Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Pergamin z Chinon i klątwa ostatniego wielkiego mistrza templariuszy

25 października 2007 roku, Watykan opublikował materiały dotyczące śledztwa w sprawie templariuszy. Wśród nich znalazł się slynny Pergamin z Chinon, który zawierał relację z przesłuchania czterech przywódców templariuszy przeprowadzonego z ramienia papieża. Nie było przypadkiem, że ten trzystustronicowy materiał wydany pt. Processus Contra Templarios (Proces przeciwko templariuszom), ukazał się dokładnie 700 lat po rozwiązaniu zakonu. Wydano go w małym nakładzie 800 egzemplarzy, za to po wysokiej cenie 8377 dolarów za egzemplarz.

W 2001 roku Barbara Frale, historyk archiwista, odkryła Pergamin z Chinon w Tajnym Archiwum Watykanu.i Jego nazwa pochodzi od zamku w Chinon nad Loarą, gdzie król Francji uwięził przywódców templariuszy. Pergamin został źle skatalogowany w 1622 roku, dlatego pozostawał ukryty, choć o jego istnieniu wiedziano. Frale przypadkiem zauważyła na dokumencie imię kardynała Berengera Fredola, co zwróciło jej uwagę, ponieważ Fredola jako prawa ręka papieża nie fatygowałby się do zamku w Chinon bez powodu dużej wagi.

W dniach 17-20 sierpnia 1308 roku Berenger Fredola oraz dwóch innych kardynałów, występując w imieniu papieża, przesłuchali każdego z czterech przywódców zakonu templariuszy z osobna. Nie stwierdzili u nich herezji, o jaką oskarżał ich Filip IV wespół z inkwizycją, natomiast za inne przewinienia udzielili im absolucji.

Najgorsza z win, jakie stwierdzili u zakonników dotyczyła obrzędu otrzęsin, który towarzyszył przyjęciu nowego templariusza do zakonu. Otrzęsiny były imitacją sposobu, w jaki muzułmanie traktowali pojmanych do niewoli krzyżowców, a mianowicie musieli wyrzec się krzyża, bo inaczej obrywali kopniaki lub razy. Templariusze twierdzili, że czynili to jedynie ustami, a nie sercem, a po ceremonii każdy z nich wyspowiadał się z tego grzechu przed Bogiem.

Pergamin z Chinon poświadcza, że przywódcy zakonu zostali uznanych za niewinnych w sprawie herezji i otrzymali absolucję ze strony kardynałów, którzy działali w imieniu papieża. Niemniej, Klemens V nie cofnął decyzji o rozwiązaniu zakonu, nie zrehabilitował jego przywódców, nie odwołał nakazu ścigania templariuszy, ani nie zaapelował do króla Francji o zwrot ich dóbr.

Klemens V poświęcił templariuszy ze względu na układ, jaki zawarł z królem Francji, zanim stał się papieżem, obiecując mu wydać templariuszy w jego ręce w zamian za wsparcie jego kandydatury na urząd papieski. Filip IV doprowadził do kasaty zakonu z chciwości, aby zagarnąć ich pieniądze, ale nie nacieszył się nimi długo, bo zmarł zaledwie kilka miesięcy po śmierci wielkiego mistrza zakonu, Jakuba de Molay, co przypisano jego klątwie.

Na stosie


W 1311 roku papież zwołał synod w sprawie templariuszy w Vienne, aby zrzucić z siebie odpowiedzialność za rozwiązanie zakonu. Wezwał templariuszy i wielkiego mistrza, aby się bronili przed zarzutami, choć wiedział, że Jakub de Molay i inni przywódcy trzymani są w więzieniu, a templariusze, którzy umknęli pogromu, nie odważą się przybyć. Tymczasem dziewięciu rycerzy przybyło tuż przed otwarciem synodu. Papież kazał ich aresztować i odtąd słuch po nich zaginął.ii

W synodzie wzięło udział dwudziestu kardynałów, czterech patriarchów oraz stu biskupów i arcybiskupów. Większość z nich, w tym niemal wszyscy członkowie komisji wyznaczonej do zbadania zarzutów skierowanych przeciwko templariuszom, byli zdania, że zakon ma prawo do obrony przed nimi, zwłaszcza że zgromadzony materiał nie jest dostateczny, aby uznać ich winnymi herezji.

Wielu przywódców głośno kwestionowało oskarżenia wysuwane przez inkwizycję i króla Francji pod adresem zakonu templariuszy, który na ogół cieszył się dobrą reputacją. Filip IV położył kres tym sentymentom, kiedy przybył do francuskiego Vienne ze swoją armią, a papież zagroził ekskomuniką tym, którzy ośmielą się głosować przeciwko kasacie zakonu.iii Synod przychylił się więc do zdania papieża w sprawie templariuszy, a przy okazji uniewinnił Filipa IV z zarzutów związanych z porwaniem i pobiciem poprzedniego papieża Bonifacego VIII.

Papież wydał w 1312 roku bullę, w której potwierdził rozwiązanie zakonu templariuszy, ale znamienne jest to, że w bulli nie uznał ich winnymi stawianych im zarzutów. W kilku kolejnych bullach z tego roku Klemens V przekazał ich całe mienie zakonowi joannitów, którzy jednak musieli za to wypłacić królowi Francji ogromną rekompensatę w postaci 310,000 liwrów.

Pogłoski o niewinności templariuszy zataczały coraz większy krąg w Europie, a zarazem przybierały na sile zarzuty, że padli oni ofiarą chciwości króla francuskiego. W odpowiedzi wyciągnięto z więzienia w 1314 roku czterech przywódców zakonu, aby stawić ich przed trybunałem złożonym z trzech kardynałów. Publiczne przyznanie się do winy miało położyć kres pogłoskom.

18 marca trzej kardynałowie zasiedli przed katedrą Notre Dame w Paryżu. Przed mieszkańcami Paryża miała się odegrać scena, której głównymi aktorami i ofiarami mieli być: wielki mistrz Jakub de Molay, wizytator Hugon z Pairaud, preceptorzy Gotfryd de Gonneville oraz Gotfryd de Charny. Tak, jak wielu „heretyków” przed nimi, mieli się z pokorą przyznać do winy i przyjąć wyrok dożywotniego więzienia, aby w zamian uniknąć strasznej śmierci w ogniu.

Wyboru nie mieli, bo zaparcie się zeznania, które zostało złożone przed inkwizytorami, oznaczało śmierć. Człowiek, który przyznał się do winy, a potem się jej wyparł, uważany był bowiem za heretyka, który pobłądził po raz drugi, dlatego musiał umrzeć.

W tej historycznej chwili Jakub de Molay i Gotfryd de Charny okazali wiele odwagi. Wielki mistrz wystąpił, aby zabrać głos. Nikt mu nie zabraniał, bo kardynałowie sądzili, że wyzna winy, jakie inkwizycja wytoczyła przeciwko Zakonowi Świątyni.

Wielki mistrz ku ich zaskoczeniu i wściekłości króla, przyznał się jedynie do tego, że skłamał, kiedy wyznawał obrzydliwości, których nie popełnił, ani on, ani zakon. Przysiągł przed Bogiem, że templariusze dochowali wierności i czystości Chrystusowi. Oskarżył papieża i króla, że dopuścili się wobec nich niegodziwości.iv

Pozostali dwaj templariusze milczeli, ale preceptor Normandii także wystąpił do przodu i potwierdził wszystkie słowa wielkiego mistrza. W ten sposób Gotfryd de Charny świadomie wybrał śmierć obok Jakuba de Molay.

Filip IV kazał ich obu spalić tego samego dnia jako heretyków, gdyż powrócili do wyznanego wcześniej błędu. Wybrał na miejsce śmierci Ile-des-Javiaux, wyspę na Sekwanie, aby Paryżanie nie mieli sposobności, by okazać skazanym miłosierdzia i nie zwrócić się w gniewie przeciw królowi.

Śmierć na stosie można było złagodzić podając skazanemu odurzający napój, albo dodając świeże drewno i liście, aby nawdychał się dymu i stracił przytomność, zanim dosięgnie go ogień, albo układając suche drewno wysoko, tak by śmierć przyszła szybko. Jakub de Molay i Gotfryd de Charny nie doznali żadnej z tych ulg.

Zimnego wiosennego wieczora dwaj templariusze ginęli wolną śmiercią zwróceni ku katedrze Notre Dame. Kronikarze podają, że obaj umierali w spokoju z uśmiechem na ustach, pojednani z Bogiem. Wielki mistrz, przed śmiercią wezwał Boga, aby wspomniał ich niewinność i wymierzył sprawiedliwość papieżowi i królowi. Zapowiedział, że obaj umrą w bólu: „Klemensie, sędzio niesprawiedliwy, powołuję ciebie przed Sąd Boży w 40 dni od dnia dzisiejszego... a ciebie królu Filipie, równie niesprawiedliwy, w ciągu roku jednego...”

Papież Klemens V zmarł miesiąc później, 20 kwietnia, w wielkich bólach, prawdopodobnie na raka, a król Filip IV osiem miesięcy później, 29 listopada 1314 roku sponiewierany przez dzika w czasie polowania. Czternaście lat od jego śmierci dobiegła końca dynastia Kapetyngów, która panowała we Francji od 987 roku, mimo że Filip IV miał aż czterech synów, w tym trzech koronowanych na królów Francji. Niektórzy kładą to na karb przekleństwa wielkiego mistrza templariuszy. Maurice Druon z Akedemii Francuskiej oparł na tej kanwie popularną serię nowel historycznych zatytułowanych: Przeklęci królowie (Les Rois Maudits).

Material wykorzystany w tym artykule pochodzi z ksiazki Alfreda Palli pt. "Calun Turynski jednak autentykiem".



Opcje Artykułu

Pergamin z Chinon i klątwa ostatniego wielkiego mistrza templariuszy | 16 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Pergamin z Chinon i klątwa ostatniego wielkiego mistrza templariuszy
reguly pią, 26 paź 2007, 08:13:46
Co z tego ze niewinni? Papiez jest niomylny!

---
Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze

 
Pergamin z Chinon i klątwa ostatniego wielkiego mistrza templariuszy
Dezerter pią, 26 paź 2007, 22:03:00
Czyli rehabilitacja po 700 latach - jak na Kościół RK to nie tak wcale późno :-(
Ja zawsze Templariuszy darzyłem sympatią i nie bardzo wierzyłem w większość oskarżeń im stawianych.
Prawda zwycięży - a to, że połowa Papieży świętymi nie była to już chyba każdy duży chłopiec i dziewczynka powinien wiedzieć

---
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

 
Pergamin z Chinon i klątwa ostatniego wielkiego mistrza templariuszy
Pius pią, 26 paź 2007, 22:10:08
chyba niektórzy niedowidzą

 "Papież wydał w 1312 roku bullę, w której potwierdził rozwiązanie zakonu templariuszy, ale znamienne jest to, że w bulli nie uznał ich winnymi stawianych im zarzutów."
 
Pergamin z Chinon i klątwa ostatniego wielkiego mistrza templariuszy
BLyy pon, 29 paź 2007, 12:28:14
tylu ludzi zginęło świętszych od ówczesnego papieża :(

---
Nie trzeba wierzyć by być prawym,ateista też może.
 
Pergamin z Chinon i klątwa ostatniego wielkiego mistrza templariuszy
reguly wto, 30 paź 2007, 10:23:56

> Dobrze że przyznałeś się do hipokryzji. Oczywiście zdawałem sobie z niej sprawę dlatego właśnie zapytałem. Podoba mi sie Twoja samokrytyka. Głupiec który zdaje sobie sprawę ze swojej głupoty, wcale nie jest taki głupi...

Teraz rozumiem, czemu ty nie zdajesz sobie sprawy ze swojej ;)))

---
Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze

 
Pergamin z Chinon i klątwa ostatniego wielkiego mistrza templariuszy
corka pią, 2 lis 2007, 18:07:35

Napiszcie kiedy to ten Papiez jest nieomylny! prosze!!

---
"Ludzie! Każdy z was mógłby, samotny, więziony,
Myślą i wiarą zwalać i podźwigać trony."DzIaDy.A.M.

 

Szukaj

Menu Użytkownika





Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
Nie pamiętasz hasła?

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wszystkich Świętych i Halloween
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Sonda

    Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    1/1: Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    Zdecydowanie tak 83,05%
    Raczej tak 1,66%
    Raczej nie 2,91%
    Zdecydowanie nie 11,65%
    Nie wiem 0,73%

    | 4,266 głosów | 0 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń