Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Jedność w Chrystusie... więc czemu jesteśmy podzieleni i czemu nie bronimy naszej wiary

Ostatnio miotają mną przemyślenia czemu my chrześcijanie, uczniowie i słudzy Jezusa Chrystusa nie potrafimy sie pojednać... jestem wstanie zrozumieć że na przestrzeni dziejów różnice jakie narosły miedzy poszczególnymi obrządkami/wyznaniami są trudne do przezwyciężenia, ale było mnóstwo ludzi którzy pokazali żę mimo wszystkich różnic (tj. wyznania, różnic w liturgi czy też poprostu na gruncie rozumienia natury Chrystusa i w ogóle Trójcy Świętej) jesteśmy w stanie zjednoczyć sie w jeden Kościół powszechny.


Przykładem jest największy autorytet współczesnego chrześcijaństwa (zachodniego) czyli Jan Paweł II (Wielki) którego oddanie Chrystusowi było tak wielkie że w oczach zwykłych katolików stał sie święty już za życia, zaś dla innych był autorytetem moralności (nawet dla niewierzących czy innowierców), niestrudzenie chciał pojednać braci w Chrystusie, jego liczne spotkania z najwyższymi duchownymi z siostrzanego kościoła prawosławnego (np. Patriachą Ekumenicznym w Konstantynopolu) jak i z przywódcami (tytularnymi czy też faktycznymi) duchownymi innych kościołów, i choć nigdy nie dane było mu spotkać sie z Patriachą Rosji i Wszechrusi Aleksiejem, mimo wielu starań (ten był jednym z niewielu którzy nie spotkali sie osobiście z Janem Pawłem II) to dokonał on kroku milowego w dziele jednoczenia kościoła, który miejmy nadzieje kiedyś znowu bedzie jednoscią.

Rani mnie też gdy czytam na różnych forach (choćby na forum kosciol.pl w jednym z postów ) kłótnie dogmatyczne moich braci Katolików z braćmi Protestantami (sam jestem katolikiem obrządku łacińskiego) na takie błache tematy jak zwierzchność papieża nad Kościołem (choć już w starożytności mówili na Biskupa Rzymu pierwsszy spośród równych), co zresztą moim zdaniem w dzisiejszych czasach jest najmniej ważne, ważne jest byśmy jest to byśmy zjednoczyli sie i stawili czoło fali laicyzmu i relatywizmu który spycha wiare do roli "dodatku" do życia i sukcesywnie tłumi wiare w Boga w młodym pokoleniu.

Pamietajcie bracia w Chrystusie w jedności siła , w jednym niepodzielonym kościele tak jak chciał tego nasz Pan i Zbawiciel JEZUS CHRYSTUS.

Nie dajmy wyrwać naszych korzeni, bo choć jesteśmy różnymi gałęziami to ciągle jesteśmy częścią jednego drzewe, jeśli uschną gałęzie to kto wykarmi drzewo,z drugiej strony jeśli wyrwą nasze korzenie to kto da drzewu wode.


Opcje Artykułu

Jedność w Chrystusie... więc czemu jesteśmy podzieleni i czemu nie bronimy naszej wiary | 39 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Jedność w Chrystusie... więc czemu jesteśmy podzieleni i czemu nie bronimy naszej wiary
dawid1976 śro, 18 paź 2006, 09:40:02
Według Protestantów/Ewangelików Kościół jest pojednany bo jego Głową jedynie jest Chrystus, podzielenie Kościoła na wyznania to normalna rzecz, tak długo jak uznaję się jedność Jednego Ciała Chrystusowego którym są wszystcy wierni.

Mi się raczej wydaje że kiedy Katolicy wzywają o jedność, sami powinni się dobrze zastanowić dlaczego sądzą że tej jedności nie ma, bo wszystko jest kwestią spojżenia. Jak widać wyraźnie, komuś belka do oka wpadła.

---
Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy - niech będzie przeklęty! APOSTOŁ PAWEŁ

 
Jedność w Chrystusie... więc czemu jesteśmy podzieleni i czemu nie bronimy naszej wiary
mateuszwroc śro, 18 paź 2006, 11:03:05
jesteśmy w stanie zjednoczyć sie w jeden Kościół powszechny.

Ale Kościół jest jeden. Tym Kościołem powszechnym jest Kościół katolicki. A to, że prawosławni czy protestanci odeszli od niego, to już inna sprawa.

---
"Nikt nie może się zbawić, jeżeli nie trwa w łonie Kościoła katolickiego i w łączności z nim." Sobór Florencki

 
Jedność w Chrystusie... więc czemu jesteśmy podzieleni i czemu nie bronimy naszej wiary
montsegur śro, 18 paź 2006, 13:30:26

Jeśli kwestie doktrynalne, dogmatyczne, organizacyjne i liturgiczne dzielą chrześcijan, to wniosek z tego prosty: nie da się zjednoczyć chrześcijan ani doktryną, ani dogmatem, stylem organizacji ani liturgią. Można jedynie wznieść sią ponad tymi różnicami i po prostu uznać, że już jesteśmy jednym kościołem na tej zasadzie, że wszyscy uważamy się za chrześcijan. Reszty dokonać mogą  tylko  biedawspólny wróg i charyzmatyczny i zdolny lider. Te czynniki stworzą podstawę, na której uda się chrześcijan zorganizować. Bez tego gadanie o jedności jest próżne i szkoda na nie czasu.

Cheers!!!

 
Jedność w Chrystusie... więc czemu jesteśmy podzieleni i czemu nie bronimy naszej wiary
Bartek.D sob, 21 paź 2006, 21:37:00
"ŁAł".. Czytam i jestem zdumiony. To, co wypisuje Mateusz to jakaś totalna paranoja. Czasami się ciebie boje. Jak brat w Chrystusie napominam cię i proszę abyś zakończył ową demagogię, gdyż ona nic z KRK nie ma wspólnego, raczej z lefebrą.

PS. Mateusz nie ma za grosz kultury. Po ostatnich wpisach na księgę gosci PEA Słupsk stwierdził to nawet pastor.
Zapraszam www.luteranie.pl/slupsk   - jestem administratorem owej strony

 

Szukaj

Menu Użytkownika





Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
Nie pamiętasz hasła?

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wszystkich Świętych i Halloween
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Sonda

    Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    1/1: Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    Zdecydowanie tak 83,05%
    Raczej tak 1,66%
    Raczej nie 2,91%
    Zdecydowanie nie 11,65%
    Nie wiem 0,73%

    | 4,266 głosów | 0 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń