Niecodzienne wydarzenia w słupskiej parafii luterańskiej

sob, 7 kwi 2007, 09:34:47

Autor: Bartek

Godzina 17-30 rozpoczyna się nabożeństwo Wielkiego Piątku ołtarz i ambona są nakryte czarnym materiałem na znak żałoby po ukrzyżowanym Zbawicielu. Nabożeństwo szczególnie ważne w pobożności ewangelickiej, bowiem każdy ewangelik patrzy na życie przez pryzmat krzyża (słynna teologia krzyża).

Przywitanie, pieśń, liturgia wstępna, czytania Bożego Słowa i odpowiedź na nie w postaci Wyznania Nicejsko-Konstantynopolitańskiego. Podczas „Bóg z Boga, światłość ze światłości (...)” Otwierają się drzwi, a że było silne słońce słońce z impetem wpadło do wnętrza świątyni niczym światło, które wylewa Duch św. Wchodzi katolicki ksiądz, klęka, czyni znak krzyża i wychodzi. Pastor z ogólnego zaskoczenia pomylił kolejność artykułów w Wyznaniu Wiary. No nic, myślimy sobie. Może się wystraszył... Śpiewamy kolejną z wyznaczonych pieśni. Znów otwierają się drzwi, wpada ksiądz i biegnie to ołtarza, a raczej do miejscu, gdzie siedział pastor, przez chwile rozmawiają, wierni zaś kontynuują śpiew. Milkną organy i na czele „pochodu” wchodzi katolicki ksiądz. Wszyscy wierni z naszego kościoła zaniemówili ze zdziwienia. Gdzieś w tłumie widać krzyż z naszym Zbawcą. Ks. Jan Giriatowicz (KRK) podziękował luteranom za przyjęcie i powiedział „Moi drodzy! Jesteśmy w kościele ewangelicko-augsburskim. Dziś luteranie obchodzą Wielki piątek podobnie, jak my. Pamiętajcie, ze to tez jest kościół Jezusa Chrystusa i należy się szacunek.Przechodzą obok tej świątyni tez należy pochylić głowę, ściągnąć czapkę”, po czym oddano głos pastorowi. Na twarzy pastora rysowało się miłe zaskoczenie. Ksiądz wprowadził wiernych katolickich w temat „Święta Wielkanocne w kościele luterańskim”, co spotkało się ze entuzjazmem uczestników drogi krzyżowej. Na koniec krótkiego, ale tak wymownego spotkania zmówiliśmy Modlitwę Pańską wraz z aklamacją „Albowiem Twoje jest(...)”. Księża uścisnęli sobie ręce. Wymienili uśmiechy i lud procesyjnie udał się do kolejnych stacji drogi krzyżowej. My zaś zaśpiewaliśmy niedokończoną zwrotkę pieśni i wysłuchaliśmy pięknego zwiastowania naszego miejscowego pastora.

Nie jestem skory do wzruszeń, ale ta miła wizyta w naszym zborze spowodowała to, że do moich oczu napłynęły łzy. Modląc się słowami Pater Noster, jak nigdy dotąd czułem, że wszystkie denominacje należą do jednego KOŚĆIOŁA JEZUSA CHRYSTUSA. Słowa ewangelickiej pieśni „Myśmy pod krzyżem żeśmy się zebrali, połączył wszystkich nas Jezusowy krzyż” nabrały w Piątek szczególnego znaczenia. Są na świecie kościoły pełne miłości i szacunku

Link: Parafia Ewangelicka w Słupsku

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20070407093447990