Filar humanizmu i prekursor feminizmu chrześcijańskiego - św. Hieronim ze Strydonu

śro, 19 lis 2008, 15:23:24

Autor: Andrzej Gburek

Treścią mądrości jest bojaźń Pańska (Prz 9,10)

Prawie wszyscy Ojcowie Kościoła należeli do elity społeczeństwa; uderzające jest podobieństwo ich formacji duchowej i miejsca, jakie zajęli w Kościele: studia literackie, dzięki którym stali się wybitnymi pisarzami, świetnie zapowiadająca się kariera świecka gwałtownie przerwana nawróceniem, umacniająca wewnętrznie pobyt w samotności, wielka aktywność duszpasterska spotęgowana siłą oddziaływania doktrynalnego. Św. Atanazy z Aleksandrii, św. Bazyli z Cezarei, św. Grzegorz z Nazjanzu, św. Jan Chryzostom, św. Kasjusz, św. Damazy papież, św. Hilary z Poitiers… Najbardziej jednak ciekawą osobowością wśród długiej liczby Doktorów Kościoła, i która zasługuje na to by uznać ją filarem humanizmu chrześcijańskiego, a nawet i ogólnie rozumianego humanizmu, to na pewno św. Hieronim, syn Euzebiusza.

Hieronim (ok. 342 – 420) jest przede wszystkim mędrcem, a jego wiedza popycha go ku działaniu. Opuściwszy Rzym, gdzie właśnie umarł jego przyjaciel papież św. Damazy, św. Hieronim będzie żył przez trzydzieści pięć lat w pobliżu groty Narodzenia, poświęcając się gigantycznej pracy egzegety[1], tłumacza (Wulgata) i historyka; w tej ogromnej i różnorodnej działalności ujawni się jako żywa, niekiedy wichrzycielska osobowość. Dzięki niemu została nobilitowana łacina kościelna. W tym samym czasie, kiedy stary Rzym upada pod ciosami Alaryka (410), Hieronim podtrzymuje na duchu ludzi, którzy pogrążeni byli w chaosie wojny. Hieronim na ruinach kultury wielowiekowego Rzymu tworzy nowy model kultury. Dzięki bogatej spuściźnie literackiej i naukowej możemy się przekonać, że dzięki nowatorskiemu jak na tamte czasy wykorzystaniu uniwersalizmu Kościoła stało się możliwym przetrwanie tego co najcenniejsze i istotne z antyku. Hieronim pozwala nam też poznać początki chrześcijaństwa i jego zadanie, które stało się kołem ratunkowym dla antyku ginącego i popadającego w ruinę z rąk ludzi nie wrażliwych na kulturę i chciwych na bogactwa. Jak wiadomo, w ciągu wieków powstało wiele naleciałości zniekształcających prawdziwe oblicze Kościoła, zatraciła się świadomość tego, co należy do istoty, a tego co jest tylko przypadłościowe w doktrynie i obyczaju chrześcijańskim. U podstaw humanizmu Hieronima bez żadnej wątpliwości leżą dwa bogactwa: dorobek kultury antycznej i chrystianizm. Ten humanizm posiada do dziś wielki ładunek optymizmu. Urzeczony pięknem antyku i „szaleństwem” ducha pierwszych chrześcijan, Hieronim oprócz wielu atutów, które zdobył poprzez ciężką pracę, zasługuje na to by ukazać w jego obrazie osobowości to, co jest bardzo często pomijane a nawet przeinaczane, a mianowicie fakt, iż stał się on pierwszym piewcą feminizmu. Zmienia on całkowicie oblicze kobiety w umysłach wszystkich warstw społecznych, jak i też w umysłach i mentalności samych kobiet. Pisząc do kobiet o ich misji i zadaniach, sam będąc urzeczony „filantropią” Boga, ową „szaloną” zgoła miłością Stwórcy ku stworzeniu, ukazuje godność każdej osoby ludzkiej. Dla Hieronima kobieta to symbol antyku ze względu na swoje naturalne piękno z jednej strony, ale też i piękno wewnętrzne, które można by określić jako dynamiczna siła jednocząca i kierująca. Kobieta natchnienie poetów, opiewany przez nich ideał, upragniona zdobycz wojowników, bohaterów i awanturników, inspiratorka filozofów, symbol tkliwości, dusz domowego ogniska, matka otoczona nimbem szacunku, dzięki nowej koncepcji humanizmu Hieronima wyrwana zostaje z regionów ciała w regiony ducha. Piękno, ciepło, intymność, wszystkiego, czego pragnąłby zaznać mężczyzna, to już nie są zalety uchwytne zmysłami. Kobieta staje się duszą rzeczy, owe sancta sanctorum[2], kryje odtąd w sercu – głębszą niż misterium ciała – tajemną i czystą obecność, która ma na celu ukazanie światu, że prawdziwy rozwój człowieka, jego realizowanie się i trwanie przy wartościach prawdy, dobra i piękna, życia, sprawiedliwości wiąże się ściśle z wiarą religijną, która uszlachetniałaby owe wartości.

Ktoś kiedyś powiedział, że feminizm, ekologia, abolicja, humanizm to narzędzia, które mają na celu oczyszczenie człowieczeństwa z naleciałości i przekleństw - z męskiej dominacji. Hieronim dokonał tego już w IV wieku. Dogłębnie przekonany o tym, że kobiety zostały powołane nie tyle do odnowy starego porządku, czy też zastąpienia go porządkiem czysto feministycznym, co raczej do zrodzenia prawdziwie humanistycznego świata.

 

Człowiek jest miarą wszechrzeczy

Pitagoras

 

Świat otaczający pokolenia pierwszych chrześcijan był do głębi pogański, zdemoralizowany pod wieloma aspektami i przeniknięty pogardą względem chrześcijan. Mimo takiego położenia chrześcijanie nie odcięli się od świata, lecz zdecydowali się w nim żyć. Z drugiej jednak strony wyłączają się z życia społecznego, potępiając pewne zjawiska: igrzyska, uroczystości pogańskie, misteria, składanie ofiar bogom. Kategorycznie odcinali się od pewnych wartości powszechnie uznanych w świecie starożytnym, ale było też tak, że przyjmowali je oczyszczone. Starali się też niektóre z nich uzdrowić lub do istniejących wprowadzić zupełnie nowe wartości społeczne. Kryterium oceny stanowi poszanowanie godności człowieka, niezależnie od płci, czy też stanu społecznego. Powstaje, więc nowy system wartości. Chrześcijanie czasu Hieronima różnymi sposobami starali się ukazać jak dalece potrzeba zhumanizowanego świata: wykazywali zło, nierówność, krzywdę, a sposobem swego życia, który mógł budzić oburzenie, gniew, ale i podziw, nie pozwalali przejść obojętnie obok wartości, jakie z sobą nieśli. Spojrzenie na ówczesny świat przez pryzmat Ojców Kościoła, to spojrzenie duszpasterzy. Hieronim, jako duszpasterz i humanista zdawał sobie sprawę z faktu, iż każdy człowiek staje się tym, kim jest, w dużym stopniu dzięki społeczeństwu, wśród którego wzrasta, przejmując od niego modele zachowań, normy postępowania i miernik wartości. Doktor Kościoła IV wieku wiedział, że te elementy osobowości stosunkowo trwałe, oporne są na zmiany. Równocześnie wiedział też, że ten sam człowiek przekazuje społeczeństwu, wartości i dobra wypracowane przez siebie. Wielkością tegoż wkładu, czy inaczej mówiąc, stopniem uspołecznienia mierzy się między innymi także wartość człowieka. Hieronim ze swoim trudnym temperamentem, a niejednokrotnie i poglądami, potrafi w kobiecie dostrzec coś więcej niż tylko podmiot zaspokojenia, bądź też element pozwalający na przedłużenie rodu itp.. Dostrzega w kobiecie cechy, które sprawiają, że w jego pojęciu kobiety stają się miarą wszechrzeczy, że to one są powołane do tego by świat uczynić bardziej ludzkim. Hieronim żyje w epoce niepokojów, przemian i nieustannie krzyżujących się ze sobą różnych kulturowych nurtów, przez swoją pracę egzotyczną i troskę kierowania duszami oraz pełne zapału usposobienie stara się zaproponować światu i chrześcijaństwu coś, co istniało od zawsze, a co w nowy sposób odczytane przyczyni się do uratowania tego co już istnieje i jest cenne w jego oczach. Świat Hieronima to popadające w ruinę ziemie cesarstwa, to świat zagrożony: zewnętrznie ze strony barbarzyńców i wewnętrznie w postaci przerażającego zepsucia obyczajów. Hieronim czuje potrzebę ratowania swojego świata i resztek człowieczeństwa. Dostrzega wielka siłę stwórczą w kobietach, stąd też, w Rzymie przy okazji realizowania prośby papieża Damazego, która dotyczyła przetłumaczenia Biblii na język łaciński, zajmie się szerzeniem swojej idei, a następnie jej realizacją. Swój sukces osiągnął wśród pewnej liczby niewiast, wdów i dziewic z rodów senatorskich należących do najwyższej arystokracji rzymskiej: Pauli, Marceli, Eustochium, Aseli, Blezyli i in.. Hieronim dla tych kobiet jest doradcą w wielu kwestiach, jego poglądy, styl i świadectwo życia przyciągają uwagę feminae clarissimae.[3] Tenże mnich przygotowuje swoje podopieczne niejako intuicyjnie do odnowionego życia, które na zewnątrz będzie dostrzegalne jako życie w stanie dziewictwa na styl ruchu monastycznego. Działalność Hieronima jako specyficznego rodzaju humanizmu łączącego dorobek Ojców Kościoła z Zachodu i Wschodu, nie uprawia synkretyzmu, ale odkrywa istotę, złoty środek. Tym złotym środkiem są kobiety idące drogą, uczłowieczania świata ludzkich zachowań. Tenże Ojciec Kościoła, żeby nie być gołosłownym, pisze w swoich listach o owocach, które można zbierać dzięki świadectwu takiego właśnie życia. Zdanie na ten temat wyrazi w słowach zawartych w liście do Marceli, w którym podziwia sposób w jaki Asela wpływa na społeczeństwo, w którym żyje: „Jakością jedynie swego życia zasłużyła sobie na to, że w mieście przepychu, rozwiązłości, uciech […] dobrzy ją wychwalają, i źli uwłaczać nie mają odwagi; naśladują ją wdowy i dziewice, zamężne czczą, grzeszne się obawiają, kapłani szanują.”[4] Hieronim ze swoimi poglądami humanisty i feministy jak na swoje czasy był przysłowiowym kijem w mrowisku zarówno dla środowiska ascetów z Chalkis, jak i dla eleganckiego towarzystwa Rzymu i światowych oraz uperfumowanych duchownych tego miasta. Nie szczędzi inwektyw tym, którzy przeczą jego idei. Hieronim po trzyletniej działalności w Rzymie opuszcza to miasto i wraz ze swymi podopiecznymi zmuszony jest udać się w miejsce bardziej bezpieczne do Betlejem. Tam też w pełni będzie mógł rozwinąć swój plan przeobrażania świata zniszczonego wypaczonym patriarchalizmem. W swoich podopiecznych zaszczepił on cnotę czystości jako główną dewizę swojego humanizmu i feminizmu. U Hieronima to życie w czystości będzie się wiązało raczej ze stylem życia niż stanem. W jego rozumieniu życie cnotą czystości nie oznacza od razu dziewictwa w dosłownym rozumieniu tego słowa, będzie to raczej forma aktywności w przeżywaniu płci.[5]

 

Homo sum; humani nihil a me alienum puto[6]

Terencjusz

 

Mnich z Betlejem prowadził intensywne kontakty z kobietami, one były jego wiernymi słuchaczkami, a nad to uczennicami i propagatorkami jego idei. Wśród nich były dziewice, wdowy, żony, kobiety porzucone i zdradzone. W nich dostrzega on nadzieję, że poprzez zachowanie stylu życia podobnego do dziewiczego, będą bardziej wstanie na powrót zhumanizować świat, tak bardzo zniszczony przez męski świat ambicji i zdewaluowany świat wartości. Hieronim patrzy bardzo realistycznie. Dostrzega w kręgu swoich uczennic wiele takich, których życie w męskim świecie ambicji i wartości nie oszczędzało. Wiele z nich utraciło męskie oparcie i pozostały samotne, obciążone odpowiedzialnością za wychowanie dorastających dzieci, jak też takie, które notorycznie były zdradzane przez swych mężów. Hieronim w trudnym środowisku gdzie pozostało jeszcze wiele poglądów świata obszarów kultury pogańskiej, zmuszony jest pozornie poddać się im, stąd też wielokrotnie wyraża swoją troskę o kobiety, aby upomnienia z ich ust nie spowodowały u danego człowieka większego rozdrażnienia oraz nie przyniosło skutku odwrotnego od zamierzonego: „Niechaj twa mowa we wszystkich okolicznościach będzie umiarkowana i oszczędna i dowodzi, że nie tyle chcesz mówić, ile musisz.”[7] Hieronim w zawiłym świecie poglądów i opinii na temat kobiet, w nich dopatruje się szansy dla świata, świata podzielonego na biednych i bogatych, chrześcijan i pogan, sławnych i odrzucanych. W 410 roku, gdy zaczyna swoją działalność charytatywną na rzecz uciekinierów z zaatakowanego przez barbarzyńców Rzymu, dostrzega, jak bardzo ważną rzeczą jest posługa pełniona na rzecz bliźniego. W tym względzie szczególne predyspozycje upatruje w kobietach, które według niego z samej racji natury, czy mówiąc dzisiejszym językiem, z racji swojej naturalnej psychofizjologii predysponowane do charytatywnej humanitas.[8] O niejakiej Fabioli pisał, że nie cofała się przed najbardziej przeraźliwymi chorobami; trędowatych i śmierdzących nosiła na własnych ramionach; obmywała rany, które ociekały ropą; czyniła to na co poganin nie miał odwagi nawet spojrzeć, a co najwyżej za pośrednictwem innych okazując litość pieniędzmi.[9] Hieronim propagując tego typu humanizm wyjaśniał i wskazywał na fakt, iż jest on możliwy do zrealizowania, ale nie dla każdego jest on łatwy do realizacji w życiu osobistym. Realizacja w pełni zależy od wolnego wyboru, a także głęboko osobistego zaangażowania. Zgłębiając zachowaną korespondencję Hieronima można zauważyć, jak wielką troską otaczał małżonków wskazując na równość praw i obowiązków obydwojga, co w kontekście ówczesnych praw stanowiło element promocji kobiety, a nie jak chcą niektórzy interpretatorzy listów Hieronima, pogardzania kobietą, która jest żoną lub tą, która wykazuję potrzebę rozwoju intelektualnego. Hieronim tworzył w ten sposób przeciwwagę dla laksystycznych[10] poglądów Helwidiusza, Wigilancjusza, Jowiniana i im podobnych. Pisał, że chrześcijanie wyznający wspomnianą humanitas, nie powinni podążać za błądzącą rzeszą, lecz za Prawdą.[11] Zauważa, że wśród pogan krystalizuje się podobny do chrześcijańskiego pogląd, że relacje pomiędzy kobietą i mężczyzna powinny opierać się na takich wartościach jak: zaufanie, przyjaźń i szacunek. Pozostawało to jednak w wymiarze pojedynczych przypadków. Gdy weźmiemy pod uwagę relacje jakie występowały wśród pogan pomiędzy mężczyzną a kobietą, gdzie mężczyźni skupieni byli głównie na możliwości zaspokojenia pożądań seksualnych, które to zachowanie w kręgach pewnych matron budziło obrzydzenie, a często i uraz psychiczny, jak też nie rzadko, gdy jest mowa o ciąży z przyczyn małej sterylności i odporności także utratę życia.[12] Ten święty Doktor często nawoływał do tego, by kobiety nie gardziły swoją płcią. W sposób jednoznaczny wyraził to w liście do Pryncypii: „Gdyby mężczyźni zapytywali mnie […], nie mówiłbym do kobiet.” I dalej wymieniając wiele odważnych kobiet z dziejów Izraela, w podsumowaniu stwierdza: „Sprawy te, czcigodna córko, omówiłem krótko w tym celu, byś nie gardziła swoją płcią i by mężczyźni nie pysznili się ze swojej, gdyż Pismo Święte ich potępia, chwaląc życie niewiast.”[13] Hieronim okazuję się być wręcz wirtuozem feminizmu, gdy przychodzi mu się zetknąć z kobietami, które będąc bezdzietnymi rozwódkami przeszły na chrześcijaństwo i tymi, które oddaliły swych mężów by żyć z konkubentem. Zachęca on kobiety do walki z własnymi słabościami, wzywa do ich przezwyciężania, a jednocześnie współczuje im, bo zdaje sobie sprawę z trudności jakie je czekają w świecie, któremu brakuje ludzkich cech.[14] Hieronim odsuwa się od zwyczajów pogańskiego Rzymu i w równym stopniu traktuje osobę mężczyzny, jak i kobiety. U chrześcijan mężczyzna nie ma takich przywilejów jak u pogan, gdzie prawo cywilne pozwala mężczyźnie na wiele.[15] W liście do Oceana napisze wprost i bez ogródek: „Co innego nakazuje Papinianus, a co innego święty Paweł. Tamci dozwalają na bezwstyd mężczyznom […], na każdym kroku pozwalają na rozpustę w domach publicznych w stosunku do młodych służebnych, jak gdyby winę godność stanowiła, a nie chęć.”[16] Hieronimowi zarzuca się rygoryzm, ale zawsze pomija się jego wyrozumiałość, ową humanitas względem osób młodych. Za przykład może posłużyć Fabiola – chrześcijanka, która za życia swojego męża, zawarła nowe małżeństwo, co prawda dopuszczalne u pogan przez prawo rzymskie, ale nie do przyjęcia przez chrześcijan. Hieronim szuka dla niej usprawiedliwienia, wyjaśnia, że: „mąż jej był cudzołożnikiem”, i dodaje: „Była bardzo młoda, nie mogła zachować swego stanu, widziała inne prawo w członkach swoich […].”[17] Na pierwszy plan wysuwa się zagadnienie dotyczące wolności człowieka, wolności, która potrzebuje przeobrażenia i człowieka, którego system wartości potrzebuje zrozumienia.

 

Epilog

 

Dramat początków, który rozległ się pomiędzy kobietą i mężczyzną w raju, dzięki m.in. takim postaciom jak Hieronim ze Strydonu, wbrew różnym opiniom, takim jak opinia pani D. Sękalskiej w książce p.t.: Kobieta wyzwolona, czy też opinie Simone de Beauvoir, zyskał ów dramat pozytywny obraz roli i znaczenia, jak i samej kobiety, która uczłowiecza mężczyznę, przez jej wrodzoną wrażliwość na sprawę komunikatywnej jedności. Oto mężczyzna i kobieta stają się równi, ale nie identyczni. Kobieta nie kopiuje mężczyzny, a raczej czyni wysiłki do bardziej świadomego budzenia w sobie roli, która wyrażać się będzie w nieustannym obowiązku odkrywania i twórczości, zajmując czynną stronę w dialektyce mężczyzna – kobieta.



[1] Egzegeta - [gr.] osoba wyjaśniająca i komentująca teksty, gł. starożytne, ustalająca ich sens oraz poddająca je szczegółowej krytyce

[2] Sancta sanctorum – [łac.] święte świętych

[3] Feminae clarissimae [łac.] sławne, poważane kobiety

[4] Hieronim, Listy, 24,5, tłum. J. Czuj, Warszawa 1952 – 54. Dalej skrót: H

[5] Por. H, 22,23

[6] Homo sum; humani nihil a me alienum puto – [łac.] Człowiekiem jestem; nic co ludzkie, nie jest mi obce.

[7] H, 148,18

[8] Por. H, 55,3

[9] Por. H, 77,6

[10] Laksyzm - [łac.], filoz., teol. postawa i system moralny, wg których wszelka wątpliwość co do obowiązywalności prawa pozytywnego stanowi wystarczającą podstawę do usprawiedliwienia postępowania niezgodnego z tym prawem; przeciwieństwo → tucjoryzmu; potępiony przez Kościół katol. (1679)

[11] Por. H, 148,8-9

[12] Por. R. Wiśniewski, Św. Augustyn – św. Hieronim o konkubinacie i małżeństwach rozwiedzionych, Mówią Wieki 37/1994, z.3,3-7

[13] H, 65,2

[14] Por. H, 22,30

[15] Por. W. Panewki, Secundae nuptiae w życiu i prawie starożytnych chrześcijan, Prawo kanoniczne 14/1971, nr 1-2

[16] H, 77,3

[17] Tamże

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20081119152323365