Ślub cywilny, a grzech ciężki

wto, 1 kwi 2008, 21:05:47

Autor: Gość serwisu

Mam 21 lat, narzeczony 23. Jesteśmy narzeczeństwem od 9 miesięcy. Oboje jesteśmy wierzący i praktykujący. 22 sierpnia 2009 bierzemy ślub kościelny (sala, orkiestra, fotograf, itp - zarezerwowane). Nie mieszkamy razem. Niedawno podjęliśmy decyzję, by wziąć ślub cywilny. Na razie tylko o tym rozmawiamy. A nie da rady wziąć teraz jednocześnie ślubu kościelnego, choć bardzo byśmy chcieli. Dodam jeszcze, że w ciąży nie jestem. Moje pytanie jest takie: czy ślub cywilny sam w sobie jest już grzechem ciężkim i powoduje niemożność przystępowania do sakramentów świętych do czasu zawarcia ślubu kościelnego?

Bo w naszym przypadku ślub cywilny nie zmieniłby nic więcej, nadal mieszkalibyśmy osobno. Żylibyśmy tak jak do tej pory będąc narzeczeństwem. Dodam jeszcze, że współżyliśmy już ze sobą (średnio raz na miesiąc przez półtora roku). Zawsze mieliśmy później wyrzuty, że Bóg nas za to ukaże, że grzeszymy, ale wciąż upadaliśmy. W Sakramencie Spowiedzi wyznawaliśmy ten grzech. Jednak po ostatniej spowiedzi świętej jakoś coś w nas pękło, kapłan bardzo głęboko do nas przemówił i postanowiliśmy zaprzestać i wstrzymać się ze współżyciem do czasu ślubu kościelnego. Wierzymy, że nam się uda.

Czy w tym przypadku, zawarcie ślubu cywilnego (bez wspólnego mieszkania i współżycia) jest grzechem? Czy będziemy mogli przystępować do Sakramentów Świętych? Bardzo nam na tym zależy.
Dziękuję za odpowiedź.

Na pytanie odpowiada Jakub Sowiński

Sam ślub cywilny nie jest grzechem. Co więcej ślub konkrdatowy (czyli kościelny z następstwami cywilnymi) w Polsce obowiązuje stosunkowo od niedawna i nierzadko zdarzało się, że terminy w urzędzie stanu cywilnego bardzo odbiegały od terminów w Kościele. Nikt z tego powodu nigdy nie robił problemów.

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20080328221847651