Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Niepokalana

Grzech pierworodny nie poprzestając na łagodnym zagięciu konturów ludzkiej natury sięga w głąb człowieka. Boleśnie rani, łamie go i poniża. Pierwszym owocem zbawienia, które renowuje ludzka naturę i przywraca jej utraconą autonomię jest Maryja. W osobie Matki Bożej łaska rozprasza ciemność, nim ta zdążyła dotrzeć do jej serca. W Niepokalanej oglądamy odblask Bożego piękna, które zbawia i przekracza ludzką kondycję naznaczoną grzechem. "Pełna łaski" i "wolna od grzechu" to dwa krzyżujące się wpisy w jedną osobę dokonane tą samą ręką Boga.



Czyż "pełnia łaski" nie jest tu obiektywem - a "wolna od grzechu" to prawie że fotograficzny negatyw? Bóg zachował jej obraz ponad czasem, jak ojciec, który chce mieć fotografię córki przy sobie. Dramat raju wcale nie był jednostronny. Człowiek ulepiony palcami Stwórcy był jego ukochanym obrazem. Gdy go zniszczono chciał pozostawić coś z wielkości człowieka, upamiętnić akt wszechczasów: gest miłości stwórczej biorący się z odruchu najbardziej skrajnej miłości: ekstazy – potrzeby dzielenia się.

Niewiasta z Księgi Rodzaju, której potomstwo miażdży głowę smokowi i ta z Apokalipsy to ta sama „Ewa”, nowa i wybrana do ostatecznych zmagań z wrogiem rodzaju ludzkiego.

"Istnienie tego, co Kościół nazywa "grzechem pierworodnym", jest niestety przygniatającą oczywistością - mówił papież Benedykt XVI z okazji modlitwy Anioł Pański. Wystarczy spojrzeć wokół siebie, a przede wszystkim w nasze wnętrze. Doświadczenie zła jest bowiem tak znaczne, że samo się narzuca i budzi w nas pytanie: skąd ono pochodzi? Zwłaszcza dla wierzącego ta niewiadoma jest jeszcze głębsza: Jeśli Bóg, który jest Dobrem absolutnym, stworzył wszystko, to skąd pochodzi zło? - pytał papież. - Pierwsze stronice Biblii na to właśnie zasadnicze pytanie, stające przed każdym ludzkim pokoleniem, odpowiadają opisem stworzenia i upadku pierwszych rodziców: Bóg stworzył wszystko, by istniało, a w szczególności człowieka na swój obraz. Nie stworzył śmierci, ale weszła ona na świat przez zawiść diabła, jak mówi Księga Mądrości. Szatan, zbuntowany przeciw Bogu Anioł, zwiódł ludzi, skłaniając ich do nieposłuszeństwa. Jest to dramat wolności, który Bóg akceptuje do głębi z miłością, obiecując jednak Syna niewiasty, który zmiażdży głowę starodawnego węża".

Grzech pierworodny to tragiczny przełom, a nie stosunkowo łagodne przejście od rajskiej kondycji do ziemskiego padołu. Przełom, który dotknął ludzkość w jej naturze: intelekcie, który jest zagubiony w różnych wariantach poznania, woli jakże bezsilnej, sprzecznych uczuciach. Śmierć, która weszła na świat piętnuje ludzką egzystencję od samych narodzin człowieka. Żyjemy w jej cieniu. Rozłam między mężczyzną a kobietą skazuje na wieczną tęsknotę za sobą samym. Pożądanie poddaje niewoli. Chęć dominacji sprowadza rywalizację. Cała reszta, rozmaite przypadłości w rodzaju długowieczności (odnotowanej w Księdze Rodzaju) mogą odpadać od człowieka stopniowo. Pęknięcie wewnątrz natury było dla naszych protoplastów jak trzęsienie ziemi, nagłe i miażdżące.

Trudno za takie rozumienie ontycznej kondycji człowieka winić samych tylko manichejczyków i św. Augustyna. Pismo święte i teologia dostarczają wystarczająco wielu danych, które korespondują z biblijnym opisem upadku.

Niemniej to właśnie Maryja jest pierwszym owocem zbawczej i ponadczasowej misji Jezusa Chrystusa. I to bynajmniej nie jako dziwaczne wypomnienie grzeszności świata. Logos przemawia do niej. Chrystus pierwszy szepcze jej swoje ludzkie słowa. Plan Boży jest czymś konkretnym, a ona Matka Boga jest w centrum tego planu, a nie na jego marginesie.

Czym jeszcze może być plan u Boga? Chciałoby się powiedzieć zamysłem. To  za mało. Misterium. Nie jako tajemnica, lecz wydarzenie obecne, uobecnione, uwewnętrznione, scalone w interakcji między trzema Osobami Bożymi.

Jeśli Logos był wiecznie u Boga, to wydarzenia z ziemskiej historii Jezusa też legły u podstaw wspólnotowej relacji Boga. A że Boża historia jest historią osób, to Matka Jezusa jest najważniejszą ludzką postacią w całym ciągu wydarzeń i spotkań. Jezus wyrasta z Maryi i u jej boku. Wertykalnie wyrasta z relacji ze swoim Ojcem, który w pewnym zasadniczym punkcie ludzkich dziejów zwraca się z pytaniem do mieszkanki Nazaretu. Zapytuje ją za pośrednictwem posłańca: czy chcesz być matką mojego Syna? Czy chcesz stać się pomostem między niebem a ziemią. Boskim i ludzkim? Nie na zasadzie Zbawienia i pojednania, bo rola to Chrystusa, jak zauważają wrażliwi chrystologicznie bracia protestanci.

Oddanie się Bogu i wybranie kształtuje ontyczny stan Maryi. "Wybrał sobie matkę, którą stworzył; stworzył matkę, którą wybrał". (św. Augustyn). Wyjątkowością każdego człowieka i samej relacji z Bogiem Maryja dystansuje się do rzeczywistości zmysłowej. Jest niedostępna złu i mowie szatana. Jest zbyt prosta dla niego, żeby ja dostrzegł. Nie każda kobieta nosi Jezusa w sobie. Maryja nie jest więc każdym człowiekiem. Nie jest prorokiem, pokutnicą, świętą, kapłanem ani żoną. Jest Maryją - Matką Boga. To jej jestestwo. Nie powołanie.

*

W Ewangelii św. Łukasza Anioł zwraca się do Maryi: Kecharitomene. Ewangelista włożył w ten zwrot całą treść teologiczną, która dotyczy Niepokalanej. Nakreślił tym samym zasadniczą konstrukcję misterium i odnowy. Bo jeśli pierwszym szczeblem ziemskiego żywota Jezusa jest Ona, to jest to zarazem początek historii zbawienia, takiej jaką kreuje sam Jezus przez swoje wydanie na świat i posłuszeństwo Ojcu.

To nie przypadek, że Maryja u samego progu ziemskich dziejów Jezusa jest pełna łaski. Jest Kecharitomene, bo tylko taką może wpisać się w dramat swojego Syna i w dramat ludzkości złamanej grzechem. To nie Maryja jest treścią zbawienia, ale ona montuje powodowana Duchem świętym tę historię, posłuszna Bogu zakreśla jej granice poczynając Jezusa i żegnając go, rodząc Kościół i walcząc o jego przetrwanie (gdyby nie była przeźroczysta, usunięta z pierwszego planu, by Jezus był na czole, to nie byłaby Niepokalana, absolutnie wolna): Nie zrozumiemy tego polecenia Jezusa u końca jego ziemskiej podróży bez odniesienia do określenia św. Łukasza i nie zrozumiemy właściwie pełni łaski Maryi bez zdania z Ewangelii św. Jana: oto Matka twoja. Wielkość Maryi poraża. Prawie się nie pojawia, by zostać zaznaczoną tak ekspresyjnie i nad miarę.

Ale co znaczyć może ta klamra? Przypomnijmy sobie św. Jana. On, szczególny świadek, przenosi najbardziej niepokojącą wizję, która towarzyszy ludzkości. Pisze o początku i końcu, Alfie i Omedze. Jeśli pełnia łaski istnieje i przybiera postać kobiety to nie może ona być zamknięta rygorem czasu, ani początkiem, ani końcem. Skoro Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo, to ludzka natura Chrystusa istniała równie silnie w Bożym misterium (obecności, relacyjności) jak sama Maryja, bez której historia ziemska Syna Bożego nie dokonałaby się tak, jak chciał (chce) tego Bóg.

Refleksja nad czasem (jakże de Chardinowska) prowadzi nas do zaskakujących wniosków na temat samego Boga, jego natury. Bóg jednakże uwikłał w swą ponadczasowość nikogo innego poza Marią - Matką Swojego Syna. Zrobił to wyrafinowanie i nie - zwykle. Maria ucina wszelkie ludzkie schematy i prawdopodobne historie. Po prostu dlatego, że od początku do końca towarzyszyła naturze Chrystusa przylegając do nie jak nikt inny.

**

Zmierzam w swoim eseju w innym jeszcze kierunku. Jeżeli Maria, Matka naszego Pana dopełniła swym posłuszeństwem Łaski Chrystusa, odpowiedziała ze swojej nicości takim fiat, które z ust istoty niewolnej paść nie mogło do czasu przebłagania Ojca, to jak jej posłuszeństwo ma się do ofiary doskonałej. Bo wszystko wskazywałoby na to, że została ukształtowana w krwi Baranka.

Istotą sporu katolicko - prawosławnego i ewangelickiego wcale nie jest uprzedniość Łaski, antycypowanie w tajemnicy paschalnej. Lecz relacyjność. Jeśli weźmiemy do rąk kostkę rubika i spojrzymy na nią nie z boku, ale z przodu ukaże się nam prosta ścianka. Gdy jednak poważymy się na rotację to okaże się, że nie ściana jest w niej najważniejsza, lecz ruch. Tak ma się relacyjność do antycypacji. Nie skupiajmy się na rozważaniu, w którym momencie Maria została dotknięta łaską i czy była to łaska daleko bardziej inna jakościowo. Powróćmy do relacji Jezusa i Maryi, a w konsekwencji do relacji Maryi do Trójcy Przenajświętszej.

Jeśli wszyscy - ewangelicy i prawosławni - rozpoczniemy swoją podróż z Maryją od kontemplacji Trójcy, która ogarnia Maryję całą -  z racji nie dającej się porównać z niczym innym otwartości na Pana - to misterium Maryi ukaże się nam od wewnątrz, poza dyskursem.

Katolik jest wierzącym, który patrzy na Chrystusa z Maryją. Oddaje się jej zgodnie z poleceniem Pana i bierze ją do siebie zgodnie z poleceniem Pana, by lepiej dostrzec Jezusa. Dlaczego? Bo Matka naszego Pana jest Niepokalana, jest tak czysta, że nie przesłania. Jest tak czysta, że odsłania, odsuwa to co stanowi przeszkodę w naszym spojrzeniu na Jezusa. Wolność w przestrzeni jej osoby udziela się ludzkości nie jako zbawiająca, ale jako rozpraszająca ciemności. Jest to niewiasta, która zwyciężyła smoka, zdemaskowała kłamstwo, zaniosła światło Chrystusa przyzywającym pomocy. Nie jest łaską, ale jej misją jest przecierać ścieżkę Panu, czynić dostęp do Pana, tak jak szatan ten dostęp utrudnia, a bywa, że uniemożliwia. Jest osobą w walce. Bo nigdy nie przestała być pomostem, czyli Matką Jezusa.

Elementy jej misji, cnót, wybraństwa są rozproszone w całej ludzkości. Ale żaden z świętych pańskich nie integruje ich tak doskonale jak Maria. Żaden z świętych pańskich nie wysunął się na czoło frontu walki ze złem tak bardzo jak ona. I nikt tez nie będzie miał przywileju zmiażdżenia mu głowy. Nikt też nie jest tak wolny i nieprzerwanie wolny. Kecharitomene to już prosta konsekwencja bliskości, która nigdy nie uległa oddaleniu.



Opcje Artykułu

Niepokalana | 15 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Niepokalana
homoviator czw, 11 gru 2008, 19:57:41
Ciekawy tekst. Na pewno zachęca mnie, ewnagelika, do tego by być zgłębiać temat wiary Maryi - jako godnego naśladowania wzoru. Jednak kwestia niepokalanego poczęcia nie jak ma się do ustaleń biblijnych - źródła naszej wiary (na marginesie prawosławni też nie akceptują tego dogmatu). W artykule Maryja jest bardziej niebiańska, niż ziemska. Pismo Św. nie daje nam prawo do takiego myślenia teologicznego.  
 
Niepokalana
heinrichboll nie, 14 gru 2008, 19:18:05

Z artykułu:


 

W Niepokalanej oglądamy odblask Bożego piękna

 

Jeśli plan Boży jest czymś to ona Matka Boga jest w centrum tego planu

 

A że Boża historia jest historią osób to Matka Jezusa jest najważniejszą postacią w całym ciągu wydarzeń i spotkań

 

stać się pomostem między niebem a ziemią. Boskim i ludzkim

 

To nie Maryja jest treścią zbawienia, ale ona montuje tę historię, zakreśla jej granice poczynając Jezusa i żegnając go, rodząc Kościół i walcząc o jego przetrwanie

 

Jeśli pełnia łaski istnieje i przybiera postać kobiety to nie może ona być zamknięta rygorem czasu, ani początkiem, ani końcem

 

Jest Maryją - Matką Boga. To jej jestestwo. Nie powołanie

 

od początku do końca towarzyszyła naturze Chrystusa przylegając do nie jak nikt inny (do "niego" czy "do niej"? - to ważne! przyp. mój)

 

Trójcy, która ogarnia Maryję całą


 

Zwróćcie uwagę zwłaszcza na cztery ostatnie sformułowania, a zwłaszcza na te całkiem ostatnie. Czy pamiętacie mój wątek na forum, gdzie prorokowałem, że obecny katolicyzm zmierza w stronę Czwórcy Świętej? Odezwało się wiele oburzonych głosów, min. taki:

 

„"Kult" Maryi osiągnął "apogeum" w XIX wieku. Zmiany od tego czasu są bardziej "in minus" niż "in plus".....

 

Ja oczywiście zdaję sobie sprawę, że i Autor artykułu, i moi krytycy wciąż świadomie przeciwstawiają się teizacji Maryi. Ale ta teizacja już jest w ich języku, tuż pod powierzchnią słów... W pewnym momencie obudzą się i powiedzą: jak mogliśmy wcześniej tego nie zauważyć?!


To oczywiste, że Maryja nie pasuje do obecnej teologicznej definicji Boga. Tyle, że wcale nie musi. To definicja Boga ulegnie zmianie, aby "przyjąć" w obręb Bóstwa Maryję - podobnie jak się stało z Jezusem z Nazaretu.

 

Mogę się mylić. A może nauczyłem się czegoś, czytając o wczesnym chrześcijaństwie? Czas pokaże.

---
"Myślę, że mylicie kolejność. Nie można mówić, że Jezus wyrasta ponad historię, bez wcześniejszej próby umieszczenia go w niej" (Geza Vermes)

 
Niepokalana
olek wto, 16 gru 2008, 23:23:55

A co o Maryi mówi sam Pan Jezus? (fragment Prawdziwego Życia w Bogu Vassuli Ryden)

– Jestem Twoją służebnicą i jestem tu, aby Ci służyć, Panie. Bez Ciebie jestem niczym. Najczystsza Radości mojej duszy, słucham Cię.

Moja umiłowana, pójdź, aby się nauczyć.

Kto Mnie najbardziej wysławił? Powiem ci, kto Mnie najbardziej wysławił: Nowa Ewa. Tak! Niewiasta obleczona w słońce, z księżycem pod Stopami, mająca za koronę na Swojej Głowie dwanaście gwiazd. Ja który uczyniłem niebo i wszystko, co na nim się znajduje, ziemię i wszystko, co ona nosi, oraz morze i wszystko, co się w nim mieści to Ja wywyższyłem Ją ponad wszystko. Królowa Niebios jest zawsze obecna przy tronie Najwyższego. Jak wielka jest odległość nieba od ziemi, tak wielkie jest Jej Imię: Imię przyobleczone w suknię światła. Niech cały świat zegnie kolana przed Tą, która nosi to Święte Imię:

Matka Boga.

Ona oddała Mi chwałę, przyjmując w Swym Niepokalanym łonie Mnie, Baranka bez skazy, stając się świątynią dla Świątyni.

Pójdź zaśpiewać pieśń nową dla Jej uczczenia. Niech wszystko, co żyje na ziemi, odda cześć Ołtarzowi Jej Niepokalanemu Sercu, w którym zostałem poczęty i w którym stałem się Bogiem-Człowiekiem. Nikt Mnie tak nie uwielbił, jak Niewiasta obleczona w słońce. Tak! Ona jest tak nadzwyczajna i wspaniała w Swej doskonałej Miłości, że wszystkie wyspy, góry, pagórki, doliny i źródła oddają Jej głęboki pokłon, kiedy obok nich przechodzi. Dziś tak jak wczoraj Najpiękniejsza Miłość chodzi po ziemi, w otoczeniu Moich Aniołów. Zachwyca ich Piękno Arcydzieła Ojca, oczy ich nie przestają nigdy podziwiać Godnej-Podziwu, Najświętszej ze wszystkich Dziewic. Stąpając po ziemi, wstawia się z miłością i odpowiada na wasze błagania.

Pozwólcie Mi powiedzieć wam: Moje Najświętsze Serce jest waszym niebem, stworzenie, Moje Najświętsze Serce, które tak wielu z was odrzuca i odmawia przyjęcia Go. Ono jest waszym Niebem, waszym Rajem, waszym Królestwem, waszym Dziedzictwem, waszym miejscem spoczynku na Wieczność. Zbliżcie się do tego Serca, które tak bardzo was kocha. Wtedy przeleję z Mojego Serca niezliczone błogosławieństwa do waszych serc, aby wasze dusze stały się tak piękne jak wiosna, aby przemienić wasze dusze w wieże z kości słoniowej, w Niebo dla Mnie samego.

Jakże można wątpić w Moją Miłość? Ach! Umiłowani, za każdym razem kiedy wątpicie w Moją Miłość, słońce chmurzy się z powodu Mojego strapienia...

Dziś, w Mojej ogromnej Miłości, pragnę ukazać Serce Mojej Matki. O, Arcydzieło Mego Ojca! O, Doskonałe Arcydzieło Jahwe! Oblubienico Mojego Świętego Ducha! Moje Promieniejące Tabernakulum! Twoje Serce, umiłowane Umiłowanej, stanowi jedno z Naszym! Twoje Serce jest Moim zamkniętym ogrodem, zapieczętowanym źródłem. Twoje Serce jest Źródłem użyźniającym ogrody. Twoje Serce, o zachwycająca, jest Moim Tronem, na którym jestem otaczany chwałą, jest Sercem Serca. Ukoronowałem Je w Naszej Obecności i w obecności całego Mojego Niebieskiego Dworu. Jakże jakiekolwiek z Moich stworzeń może odrzucać Twoje Serce? Ty jesteś Arką mocy, całą przyobleczoną w cnoty, Moją Nową Pieśnią, Moją Harfą, Moją Warownią. Twoją Wspaniałością zachwyca się Stwórca nieba i ziemi. Trwasz w Naszej Obecności i jesteś bliżej niż kiedykolwiek dotąd tych, którzy Cię wzywają. Jakże więc człowiek mógł upaść tak nisko i wejść na zwodniczą drogę odrzucenia Twego Serca?

Czy nie wiesz, stworzenie, że Ja jestem Sercem Jej Serca, Duszą Jej Duszy, Duchem Jej Ducha? Czy nie słyszeliście, że Nasze Dwa Serca są zjednoczone, stanowiąc Jedno?

Czcij Moje Serce Odkupiciela i czcij Jej Serce Współodkupicielki, otaczaj szacunkiem Rozkosz Mojego Serca, która wznosi się jak Jutrzenka, oświetlając ziemię pogrążoną w ciemności. Doceń Serce Królowej jaśniejące nad ludzkością bardziej niż wszystkie gwiazdozbiory razem wzięte, błyszczące bardziej niż słońce, jasne jak Moja Chwała ze względu na Jej wyjątkową doskonałość. Otaczaj szacunkiem Tabernakulum twego Boga, poważaj i ceń w najwyższym stopniu Mój Tron, tak jak Ja go cenię.

Nie pytaj: «Jak to możliwe, że Najwyższy przeznaczył Jej tak zaszczytny tron na Swoich Niebieskich Dziedzińcach?»

Spójrz! Ja nie tylko wyznaczyłem Ją na Królową Moich Aniołów i Moich stworzeń, lecz przeznaczyłem Ją na to, by Mi była Tronem. Królowa niebios i ziemi jest tronem Króla królów, bowiem Ja, Pan Wszystkiego dałem Jej pierwsze miejsce w Moim Najświętszym Sercu. Zrodzona, by być Koroną Mojej Wspaniałości; zrodzona, by być Naczyniem Światłości Prawdziwej, która stała się ciałem w potomstwie Dawida; zrodzona, by być Moją chlubą i Moją dumą.

Duch, Ja i Ojciec powiedzieliśmy: «Maryjo, pełna łaski, jesteśmy z Tobą. Nie zataimy przed Tobą żadnej z Naszych tajemnic. Nasze Tchnienie będzie Twoim Tchnieniem: czystym promieniowaniem Naszej Chwały. Maryjo, Obrazie Naszej Dobroci, wlewamy Nasz Pokój w Twoje Serce. W tym doskonałym Sercu Ja, Syn, zatryumfuję. Nasze Serce będzie Twoim Sercem, gorejącym ogniskiem Boskiej miłości. Nasze Życie będzie Twoim Życiem, wspaniałym skarbem, Rajem dla Nas; Nasz Duch będzie Twoim Duchem. Tak, ktokolwiek bowiem jest z Nami zjednoczony, ten jest jednym duchem z Nami.

Oto Ta, którą tak bardzo wyróżniliśmy, Ta, którą tak wielu odrzuca, a która przecież jest namaszczeniem dla twych oczu, balsamem na twoje rany, pełnym miłosierdzia wsparciem twoich błagań u stóp Ojca Przedwiecznego, Pośredniczką i Orędowniczką dla twej duszy. Słaby człowieku... Małżonka Mojego Świętego Ducha jest Świątynią Świątyni, ziemią obiecaną dla słabych i ubogich, odbiciem Mego wiecznego Światła, Pocieszycielką waszego Pocieszyciela i umocnieniem w twoich boleściach...

Cóż ma do powiedzenia człowiek? Cóż może powiedzieć człowiek pod swoim namiotem? Cóż niebiańskiego może odkryć w swym zniszczalnym ciele uczynionym wszechmocną Ręką Mojego Ojca, skoro jego duszę obciąża grzech? Posługujesz się swym umysłem, człowiecze, bez żadnego światła, bez żadnego rozsądku. Dziś otwórz serce. Wtedy wszystkie tajemnice, które wydają ci się niezgłębione, staną się dla ciebie jasne w Moim Boskim Trzykroć Świętym Świetle. Wtedy zrozumiesz, Kim jest Niewiasta obleczona w słońce. Wtedy cała twoja istota będzie trwać w uniesieniu, a serce ogarnie radość i zachwyt, bo z twych oczu spadnie zasłona, abyś ujrzał Błogosławione Serce serc błogosławionych, Najświętsze ze świętych, Serce Niezrównane, płonące miłością bez granic ogniem rozżarzonym i jakże jasnym.

Wtedy, Mój przyjacielu, zrozumiesz, czym jest Cnota i jak w tym Pełnym Cnót Dziewiczym Sercu Ja, Bóg, stałem się Bogiem-Człowiekiem. Ujrzysz Matkę twego Zbawiciela, Matkę proroków, Matkę uczniów, Matkę charyzmatów, Matkę zwycięstwa, Matkę bezgranicznych łask, Matkę niezrównanego Odkupienia, Winnicę Prawdziwego Winnego Krzewu, Drogę Drogi prowadzącą cały świat do Mnie, Bramę szeroko otwartą na Niebo, aby wszyscy doń weszli i otrzymali życie wieczne.

Czy nie zauważyłeś, jak Moje Serce wzrusza się i zawsze wyróżnia Jej Serce? Jakże temu Sercu, które nosiło waszego Króla, mógłbym odmówić czegokolwiek, o co Mnie prosi? Wszyscy wierni, czcijcie Jej Serce, bo oddając cześć Jej Sercu Mnie czcicie. Gdy Ją poznacie, ogłosicie Ją Królową i godną podziwu. Wznieś więc twe oczy, stworzenie, by spojrzeć na Jej Serce, a Ja ci obiecuję, że nigdy nie przestaniesz promienieć. Twoje serce zostanie wzniesione do ogniska Jej Serca i drżąc z radości i zadowolenia wejdziesz do Niego tak, jak wchodzi się do oceanu miłości. Bogactwa Jej Serca są bowiem tak wielkie jak Morze, które płynie ku tobie, ty zaś w kierunku tego Morza. Wszystkie bogactwa Niebios i ziemi spoczywają w Jej Sercu i wszystkie mogą należeć do ciebie!

Choć noc ogarnia wciąż twój umysł i twoje serce, powstań! Powstań i podnieś swe oczy ku promiennej wizji Jej Serca, które tak wielu Proroków pragnęło ujrzeć w swej epoce, lecz nigdy Go nie zobaczyli. Wstań i zaśpiewaj nowy hymn na Chwałę Najświętszej Trójcy, śpiewaj tymi słowami:

«Bracia, siostry, przyjdźcie! Niech nas okryje Płaszcz Łaski Tej, która jest pełna łaski. Przyjdźcie, niech nas okryje Światłość Królowej. Pójdźmy, niech nas okryje cień Tej, którą okrył Swym cieniem Duch Święty».

Czy nie słyszałeś, że narody przyjdą do Jej Światła i że królowie przybędą do Jej rodzącej się jasności, kiedy na koniec zatryumfuje Jej Serce wespół z Moim? To tajemnica dla bogatych w sercu, lecz dla ubogich i pokornych tak bardzo upragnione Błogosławieństwo...

O, przyjdźcie! Zanim nie zaleje was potop grzechu! Wejdźcie do tej Arki, która może was ocalić. Nie bądźcie jak wasi przodkowie za dni Noego, którzy nie posłuchali. Wejdźcie do Arki, a zostaniecie ocaleni od burzliwych wód grzechu i od śmierci w ich zalewie. Przyjdźcie, a staniecie się obiecanymi dziećmi Pośredniczki, dzięki nabożeństwu, jakie będziecie do Niej mieli. Poprzez nabożeństwo do Niej Mnie będziecie oddani. Każde nabożeństwo ku czci Jej Serca zostaje powiększone i wznosi się do Mnie, gdyż Nasza jedność jest doskonała. Dzięki nabożeństwu ku czci Jej Serca, w Jego świetle, zostaną lepiej zrozumiane wszystkie Moje postanowienia, bo Jej Serce poprowadzi wasze kroki, a rękę waszą pochwyci sama Siedziba Łask. Jakże będziecie błogosławieni powracając do nabożeństwa ku czci Jej Serca! Przyjdźcie do Tej tak Błogosławionej, która ukazuje matczyną Miłość Swoim dzieciom, wskazuje im drogę do Nieba. Przyjdźcie do Współodkupicielki współdziałającej z waszym Odkupicielem, której Serce gorejące Miłością ofiarowało się, aby zostać przeszyte z waszego powodu. Przyjdźcie uczcić to Serce jaśniejące jak lampa, całe płonące blisko Mojego Serca.

Kiedy mówicie: «Nie potrzebujemy Jej Serca», wiedzcie, że w rzeczywistości mówicie: «Nie potrzebujemy Serca Pana!». Dowiedz się, słaby człowiecze, że Moje Najświętsze Serce i Niepokalane Serce waszej Matki są tak zjednoczone, że w ich doskonałej jedności te Dwa Boskie Serca stają się tylko Jednym.

Mówię ci uroczyście: Jeśli uznasz Jej Serce, nie tylko przyjmiesz Moje Serce, lecz także Serce Ojca. Czyż ci nie powiedziałem, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec jest we Mnie? Skoro Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie, Moje Serce jest również w Ojcu, a Jego Serce jest w Moim. Powiedzenie, że nie jesteśmy nierozłączni i że nie stanowimy Jedno, to zaprzeczanie Memu Słowu. Nie bądź niewolnikiem twego umysłu i nie daj się zwyciężyć argumentom tego świata.

Powiedz Mi, serce którego stworzenia podobne jest do Serca Maryi? Nie ma serca podobnego do Serca Maryi. Doskonałe od początku, Niepokalane od Swego narodzenia i pełne Łaski przewyższa łaską łaski otrzymane przez Moich Aniołów. To dlatego Aniołowie tłumnie pytali siebie nawzajem: «Kim jest Ta, która ukrywa się za Swym welonem?» «Dlaczego szczyty gór pochylają się głęboko, oddając Jej pokłon, kiedy obok nich przechodzi?» «Kim jest Ta bez zmazy w Swym Sercu, która tak bardzo podoba się Bogu?» «Czy widzieliście, jak całe stworzenie Boże spuszcza wzrok, kiedy Ona przechodzi?» «Kim jest Ta, która użyźnia ogrody Swymi łaskami jak Źródło, jak studnia wody żywej?» «Kim Ona jest? Ma Serce tak czyste, napełnione miłością Bożą, pragnące Boga we dnie i w nocy, trwające w doskonałej jedności z Najwyższym?» «Kim jest ta Dziewica, jakże pokorna pomimo tak wielkiego bogactwa cnót i łask, z której Bóg Najwyższy nigdy nie spuszcza Swych Oczu?»

Liczni Aniołowie trwali w milczeniu, w adoracji, brakowało im słów... To w tym Sercu, w tym Bezmiarze łaski przejawiłem Swą moc. Twórca nieba i ziemi, Twórca łaski odnalazł Swe Niebo w tym Niebie, Swą Łaskę w Łasce, aby przyjąć formę życia niewolnika. Przyszedłem do Cudownej Pokory, aby służyć, a nie po to, żeby Mi służono. Ja, Odkupiciel całej ludzkości, obiecany Mesjasz, przyszedłem do doskonałego obrazu Mojego Najświętszego Serca, aby podzielić się boleściami, radościami, cierpieniami, męczeństwem, zachwytami, zdradami, agoniami, biczowaniem, przebiciem i ukrzyżowaniem. Nasze Dwa Serca wspólnie dokonały wynagrodzenia. Wszystkie chwile, które Moja Matka spędziła na ziemi, były doskonałym hymnem miłości, miłosierdzia, pokory i czystości. Skarb Moich skarbów.

Przyszedłem do tego Świętego Serca, będącego obrazem i podobieństwem Mojego Najświętszego Serca, aby stać się Bogiem-Człowiekiem, aby chodzić śladami Jej kroków i aby później Ona szła za Mną. Powiedziałem, że Ona i Ja dzieliliśmy wszystko aż po Krzyż. Związek Nasz był tak głęboki i doskonały, że nie potrzebowaliśmy mówić: jedynym i wyjątkowym środkiem wyrazu były Nasze Serca. Nie musiałem przekazywać Jej Moich Słów i Moich Myśli w czasie Mojej nieobecności. W najwyższej mocy Mojego Świętego Ducha Ona wszystko znała, wiedziała o wszystkim dzięki Swemu dziewiczemu Sercu, posiadała bowiem Boga i Bóg Ją posiadał. Jej codziennym pokarmem była Wola Ojca Przedwiecznego.

O, stworzenie! Moja Dusza dziwi się głęboko, że tak wielu spośród was odrzuca Jej Serce! Moi Aniołowie drżą przed dniem, w którym ogłoszę winę tych ludzi! Jednak dla was, którzyście Ją czcili i kochali, Brama Jej Serca zostanie otwarta, abyście weszli do Nieba. A Ja powiem tobie, który Je kochasz i czcisz: «Pójdź! Twoja miłość do Niej była tak wielka na ziemi, że dziś możesz wejść do twego mieszkania i głęboko pochylić się przed Moją Świętą Świątynią.»

Stworzenie, ten Wielki Znak na niebie Niewiasta obleczona w Słońce, paraliżująca strachem demony ten Wielki Znak, który jaśnieje na niebiosach, przerażając Ciemności, to nie kto inny jak Moja Matka. Jako kontrast z ciemnością wzniosłem tę Najświętszą Dziewicę, aby była dla was wszystkich jaśniejącą Kolumną ognia, kierującą waszymi krokami w nocy, a w dzień – Słońcem oświetlającym wasze przerażające ciemności. W dniu, w którym zostałem poczęty przez Ducha Świętego w Jej Dziewiczym Łonie, wszystkie demony sparaliżowała trwoga. Tymczasem w Niebie ogromna liczba wojsk niebieskich uwielbiała Boga śpiewając: «Chwała Bogu na wysokości, a pokój ludziom Jego upodobania».

Tak więc zstąpiłem z Nieba w Niebo, z Mojego Tronu na Mój Tron... Tak, przyszedłem tu, gdzie każda cnota rozkwitała, zachwycając Moje Najświętsze Serce wonią Jej doskonałej Miłości. Serce Mojej Doskonałej Matki jest niezrównane i pełne wdzięku... Jej Serce, od chwili Jej Niepokalanego Poczęcia, było nieustanną modlitwą, wynagradzającym kadzidłem, nieprzerwaną adoracją Boga. Ona jest Moją Winnicą, którą potężna Ręka Mojego Ojca uprawiała, aby Prawdziwa Winorośl zapuściła korzenie w Jej glebie.

Przyjdźcie do Serca waszej Błogosławionej Matki, które jaśnieje jak dzień. Przyjdźcie przyjąć Jej łaski. Są one niezliczone i iskrzą się jak promienie wychodzące z Jej Rąk. Moje Serce, które pełne jest łaski i prawdy, stało się ciałem w Jej dziewiczym Łonie pełnym łaski i prawdy. A teraz Nasze Dwa Serca, zjednoczone w Jedno, pokonają Bolesną Plagę nie siłą fizyczną ani mocą broni, lecz miłością i ofiarą.

(Później)

Daję ci Mój Pokój. W tym Pokoju przyjmij Moje Orędzie... Wszystko, co trzeba zrobić, to przeczytać Moje orędzia, a potem podjąć decyzję. Córko, całe stworzenie jest Mi posłuszne...

– Tak, stworzenie jest Ci posłuszne, lecz nie wszystkie istoty stworzone przez Ciebie są Ci posłuszne!

Nie... nie wszystkie są Mi posłuszne. Wielu ulega pokusie i pragnie zyskać uznanie ludzkie, a nie Moje... Liczni są ci, którzy pragną przypodobać się bardziej ludziom niż Mnie, ich Bogu. Niektórzy dla własnej osobistej korzyści są Mi nieposłuszni. Inni nie podjęli jeszcze decyzji porzucenia swych namiętności i ukochania wygody. Grzeszą tak często, jak oddychają.

Mówiłem już o osądzaniu bliźniego i o tym, w jakim stopniu ich język będzie przyczyną ich potępienia. Mogę jednak do tego jeszcze dopowiedzieć: usta plujące ogniem, zgryźliwe dla ludzi, rozdzierające ich na kawałki, również i one będą cierpieć, bo zasmucają Mego Ducha Świętego. Drogi Mego Ducha są tak bardzo odmienne! Każdy, kogo prowadzi Mój Duch, otrzymuje łaskę zachowywania Moich Praw i Moich Dróg, które są słodkie, miłe i doskonałe. Ja jestem Źródłem Miłości, a Imię Moje jest Jezus. Zły zaś jest źródłem Zła i wszelkiej niegodziwości...

Córko, nigdy nie trać odwagi. Niech życie twoje stanie się piękną ozdobą, wieńcem z kwiatów, wznoszącym się dymem kadzidła, aby Obraz Boga nigdy nie widzianego stał się dla ciebie widoczny na całą wieczność. Pozostań Mi wierna. Jestem przy tobie. Nigdy się nie lękaj. Uwielbiaj Mnie, córko. Pokój...

(Później)

– Panie mój! Moje Życie, moja Rodzino. Jestem cząstką Ciebie i mój duch raduje się w Tobie. Błogosławię Twoje Imię teraz i na wieki! Świętuj, stworzenie, potężne czyny Boga i uwielbiaj Tego, który podnosi pokornych. Który śmiertelnik może wątpić w Twoje potężne działania?

Moja Vassulo, niech twoje życie stanie się nieustanną modlitwą... Nie pozwól komukolwiek zwodzić cię słowami, że Bóg nie ma wcale zamiaru zbliżyć się do Swego Ludu... Nie pozwól tym ludziom mącić twego ducha. Moje kadzidło, módl się za tych ludzi, aby i oni też przyszli napić się z Mojego Źródła i aby zostali ożywieni. Jeśli nie są przygotowani i odrzucają słuchanie Mnie i zrozumienie, dzieje się tak dlatego, że Mnie opuścili: Mnie i Moje Prawa. Ach!... Vassulo, kwiecie, to pokolenie stało się wysuszoną krainą. Módl się o nawrócenie świata. ic

«Moja Vassulo, Moja mała uczennico końca czasów, teraz podyktuję ci niebieski wykład o Sercu Mojej Matki...

Jak powiedziałem ci to już wcześniej, Serce Mojej Matki i Moje Serce są tak zjednoczone, że stają się Jednym. Dziewica dziewic, Najświętsza, będąca obecnie i na zawsze w Niebie, Moja Matka, nadal jest wysławiana w Niebie jako Moja Matka. Kiedy Ja, Bóg, zstąpiłem, by zostać poczęty z Ducha Świętego i narodzić się z Dziewicy Maryi, przybyłem do Mego Nieba! Zstąpiłem z Nieba, by wejść w inne Niebo. Porzuciłem tron, by zasiąść na innym tronie. Znalazłem Jej Serce całe jaśniejące jak lampa świecąca na poświęconym świeczniku. Zostałem przyjęty w tym Raju i otoczony chwałą. To, co Ewa utraciła i sprofanowała, musiało zostać zdobyte i uświęcone przez Dziewicę Maryję poprzez Jej doskonałe posłuszeństwo i pokorę.

Za pośrednictwem tej Niewiasty przyjdzie też ponownie na ziemię Moje Królestwo. Moje Królestwo na ziemi zostanie ustanowione w każdym sercu. Jeszcze jeden raz Mój Duch zostanie na was wylany tak obficie, że obecna jałowość zamieni się w urodzajną ziemię.

Zostało zapowiedziane, że w tym okresie końca czasów Nasze Dwa Serca wzbudzą apostołów, którzy będą nazwani apostołami końca czasów. Królowa Nieba i Ja pouczymy ich, by szli naprzód do każdego narodu i ogłaszali bez lęku Słowo Boga. Nawet gdyby zostali skąpani we krwi z powodu podstępnych ataków Nieprzyjaciela, nie zostaną pokonani. Ich język przeszyje wrogów Mojego Kościoła jak miecz obosieczny, ujawniając ich herezje. Nigdy się nie zachwieją i nigdy nie zaznają lęku, bo udzielę im ducha męstwa. Rózga niszczyciela nie dosięgnie ich. Nie pozostawią oni ani jednego kamienia nie odwróconego. Będą podążać za grzesznikami, wyniosłymi mówcami, wielkimi i dumnymi, obłudnikami, zdrajcami Mojego Kościoła. Będą podążać za nimi z Moim Krzyżem w jednej ręce i różańcem w drugiej, a My będziemy przy nich. Powalą herezje i na ich miejscu wzniosą wierność i prawdę. Będą stanowić odtrutkę na truciznę, bo wzrosną jak pączki na Królewskim Sercu Maryi. Ci apostołowie końca czasów będą wzywać Boga, swego Ojca, a Bóg, ich Ojciec, skieruje wezwanie do ich ducha. Wezwą Maryję, swą Błogosławioną Matkę, a ich Błogosławiona Matka wezwie ich, by stali się świadkami Najwyższego. Duch Święty udzieli im ducha gorliwości, aby byli w pogotowiu dla Boga, przygotowani do Walki.

W tym dniu wyniosła korona mocy zła zostanie rzucona na ziemię przez Niewiastę przyobleczoną w słońce i przez wszystkie Jej dzieci. Druga Ewa której udzieliłem dość mocy dla zwyciężenia szatana i jego królestwa zmiażdży mu łeb Swoją piętą. Ta nieprzyjaźń nie jest tylko nieprzyjaźnią pomiędzy Królową Nieba i szatanem, lecz także pomiędzy Jej dziećmi, których królestwem jest Jej Serce, a pomiędzy dziećmi demona, które w nim i dzięki niemu zbudowały sobie królestwa: to ci, którzy są dziś waszymi największymi prześladowcami. Liczni spośród nich, erudyci i filozofowie waszego czasu, wielbią Bestię...

Ja, w Mojej Trynitarnej Świętości, wybrałem tę pokorną młodą Dziewczynę, aby dzięki Swoim cnotom i pełni łask stała się Niewiastą, która poprzez Swe cnoty i łaski przeciwstawi się całemu królestwu Lucyfera, wpadającemu stale w straszliwy szał i drżącemu ze strachu na dźwięk Jej Imienia.

Powiadam wam: wielkość, potęga i wspaniałość Jej Imienia nie jest mniejsza niż odległość Nieba od ziemi. Niech wszystko, co żyje na ziemi, czci Serce Królowej. Ona nigdy nie przestała ochraniać Swych dzieci od zasadzek Złego, który za waszych dni wystąpił otwarcie, by prowadzić walkę z Moim Najświętszym Sercem i z całą armią Moich świętych. Jednak wkrótce królestwo Złego rozpadnie się i potężne Dłonie Maryi wykorzenią jego panowanie.

Zaprawdę powiadam wam, nikomu na ziemi ani w niebie, ani wśród mocy anielskich nie została dana władza lub moc nad wszystkim równa tej, jaka została udzielona waszej Błogosławionej Matce. Ustępuje ona tylko Mojej Mocy i Mojej Władzy, bo Ja jestem Alfą i Omegą, Pierwszym i Ostatnim, Tym, który jest, który był i który ma przyjść.

Sam Sobie wystarczam jak wiecie a jednak to przez Dziewicze Serce Maryi rozpoczęła się realizacja Mojego Odkupieńczego Planu i również przez to Święte Serce wypełnię Mój Plan do końca. Czcij więc Jej Serce, ty, który wpadasz we wściekłość na dźwięk Jej Imienia. Pojmij, że Ona jest radością Mojego Najświętszego Serca, Radością Moich Niebieskich Dziedzińców. Myśli Jej, od dnia Jej poczęcia, były zawsze zjednoczone z Moimi myślami; Jej Serce, całkowicie poddane Woli Mojego Ojca, było nieustanną modlitwą, nieustającym hymnem miłości, adorowaniem Mnie, waszego Boga Trójosobowego, lecz Jednego w jedności istoty.

Dziś, w tym okresie końca czasów, gdy rozszalała się walka przeciwko Naszym Dwom Sercom i przeciwko Naszym dzieciom, które dają świadectwo Prawdzie, powiadam wam: uciekajcie się do waszej Błogosławionej Matki. Ona ukryje was pod Swoim płaszczem tak jak ptak, który gromadzi pod swymi skrzydłami pisklęta.

Ach! Iluż jednak z was zginęło, zanim jeszcze zdążyliście się narodzić. To przez wszystkie zakazy odnoszące się do nabożeństw, jakimi niegdyś otaczaliście Jej Dziewicze Serce! Wszystko to z powodu waszych ludzkich doktryn i racjonalistycznych zarządzeń. Dostosowaliście wasze serca i życie do życia tego świata. O, niewolnicy grzechu! Niewolnicy pieniędzy! Niewolnicy szatana! Uznajcie, że jesteście umarli i gnijecie! Teraz jednak czas waszej rozwiązłości już się prawie skończył. Czy nie słyszeliście, że Blask Jutrzenki ma właśnie zapanować i zabłysnąć w każdym sercu, które zostało poświęcone Naszym Dwom Boskim Sercom, od których otrzyma ono przebóstwienie? To przebóstwienie, które rodzaj ludzki utracił w chwili upadku... Grzech bowiem wszedł na świat poprzez jednego człowieka, poprzez grzech śmierć. Mój Plan Odkupienia został przyjęty przez Serce Maryi Współodkupicielki, drugiej Ewy, doskonałej na Obraz Boga, abym Ja Nowy Adam, znalazł w Jej Niepokalanym Sercu Mój Raj.

Czy usłyszę od ciebie, pokolenie, słowa: «Moje serce jest gotowe, Panie nauczyć się kochać i oddawać cześć Tabernakulum, które nosiło Twe Najświętsze Serce. To prawda, że już w łonie matki zagubiłem się, od narodzenia trwałem w błędzie. Jak Ezaw oddaliłem się od mojej Matki, by podążać za moimi sprawami i realizować je, dręcząc innych. Chciałem posługiwać się moją własną siłą. Nienawidziłem mego brata, który niepokoił moje serce, bo zastanawiał się, jak podobać się Sercu naszej Matki, jak pozostać blisko Niej, i otrzymywał łaski w obfitości. Nie byłem podobny do Jakuba ani do jego potomstwa. Panie, moje serce gotowe jest się uczyć i kochać ze czcią Świątynię Najświętszej Świątyni, aby już żadne oszustwo nie opanowało więcej mego zawsze nieżyczliwego ducha, który jak Kain dręczył swego brata po to, by wreszcie go zabić. Chcę powstrzymać się od prześladowania tych, którzy należą do Jej Niepokalanego Serca. Chcę raczej zwrócić się ku Dziewicy dziewic i stać się nowym małym Jakubem, aby Ona w Swej życzliwości wylała na mnie obfite łaski ze Swego Dziewiczego i Niepokalanego Serca. Wtedy moja dusza, należąc już do Niej, będzie cieszyć się Jej bogactwami, które uczynią z mego serca piękną ozdobę Pięknej Ozdoby.

Niech moje serce, Panie, pragnie i dąży do tego, by spoglądać na Twoje Sanktuarium, by ujrzeć Twoją Moc i Władzę; niech patrzy na Skarb Sanktuarium i niech czerpie z niego jak najobficiej. Nie pozwól już więcej mojej duszy, Panie, zstępować w dół, na ziemię, jak Kain lub Ezaw, lecz wznieś moją duszę do Jej Najświętszego Serca, aby i ona, jak Jakub, stała się dziedzicem niebieskich błogosławieństw.»

Pójdźcie, niech wasze myśli skierują się teraz ku rzeczom niebieskim, abyście byli zdolni pojąć to, co Mądrość przed wami ukrywa. W tym celu musicie porzucić siebie i okazać skruchę. Tajemnica, która była przed wami ukryta od pokoleń, ma właśnie być wam ujawniona. Wasza nadzieja jest w zasięgu ręki. Czy nie zauważyliście, jak w tym okresie końca czasów Królowa Pokoju zstępuje na ziemię, otoczona Aniołami? Czy nie zauważyliście, jak Jej Niepokalane Serce ogłasza wam wszystkim Moje Słowo i przygotowuje Moje Królestwo? Czy nie zauważyliście, jak Serce waszej Błogosławionej Matki wychowuje Swe dzieci i formuje je w bliskości Swego Serca, aby każde było przygotowane na przyjęcie Mojego Królestwa? Czy nie zauważyliście jak Ona, czerpiąc ze Swego Skarbca, doskonali was w Swym Sercu dla Mnie?

Sercu Królowej Niebios i ziemi udzieliłem daru wszystkich klejnotów Mądrości. Z tego skarbca udziela obficie Swych Łask, by was ustrzec od mrocznych mocy i uczynić z was wielkich świętych, apostołów i wielkich wojowników, którzy przyłączą się do Niej w tej wielkiej bitwie waszego czasu. W Swej matczynej Miłości Królowa Niebios usiłuje na wszelkie sposoby wpłynąć na wasze wolne decyzje, abyście osiągnęli Niebo. Ona was poucza. Ona przypomina ci, że i ty jesteś Jej dzieckiem przynależącym przez łaskę do królewskich domowników Świętych w Niebie i że Ona również dla ciebie przygotowała tron pomiędzy Świętymi.

Wszystko uczynię dla Tej, która jest Rozkoszą Mego Serca, od początku bowiem nie było w Niej niczego, co sprawiałoby, że widzi rzeczy inaczej niż Mój Ojciec, Ja Sam i Duch Święty je widzimy. Jej Wola była doskonale zgodna z Naszą Wolą. Nasze pragnienia były Jej pragnieniami. Ja bowiem jestem Sercem Jej Serca, Duszą Jej Duszy, Duchem Jej Ducha. Czy nie słyszałaś o jedności Naszych Serc, Duszy i Ducha?

Moja pozycja Boga-Człowieka na ziemi była boska, a jednak byłem posłuszny, żyjąc w poddaniu się Mojej Matce i Mojemu Przybranemu Ojcu. Ogołociłem Siebie, by przyjąć postać sługi, zgadzając się na śmierć. A ty, pokolenie, jeszcze nie rozumiesz, że Prawdziwy Krzew Winny zapuścił korzenie w Winnicy Mojego Ojca? Nie rozumiesz, że Oblubienica Ducha Świętego, Miasto Boga, Ziemia Obiecana to także twoja Matka, którą powinieneś czcić?

O, pokolenie! Jakże twoje serce mogło wejść na bardzo zwodniczą drogę odrzucania Jej wstawiennictwa? Czy nie czytaliście: «Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida»? To Królowa Niebios i ziemi jest Moim Tronem. Ona jest Tronem waszego Króla, który stał się ciałem w rodzie Dawida... Pan, wasz Bóg, «będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca». Dzisiejszymi Jakubami są Jej dzieci, apostołowie końca czasów i wielcy Święci, którzy przez Serce Mojej Matki są podnoszeni i formowani, by być jednym sercem z Nami teraz i na zawsze, bo Moje Królestwo w ich sercach nie będzie miało końca. Bądźcie jedno.

 
A mnie nie...
reguly pią, 19 gru 2008, 09:17:53

> Grzech pierworodny sięga głębiej, nie poprzestaje na łagodnym zagięciu konturów ludzkiej natury. Boleśnie rani człowieka, łamie go i poniża.

A mnie nie, bo mnie nie dotyczy... :P

---
Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze

 
"Niepokalana Pani nasza Izyda..."
montsegur sob, 24 gru 2011, 03:29:07

Więcej na temat owej Marii "niepokalanej", czyli Izydy:

http://www.magazyn.ekumenizm.pl/article.php?story=20040901202643398

(wraz z komentarzami)


Cheers!!!

---
Precz ze "Starym Testamentem"!

 

Szukaj

Menu Użytkownika





Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
Nie pamiętasz hasła?

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wszystkich Świętych i Halloween
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Sonda

    Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    1/1: Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    Zdecydowanie tak 83,05%
    Raczej tak 1,66%
    Raczej nie 2,91%
    Zdecydowanie nie 11,65%
    Nie wiem 0,73%

    | 4,266 głosów | 0 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń