Janusz Świtaj chce żyć

wto, 25 gru 2007, 16:30:41

Autor: Jacek Lehr

Otoczony gronem wolontariuszy już nie myśli o śmierci, ale o wózku inwalidzkim dla siebie. Janusz Świtaj jeszcze nie tak dawno był pozostawiony samemu sobie. Media podchwyciły jego rozpacz i zaczęły dopominać się o prawo do eutanazji dla terminalnie chorych. Opakowana we współczucie propaganda śmierci napotkała ostrą ripostę siostry Małgorzaty Chmielewskiej. Zaapelowała ona o opiekę nad Świtajem i jego rodziną. – Gdy będzie się czuł chciany, nie będzie myślał o śmierci – przekonywała siostra.

Wczoraj można było zobaczyć Świtaja w telewizji. Już nie zrozpaczonego. Ma swoje pomysły na życie – nie na śmierć. Chce, żeby kupiono mu wózek.

Co na to etycy – zwolennicy eutanazji, jak choćby doktor Środa? Czy w ich myśleniu o człowieku nie umyka im tak jasna i ważna kategoria jak miłość, poczucie przynależności i świadomość bycia potrzebnym. W miejsce atomizacji jednostek, którą proponują warto wpuścić światełko nadziei i więzi między ludźmi, wspólnoty wartości.

Jeszcze raz dziękuję siostrze Chmielewskiej, że z takim urokiem i głębokim filozoficznym podtekstem zwalczyła pomysły na społeczeństwo świeckich etyków.

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20071225163041309