Biorąc ślub nie kochałem jej

czw, 24 sty 2008, 19:46:19

Autor: Gość serwisu

Mam problem. Dwa i pół roku temu wziąłem ślub z kobietą tylko dlatego, że urodziła nam się córeczka, wzięliśmy ślub dwa miesiące po narodzinach dziecka. Bardzo kochałem swoją córeczkę i zdecydowałem się stworzyć jej pełną rodzinę, myślałem że wszystko pomyślnie się ułoży w małżeństwie.

Jeszcze przed ślubem i narodzinami córeczki poznałem inną dziewczynę, którą bardzo pokochałem, ale ze względu na dziecko nie zdecydowałem się z nią być, zdecydowałem się ożenić z matką mojej córeczki. Więc jak brałem ślub w głębi serca kochałem inną kobietę i o niej myślałem, potem chciałem o niej zapomnieć ale niestety nie udało się, myślałem o niej jeszcze częściej, to trwa do tej pory.

A w naszym małżeństwie również się nie układa, mamy całkowicie inne charaktery z żoną, poza tym ona nigdy się nie liczy z moim zdaniem, liczy się jedynie ze zdaniem swojej matki. Między nami w ogóle się nie układa a ona robi mi ciągle awantury. Ja w głębi serca kocham cały czas tamtą dziewczynę. Proszę poradźcie mi, czy mam szanse na unieważnienie małżeństwa?


Powyższy opis, daje prawdopodobne podstawy nieważności małżeństwa, ale istotna jest szczegółowo analiza okres przedślubnego, okresu po zawarciu związku małżeńskiego, relacji stron do siebie, środowiska w jakim strony się wychowywały itp.


Istotne jest ustalenie, czy mężczyzna zawierał związek małżeński dobrowolnie, bez przymusu, czy obie strony zdawały sobie sprawę z konsekwencji zawieranego związku małżeńskiego. Należy też ustalić, jakie są relacje między kobietą, a jej matką ich stopień oraz natężenie. Nauka prawa kanonicznego stwierdza bowiem, ze niezdolni do zawarcia wspólnoty całego życia ci, którzy, nie posiadają odpowiedniego stopnia dojrzałości emocjonalnej, aby swoją rodzinę (pochodzenia) raz na zawsze pozostawić i razem ze współmałżonkiem założyć nową rodzinę(J. Cymbała, Istotne obowiązki małżeńskie i przyczyny niezdolności do ich podjęcia w wyrokach Roty Rzymskiej z lat 1983-1992 wydanych na podstawie kan. 1095 nr 3 Kodeksu Prawa Kanonicznego opublikowanych w “Decisiones”, Olsztyn 2002, s., 284).


Dlatego też niezdolnym do zawarcia małżeństwa jest ten, „kto nie potrafi bronić zalążka założonej przez siebie rodziny przed presja własnej rodziny pochodzenia, a nawet przymuszony siłą zerwałby raczej własną więź małżeńską, niż z dawną rodziną”(jak wyżej).


Mgr lic prawa kanonicznego Małgorzata Baran

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20080123144619170