Dawkins w "Przekroju" wprowadza w bład

sob, 16 cze 2007, 14:47:14

Autor: Mateusz Markiewicz

Czytając dzisiaj w "Przekroju" wywiad z Richardem Dawkinsem znalazłem karygodny błąd w wypowiedzi kogoś, kto kreuje się na speca w obalaniu istnienia Boga. Chodzi o następującą wypowiedź: "Papież Jan Paweł II nie był kreacjonistą – na spotkaniach z naukowcami uznał ewolucję i poświęcił temu osobny list. To był jego osąd, niepodważalny. Każdy katolik, który występuje przeciwko ewolucji, podważa dogmat o nieomylności papieża.". Dwa ostatnie zdania zawierają błędne rozumienie dogmatu o nieomylności papieża. Redakcja "Przekroju" oczywiście nie napisała pod wywiadem, że ich rozmówca się myli. Bo po co. Lepiej wprowadzać ludzi w błąd odnośnie nieomylności papieża, albo utwierdzać ich w nim. W mojej polemice ominę oczywistą nieuczciwość stwierdzenia, jakoby Kościół przyczynił się do rozpowszechnienia AIDS w Afryce zabraniając używania prezerwatyw. Kościół głosi "Nie cudzołóż!". Jest to jedyna niezwodna technika chroniąca przed zakażeniem wirusem HIV. Ale ten temat nadaje się na kompletnie inny artykuł, o odkłamywaniu stereotypów sianych przez lewicę.



Tak więc pozwolę sobie wrócić do błędu, który zainspirował mnie do napisania tej polemiki. Sobór Watykański I w Konstytucji Dogmatycznej Pastor Aeternus naucza: "My zatem, wiernie zachowując tradycję otrzymaną od początku wiary chrześcijańskiej, na chwałę Boga, naszego Zbawiciela, dla wywyższenia religii katolickiej i dla zbawienia narodów chrześcijańskich, za zgodą świętego soboru, nauczamy i definiujemy jako dogmat objawiony przez Boga, że gdy biskup Rzymu przemawia ex cathedra, to znaczy, gdy wykonując urząd pasterza i nauczyciela wszystkich chrześcijan, na mocy swego najwyższego apostolskiego autorytetu określa naukę dotyczącą wiary lub moralności obowiązującą cały Kościół, dzięki opiece Bożej obiecanej mu w osobie św. Piotra, wyróżnia się tą nieomylnością, w jaką boski Zbawiciel zechciał wyposażyć swój Kościół dla definiowania nauki wiary lub moralności. Dlatego takie definicje biskupa Rzymu - same z siebie, a nie na mocy zgody Kościoła - są niezmienne." (Sobór Watykański I, Sesja IV)

Na podstawie tego tekstu każy, kto umie czytać ze zrozumieniem, jest w stanie poznać katolicką naukę na temat nieomylności papieża. Otóż papież jest nieomylny, gdy:

Czy wypowiedź papieża w sprawie teorii ewolucji spełnia wszystkie kryteria? NIE. Nie spełnia kryterium nauki dotyczącej wiary lub moralności. Papież nigdy nie czieszył się i cieszyć nie może nieomylnością w sprawach nauki. Ponadto papież wyraził tylko swój pogląd iż "teoria ewolucji jest czymś więcej niż hipotezą". Jest to zdanie zgoła dalekie od narzucenia konkretnej opinii. Papież nie wypowiadał się ex cathedra, nie zobowiązywał całego Kościoła do przyjęcia teorii ewolucji. Tak więc wypowiedź papieża nt. ewolucji nie była nieomylna. Nie spełniała nawet jednego kryterium. Wniosek? Wypowiedź nie była nieomylna, a Richard Dawkins wprowadza czytelników w błąd. Podstawą błędnego rozumienia nieomylności papieża jest nieznajomość treści dogmatu. Przecież żaden sobór nie stwierdziłby dogmatycznie, że papież jest nieomylny 24 godziny na dobę. To byłoby irracjonalne.

Dlatego zwracam się z apelem do wszystkich, którzy będą się wypowiadać na temat nieomylności papieża. Przecytajcie najpierw "Pastor aeternus", albo samo definicję dogmatu. Dowiadując się prawdziwego rozumienia nieomylności papieża przez katolików można uniknąć błędów. Chyba, że ktoś chce celowo w nie wprowadzać.

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20070616144715774