PO za "in vitro"

sob, 3 lis 2007, 01:57:37

Autor: Marcin Stanowiec

Zwycięstwo wyborcze Platformy Obywatelskiej zniechęciło obrońców życia do powtórnej walki o zaostrzenie ustawy antyaborcyjnej, jaką planowali na jesień – twierdzi Dziennik. Ale już szykują się do batalii z nowym rządem. Chcą wymusić całkowity zakaz stosowania metody zapłodnienia in vitro – alarmuje gazeta Springera. W wywiadzie dla Dziennika z dnia 21 października arcybiskup Gocłowski gwarantował, że Donald Tusk i jego partia będą respektować moralność katolicką.

Kandydatka PO na ministra zdrowia Ewa Kopacz odpowiada twardo: "Ingerencja państwa w najbardziej intymne sfery życia nie wchodzi w grę". "W naszej partii sprawy etyczne, moralne i religijne są indywidualną kwestią każdego posła" - zaznacza inna posłanka, Elżbieta Radziszewska. Ewa Kopacz dodaje: "Nikt z nas, dopóki sam tego nie przeżyje, nie wie, jaką tragedię przeżywają małżonkowie, kiedy w sposób naturalny nie mogą począć dziecka. In vitro jest dla nich szansą na posiadanie upragnionego potomstwa, które potem jest bardzo kochane".

Państwo nie może wchodzić z butami w intymne sfery życia dorosłych ludzi – uważają posłowie z PO.

Prawa niczym nieograniczonego prawa do prokreacji broni na równi z PO lewica z SLD. "W imię niezrozumiałych i powszechnie nieakceptowanych zasad niektóre środowiska próbują ograniczyć prawa innych, w tym prawa do macierzyństwa i ojcostwa" – oświadczyła Wanda Nowicka.

Polska Federacja Ruchów Obrony Życia zapowiada akcję informacyjną. Po powołaniu nowego rządu obrońcy życia będą wysyłać do posłów i ministerstw takie pytania: Czy dziecko ma prawo znać swoich rodziców? Czy anonimowy dawca spermy ma prawo pozostać anonimowy? "Zwracając uwagę na takie paradoksy, zmusimy ustawodawców do ustalenia granic dopuszczalności in vitro”.

Metodę in vitro potocznie nazywa się zapłodnieniem z probówki. Jest to jedna z technik leczenia niepłodności. Polega na doprowadzeniu do zapłodnienia komórki jajowej w warunkach laboratoryjnych, poza ciałem kobiety. Po uzyskaniu zarodków dwa, trzy z nich przenosi się do macicy, by mogły się zagnieździć. Nieprzydatne ludzkie embriony są uśmiercane lub zamrażane.

Dawcy nasienia są z reguły anonimowi. Dzieci z „próbówki” nierzadko cierpią z powodu zaburzeń tożsamości.

"Każdy człowiek ma prawo, by traktować go jako samoistność już od chwili poczęcia" przypomina Kościół w dokumencie Donum Vitae z 1987 r. - Stąd właśnie wynika odrzucenie przez Kościół manipulacji genetycznych, sztucznego zapłodnienia, w tym metodą in vitro, czy też manipulacji embrionami. Obrońcy życia uznają tę metodę za niszczenie ludzkiego życia.

Dokument przypomina jednoznacznie, że człowiek ma prawo być "poczętym" w wyniku miłosnego aktu między kobietą i mężczyzną, a nie "wyprodukowanym", wprowadzonym w życie za pomocą sztucznego procesu.

"Prawdziwie odpowiedzialna w stosunku do mającego się narodzić dziecka prokreacja powinna być owocem małżeństwa". - Prokreacja zawsze powinna mieć miejsce w środowisku rodzinnym - wyjaśnia instrukcja -, gdyż jedynie rodzina stanowi odpowiednie środowisko dla nowej istoty ludzkiej, obdarzonej godnością i mającej prawo do tego, by być kochaną.

(na zdj. kandydatka na ministra Ewa Kopacz)

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20071103015737975