Zmartwychwstanie Jezusa: fakt czy fikcja?

nie, 16 kwi 2006, 00:19:26

Autor: Alfred Palla

Wielu filozofów odrzuca zmartwychwstanie Jezusa ze względu na światopogląd zakładający a priori, że taki nadprzyrodzony fenomen jak zmartwychwstanie jest niemożliwy, ponieważ jest... nadprzyrodzony. Nie jest to jednak naukowe rozumowanie, lecz przejaw bigoterii, przed którą sceptycyzm czy ateizm bynajmniej nie chronią.

Historycy, gdy nie ulegają nienaukowym sentymentom, starają się unikać konstruowania historii według swych przekonań, badając źródła przy pomocy historycznej metodologii. Proces stosowany przez historyków w badaniu starożytnych źródeł pozwala wymienić przynajmniej dziewięć faktów dotyczących życia Jezusa, które są tak dobrze poświadczone, że wszyscy uczeni zorientowani w temacie akceptują je jako historyczne:

Jezus zmarł na krzyżu.

Pochowano Go w ogólnie znanym miejscu.

Jego śmierć załamała wiarę uczniów w to, że był Mesjaszem.

Grób, w którym Go złożono, był pusty trzeciego dnia po śmierci.

Uczniowie byli przekonani, że widzieli Jezusa zmartwychwstałym w ciele z krwi i kości.

Wiara w Jego zmartwychwstanie przemieniła ich z ludzi zalęknionych i zagubionych w śmiałych apostołów.

Pod wpływem podobnego doświadczenia nawet sceptycy, jak Jakub, czy wrogowie chrześcijaństwa, jak Szaweł, stali się chrześcijanami.

Większość apostołów zginęła męczeńską śmiercią z powodu swej wiary w zmartwychwstanie Chrystusa.

Zmartwychwstanie Jezusa było centralną nauką pierwszych chrześcijan, obecną w najwcześniejszych wyznaniach wiary.

Zmartwychwstanie Jezusa jest nie tylko najbardziej satysfakcjonującym wyjaśnieniem zagadki pustego grobu, ale jest też najlepiej poświadczonym wydarzeniem starożytności! Biblista dr Gary Habermas wyznał: „Pomimo że próbowałem, nie znalazłem drugiego tak dobrze poświadczonego wydarzenia w starożytnej historii.”i E. M. Blaiklock, profesor historii z Auckland University, napisał: „Jako historyk mogę powiedzieć, że życie, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa są poświadczone znacznie lepiej niż większość faktów historii starożytnej.”ii Lionel Luckhoo, jeden z najlepszych prawników XX wieku, po wieloletniej analizie wszystkiego, co dotyczy zmartwychwstania Jezusa, oświadczył: „Nie mam wątpliwości, że dowody na zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa są tak przekonujące, że należy przyjąć to wydarzenie jako nie podlegający wątpliwości fakt.”iii

Największym dowodem na to, że Jezus Chrystus zmartwychwstał i żyje jest Jego prowadzenie, którego doznają ci, którzy Mu służą. Przekonałem się o tym sam, gdy w rezultacie studiowania Biblii, zwłaszcza zawartych w niej proroctw, zarzuciłem swoje ateistyczne zapatrywania i zwróciłem się do Chrystusa, prosząc Go, aby stał się moim Zbawicielem i Panem. Jezus zmienił moje życie na lepsze, dlatego zachęcam każdego, kto tego jeszcze nie uczynił, aby uklęknąć i zaprosić Jezusa do swego życia jako Pana i Zbawiciela. Pismo Święte tak o Nim powiada: Mając więc wielkiego arcykapłana, który przeszedł przez niebiosa, Jezusa, Syna Bożego, trzymajmy się mocno wyznania. Nie mamy bowiem arcykapłana, który by nie mógł współczuć ze słabościami naszymi, lecz doświadczonego we wszystkim, podobnie jak my, z wyjątkiem grzechu. Przystąpmy tedy z ufną odwagą do tronu łaski, abyśmy dostąpili miłosierdzia i znaleźli łaskę ku pomocy w stosownej porze (Hbr.4:14-16).

Jezus cierpiał i zmarł, niosąc na sobie nasze grzechy, dlatego Jego ranami możemy być uleczeni, jak napisał prorok Izajasz: Wzgardzony był i opuszczony przez ludzi, mąż boleści, doświadczony w cierpieniu jak ten, przed którym zakrywa się twarz, wzgardzony tak, że nie zważaliśmy na niego. Lecz on nasze choroby nosił, nasze cierpienia wziął na siebie. A my mniemaliśmy, że jest zraniony, przez Boga zbity i umęczony. Lecz on zraniony jest za występki nasze, starty za winy nasze. Ukarany został dla naszego zbawienia, a jego ranami jesteśmy uleczeni. Wszyscy jak owce zbłądziliśmy, każdy z nas na własną drogę zboczył, a Pan jego dotknął karą za winę nas wszystkich. Znęcano się nad nim, lecz on znosił to w pokorze i nie otworzył ust swoich, jak jagnię na rzeź prowadzone i jak owca przed tymi, którzy ją strzygą, zamilkł i nie otworzył swoich ust. Z więzienia i sądu zabrano go, a któż o jego losie pomyślał? Wyrwano go bowiem z krainy żyjących, za występek mojego ludu śmiertelnie został zraniony. I wyznaczono mu grób wśród bezbożnych i wśród złoczyńców jego mogiłę, chociaż bezprawia nie popełnił ani nie było fałszu na jego ustach. (Iz.53:3-9).

Ewangelie, a także Całun Turyński świadczą, że Jezus umarł i zmartwychwstał. Ci, którzy zaprosili Jezusa do swego życia, wiedzą, że Chrystus żyje i wstawia się za nami: „A jeśliby kto zgrzeszył, mamy orędownika u Ojca, Jezusa Chrystusa, który jest sprawiedliwy. On ci jest ubłaganiem za grzechy nasze, a nie tylko za nasze, lecz i za grzechy całego świata.” (1J.2:1-2).

Wielu chrześcijan wyobraża sobie Jezusa jako Dzieciątko na rękach matki lub jako ukrzyżowanego Chrystusa, a więc bezbronnego i zdanego na łaskę innych. Nowy Testament ukazuje Go przede wszystkim jako Syna Bożego, który pokonał śmierć, oręduje za nami w niebie i przyjdzie powtórnie jako Król królów i Pan panów, aby zabrać nas z sobą do nieba: Niechaj się nie trwoży serce wasze; wierzcie w Boga i we mnie wierzcie! W domu Ojca mego wiele jest mieszkań; gdyby było inaczej, byłbym wam powiedział. Idę przygotować wam miejsce. A jeśli pójdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę znowu i wezmę was do siebie, abyście, gdzie Ja jestem, i wy byli. (J.14:1-3).

Pan Jezus obiecał, że wzbudzi zmarłych oraz przemieni sprawiedliwych, którzy żywo doczekają Jego przyjścia, aby zabrać wierzących do swojego królestwa. Nie daj się okraść z radości i pewności zbawienia jaką możemy mieć w Jezusie za sprawą ludzkiej filozofii, która nie oferuje niczego poza wątpliwościami i niepewnością. Bóg ma dla nas cos pewniejszego. Apostoł Paweł napisał: A nie chcemy, bracia, abyście byli w niepewności co do tych, którzy zasnęli, abyście się nie smucili, jak drudzy, którzy nie mają nadziei. Albowiem jak wierzymy, że Jezus umarł i zmartwychwstał, tak też wierzymy, że Bóg przez Jezusa przywiedzie z nim tych, którzy zasnęli. A to wam mówimy na podstawie Słowa Pana, że my, którzy pozostaniemy przy życiu aż do przyjścia Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy zasnęli. Gdyż sam Pan na dany rozkaz, na głos archanioła i trąby Bożej zstąpi z nieba; wtedy najpierw powstaną ci, którzy umarli w Chrystusie, potem my, którzy pozostaniemy przy życiu, razem z nimi porwani będziemy w obłokach w powietrze, na spotkanie Pana; i tak zawsze będziemy z Panem. (1Ts.4:13-17).

Powyższy tekst jest jednym z serii fragmentów książki "Całun turyński jednak autentykiem w świetle najnowszych odkryć i badań ", udostępnionych serwisowi Kosciol.pl przez jej autora, dr Alfreda J. Pallę. Na naszych łamach prezentujemy kilka obszernych fragmentów tej książki, wydanej przez wydawnictwo Betezda

Książkę "Całun turyński jednak autentykiem w świetle najnowszych odkryć i badań" można kupić w sklep.kosciol.pl

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20060416001926537