Chwalcie łąki umajone...

śro, 24 maj 2006, 01:07:34

Autor: Dariusz W. Andrzejewski

Pieśnią wesela witamy,
O Maryjo, miesiąc Twój!
My Ci z serca cześć składamy,
Ty nam otwórz łaski zdrój.
W tym miesiącu ziemia cała
Życiem, wonią, wdziękiem lśni.
Wszędzie Twoja dźwięczy chwała,
Gdy majowe płyną dni ...

Jak Polska długa i szeroka wedle starej praojców tradycji, odprawiamy, celebrujemy i śpiewamy nabożeństwa majowe. Ileż w nich uroku, ciepła, wzruszenia i modlitewnego skupienia. Wierny polski lud spieszy do swych kościołów, bądź gromadzi się przy Krzyżach przydrożnych, przy figurach, grotach i kapliczkach maryjnych. Dźwięk majowych dzwonów niesie się po wiosennych, zielonych łąkach i ukwieconych polach, wszędzie słychać przejmujący i przepiękny śpiew: "Chwalcie łąki umajone, góry, doliny zielone ...", chwalcie Boga za Maryję, za Matkę, która Polski jest Królową.
Chyba nigdzie na świecie nie ma tak pięknego maja, jak nasz "polski maj"!
O tym właśnie wyjątkowym, polskim maju napisał poeta, Kazimierz Laskowski:
"Nie ma ładniej w żadnym kraju,
Jak w tej mojej wsi o maju,
(...).
Kiedy słonko przejdzie niebem,
Srebrna rosa świeci chlebem,
Kiedy się sadek stroi w wieńce,
Ponad strugą kwitną kaczeńce,
Pod oknami bzy ...
Nie ma ładniej w żadnym kraju,
Jak w tej mojej wsi o maju,
Jak w tej mojej wsi!

(...)
Nie ma ładniej w innych światach,
Jako u nas w niskich chatach
O majowych dniach ...
Gdy to izby wybielono,
Tatarakiem przystrojono,
Gdy się grzędy mienią tęczą,
Kiej już pszczoły rojem brzęczą,
Słowik drze się w krzach ...
(...)
Nie ma nigdzie takich świątek
Wśród królowiąt, czy pamiątek,
Jako w naszej wsi!
Gdy maj stanie pod figurą,
Gdy oblegną ludzie chmurą,
Kiedy nasza pieśń przeleci:
Błogosławże Twoje dzieci
Panieneczko, Ty!
Nie ma nigdzie takich świątek
Wśród królewiąt, czy pamiątek,
Jako w naszej wsi w maju,
Jako w naszej wsi!

Jakże piękna jest ta nasza polska maryjność, tak powszechna, cudowna i niezmiennie żywa, najpiękniejszy miesiąc maj, "miesiąc Maryi", gdy przyroda już w pełni zbudziła się do życia, zazieleniła się wszystkimi odcieniami koloru nadziei i miłości.
Cóż za piekne i "magiczne słowo" – MAJ ... W Słowniku języka polskiego czytamy – "maić", tzn.: przybierać, zdobić coś zielonymi gałązkami, liśćmi, kwiatami; możemy "maić" bramy, ściany naszych domów. Inne hasło w tym samym słowniku – "maik", jest objaśniane jako stary, ludowy zwyczaj witania wiosny, polegający na obnoszeniu po wsiach przystrojonej zielonej gałązki albo drzewka i śpiewaniu tradycyjnych pieśni.

Nieprzypadkowo chyba w tych objaśnieniach pojawia się także słowo "ludowy".
Polski kult maryjny wyrósł przecież z pobożności ludowej, wyrósł z bezgranicznego zawierzenia Matce Bożej, czczonej w niezliczonych wizerunkach słynącymi cudami w naszej Ojczyźnie i w tylu przydrożnych kapliczkach, jak nigdzie na świecie. Właśnie te przydrożne groty, kapliczki i krzyże, na których także umieszcza się obrazek Matki Bożej, każdego roku, każdej wiosny zostają "umajone", czyli udekorowane, upiększane i ozdabiane w tym pięknym i wyjątkowym miesiącu maryjnym, a gromadzący się przy nich polski lud śpiewa "Litanie Loretańskie", śpiewa pieśni maryjne i Apele Jasnogórskie.

Nasz wieszcz narodowy, Adam Mickiewicz w słynnej balladzie "Powrót taty" przejmująco napisał:
"Pójdźcie, o dziatki, pójdźcie wszystkie razem
Za miasto, pod słup, na wzgórek,
Tam przed cudownym klęknijcie obrazem,
Pobożnie zmówcie paciórek.

Tata nie wraca; ranki i wieczory
We łzach go czekam i trwodze;
Wezbrały rzeki, pełne zwierza bory
I pełno zbójców na drodze.

Słysząc to dziatki biegą wszystkie razem
Za miasto, pod słup na wzgórek,
Tam przed cudownym klękają obrazem
I zaczynają paciórek.

Całują ziemię, potem: "W imię Ojca,
Syna i Ducha Świętego,
Bądź pochwalona, Przenajświętsza Trójca,
Teraz i czasu wszelkiego."
Potem: Ojcze nasz i Zdrowaś, i Wierzę,
Dziesięcioro i koronki,
A kiedy całe zmówili pacierze,
Wyjmą książeczkę z kieszonki.

I litaniją do Najświętszej Matki
Starszy brat śpiewa, a z bratem
"Najświętsza Matko - przyśpiewują dziatki -
Zmiłuj się, zmiłuj się nad tatem!"

Matka Najświętsza, zawsze wysłuchuje ufną modlitwę Swoich dzieci. Każdego roku, w miesiącu maju zbieramy się wokół grot, kapliczek i Krzyży przede wszystkim po to, aby wielbić Maryję – Matkę Bożą. Bogate w treść i przesłanie maryjne pieśni jakże pełne są radości, ciepła, miłości, nadziei i doskonale współbrzmią z majową, wiosenną przyrodą, ze śpiewem ptaków i z rytmem naszych serc. W nas samych, w naszym wnętrzu "rodzi się", dokonuje się jakieś wyjątkowe zespolenie tego, "co czuje i co żyje" w jeden wielki hymn uwielbienia.

Kazimierz Wierzyński w wierszu "Kantyczka", nawiązującym do majowej pieśni maryjnej tak napisał:
"Chwalcie łąki umajone,
Góry doliny zielone,
Wielki kościół pod obłokiem,
Brzozową ziemię musującą sokiem,
Drzewa, co na Zielone Świątki
Sprzątają w gałęziach, robią porządki,
I astry i cynie i pierwsze petunie
Gdy rankiem biegną na pierwszą komunię,
I zgiełk w ogrodzie i tulmut w warzywach,
W rzodkiewkach, marchewkach a także
w pokrzywach,
Czerwone ptaki, złociste trzmiele,
Radość wszelkiego stworzenia,
I wiatr na dzisiaj i na niedzielę,
(...)".

Wszystko to dzieje się na wiosnę w przyrodzie, w przepięknym miesiącu maju, na naszej polskiej wsi, w naszej "polskiej zagrodzie", gdzie, mówiąc słowami poety, śp. księdza Jana Twardowskiego; "Pan Bóg jest jak Pan Bóg, pewny i prawdziwy ...".
Ktoś, kto modli się wraz z wiernym ludem przy przydrożnej kapliczce, ktoś kto przemierza wiejskie drogi, lasy i polne ścieżki, ktoś kto choć tylko przystanie na chwilę zamyślenia i zadumy, ten musi się przemienić i nawrócić, stanie się jak małe dziecko, jak "Boże dziecko" - czyste, dobre, szlachetne i pokorne ...
Za poetką Ludwiką Błażejowicz należałoby w tym miejscu powtórzyć "Litanię dziecka":
"Matko dzieci oczekiwanych – zapełnij nimi domy nasze.
Matko dzieci w bezgłośnym lęku błagających o życie – ratuj ich.
Matko dzieci smutnych i głodnych – podziel Swe serce jak bochen chleba.
Matko dzieci bitych przez pijanych ojców – daj im opamiętanie, niech zatrzymają podniesioną rękę.
Matko dzieci zrozpaczonych, zapłakanych – otrzyj ich łzawiące oczy.
Matko dzieci kalekich i chorych – ulecz ich choroby.
Matko dzieci nerwowych i nie lubianych – ożyw ich dusze by były uśmiechnięte.
Matko schronisk, poprawczaków, izb dziecięcych – daj im domy rodzinne.
Królowo Rodzin daj zdrowie naszym rodzinom".

W tym pięknym miesiącu maju przychodzimy do Maryi, do naszej Matki i Królowej, tyleż mamy próśb, potrzeb i intencji; Ojczyzna ciągle w potrzebie, za Kościół trzeba nam się modlić, za Jego pasterzy, polska rodzina stoi "na rozdrożach", nasza młodzież gdzieś się nam "pogubiła", trzeba nam ładu, pojednania i "porządku społecznego". Maryjo, Boża Rodzicielko, Polski Królowo weź w opiekę "polskie dzieci", weź w opiekę "naród cały".
Za Juliuszem Słowackim odważnie wołajmy:
"Słuchaj nas Matko Boża,
to ojców naszych śpiew,
wolności błyszczy zorza,
wolności bije dzwon, wolnego ludu śpiew
zanieś przed Boga tron".
Niech się tak stanie ... !


o. Dariusz W. Andrzejewski CSSp
z Montrealu w Kanadzie

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20060515130734854