Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Czy jestem "skreślona" w oczach Boga i Kościoła?

Pytania i odpowiedzi

Zdecydowałam się zarejestrować i napisać bo czuję, że nie radzę sobie z zaistniałą sytuacją. Pokochałam kogoś kogo według nauk kościoła kochać mi nie wolno. Nie wiem dlaczego tak jest i jak poradzić sobie z samą sobą. Czuję się kochana, szanowana, rozumiana nie wiem dlaczego mam z tego rezygnować?



Mój wybranek wiele lat temu popełnił błąd.

Był w związku z osobą, którą znał jeszcze jako nastolatek. Oboje trwali w związku z przyzwyczajenia, a nie z miłości. Jego ówczesna narzeczona oddała nawet pierścionek zaręczynowy na krótko przed ślubem, jak się później okazało utrzymywała wówczas kontakt „e-mail’owy” z mężczyzną, flirtowała z nim za pośrednictwem czatów itp.. Związek małżeński trwał niespełna pół roku. Po tym wszystkim pojawiłam się ja ze szczerą niekłamaną miłością. Żyję nieustanną nadzieją, że ten krótki epizod zostanie wymazany decyzją kościoła jak magiczną gumką - nie wiem…może niesłusznie się łudzę? Wiem że nikt tutaj jasno mi na to pytanie nie odpowie. Chciałabym tylko znać już odpowiedź, proszę ile jeszcze musimy czekać w niepewności, jak długo ta męczarnia jeszcze potrwa? Sprawa trwała 2 lata, od zamknięcia sprawy minęło ok. 4 lat. Dzwoniliśmy do księdza który sprawę prowadzi od roku otrzymujemy wymijające odpowiedzi, że sprawa rozstrzygnie się za miesiąc za dwa…tymczasem odpowiedzi jak nie było tak nie ma.

Chciałam też zapytać czy ja jako osoba będąca w związku z mężczyzną rozwiedzionym jestem skreślona dla Boga i Kościoła?

Pozdrawiam i czekam na odpowiedź.

Izabella

To co piszesz świadczy o twojej wrażliwości. Znajdujesz się w sytuacji dziesiątek tysięcy katolików, do których Kościół wychodzi ze szczególną ofertą duszpasterską. Osoby żyjące bez ślubu kościelnego są zapraszane do Kościoła. Ale rozumiem, że idziesz dalej. Wahasz się czy związać się z tym mężczyzną. Jak sama zauważyłaś nikt nie rozstrzygnie za ciebie tego dylematu. Wsłuchujesz się w głos Kościoła. Czekasz na jego decyzję. Może porozmawiaj wprost z księdzem prowadzącym twoją sprawę. Powiedz mu, że przyjmiesz każdą decyzję Kościoła. Ale czy przyjmiesz? Czy nie jest tak, że szukasz odwagi w sobie i u przyjaciół? Życzę ci jej.

Maria Czerw



Opcje Artykułu

Czy jestem "skreślona" w oczach Boga i Kościoła? | 3 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Czy jestem "skreślona" w oczach Boga i Kościoła?
BA pią, 15 lut 2008, 10:20:01

Widzisz, Izi,  to jest tak, ze dopóki żyjesz Bóg nie ma Cię dość, a co za tym idzie On nikogo nie skreśla  i to jest najpiękniejsze, to jest wzruszające. Bóg przez Syna swojego chciał   tego nauczyć ludzi  bo w tym sens miłości. My jednak nawet tu próbujemy poprawiać Go dlatego człowiek skreśla chętnie, a żeby nie obnażyć własnej małostkowości i płytkości podpiera się w tym celu interpretacją Bozej nauki. Ciągle parafrazując dokonuje człowiek analizy i interpretacji  Świetych Ksiąg i wydając wyroki mówi, że robi to dlatego, iż wie co Autor miał na myśli.Nie pytaj nas o radę bo nie jesteśmy w stanie podjąć decyzji za Ciebie. To są Twoje relacje z Panem Bogiem - ale tu spokojnie podpowiem Bóg jest Doskonały i On nie skreśla. Urzędnicy kościelni czynią to chętnie, jak chętnie< (i dla innych niż Boże przesłanie celów) nowelizują przekaz Słowa Bożego by pozyskać. Prawdziwy Kościół - ten duchowy nie skreśla też. Kościół instytucja i tu tak jej pracownicy jak i klienci potrafią to zrobić i obawiam się iż ferowanie wyroków sprawia im nawet radość, oni mówią nie potępiam _by wytłumaczyć siebie przed soba i Bogiem-, tyle, że to nie potępiam nie dotyczy skreślonego, a odnosi sie jedynie do kwestii własnego spokoju sumienia. Bóg wie i to. I wie ile hipokryzji, pruderii, manipulacji. Wiesz i pewnie po to Bóg doświadcza nieraz człowieka by dać mu okazję do tego by ten odpowiedział na ile Mu ufa. Zaufaj Bogu - z Nim porozmawiaj, Jego zapytaj co zrobić. Człowiek jest jedynie interpretatorem i doradzi Ci jeden, inny skreśli, inny potępi, ale to tylko człowiek, szkoda, że tak, ale tak działa człowiek. Bóg Cię widzi i On nie ma Cię dość.Pozdrawiam i życzę by udało Ci się znaleźć tę łączność z Bogiem, która nie bać się Go, a czerpać z Jego mądrości pozwoli Ci. I wielu darów Ducha Świętego. Powodzenia.

 
Czy jestem "skreślona" w oczach Boga i Kościoła?
Anh sob, 16 lut 2008, 20:50:36
to jest właśnie ciekawy dowód na toksyczność wiary w siły ponadnaturalne. Człowiek wymyślił boga, wymyślił różne dziwne prawa, jakimi to niby bóg kazał się ludziom kierować, a one to doprowadzają w takich przypadkach do niepotrzebnych rozterek i kompleksów. Zamiast cieszyć się życiem i nowym uczuciem, ludzie opętani bojaźnią przed jakąś nieuchwytną zjawą komplikują sobie życie i uniemożliwiają dokonywanie racjonalnych wyborów.
Na takie sytuacje polecam film "Zeitgeist"!!!

---
"errare humanum est, tylko trzeba umieć się do tego przyznać"

 

Szukaj

Menu Użytkownika





Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
Nie pamiętasz hasła?

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wszystkich Świętych i Halloween
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Sonda

    Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    1/1: Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    Zdecydowanie tak 83,05%
    Raczej tak 1,66%
    Raczej nie 2,91%
    Zdecydowanie nie 11,65%
    Nie wiem 0,73%

    | 4,266 głosów | 0 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń