Unieważnienie małżeństwa i fałszywe zeznania

pon, 30 lip 2007, 22:20:32

Autor: leonin

Jestem w trakcie sprawy o unieważnienie małżeństwa, a właściwie już po z orzeczeniem sądu, iż moje małżeństwo uważa się za ważnie zawarte. Przyznaje, że wyrok ten jest dla mnie krzywdzący, ponieważ moja była żona wraz ze swoją matką wyparły się pod przysięgą wszystkiego i dodatkowo złożyły fałszywe zeznania, które stawiają mnie w złym świetle i dają podstawę do potwierdzenia ważności tego małżeństwa. Wyrok jest dla mnie krzywdzący ponieważ mam świadomość, iż to właśnie zło przeważyło w tej sprawie (mam na myśli oszczerstwa i kłamstwa stron, o których wspomniałem wyżej).

Dodatkowo obie te kobiety nie dochowały tajemnicy sprawy i opowiedziały wszystko naszym nieletnim dzieciom, które w trakcie rozmowy telefonicznej poinformowały mnie o tym (posiadam również fragment nagranej rozmowy). Wiem, że mam prawo odwołać się do wyroku sądu w ciągu 15 dni jednakże jestem prawdę mówiąc załamany przebiegiem tej sprawy. Nie wiem czy jest jakikolwiek sens pisania i wyjaśniania po raz kolejny tego, co przecież juz wyjaśniałem wcześniej na sprawie - skoro i tak sąd nie wierzy mi, tylko mojej byłej żonie (jesteśmy po rozwodzie cywilnym, o który zresztą wystąpiła moja żona twierdząc, że mnie nie kocha- natomiast tutaj twierdzi nadal, że kocha mnie bardzo).

Nie jestem w stanie udowodnić wszystkiego, ponieważ nie wynosiłem wszystkich problemów poza nasz dom, jedynie najbliższa rodzina o nich wiedziała. Nie będę opisywał powodów ani okrucieństw mojej byłej żony, jakich się dopuściła, a nawet nie powinienem z uwagi na całą powagę sprawy, jednak jest mi strasznie przykro, że uszło jej to płazem i wyparła się wszystkiego a w efekcie sąd uwierzył właśnie jej.

Bardzo zależy mi na tym unieważnieniu, ponieważ założyłem juz swoją rodzinę, tym razem z pełną dojrzałością i odpowiedzialnością. Mam ukochanego synka, dziecko, którego tak pragnąłem, a którego juz nie chciała dać mi moja była żona.....bo po prostu nie chciała juz więcej dzieci!!! Jestem zdruzgotany i bezradny, kompletnie nie wiem co robić dalej i jak przekonać sąd, iż strona pozwana kłamie i jest w tym bezwzględna. Dodatkowo mieszkam poza granicami kraju, co również w tej sytuacji jest dla mnie utrudnieniem w prowadzeniu całej tej sprawy ( z tego tez powodu nie mogłem być obecny na odczytaniu zeznań , odbierając sobie tym samym możliwość odwołania się do zeznań żony i sprzeciwu).

Proszę o jakąś radę, wskazówkę, bo kompletnie nie wiem co robić dalej. Pozwana tryumfuje teraz, że nie udało się mi (czego życzyła mi od samego początku twierdząc, że zrobi wszystko aby tylko mnie zniszczyć i zatruć mi życie...i najgorsze w tym wszystkim, że jej się udaje) Proszę o radę.



Odpowiedź;

W przypadku, gdy I Instancja orzeknie, iż nie udowodniono nieważności małżeństwa, stronom procesowym przysługuje prawo wniesienia apelacji. Prawo Kanoniczne również zaopatrza strony, które czują się pokrzywdzone niesprawiedliwym wyrokiem innymi środkami prawnym jaki są m. in skarga o nieważność wyroku. Zastosowanie jednak tego narzędzia prawnego, może mieć miejsce tylko w ściśle określonych sytuacjach np. odmówienia prawa do obrony.


W Pana przypadku, radzę skorzystać z prawa wniesienia apelacji. Na stopniu apelacyjnym przysługuje Panu wniesienie dodatkowego(nowego) tytułu nieważności (który należy w sposób zasadny umotywować).


Zasadniczo w II Instancji sprawa rozpatrywana jest od początku, więc istnieje szansa powołania nowych świadków, złożenia wyjaśnień, zasięgnięcia ewentualnie opinii biegłego psychologa. Sprawę rozpatruje nowy skład sędziowski, który również może wyrobić sobie inne przekonanie na temat ważności/nieważności zawartego małżeństwa.

Mgr lic prawa kanonicznego Małgorzata Baran


Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20070727102031315