opuszczenie kościoła - informuje RMF FM.

Tego typu spory i wątpliwości powinny być rozstrzygane w oparciu o prawo kanoniczne - twierdzi sąd cywilny, dodając że w takim przypadku zastosowania nie mają żadne przepisy kodeksu cywilnego. Tymczasem Zbigniew Kaczmarek, który deklaruje się jako ateista podkreśla że zwrócił się do sądu w związku ze złamaniem konstytucyjnego prawa do wolności sumienia i wyznania. Teraz zapowiada, że Kurii Biskupiej w Ełku.

Przedstawiciel kurii biskupiej twierdzi jednak, że sprawę można załatwić z prostszy sposób, ponownie składając akt apostazji na ręce proboszcza. - Gdyby ten pan przyszedł drugi raz spokojnie i dalej kategorycznie twierdził, że nie chce być chrześcijaninem, to ksiądz proboszcz na siłę go nie uwiąże - powiedział ksiądz Aleksander Skowroński, dodając że za pierwszym razem proboszcz usiłował skłonić Kaczmarka do przemyślenia swojej decyzji.

Ks. Skowroński podkreśla, że jeśli meżczyzna trwa w swoim zamiarze wystąpienia z Kościoła, jego woli stanie się zadość, podobnie będzie również gdy będzie chciał ponownie zostać katolikiem - będzie wówczas musiał publicznie wyznać swoją wiarę podczas mszy.

To pierwszy tak głośny przypadek oficjalnego wystąpienia z Kościoła Katolickiego w Polsce - podkreślają duchowni. Sam zainteresowany uzasadnia swoją decyzję niekulturalnym zachowaniem księdza, którego wiózł jako taksówkarz. Podkreśla, że od lat jest ateistą a chrzest przyjął jako dziecko, bez udziału własnej woli.


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20060404191734584