Doradca ONZ o zamachach z 11 września

pią, 21 mar 2008, 13:33:45

Autor: Marcin Stanowiec

Doradca ONZ Prof. Hans Koechler, podczas międzynarodowego sympozjum w Australii na temat "Globalnej wojny z terroryzmem" powiedział, że "wydarzenia 9-11 mogły być dokonane przez kogoś wewnątrz". W oficjalnej wersji jest [zbyt] wiele sprzeczności i nieścisłości. [Jak choćby ta, gdzie] ktoś kto nie potrafił sterować [lekką awionetką] Cessna, a spowodował wydarzenia 9-11". Prof. Koechler podając ten przykład mówił o domniemanym pilocie samolotu Lot Numer 78, Hani Hanjour, który miał dokonywać istnej ekwilibrystyki sterując Boeingiem 757 przed jego uderzeniem w budynek Pentagonu, nie mając pojęcia o sterowaniu awionetkami.

Hans Koechler, profesor filozofii na uniwerystecie austriackim, jest autorem ponad 300 książek i naukowych opracowań w różnych językach m.in. na temat terroryzmu. W swojej najnowszej książce pt Globalna wojna z terrorem i metafizyka wroga, wspomina również wydarzenia 9-11 pisząc m.in., że media zamiast zajmować się różnymi sprzecznościami występujacymi w oficjalnej wersji i wyjaśniania ich, narzuciły "dogmat politycznej poprawności" mówiący o "19-islamskich porywaczach kierowanych przez 'bazę' (Al-Qaeda)".

Podczas spotkania w Australii, prof. Koechler wspomnial również o głośnym wystąpieniu w parlamencie japońskim posła Fujita [zob. tutaj], głośnym niestety tylko w Japonii, gdyż charakterystycznie żadne media zachodnie i tzw. elita intelektualna nie wspomniała o tym wydarzeniu. Prof. Koechler powiedział, że ta zmowa milczenia jest "wielce mówiącym przykładem" braku odwagi korporacyjnych mediów do podjęcia sie rzetelnego wyjaśnienia wydarzeń 9-11.

Prof. Koechler od 1972 roku jest doradcą ONZ. W 2000 roku został oddelegowany przez Sekretarza Generalnego ONZ Kofi Annana jako obserwator procesu przeciwko zamachowcom samolotu Pan Am Flight 103, który został wysadzony i spadł w miejscowości Lockerbie w Szkocji, zabijając 270 osób. Prof. Koechler w ostrych słowach skrytykował śledztwo, procedury sądowe i wyrok, nazywając je "spektakularną pomyłką sądową". Podczas procesu, zarówno Stany Zjednoczone jak i Wielka Brytania nie zezwolił na pełne śledztwo i przesłuchanie świadków, zawężając całą sprawę do jednego oskarżonego - skazanego na dożywocie - który najprawdopodobniej był jedynie niewiele znaczącym pośrednikiem.

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20080321133345246