Gdzie jest zagrożenie?

pon, 17 wrz 2007, 19:03:07

Autor: Dariusz W. Andrzejewski

Po wakacyjnej przerwie wracam do kanadyjskiej rzeczywistości i ze zdziwieniem czytam miejscową prasę. Jota w jotę przekopiowane wiadomości z niektórych „polskich mediów”, które czytałem w czasie mojego urlopu w kraju. A to, że rządzący w Polsce to tylko się kłócą, a to że „Radio Maryja zagraża jedności Kościoła w Polsce” i jeszcze kilka innych bzdur.

Komu tak bardzo zależy, aby ciągle poniżać nasz kraj, niszczyć wszystko co polskie i ośmieszać naszą Ojczyznę? Wielu moich znajomych w Kanadzie i księży i świeckich zwraca się do mnie z pytaniem; o co znowu chodzi tym „naprawiaczom ładu moralnego”, iż kolejny raz zaatakowali środowisko Rodziny Radia Maryja i ojców redemptorystów? Jak to się ma do słów Sługi Bożego Jana Pawła II, który zwykł powtarzać: „Ja codziennie dziękuję Panu Bogu, że jest w Polsce takie radio, które nazywa się Radio Maryja”? Wychodzi na to, że wszystko co Boże, co polskie, prawe, patriotyczne i szlachetne, spotyka się ze sprzeciwem tych środowisk, które mają w swych rękach medialny oręż.

Miejscowa Polonia, mocno poirytowana tą walką w mediach stawia pytania. Kto tak potrafi dzisiaj zorganizować polskie społeczeństwo, aby w setkach tysięcy spieszyło na Jasną Górę? Kto potrafi tak rozmodlić miliony słuchaczy na całym świecie, jak to czyni katolicka rozgłośnia z Torunia? Komu to dzisiaj przeszkadza i gdzie w końcu jest wolność słowa w demokratycznym społeczeństwie? Jednocześnie miejscowa Polonia Stanów Zjednoczonych i Kanady jest bardzo zaniepokojona postawą „środowiska Katolickiej Agencji Informacyjnej i Tygodnika Powszechnego”! Pytają oburzeni, dlaczego polscy biskupi nie reagują na antypolskie i antykościelne zachowania tych środowisk, dlaczego nikt nie zabierze głosu w sprawie np. „problemu Tygodnika Powszechnego”? Dlaczego bez większego echa i rozgłosu w mediach przeszły słowa Przewodniczącego Episkopatu Polski abp. Józefa Michalika, który stwierdził że „nie ma problemu samego Radia Maryja” i wskazał iż problemy są, ale „występują w innych środkach masowego przekazu”.

Kto zatem stoi za plecami niektórych biskupów i próbuje przemycać swe „judaszowe podszepty”? Komu tak bardzo zależy, aby ciągle siać zamęt i dzielić Kościół na „toruński” i „łagiewnicki”? W końcu komu przeszkadza silna, zjednoczona i katolicka Polska? Czy dyrektywy destrukcji, zamętu, ogłupiania i dzielenia rodzą się w określonych „światłych” środowiskach w Polsce, czy są „importowane” z Zachodu? Manipulacja jakiej podlega polska i polonijna opinia społeczna przybiera na sile i będzie zmasowana w rozpoczętym okresie przedwyborczym. Trzeba mieć dużo wiary i mądrości aby w tym szumie medialnym odnaleźć ziarno prawdy i dokonać trafnych wyborów! Szatan walczy z prawdą i nie przebiera w środkach.

Ostatnim namacalnym tego dowodem jest manipulacja jakiej dopuszczono się przedstawiając fragment wypowiedzi kard. Dziwsza w taki sposób jakby to było stanowisko całego Episkopatu. Tymczasem oficjalne oświadczenie Sekretariatu KEP wyraźnie zdystansowało się od ocen jakie dla celów walki politycznej podjęły publiczne i komercyjne media. To w nich tkwi zagrożenie, bo w nich jest wielka siła oddziaływania na ludzi poddawanych swoistej indoktrynacji. Miejmy nadzieję, że Polacy po raz kolejny pokażą światu, że potrafią odróżniać dobro od zła, ziarno od plew, a prawdę od fałszu i wybierając swój Parlament pomni na wartości chrześcijańskie dokonają właściwego wyboru opierając się temu zagrożeniu.

o. Dariusz W. Andrzejewski CSSp

z Montrealu w Kanadzie

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20070917190308900