"Polish death camps"

śro, 24 paź 2007, 02:56:55

Autor: Dariusz W. Andrzejewski

Sformułowania: „polskie obozy śmierci” często pojawiały się i pojawiają w ostatnich kilku latach na stronach kanadyjskiej prasy i w tutejszych mediach. Uważałem dotąd naiwnie, że były to błędne skróty myślowe robione w nieświadomości, lub po prostu z braku zwykłej, elementarnej znajomości historii. Niestety nadal funkcjonujący, ten swoisty „skrót myślowy”, jest dla nas dla Polaków i dla naszej historii skrajnie szkodliwy. Lokalizacja stworzonych przez nazistowską III Rzeszę obozów koncentracyjnych na terenie Polski nie może dawać podstaw do nazywania ich „polskimi”! Tak niestety z lubością nazywają je pewne środowiska w świecie.


Z dala od Polski mieszkam już prawie 13 lat z tego 7 w Kanadzie, z tego miejsca obiektywnie widzę i czytam, że takie działania, to ewidentnie celowa propaganda wymierzona przeciw Polsce. Trudno myśleć inaczej, skoro należy wyjaśniać setny, jeśli nie tysięczny raz, że to krzywdzące dla mojej Ojczyzny, bolesne dla Polaków, że to zwykła nieprawda i obrzydliwy fałsz. Nie można nazwać „kolejnym przypadkiem w pracy redaktorów”, skoro od wielu lat są oni i ich redakcje bombardowani listami, prośbami i apelami o sprostowania na ten temat, zarówno od zwykłych czytelników, zorganizowanych grup polonijnych, czy też ze strony polskich placówek dyplomatycznych. Niestety mimo tego redakcje z uporem popełniają nadal ten sam „błąd”. Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że jest to celowe działanie!

Ktoś kiedyś mądrze powiedział, że „kłamstwo powtarzane wiele razy staje się z czasem uznaną „prawdą”! Nie można do tego dopuścić przez naszą bierność! Warto i trzeba stanowczo reagować i protestować wobec takiego zachowania. Wiedza historyczna i geograficzna przeciętnego obywatela Kanady niestety jest przerażająco uboga. Podejrzewam że w sąsiednim USA nie jest lepiej. Któregoś roku w sylwestrowy wieczor, telewizyjny kanał „Sky News” pokazał krótką relację ze świętowania nowego roku w Krakowie i opatrzył ją podpisem: „Capital of Poland”, nic dodać nic ująć.

Młodzi ludzie, studenci często zadają mi pytania w stylu: Czy Polska leży w Europie? Jakim językiem posługują się tam ludzie? Czy to prawda, że jest tam wiecznie zimno? Sporo moich rozmówców rozbrajająco przyznaje, że nie wie nic o Polsce i bardzo mało o Europie. Ktoś może powiedzieć, że to już problem amerykańskiego systemu edukacji, zapewne tak, ale ja twierdzę też, że to była i jest nasza polska bierność, zaniedbanie, ciągły brak pewności siebie, brak odwagi i skuteczności polskiej dyplomacji.

Zatem z zadowoleniem i nadzieją Polonia Kanadyjska przyjmuje dzisiaj zapowiedź filmu zwalczającego opinie o istnieniu w czasie II wojny światowej „polskich obozów śmierci”. W najbliższym czasie film ma być wyemitowany w kanadyjskim kanale edukacyjnym, z którego korzystają tutejsze szkoły. „Upside down” będzie też dołączony do gazety „Toronto Star”, w której szczególnie często pojawiały się określenia „polskie obozy koncentracyjne”.

Violetta Kardynał reżyser i scenarzysta filmu, przebywająca w Kanadzie powiedziała że „zafałszowanie historii na kontynencie amerykańskim dochodzi do punktu krytycznego”. Autor tegoż edukacyjnego filmu - tak bardzo dzisiaj potrzebnego - wyjaśnia, że chce za sprawą tego obrazu telewizyjnego wstrząsnąć sumieniami ludzi oraz pokazać, że takie sformułowania - „polskie obozy koncentracyjne” są jaskrawo krzywdzące i prowadzą do „odzierania Polaków z godności i czci”. Swoistym przesłaniem i ostrzeżeniem kończy się wspomniany film: „Ci, którzy nie znają historii, są skłonni ją powtórzyć”.

o. Dariusz W. Andrzejewski CSSp

z Montrealu w Kanadzie

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20071024025655980