Oredzie na światowy Dzień Pokoju: kto działa na szkodę rodziny ten naraża pokój

wto, 1 sty 2008, 04:19:27

Autor: Maria Czerw

Niesłychanie mocno zabrzmiały papieskie słowa w orędziu na Światowy Dzień Pokoju ogłoszony przez stolicę apostolską równo 40 lat temu. Kto zatem nawet nieświadomie działa na szkodę instytucji rodziny i ją osłabia – ostrzega papież - naraża na szwank pokój całej wspólnoty narodowej i międzynarodowej, gdyż osłabia instytucję, która jest faktycznie główną szkołą pokoju.

Ekonomia i ekologia, moralność i rozbrojenie są wątkami pojawiającymi się w tegorocznym orędziu na Dzień Pokoju. Jak się podkreśla jest to rocznicowy Dzień Pokoju. Noworoczne orędzia zapoczątkował Paweł VI. Nie udało mu się zaszczepić idei Dnia Pokoju w międzynarodowych uregulowaniach, ale w słowa płynące ze stolicy apostolskiej wsłuchiwano się z sympatią i uznaniem.

Tytuł tegorocznego orędzie nie jest przypadkowy: Rodzina wspólnotą pokoju. Papież kilkakrotnie nawiązuje do Deklaracji Praw człowieka, która orzeka, że rodzina jest pierwszą komórką społeczeństwa. Benedykt XVI nazywa taki zapis zdobyczą cywilizacji prawnej o naprawdę uniwersalnej wartości.

Pierwszą formą wspólnoty osób jest bowiem ta, którą tworzy miłość pomiędzy mężczyzną i kobietą, decydującymi połączyć się na zawsze i razem założyć nową rodzinę – podkreśla papież. Tak głęboka wspólnota osób stanowi «pierwsze miejsce "humanizacji" osoby i społeczeństwa. Żyjąc w «zdrowej» rodzinie, poznaje się niektóre podstawowe komponenty pokoju: sprawiedliwość i miłość pomiędzy braćmi i siostrami, władzę, jaką sprawują rodzice, pełne miłości posługiwanie najsłabszym członkom - małym, chorym, albo starszym, wzajemną pomoc w życiowych potrzebach, gotowość do akceptacji drugiego człowieka i, gdy zachodzi taka potrzeba, do przebaczenia. W jakim innym miejscu kształtująca się ludzka istota mogłoby lepiej poznać naturalny «smak» pokoju, jeśli nie w rodzinnym «gnieździe», które daje mu natura?- pyta papież.

Ojciec święty zauważa, że przyszłe pokolenia również mają prawo do korzystania z dóbr stworzenia, postępując w duchu tej samej odpowiedzialnej wolności, której domagamy się dla siebie. Nie chodzi – wyjaśnia – o hołubienie natury.

W liście znajdziemy konkretne wskazania dla poszanowania ekologii i sprawiedliwości społecznej.

W tym względzie dwojakie pilne zadanie staje przed krajami rozwiniętymi technologicznie: trzeba z jednej strony zweryfikować wysokie standardy konsumpcji narzucone przez aktualny model rozwoju, a z drugiej poczynić odpowiednie inwestycje, by zróżnicować źródła energii i podnieść wydajność energetyczną.

Benedykt XVI wnosi o przestrzeganie zasad moralnych w polityce międzynarodowej.

Trzeba powiedzieć jeszcze raz: siła musi być zawsze podporządkowana dyscyplinie prawa i tak musi być również w stosunkach między suwerennymi państwami. Normy prawne musza jednakże podlegać prawu moralnemu, które rozum ludzki zdolny jest poznać, przynajmniej w podstawowych zrębach. Jeśli zabraknie poszanowania prawa moralnego to normy prawne regulujące stosunki między narodami będą martwe.

Pod koniec orędzia ojciec święty przypomina trzy rocznice, które zbiegają się w 2008 roku. Mija sześćdziesiąt lat, odkąd Organizacja Narodów Zjednoczonych uroczyście ogłosiła Powszechną Deklarację Praw Człowieka (1948-2008). Ten dokument był reakcją rodziny ludzkiej na okropności drugiej wojny światowej. Na szczególne wspomnienie zasługuje też 25. rocznica ogłoszenia przez Stolicę Apostolską Karty Praw Rodziny (1983-2008), jak też 40. rocznica obchodów pierwszego Światowego Dnia Pokoju (1968-2008).

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20080101041928893