Projekt Jezus

pią, 21 lis 2008, 10:46:20

Autor: Dariusz Kot

W dniach 5-7 grudnia w Amherst (pogranicze USA i Kanady) odbędzie się pierwsza konferencja naukowa w ramach przygotowywanego od dwóch lat „Projektu Jezus”. Celem przedsięwzięcia, wzorowanego na ponadwyznaniowym „Seminarium o Jezusie” ma być „przebadanie problemu historyczności Jezusa w oparciu o rygorystyczne zastosowanie metod historyczno-krytycznych do ewangelii i związanych z nimi pism”. W Projekt zaangażowani są głównie świeccy badacze z Komitetu d/s Naukowych Badań nad Religią: na pierwszym seminarium, wbrew nadziejom organizatorów, pojawi się zaledwie kilku spośród czołowych badaczy wczesnego chrześcijaństwa.

 Ponieważ "stare" Seminarium o Jezusie (Jesus Seminar), niezwykle głośne w Stanach Zjednoczonych, jest mało znane polskim czytelnikom, wyjaśniam, że chodzi o grupę stu kilkudziesięciu teologów, biblistów i innych badaczy wczesnego chrześcijaństwa, którzy po wieloletnich, wspólnych badaniach doszli do wniosku, że zaledwie kilkanaście procent z wypowiedzi Jezusa w Ewangeliach można uznać za autentyczne. Wyniki badań trafiły do książek: The Five Gospels: The Search for the Authentic Words of Jesus (1985) i The Acts of Jesus: The Search for the Authentic Deeds of Jesus (1998 – ta druga zawiera wyniki poszukiwań faktycznych czynów Jezusa). Obie książki i wiele kolejnych prac Jesus Seminar zostały niesłychanie nagłośnione przez amerykańskie media (min. New Yorkera), wywołując zrozumiałe oburzenie wśród bardziej konserwatywnych badaczy (przykładem takiej reakcji może być znajdujący się na Kosciol.pl artykuł dr. Alfreda Palli „W poszukiwaniu historycznego Jezusa”). Zresztą nawet bardziej liberalni badacze zarzucili metodom JS przesadny krytycyzm, zwłaszcza w odniesieniu do apokaliptycznych wypowiedzi Jezusa. Po stronie plusów umieszczano natomiast: stworzenie okazji do wspólnych badań dla uczonych różnych wyznań, a nawet różnych religii, a także programowe dążenie do nawiązania kontaktu z szerszą, niespecjalistyczną publicznością.

Sami badacze z Westar Institute (siedziba JS) na pierwszym miejscu wśród swych pryncypiów lokowali zawsze nie-dogmatyczność prowadzonych badań, ale w tym własnie punkcie nie zgadzają się z nimi założyciele nowego Projektu. Jak czytamy w ogłoszonym przed kilkoma dniami komunikacie o sesji inauguracyjnej, „odmiennie niż “Seminarium o Jezusie”, założone w roku 1985 przez prof. Roberta Funka, nowe seminarium uważa twierdzenie, że Jezus z Nazaretu to postać historyczna, za hipotezę podlegającą weryfikacji” (2). Zdaniem kierującego całością prof. Josepha Hoffmanna, założyciele Projektu „mają poczucie, że pierwsze Seminarium o Jezusie mogło być – z przyczyn politycznych – zbyt oporne wobec pójścia tam, gdzie prowadzą źródła historyczne”.

Czy oznacza to, że nawet te kilkanaście procent, jakie ostało się z ewangelii po pierwszym Seminarium, miało okazać się nieprawdziwe? Z trzech badaczy, którzy przed dwoma laty zapowiedzieli powstanie nowego Projektu – chodzi o Hoffmanna, Roberta M. Price’a i Gerda Ludemanna – dwóch pierwszych od dawna uważa Jezusa za postać mityczno/teologiczną. Gerd Ludemann, choć ateista, w swoim szczegółowym rozbiorze ewangelii „Jezus po 2000 lat” (2000) nie posunął się aż tak daleko, on także ogranicza jednak drastycznie ilość informacji o Nazareńczyku, które można uznać za historycznie wiarygodne (np. wiarygodność Ewangeli Jana została przez niego uznana za „zerową”). Jeśli do tego dodamy, że Komitet d/s Naukowych Badań nad Religią działa w ramach bynajmniej nie neutralnego światopoglądowo Center for Inquiry (2), trudno nam będzie oprzeć się podejrzeniu, że oto “badacze o nastawieniu sekularystycznym zamierzają spotkać się w jednym miejscu i opowiadać jeden drugiemu, jacy to są inteligentni, skoro wyskakują z pewnymi hipotezami, których nie są w stanie udokumentować, ale które pasują do przyjętych z góry założeń, z jakimi tam przyjechali” (3).

Tematem pierwszej sesji mają być „Źródła tradycji Jezusa”. Poza trzema założycielami PJ, wystąpić mają min. tacy znani badacze, jak prof. Robert Eisenman, prof. Bruce Chilton, dr James Tabor i prof. Hector Avalos. Z jednej strony, są to autorzy wizji Jezusa raczej nie mogących pretendować do miana dominujących we współczesnych badaniach (np. Eisenman usuwa Jezusa w cień jego brata, Jakuba Sprawiedliwego, zaś Tabor uważa go za mesjasza politycznego i założyciela dynastii). Z drugiej strony, podstawowym pytaniem, jakie „Seminarium o Jezusie” ma sobie stawiać przez najbliższe 5 lat, będzie pytanie o to, czy ktoś taki jak Jezus z Nazaretu w ogóle chodził kiedyś po galilejskiej ziemi. A tutaj, z wymienionych przeze mnie siedmiu najbardziej znanych uczestników Projektu, pięciu (póki co) odpowiada twierdząco.

Niezwykle ambitny wydaje się temat pierwszego spotkania, mającego być próbą wypracowania zobiektywizowanych narzędzi, pozwalających oddzielać to, co można w ogóle uznać za „tradycję pojezusową” od tego, co na takie miano nie zasługuje. Z pewnością od tego należy rozpocząć, ale czy przy takiej przewadze opcji liberalno-ateistycznej, Projekt Jezus ma jakiekolwiek szanse na wyrażanie wyważonych opinii, jakie wzięłaby potem poważnie pod uwagę także bardziej konserwatywna część biblistów i historyków wczesnego chrześcijaństwa? Ogromna szkoda, że nieprawdziwe okazały się (jak na razie) doniesienia o planowanym uczestnictwie w pracach PJ znakomitych badaczy, bliższych głównym nurtom badań nad Jezusem historycznym: Johna Dominica Crossana, Jamesa M. Robinsona, Bena Witheringtona, Elaine Pagels i April DeConick.

Linki anglojęzyczne:

Oficjalna strona „Projektu Jezus” (w budowie)

Pełny program grudniowej konferencji

Pytania i wątpliwości April DeConick, skierowane do inicjatorów projektu

Odpowiedzi na pytania i wątpliwości - Robert M. Price

 

Przypisy:

1)    Wszelkie założenia programowe PJ cytuję na podstawie ogłoszenia o pierwszej sesji Inaugural meeting of the Jesus Project to take place in Amherst, New York, opublikowanego 17 listopada 2008 przez religionnews.com

2)    Center for Inquiry to instytucja, stawiająca sobie za cel kształtowanie współczesnej świadomości społecznej w duchu naturalistycznym. „Jeśli naturalistyczna perspektywa ma zastąpić starożytne narracje mitologiczne – czytamy na głównej stronie centerforinquiry.net –  potrzebuje nowej instytucji, służącej do jej artykulacji i dramatyzacji na użytek społeczeństwa”.


3)    David Fishler na swoim blogu „The Reformed Pastor”  

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20081121104618630