Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Minął tydzień: spór o aborcję i cud Papczyńskiego, biskupi chcą dialogu z ludźmi mediów

Ten tydzień upłynął, przynajmniej na naszym serwisie w cieniu, lub jak kto woli w świetle sporu o życie nienarodzonych. Splata się z nim beatyfikacja ojca Papczyńskiego, założyciela Marianów. Nie uszedł naszej uwagi ciąg dalszy sporu o religię w szkole. Ksiądz Stopka, felietonista Gościa Niedzielnego ma dość nadkrytyki Gazet Wyborczej. Ważna była wizyta kardynała Bertone w Polsce. Jaki obraz polskiego Kościoła przekaże on Benedyktowi XVI? Zaczynamy od beatyfikacji w Licheniu.



Papczyński w sukurs nienarodzonym

Media nie pominęły 100 tysięcy ludzi w Licheniu – największej materialnie, polskiej świątyni. Ale fakt, że błogosławiony wskrzesił w łonie matki martwe już dziecko może być zaskoczeniem. A tak właśnie było.

Kiedy Stanisław Papczyński zmarł w 1701 roku w Górze Kalwarii, nikt nie miał wątpliwości, że niedługo zostanie świętym. Proces beatyfikacyjny otwarto w 1767 r. o. Stanisław Papczyński po 306 latach od śmierci został ogłoszony błogosławionym.

Założyciel księży Marianów był postacią nietuzinkową za życia, jest i oryginalny po śmierci. Mawiał: niech mi nie dają spokoju po zakończeniu żywota. I nie dają. Miejsce spoczynku błogosławionego jest oblegane przez tłumy wiernych.

Był spowiednikiem króla Jana III Sobieskiego oraz papieża Innocentego XII, który przed wyniesieniem na tron Piotrowy przebywał w Warszawie jako nuncjusz. Papczyński angażował się mocno w działalność społeczną, potępiając między innymi nadużywanie zasady liberum veto.

Ojciec chrzestny kobiety, która nosiła martwy płód rozpoczął nowennę do ojca Papczyńskiego. Gdy lekarze stwierdzili, że dziecko żyje, uznali, że z punktu widzenia medycyny jest to niewytłumaczalne. Wśród pielgrzymów była rodzina sześcioletniego chłopca spod Ełku, którego uzdrowienie w łonie matki uznano za cud dokonany za wstawiennictwem o. Papczyńskiego.

- Spełnia się pragnienie Sejmu Obojga Narodów, który w 1764 r. prosił Stolicę Apostolską o wyniesienie na ołtarze „cudami słynącego Polaka” - mówił podniośle legat papieski, sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej. Mszę koncelebrował kard. Tarcisio Bertone ze 120 kardynałami, arcybiskupami i biskupami z całego świata.

Polityczne zaangażowanie Papczyńskiego zostało przełożone przez kardynała Bertone na współczesne realia. Kościół nie powinien opowiadać się po żadnej ze stron, ale pozostawia sobie prawo do kształtowania sumienia polityków - mówił w Licheniu watykański sekretarz stanu kardynał Tarcisio Bertone.

Maria Czerw


Ks. Artur Stopka: Drogi Panie Janie. Przecież Pan lepiej ode mnie wie, że to nie obecność nauczania religii w szkole jest zagrożeniem dla wolności

Tak zwrócił się do redaktora Turnaua, niegdysiejszego Jonasza z GN, ks. Artur Stopka, jeden z najbardziej poważanych felietonistów katolickich. Gość Niedzielny nie pierwszy raz wykazuje odwagę stawiając się autorytetom z mediów korporacyjnych. Jest to sygnał, że dialog katolicko-liberalny przeżywa impas. Nie z winy katolików – uważam. Kto dysponuje siłą medialnego przekazu nie chce rozmawiać ze słabszymi. A media katolickie to nic nie znaczący ułamek w świecie mediów, kształtujących opinię społeczną.

Kościół zrozumiał, że aby być słyszanym wystarczająco wyraźnie bez zniekształceń i przemilczeń musi dysponować własnymi mediami. Archidiecezji katowickiej udało się zbudować silne medium: otwarte na liberałów, ale nie tak, by intelektualnie podporządkować się liberalnej retoryce.

Wszyscy biskupi dziwią się nagonce na religię w szkole, ale ksiądz Stopka nadał temu zdziwieniu kształt publicystyczny.

Pozwolę sobie na drobny cytat z felietonu księdza Artura.

Tekst liczy sześć akapitów [Jana Turnaua – Marcin Stanowiec]. Pięć jest poświęconych dowodzeniu, że to wliczanie jest ogólną krzywdą, a za koronny argument służy starannie wypielęgnowany mit, że stopnie z religii są „na ogół lepsze, bo katecheta nie chce zrażać uczniów”. Dyskutowanie z tego typu argumentem nie ma sensu, jak każda dyskusja z „powszechnym przekonaniem”. Poczekam aż ktoś zechce rzetelnie zbadać, jakie naprawdę są oceny z religii w Polsce i z czego wynikają.

Marcin Stanowiec


Kościół prosi media

Nikt nie jest bardziej odporny na krytykę niż ludzie mediów. Stworzeni do krytykowania innych, nadużywający tej krytyki do kreowania swojej wizji świata, bezpieczni za wałem obronnym, zza którego potrafią śmiertelnie ostrzelać każdego wroga ludzie mediów urośli w siłę, o jakiej świat jeszcze nie słyszał, i przed którą drżą potęgi.

Ludzi mediów ogarnęła znieczulica. Jak się ma taką władzę na bliźnimi łatwo się wyrzec ludzkich uczuć i odpowiedzialności za drugiego.

O tym mniej więcej mówią kolejne listy, apele, homilie papieża i biskupów.

Media zdają się czasem wprost konkurować z wpływem wychowawczym szkoły, Kościoła, a nawet rodziny. Trzeba uczyć dzieci krytycznego wybierania z nich tego, co wartościowe. Najważniejszą rolę pełnią rodzice, których winna w tym wspierać szkoła i parafia. Ta edukacja ma być pozytywna. Chodzi o uwrażliwianie dzieci na dobro i piękno. Rodzice sami mają dawać dobry przykład. Młode pokolenie należy wprowadzać w klasyków literatury dziecięcej, dzieła sztuk pięknych i muzyki. Konieczne jest wychowywanie do autentycznej wolności. Zachłanna pogoń za nowościami, za przyjemnością – to wcale nie wolność. Papież zachęca media, by promowały godność człowieka, wartość małżeństwa i rodziny, pozytywne osiągnięcia ludzkości. Ponawia apel do osób odpowiedzialnych za środki społecznego przekazu, by chroniły prawdę i respektowały potrzeby rodziny.

Z ciekawą inicjatywą wyszedł ksiądz arcybiskup Głódź. Zapraszam Was do udziału w Eucharystii sprawowanej w Waszej intencji z okazji XLI Dnia Środków Społecznego Przekazu w warszawskim kościele św. Krzyża – zwrócił się w liście do dziennikarzy. Będziemy wypraszać dla Was Boże Błogosławieństwo i światło Ducha Świętego w Waszej odpowiedzialnej służbie.

Kto przyjdzie do Kościoła św. Krzyża? Pewnie ci przekonani, którym nie trzeba uświadamiać ich odpowiedzialności.

Przed Kościołem warszawskim stoi ogromnie trudne zadanie dialogu i ewangelizacji w zlaicyzowanym świecie mediów i uniwersytetów. Trzeba być ubogim duchem, by zdobyć się na racjonalny dialog z tymi zawodowymi empirystami bez podpierania się pastorałem, autorytetem biskupim, bez popadania w ton pouczeń i moralizowania.

Biskup warszawski musi być świadkiem i intelektualistą wielkiej klasy, by sprostać temu zadaniu. Dialog z środowiskiem dziennikarskim i uniwersyteckim może zakończyć się niefortunnie: koniunkturalnym przytakiwaniem laickim autorytetom tudzież alienacją, bo nie dysponując racją łatwo się ucieka za skorupę biskupiej powagi.

Jest trzecie wyjście. Delegować kogoś, kto posiada te zalety. Tak zrobił jeden z biskupów litewskich, który nie bał się oddać swoje seminarium w ręce braci św. Jana. Ci dysponują wiedzą, która konfrontuje się z umysłami uniwersyteckimi, bo o filozofię głównie tu chodzi.

Teodor Lacher



Opcje Artykułu

Minął tydzień: spór o aborcję i cud Papczyńskiego, biskupi chcą dialogu z ludźmi mediów | 0 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.

Szukaj

Menu Użytkownika






Nie pamiętasz hasła?

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wszystkich Świętych i Halloween
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Sonda

    Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    1/1: Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    Zdecydowanie tak 83,05%
    Raczej tak 1,66%
    Raczej nie 2,91%
    Zdecydowanie nie 11,65%
    Nie wiem 0,73%

    | 4,266 głosów | 0 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń