Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Zostać wychowanym jako Żyd w Izraelu, czy Chrześcijanin w Belgii?

Ruth Eglash pisze dla Jerusalem Post o przeprawie francuskiej imigrantki żydowskiego pochodzenia, która prowadzi walkę o przyznanie prawa do opieki nad dzieckiem ze swoim byłym mężem. Wkrótce dowie się, czy Sąd Najwyższy zezwoli na to, aby mogła dalej wychowywać swojego ośmioletniego synka jako ortodoksyjnego Żyda, czy też będzie musiała oddać go w ręce jego ojca – osoby nie będącej Żydem, który w Belgii wychowa go według zasad religii chrześcijańskiej.



Ronite Bitton, która dwa lata temu skorzystała z prawa do osiedlenia się w Izraelu przysługującym osobom pochodzenia żydowskiego, już od ponad pięciu lat walczy o utrzymanie prawa do opieki nad swoim synem Michael’em. Przez ostatnie pół roku wdała się w prawdziwą bitwę mającą na celu powstrzymać ekstradycję jej syna z Izraela do Europy i oddanie go pod opiekę jego ojca.

“Czuję sie bezsilna, nie mogę spać po nocach” - powiedziała w czwartek reporterowi „Jerusalem Post” w poruszającym wywiadzie Ronite Bilton. Pisałam w tej sprawie do premiera i prezydenta Izraela prosząc o podjęcie działań doraźnych mających na celu wstrzymanie egzekucji tej decyzji w oparciu o aspekt humanitarny.

Problem leży w tym, że Bitton I jej syn działają wbrew obowiązującej Międzynarodowej Konwencji dotyczącej uprowadzenia dzieci, która została podpisana przez 77 krajów, w tym państwo Izrael. Na podstawie tej konwencji Ronite Bitton pozostaje w stanie oskarżenia o porwanie swojego własnego dziecka oraz uniemożliwienie jego ojcu Panu Francois Georis kontaktu ze swoim synem.

W oparciu o tą konwencję I wyrok belgijskiego sądu, który w 2005 roku przyznał panu Francois Georis prawo do opieki na własnym synem, w kwietniu tego roku sąd w miejscowości Beersheba (Izrael) wydał decyzję, na mocy której, stosując się do prawa międzynarodowego i europejskiego ,Michael musi opuścić swoja matkę i Izrael i wrócić do swojego ojca.

“Michael rozpacza z powodu powrotu do ojca” – powiedziała Ronite Bitton. „Wszystkim dorosłym, których zna powiedział, że nie chce wyjeżdżać z Izraela. Nie chce, aby ktokolwiek zmuszał go do powrotu do Belgii (…) Powiedział, że nie chce chodzić do kościoła, pragnie być Żydem i mieszkać ze swoją matką.”

Bitton twierdzi, że jej proces w Izraelu był przeprowadzony w sposób nieuczciwy. Powiedziała, że w czasie postępowania nie przydzielono jej tłumacza, a sędzia odmówił wysłuchania zeznań jej synka. Powiedziała także, że odebranie dziecku jedynego świata, który zna, spowoduje u niego poważne problemy natury psychologicznej.

„Problem polega na tym, że sądy w sposób zbyt gorliwy przestrzegają Konwencji haskiej dotyczącej porywania dzieci i w zbyt ograniczony sposób interpretują argumenty obrony” – komentuje Rhona Schuz wykładowca i współ-dyrektor Centrum Praw Dziecka i Rodziny przy wyższej szkole prawniczej w Sha’are Mishpat, profesor prawa na Uniwersytecie Bar-llan, która śledzi całą sprawę od kilku ostatnich miesięcy.

„Dziecko przez ostatnie półtora roku otrzymywało skrajnie ortodoksyjne wykształcenie, a półtora roku w życiu dziecka to dość długi okres. Fakt, że ma on być odesłany swojemu ojcu – wyznawcy religii chrześcijańskiej - może spowodować u dziecka zaburzenia psychiczne” – stwierdziła Rhona Schuz, która jest ekspertem jeśli chodzi o międzynarodowe porwania dzieci. „Pod tym względem argumenty zdecydowanie przemawiają na korzyść pani Bitton”.

Schuz wskazała, że istnieje wiele argumentów, które można zastosować odwołując się od wydanej decyzji nakazującej , zgodnie z Konwencja haską, powrót dziecka do ojca. Istnieje, na przykład poważne ryzyko, że oddanie syna ojcu, spowoduje u dziecka szkody o charakterze psychicznym jak również fizycznym. Należałoby też uwzględnić sprzeciw samego chłopca, który nie chce wracać do ojca. Sędzia, jak wiadomo, odmówił bezpośredniego przesłuchania chłopca, chociaż wymagają tego przepisy.

Adwokat reprezentujący ojca chłopca, pan Edwin A. Freedman, odrzucił jednak ten zarzut twierdząc, że nie jest powszechnie stosowaną praktyką w sądownictwie „przesłuchiwanie małych dzieci”. Jest bowiem wielce prawdopodobne, że dziecko takie znajduje się pod wpływem któregoś z rodziców.

Pan Freedman dodał również, że sędzia przychylił sie do prośby pani Bitton, która wnioskowała o to, aby psycholog zbadał jej syna i określił jego stosunek do ojca.

“Psycholog uznał, że stosunki łączące ojca z synem są serdeczne.” – zauważył pan Freedman dodając, że pani Bitton używa forteli, aby odwrócić uwagę od naprawdę istotnych kwestii.

Adwokat ojca dziecka dodał: “Ona [Bitton] zabrała dziecko od ojca, przywiozła go do Izraela i rozpoczęła życie jako ortodoksyjna Żydówka, co odwróciło dotychczasowy styl życia dziecka o 180 stopni. Odmówiła też swojemu synowi prawa do kontaktu z ojcem. Jest to rażące naruszenie Konwencji haskiej”.

Zapytany dlaczego jego zdaniem tak istotnym faktem jest stosowanie się do tej konwencji, skoro oznacza to ekstradycję młodego chłopca i zmuszenie go do przyjęcia innej religii, Freedman odpowiedział: „Większość krajów, dla których nadrzędna zasadą jest poszanowanie prawa, sprzeciwia się aktom międzynarodowego kidnapingu dzieci. Jeśli nie będziemy przestrzegać założeń tej konwencji, nie możemy oczekiwać, aby dzieci, które zostały porwane z Izraela kiedykolwiek do nas powróciły.

Rzecznik Sądu Najwyższego, poinformował nas, że nie może ustosunkować do sprawy pomiędzy panią Bitton a panem Georis’em zanim sędziowie wydadzą ostateczny werdykt.



Zostać wychowanym jako Żyd w Izraelu, czy Chrześcijanin w Belgii? | 14 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
corka pią, 17 sie 2007, 22:04:54
Niech go wychowaja na Czlowieka a nie na "czlowieczka" to juz bedzie dobrze,a jak bedzie madre to dziecko-to samo zdobedzie wiare w Panu.

---
Anita Priv

 
milka pią, 17 sie 2007, 22:23:14
niech chlopczyk zostanie islamczykiem! ;-)
 
  • Ewa pią, 17 sie 2007, 22:31:25
  • milka sob, 18 sie 2007, 16:16:56
  • Ewa sob, 18 sie 2007, 23:34:39
  • Ewa nie, 19 sie 2007, 01:30:00
  • Marek nie, 19 sie 2007, 02:22:44
  • Ewa nie, 19 sie 2007, 21:21:35
  • Marek nie, 19 sie 2007, 22:49:20
  • Ewa pon, 20 sie 2007, 02:44:33
  • Marek pon, 20 sie 2007, 09:46:28
  • Ewa pon, 20 sie 2007, 11:34:41
  • Ewa pon, 20 sie 2007, 12:40:34
  • Ewa nie, 19 sie 2007, 21:23:52

Szukaj

Menu Użytkownika






Nie pamiętasz hasła?

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wszystkich Świętych i Halloween
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Sonda

    Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    1/1: Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    Zdecydowanie tak 83,05%
    Raczej tak 1,66%
    Raczej nie 2,91%
    Zdecydowanie nie 11,65%
    Nie wiem 0,73%

    | 4,266 głosów | 0 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń