Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Portret kobiety idealnej na tle recepcji myśli św. Hieronima nakreślonej w jego listach.

Po edykcie mediolańskim, gdy Kościół stanął wobec powierzchownych i interesownych nawróceń – spłycających życie duchowe, można zaobserwować też zjawisko odwrotne: coraz częstsze przypadki podejmowania przez chrześcijan drogi bardzo radykalnego naśladowania Chrystusa przez wyrzeczenie się dóbr materialnych, oddalenie „na samotność” dla kontemplacji Słowa Bożego i modlitwy, naśladowanie pokory krzyża Chrystusa, podejmowanie ofiary ekspiacyjnej.



Wśród elementów życia ascetycznego należałoby nadmienić te, których praktykowanie przybierało różne formy i stopnie, a mianowicie bezżeństwo i samotność – oderwanie od świata. Różnorodność ta wyrażała się począwszy od należenia [czasowo] do grona dziewic Bogu poświęconych lub wdów kanonicznych, aż po całkowitą rezygnację z małżeństwa lub ze współżycia w związku małżeńskim; od zerwania stosunków w życiu towarzyskim, aż po usunięcie się w odludne wiejskie ustronie.

Owi ludzie, których dziś określałoby się jako „świeckich”, cieszyli się dużą popularnością wśród warstw niższych, ale nie tylko.[1] Na zachodzie ideę tę podejmuje między innymi Hieronim. Mówi on o ascezie chrześcijańskiej jako „niekrwawym” męczeństwie, jednocześnie wskazując na postawę Matki Chrystusa. Jego zdaniem jest Ona ukoronowana długim męczeństwem nie przez przelanie krwi, ale przez świadectwo zawierzenia i męstwo ducha.[2] Hieronim tym samym wskazuje na fakt, który zaistniał w historii, a który mówi nam o tym, że kobieta zaczęła przekraczać swoja kobiecość. W temacie, który zamierzam poruszyć, model myślenia Hieronima jest nad wyraz specyficzny, choć nie odosobniony.

Dla pełniejszego zrozumienia należy poprzedzić nasze rozważania paroma spostrzeżeniami, które tu i ówdzie wyrazili niektórzy interpretatorzy myśli zawartych w listach Hieronima, myśli mogących rozjaśnić spojrzenie na fundament, z którego czerpał i na którym budował swoją ideę mówiącą o portrecie kobiety idealnej. Hieronim, jak to podkreśla Arkadiusz Baron: „często uogólnia wskazania Apostoła dotyczące poszczególnych stanów wiernych. Podkreśla duchową równość ludzi i nie wyszczególnia specjalnie wymagań stanowych.”[3] W głównej mierze więcej uwagi poświęca on zaleceniom skierowanym do kobiet, wzywa do trzeźwości [czujności] i wstydliwości [wstrzemięźliwości].[4]

Obowiązuje owe kobiety to wszystko, co każdego chrześcijanina. Stosowanie zaś do ich płci wskazuje im na właściwe podejście do mody i zachowania się oraz do opanowania języka. Przestrzega je przed pijaństwem i plotkarstwem. Mówi też o szczególnych zadaniach starszych kobiet, jakim jest nauczanie młodzieży żeńskiej:[5] najpierw życia w czystości – jak zauważa Baron, a następnie o życiu małżeńskim i prowadzeniu domu.[6] Jan Gliściński z kolei poruszając zagadnienie, które wskazuje na to, iż Hieronim zajmował się w swoich pismach [listach] wychowaniem dziewcząt, uszczegóławia jakby ową pedagogię Hieronima i wskazuje na wychowanie do życia ascetycznego.[7]

Vincent Desprez spostrzega dodatkowo, że: „W stylu błyskotliwym, czasem wręcz z nadmierna werwą, Hieronim przekazuje adresatom swoich listów [...] nauczanie zaczerpnięte z Pisma Świętego [interpretowanego w ślad za Orygenesem w sposób alegoryczny], z moralistów pogańskich i chrześcijańskich [Tertulian, Cyprian] oraz z własnego doświadczenia, przypomina nieomal epopeję.”[8] Kelly zaś wskazuje na jeszcze jeden szczegół, który w powiązaniu z powyższymi spostrzeżeniami przedstawia prawdę o tym, jak wielkim uznaniem i szacunkiem cieszyła się asceza i zachowanie dozgonnej czystości nie tylko wśród osób żyjących samotnie, ale także u osób żyjących w związkach małżeńskich,[9] nazywanych poniekąd monogamią doskonałą,[10] związkiem towarzyskim,[11] małżeństwem duchowym,[12] czy też syneizaktem.[13]

2. Oblubienica i małżonka.

Hieronim, mnich i intelektualista, w odróżnieniu od ówczesnych mu sławnych postaci dostrzegł, że Bóg uzdolnił człowieka, a zwłaszcza kobiety, do przyjmowania daru, którym jest życie w pełnej jedności z Chrystusem. Dał temu doskonały wyraz w listach kierowanych do nich. Zachęcał je do życia w duchu miłości Bożej, to jest zachowując cnotę czystości, która stanowi istotę tegoż daru. W przypadku Hieronima owe życie w czystości, będzie się wiązało raczej ze stylem życia, niż stanem.

W jego rozumieniu życie cnotą czystości nie oznacza od razu dziewictwa w dosłownym rozumieniu tego słowa, będzie to raczej forma aktywności w przeżywaniu płci, będzie formą obdarzania innych sobą i szukaniem woli Bożej, a także radosnym odkrywaniem i wcielaniem w życie miłości nie skażonej grzechem pożądania.[14] Wskazuje on na konieczność kontemplacji i studium Pisma Świętego oraz szkoły formacji serca, to jest podjęcia działania ku lepszemu zrozumieniu Bożych Słów dla właściwego nadania kierunku swojemu życiu. Dziewictwo, które przynależy do istoty bycia oblubienicą, w ujęciu Hieronima nabiera pewnej formy zagadkowości.[15]

Powodem tego wydaje się być fakt, o czym już w pewien sposób wspominałem, że cnotę czystości stosuje zarówno do dziewic, małżonek i wdów, pisząc raz o czystości ciała i duszy Bogu poświęconym niewiast, innym razem o czystych i nieskalanych łożach, a jeszcze innym razem o świętych wdowach.[16]

Hieronim, opisując idealną kobietę, przedstawia jej główną cechę, którą jest czystość wraz z jej wszystkimi synonimami, jako o cnocie, która predysponuje ją do życia w obecności Bożej. Zwłaszcza w korespondencji, którą kieruje do niewiast poświęconych Bogu, zaznacza z naciskiem, iż to one powinny zrozumieć najszybciej, czym jest cnota czystości i jakie znaczenie odgrywa ona w formacji kobiecych serc. Ideał kobiety dla Hieronima to kobieta żyjąca w cnocie czystości: duchem i ciałem. Hieronim owe ideały kobiet nazywa oblubienicami i małżonkami. Ta kompilacja wynika z jego teorii, że dziewictwo cielesne nie zawsze idzie w parze z dziewictwem duchowym.[17]

To wszystko wymaga niezwykłego wysiłku i nieustannej pracy nad sobą. Hieronim więc, aby uchronić kobiety, które są w predyspozycji do obrazu owego ideału kobiety, przed owym dysonansem jaki zajść mógłby między ciałem a duszą, buduje dla nich program formacyjny oparty o ascezę. Program ten przez samego jego twórcę został ujęty w sposób łagodny i umiarkowany. Zalecał on opanowanie ciała i unikanie wszelkiej rozwiązłości i zgorszenia. Nie zabiegał on w swoim programie formacyjnym o specjalne praktyki ascetyczne, pozostawił formę ich stosowania do wewnętrznej dyspozycji formowanego.

Zarzut jakoby zalecał jakieś ostre samoudręczenia ciała jest bezpodstawny, Hieronim jedynie pochwala motywacje i zaangażowanie kobiet, które zachować chcą w sobie owy ideał kobiety, jako pewną formę antycypacji tego co będzie miało miejsce w życiu przyszłym, w Królestwie Chrystusa. Tenże kierownik duchowy wyraźnie wypowie się na ten temat w liście do mnichów Minerwiusza i Aleksandra: „Kto bowiem całym sercem ufa Chrystusowi, chociażby jako człowiek ułomny umarł w grzechu, przez wiarę swoją żyje na wieki.”[18] Hieronim uwzględnia to, że nikt pomimo dobrej woli nie jest wstanie sam od siebie utrzymać ciała i duszy w nieskazitelnej czystości, ale też daje do zrozumienia, że usilne starania człowieka powiązane z silną wiarą wyrażoną w zaufaniu miłosierdziu Boga, pomimo tak wielu trudności, już na ziemi pozwalają doświadczyć życia bardziej doskonalszego, mającego swoje dopełnienie w zmartwychwstaniu Chrystusa.

Cnota czystości, jak ujmuje ją święty Hieronim, rodzi w człowieku miłosierdzie, które okazywane ma pobudzać ludzi do jednoczenia się w służbie Panu i tych, którzy stanowią Jego świątynię. Hans von Campenhausen w książce pod tytułem „Ojcowie Kościoła”, wyraził twierdzenie, że „Hieronim jest najgorliwszym, ale też najsłabszym teologiem ascezy, jakiego wydał starożytny Kościół.”[19] Twierdzeniu temu jak można przypuszczać brakuje obiektywnego oglądu.

Doświadczony piaskami pustyni Hieronim, jest nie tylko teoretykiem, ale jest też praktykiem ówczesnego życia ascetycznego. W swoich poszukiwaniach odpowiedniej drogi do świętości i osobistemu doświadczeniu, doskonale zrozumiał, że nie może być mowy o żadnych skrajnościach, gdyż one są źródłem wszystkich wynaturzeń, przez które pozbywamy się wszelkich uczuć.[20] Obraz idealnej kobiety, jaki wyłania się z listów Hieronima i krystalizuje się przed oczami czytelnika polega na osiągnięciu przez kobietę świadomości tego, czym jest cnota czystości, którą Hieronim widzi w połączeniu tego, co dotyczy predyspozycji do pracy umysłowej dokonującej się przez regularne zajmowanie się Biblią i zgłębianiem wiedzy o niej, z umiejętnością prowadzenia ascezy, czyli wyzbywania się tego, co typowym jest dla ludzi nie znających Pism Bożych, a także z zachowaniem łączności z ludźmi przez prowadzenie dzieł miłosierdzia.

Nie oznacza to jednak, że wyklucza on jakoby osoby nie mające takich predyspozycji nie posiadały w sobie daru czystości, jednakże o takich osobach będzie pisał, że są niezdolni do świadczenia o tym darze wobec pogan i rządców tego świata, a swój niepokój z tym związany ujmie w słowach: „Nieszczęśliwi rodzice i chrześcijanie, którzy nie mają doskonałej wiary, mają zwyczaj niekształtne i ułomne córki poświęcać dziewictwu, ponieważ nie znajdują odpowiednich zięciów; tyle jak się mówi, warte szkło, ile perła.”[21]

Hieronim ideał kobiety uwarunkowywał od rozkochania się w Miłości, którą jest Chrystus. Wskazuje on na Chrystusa jako na Oblubieńca, który nieustannie obdarowuje dusze ludzkie swoimi darami, w tym darem czystości, ale też jest tym, który pragnie zawierzyć siebie ludzkiemu sercu i przez nie kochać, pomimo zarzewia i stanu wojny, to jest napięcia, które ono w sobie kryje, między tym co ludzkie, i tym co Boże.[22]

Człowiek oddający się na wyłączną własność Bogu miał z całych sił dążyć do miłosnego zjednoczenia swojej duszy z Duchem Chrystusa. Hieronim nie obawia się pisać, że każda kobieta jest oblubienicą Pana, bez względu na to w jakim przyszło jej żyć stanie. I chociaż, jak wskazuje, dziewice są pierwsze w dawaniu świadectwa o ich przynależności przez cnotę czystości do Oblubieńca, to także możliwym do zrealizowania jest danie świadectwa przez kobietę poślubioną mężowi.[23] Ten Ojciec Kościoła w odniesieniu do dziewic poślubionych Bogu nie waha się mówić też o tym, że wśród nich są takie, które nie z własnego wyboru, ale przez rodziców już od samego poczęcia zostały przeznaczone na służbę Chrystusowi, i to właśnie tej kategorii osób Hieronim poświęca najwięcej troski.[24]

Wypracowuje dla nich program wychowawczo – formacyjny, który stanie się im pomocny i przysposobi je do świadomego podjęcia życia w cnocie czystości zarówno duchowej, jak i cielesnej. Do Lety, matki Pauli, napisze w tej sprawie tak: „[...] miałem zamiar skierować swoje słowa do matki, to jest do ciebie, i pouczyć cię, w jaki sposób powinnaś wychowywać naszą Paulę, która pierwej była poświęcona Chrystusowi, niż zrodzona, którą wcześniej poświęciłaś, niż zrodziłaś.”[25] Dalej w tym samym liście dopisze: „Jeśli poślesz Paulę, przyrzekam być jej nauczycielem i opiekunem. [...] będę wychowywał [...] służebnicę i oblubienicę Chrystusa [...].”[26]

Tenże Ojciec Kościoła swoim zaangażowaniem w opiekę nad tymi dziewczętami i kobietami zaświadcza, że dla dobra ówczesnego Kościoła i ukazania jego wyjątkowości, a zarazem wielkości i jedyności, potrzeba, aby w budowaniu Królestwa Bożego, dla pouczenia mężczyzn, wzięły udział kobiety. Hieronim w ten sposób zaznacza, że więź pomiędzy ludźmi ma być wzorowana na więzi jaka zachodzi pomiędzy Kościołem a Chrystusem, czego sam dał dowód w swoich relacjach do kobiet, które powierzyły się jego kierownictwu duchowemu.[27] W Betlejem, gdzie Hieronim osiada – po nagłym wyjeździe z Rzymu – widuje, w założonym przez Paulę klasztorze, swoje uczennice, z troski o ich wierność raz objętej drodze pełni Oblubieńczego daru.[28]

Wszystko co czyni, czyni z lękiem przed niesłusznymi oskarżeniami jakie spadły na jego przyjaciół i niego samego, w sprawie stosunków łączących go z mieszkankami pałacu na Awentynie, ale i z nieukrywaną radością i szczęściem. W liście do Aseli napisze: „Oto ja jestem hańby pełen [...]. Całowali mię niektórzy w rękę, a żmijowym językiem oczerniali [...]. [...] często wielki tłum dziewic mię otaczał; Boskie księgi, [...], niektórym objaśniałem; czytanie pociągało za sobą częste obcowanie, częste obcowanie zażyłość, a zażyłość zaufanie. Niech powiedzą, czy kiedykolwiek zauważyli u mnie coś, co nie przystało chrześcijaninowi? [...] Czy [...] patrzyłem wyzywająco? Nic innego mi nie zarzucają, jeno stan mój [...] teraz, gdy Paula wybiera się do Jerozolimy.”[29]

W listach Hieronima nie można nie zauważyć, mechanizmu, którym posiłkuje się dla uwydatnienia faktu, że w każdym człowieku, a w sposób szczególny w kobiecie istnieje owy dar oblubieńczości, tej szczególnej predyspozycji otwartości na Boga. Hieronim sięga do głębi ludzkiego serca za pomocą tego, co dostępnym jest dla człowieka, a mianowicie poprzez zmysły, uczucia, pragnienia i zwykłą ludzką czułość. Tenże rozkochany w Bogu i Piśmie Świętym Ojciec Kościoła, objawił względem swych uczennic, a nade wszystko wobec Pauli, miłość oblubieńczą zbudowaną na cnocie czystości, czystości dziewiczej ujętej zarówno w wymiarze fizycznym, jak i duchowym.[30]

Ludzi idących tą droga Hieronim umieszcza na szczycie hierarchii występującej w gronie świeckich Kościoła, gdyż to oni mają zachowywać i dawać nieustanne świadectwo wśród pozostałych z tego grona, tego czym jest prostota dzieci Bożych, tak często z trudem wywalczona a będąca nierzadko w opozycji do postępowania osób przynależących do klasy rządzącej, a nawet tych, którzy stanowili hierarchiczne kapłaństwo.[31]

Obecność osób żyjących pełnią Oblubieńczego daru jest dla Hieronima symptomem odnowy i żywotności Kościoła, który strzeże czystości ideału Ewangelii bez względu na wynikające z tego cierpienia, a niekiedy nawet śmierć jego członków, którzy poza istnieniem w historycznej czasoprzestrzeni istnieją też w Chrystusie, który nieustannie ich odnawia dla lepszego przysposobienia do życia w Królestwie Niebieskim w ciele podobnym do ciała Oblubieńca – Jezusa Chrystusa: „Ja postępuję inną drogą; – pisze Hieronim w liście skierowanym do Eustochii – dziewictwa nie wysławiam tylko, lecz je także zachowuję. I nie wystarczy wiedzieć, co jest dobre, jeśli się nie strzeże pilnie tego, co się obrało; bo wiedza dotyczy sądu, a urzeczywistnienie jest dziełem pracy. Pierwsze jest dostępne dla wielu, drugie tylko dla nielicznych. [...] Przeto zaklinam cię wobec Boga i Chrystusa Jezusa, [...], abyś naczyń świątynnych, które tylko kapłani mogą oglądać, nie wynosiła na widok publiczny, by nikt nie patrzył na przedmiot Bogu poświęcony.

Za niedozwolone dotknięcie Arki został Oza powalony nagłą śmiercią. A przecież naczynia złote i srebrne nie były tak drogie Bogu jak świątynia dziewiczego ciała. Minął już cień, teraz jest sama prawda. Ty wprawdzie z prostotą mówisz i łagodna nie patrzysz z góry nawet na nieznajomych, ale oczy bezwstydne inaczej widzą. Nie umieją patrzeć na piękność duszy, lecz ciała.”[32] Echem tych stwierdzeń na tle recepcji myślowej Hieronima zdaje się być pewne niezrozumienie tego co głosił, w oczach ludzi, w tym w sposób szczególny w oczach kobiet żyjących w sakramentalnych związkach małżeńskich. Jednakże i tu Hieronim, nie zostawia ich w niepewności, czy w wątpliwościach mogących rodzić zwątpienie.

3. Oblubienica Pana i małżonka mężczyzny.

Poruszając zagadnienie cnoty czystości kobiet żyjących w sakramentalnych związkach małżeńskich środowiska bezpośredniego i pośredniego oddziaływania Hieronima, trzeba powrócić do tego, czego dotknęliśmy już w pewien sposób na samym początku artykułu, a mianowicie do tzw. syneizaktów. Traktatem scalającym kryteria postępowania małżonków chcących żyć ze sobą bez współżycia seksualnego w aspekcie moralno – religijnym, mógł stanowić „Żywot Malchusa”, który Hieronim napisał w latach 390-391,[33] jako wspomnienie ze swojego pobytu w Syrii (374-379 r.) i rzekomo autentycznych zwierzeń owego tytułowego bohatera Malchusa.[34]

W twórczości epistolarnej Hieronima, odbiciem owego peanu ku czci dozgonnej czystości w małżeństwie, rozumianej w aspekcie zachowania dozgonnej wstrzemięźliwości seksualnej, wydają się być następujące listy: List do Lucyniusza Betyckiego (398 r.), List do Celancji oraz List do Teodory, wdowy po zmarłym Lucyniuszu Betyckim (399 r.), a także w pewnej mierze List do Dezyderiusza (393 r.). Światopogląd Hieronima należałoby osądzić w kontekście wielu kanonów synodalnych i dekretałów papieskich tamtego okresu, ale jak można zauważyć, słusznym byłoby to, tylko w ujęciu przedmiotowym – prawnym, bo ujmując powyższe zagadnienie podmiotowo, to jest samych małżonków, dostrzega się wówczas dużo pięknych i sympatycznych poglądów przedstawiających kobietę – małżonkę w nowym i wyjątkowym świetle.[35]

W przypadku Hieronima wiadomo, że gdy przybył ze Wschodu do Rzymu (382 r.) był już znanym i cenionym kierownikiem duchowym,[36] dlatego wszelkie słowa, które wyraża w swoich listach należy odczytywać w kluczu słów dogłębnie przemyślanych i otwierających na prawdę wyrażającą się w twórczej wierności i w pokorze, na których wznosi się miłość.[37] „Małżonka niewinności”[38], to jest ta, która jednocześnie jest Oblubienicą Pana, jak i małżonką mężczyzny, jest kobietą – żoną, która przekracza swoją kobiecość dzięki owej miłości na wzór Maryi żyjącej w dziewiczym małżeństwie z Józefem. Małżonka ta rezygnuje z miłości cielesnej, której końcem jest śmierć, a oddaje się małżonkowi poprzez miłość duchową, która otwiera na wieczność, to jest Chrystusa: „Istnieje bowiem jeden prawdziwy Pan i Nauczyciel wszystkich, który nakazuje nam, abyśmy Mu się podobali, i uczy, w jaki sposób możemy Mu się podobać. Dlatego niechaj cię kształci i niech cię uczy ten, który w Ewangelii młodzieńcowi pytającemu, co ma czynić, aby mógł zasłużyć na żywot wieczny, natychmiast przytacza przykazania Boże wykazując, że mamy czynić wolę tego, od którego spodziewamy się nagród.

Dlatego [...] kto wypełnia wolę Ojca [...], ten wejdzie do królestwa niebieskiego.”[39] Gloryfikacja abstynencji płciowej wyklucza wprawdzie potomstwo wynikające ze zbliżenia cielesnego, ale nie wyklucza potomstwa jako takiego.[40] Małżonka niewinności stanowi dla małżonka prawdziwy znak łaski, a więc najgłębszej, najczystszej, najbardziej bezinteresownej i darmo danej miłości, jaka kiedykolwiek istniała w wymiarze ludzkiej miłości: nie w cielesnym zjednoczeniu, ale w kontemplacji i duchowym dopełnieniu.[41] Decyzja o podjęciu takiego życia wymaga od małżonków posłuszeństwa względem Boga, który obdarował małżonków szczególnym powołaniem, a tym samym zezwolił na tego typu życie w małżeństwie.[42]

Tak więc chodzi tu o czystość obraną dla Chrystusa, jako odpowiedź na jego miłość. Czystość ta jest naturalnym skutkiem doświadczenia obecności Pana i uległości jego miłosnym planom. Hieronim jak można zauważyć, bardziej ceni tych małżonków, którzy po przemyśleniu, rezygnują z pożycia: „[...] co jest silniejsze, co pewniejsze nad tę czystość, która poczęta ze zdania dwojga przez obydwoje jakby wspólnie jest zachowywana, gdy jedna strona nie tylko o siebie się troszczy, lecz gdy wzajemnie zachęcają się do wytrwania w cnocie? Bo i w tym, jak i w innych dobrach, zasługuje na pochwałę nie tylko początek, ale dokończenie.”[43]

Nie trudno zauważyć, że tego typu relacje wstrząsają wszystkimi powszechnie przyjmowanymi normami postępowania w zakresie norm dotyczących prawidłowego funkcjonowania małżeństwa, to jednak nie można pominąć faktu, że te nowe relacje objawiają przynajmniej trochę wyraźniej niektóre rysy jedynego człowieczeństwa doskonale spełnionego: człowieczeństwa Jezusa Chrystusa.[44] Wzajemna odpowiedzialność za życie ogólnie rozumiane, a nadto za życie duchowe, stanowi warunek podstawowy płodności kobiety – żony w zwykłym małżeństwie, jak i w tym, w którym trwa małżonka niewinności, to jest ta, która jest oblubienicą Pana, jak i małżonką mężczyzny.

Różnica między tymi rodzajami małżeństw wyraża się w tym, że małżonka niewinności nie posiada potomstwa ze zbliżenia płciowego. Ono ma swój wyraz w ofiarowaniu Bogu swoich darów – owej płciowości i wszystkiego, co jest z nią związane, bo jeżeli dla Królestwa Niebieskiego chce zostać bezdzietna, to z tą myślą, że w tym Królestwie, gdzie jest mieszkań wiele, stokroć więcej otrzyma. Hieronim wyraził tę myśl w liście do Lucyniusza Betyckiego, gdzie udziela nauk adresatowi i jego żonie, którzy ślubowali Bogu życie w dozgonnej czystości.[45]

Święty Doktor dodatkowo całe zagadnienie zachowania czystości – dozgonnej wstrzemięźliwości seksualnej w małżeństwie od początku jego istnienia aż po śmierć, ujmuje w kluczu Ofiary Eucharystycznej: „Uważam za swój obowiązek pouczyć cię w paru słowach, że tak należy zachowywać zwyczaje kościelne [...], jak nam zostały przekazane przez przodków. [...] Nasi wierni bez wyrzutów sumienia i nie narażając się na potępienie przyjmują stale Eucharystię i słuchają słów Psalmisty: Skosztujcie i obaczcie, iż słodki jest Pan [...]. A nie mówię tego w tym celu, żebym uważał, że należy pościć w dni uroczyste, i żebym usuwał ciągłość pięćdziesięciodniowego czasu świątecznego, ale niechaj każda prowincja zostanie przy swoim zdaniu i niech przepisy przodków uważa za ustawy apostolskie.”[46]

Słowa te, mówią niejako o znaczeniu ofiary, o pokoju między małżonkami i ich miłości do Eucharystii, jako wypełnieniu ich wzajemnej miłości.[47] Ojciec Kościoła dodatkowo prosi, aby z wielką ostrożnością i zapobiegliwością owi małżonkowie odnosili się do tak szlachetnego daru, który jest ich udziałem,[48] bo jak pisze na innym miejscu: „Miłość doskonała wypłasza bojaźń”,[49] a to oznacza, że małżonkowie żyjący w dozgonnej wstrzemięźliwości seksualnej, jakby naturalnie mogą przystępować do Eucharystii bez żadnych obaw, w odróżnieniu od tych, którzy spełniają powinności małżeńskie, im dane jest, aby przed przystąpieniem do Eucharystii zachowali nakazany post.

Charakterystyka, zatem owej małżonki niewinności będzie przez Hieronima zawsze dokonywana za pośrednictwem relacji, jakie zachodzą pomiędzy nią a jej mężem. Zgodnie ze spostrzeżeniami Antoniego Swobody piszącego o roli męża we wspólnocie małżeńskiej w pismach autorów chrześcijańskich, małżonek miłuje w małżonce Boże stworzenie, dla którego pragnie przemiany i odnowienia, a nienawidzi połączenia i zbliżenia zniszczalnego i śmiertelnego, że miłuje w niej to, co jest człowiekiem, nienawidzi tego, co w niej jest tylko żoną.

Profesor Swoboda na potwierdzenie tego wskazuje na fragment jednego z listów kierowanych przez Hieronima do Eustochii, w którym jest mowa o patriarsze Jakubie i jego miłości do Racheli,[50] ale także wtedy, gdy pisze do Celancji: „Bo ci, którzy są Chrystusowi, ciało swe ukrzyżowali wraz z namiętnościami i pożądliwościami. Niechaj nie idą za błądzącą rzeszą ci, którzy wyznają, że są uczniami Prawdy. [...] Wszystko bowiem [...], należy albo do szerokiej, albo do wąskiej drogi. Jeśli z niewielką liczbą bliźnich znajdziemy wąską drogę i nikłą ścieżkę, dążymy do życia; jeśli zaś jesteśmy na drodze w towarzystwie wielu, wtedy idziemy, według orzeczenia Pana, ku śmierci.”[51] Miłość taka, jak można by przypuszczać na podstawie treści listów Hieronima, umożliwia już tu na ziemi antycypowanie życia w pełni niebiańskiego: „Masz przy sobie towarzyszkę, która wpierw złączona była z tobą ciałem, a teraz duchem, z małżonki stałe się siostrą, z niewiasty mężem, z podległej równą, która w tym samym jarzmie zdąża razem z tobą do Królestwa Niebieskiego”[52] – jak pisze Hieronim do Lucyniusza Betyckiego.

Opisana tu relacja to wyraz głębszej i bardziej wzniosłej świadomości tego, że nie dotyczy to ciała i pragnienia zwyrodniałej miłości o zabarwieniu kazirodczym, czy homoseksualnym, co mogłyby sugerować niektóre sformułowania Hieronima zawarte w tym liście, w świadomości dzisiejszego czytelnika, ale tego, co nazywa się cudownym i nie dającym się z niczym porównać zjednoczeniu dusz w Chrystusie.[53]

Słusznym i w gruncie rzeczy stanowiącym też odpowiedź na fakt niepoprawności ideologii niektórych współczesnych ruchów feministycznych, negujących wielki dorobek Ojców Kościoła na gruncie promocji piękna kobiecości w każdym jej wymiarze, i także podsumowującym powyższe zagadnienie odnoszące się do małżonki niewinności jest stwierdzenie Leokadii Małunowiczówny, że „Historia duchowości w okresie starożytnym potwierdza prawdę, że istota świętości pozostaje ta sama w ciągu wieków, zmieniają się tylko jej przypadłości uwarunkowane duchem epoki. Miłość Boga i człowieka może się wyrażać w nieskończonej różnorodności form ludzkiej egzystencji.”[54]

4. Zakończenie.

Kończąc więc powyższą refleksję na temat portretu idealnej kobiety na tle recepcji myśli św. Hieronima nakreślonej w jego listach, godnym zauważenia jest fakt, że to, czym charakteryzowała się kobieta posiadająca znamiona ideału w okresie co dopiero rozwijającego się Kościoła, niewątpliwie jest brakiem współczesnej kobiety. Prawdą jest, że owa myśl poruszona w tym artykule odbiega w pewnym sensie od myśli współczesnych teologów moralistów oraz kanonistów odnośnie kwestii kobiety i mężczyzny oraz ich wzajemnych relacji w sakramentalnym związku małżeńskim, to jednak z drugiej strony w niczym nie szkodzi, a w wielu przypadkach może przynieść wiele dobra współczesnym dziewczętom wchodzącym w kobiecość czasów postmodernistycznych. To zaś co odnosi się do zagadnień piękna kształtów kobiecego ciała, jako pewnej formy mogącej stanowić wpływ na ogólnie pojęty portret kobiety idealnej wymaga osobnego opracowania i bardziej szczegółowego przyjrzenia się owej recepcji myśli św. Hieronima. Badania w tym kierunku mogłyby stanowić piękne uwieńczenie i uwypuklenie prawdy o tym, iż o ile piękno kształtów kobiecego ciała idzie w parze z pięknem jej duszy – i vice versa – wówczas kobieta wraz ze swoją całą kobiecością staje się spełnieniem snu Adama – mężczyzny, który przy niej odnajduje swoje spełnienie, pomoc oraz świadomość tego, że jest ona darem Boga, odpowiedzią na jego tęsknotę.[55]

Autor Andrzej Gburek

 


[1] Por. M. Michalski, Antologia literatury patrystycznej, t. 2, Warszawa 1982, s. 52 – 53; M. Jaczynowska, Historia Starożytnego Rzymu, Warszawa 198 2, s. 365.

[2] Por. Hieronim, Listy, 148, 21; 121, 3, tłum. J. Czuj, Warszawa 1952 – 54 [dalej cyt. H].

[3] A. Baron, Łacińskie komentarze do listu do Tytusa (Ambrozjaster, Hieronim, Pelagiusz) na tle recepcji myśli Pawłowej w starożytności, „Źródła myśli teologicznej” 28, Kraków 2003, s. 79.

[4] Por. H, 69, 8.

[5] Por. A. Stępniewska, Wychowanie rodzinne dziewcząt w pedagogice św. Hieronima, „Vox Patrum” 5(1985), z. 8 – 9, s. 151 – 176.

[6] Por. A. Baron, Łacińskie..., s. 79.

[7] Por. J. Gliściński, Wokół problematyki pedagogiczno – pastoralnej u Ojców Kościoła, „Seminare” 10(1994), 173.

[8] V. Desprez, Początki monastycyzmu, t. 2, tłum. J. Dembska, „Źródła monastyczne” 22, Kraków 1992, s. 262; Por. M. Simonetti, Między dosłownością a alegorią, tłum. T. Skibiński, Kraków 2000, s. 329 – 347.

[9] Por. J. N. D. Kelly, Hieronim. Życie, pisma, spory, tłum. R. Wiśniewski, Warszawa 2003, s. 196; Por. Encyklopedia katolicka, t. 2, red. F. Gryglewicz, Lublin 1976, s. 347: Ważną uwagą może być fakt, że pomimo upływu wieków i poglądów na małżeństwo, do dziś można spotkać tzw. małżeństwa dziewicze.

[10] Por. A. Młotek, Nierozerwalność małżeństwa w nauczaniu Ojców Kościoła, „Colloquim Salutis” 10(1978), 194.

[11] Por. J. Mausbach, Starochrześcijańskie i współczesne pojęcie o powołaniu kobiety, Poznań 1908, s. 15.

[12] Por. W. Myszor, Europa – pierwotne chrześcijaństwo, Warszawa 1999/2000, s. 177 – 180. Zgodnie z tym o czym na ten temat pisze W. Myszor, należy tu rozróżnić małżeństwo duchowe, gdzie oboje małżonków żyje ze sobą w dziewiczej czystości od początku związku do samej śmierci, od przypadków gdy np.: kobieta żyje w związku małżeńskim z mężczyzną, z którym ma dzieci, a dla rzekomego dobra swojej duszy nad to utrzymuje związek duchowy z innym mężczyzną. O takich przypadkach w swoich listach pisze Hieronim, gdy wspomina o istnieniu agapetek i wdowach krążących po domach. Taki związek duchowy według słów Hieronima jest cudzołóstwem, gdyż związek małżeński jest nierozerwalny, zarówno na sposób fizyczny jak i duchowy.

[13] Por. L. Małunowiczówna, Dziewica, w: Encyklopedia katolicka, t. 4, red. T. Łukaszyk, Lublin 1983, s. 604 – 605; Więcej i bardziej szczegółowo: Por. R. Popowski, hasło 4723, w: Wielki słownik grecko – polski Nowego Testamentu, Warszawa 1995, s. 578 – 579; R. Popowski, hasło 4755, tamże, s. 582; Por. J. Reychman, Zakat, w: Mały słownik religioznawczy, red. Z. Poniatowski, Warszawa 1969, s. 467: zakat – arab. pierwotnie: wzrost, potem: czystość; Syneizakt – wydaje się być zatem określeniem pochodzenia grecko – arabskiego, -synei- 1. wraz, razem z kimś; 2. z czyjąś pomocą, łaską współdziałaniem, z boskim natchnieniem, zaś zakat – czystość, -które na użytek chrześcijaństwa miałoby określać małżeństwa żyjące w dozgonnej czystości, tj. wstrzemięźliwości seksualnej.

[14] Por. H, 22, 23: „Ja postępuję inną drogą; dziewictwa nie wysławiam tylko, lecz je także zachowuję. I nie wystarczy wiedzieć, co jest dobre, jeśli się nie strzeże pilnie tego, co się obrało; bo wiedza dotyczy sądu, a urzeczywistnienie jest dziełem pracy. Pierwsze jest dostępne dla wielu, drugie tylko dla nielicznych. [...] Minął już cień, teraz jest sama prawda. Ty wprawdzie z prostotą mówisz i łagodna nie patrzysz z góry nawet na nieznajomych, ale oczy bezwstydne inaczej widzą. Nie umieją patrzeć na piękność duszy, lecz ciała.”.

[15] Por. W. Myszor, Wstęp, Hieronim św., Żywoty mnichów, „Pisma Starochrześcijańskich Pisarzy” 10(1973), s. 15

[16] Por. H, 69, 11.

[17] Por. H, 22, 5: „Panieństwo traci się więc i myślą. Oto panny złe, które dziewictwo zachowują tylko na ciele, a nie na duszy [...].”

[18] H, 119, 7.

[19] H. von Campenhausen, Ojcowie Kościoła, tłum. K. Wierszyłowski, Warszawa 1967, s. 315.

[20] Por. T. Špidlik, Duchowość ojców greckich i wschodnich, tłum. J. Dembska, Kraków 1997, s. 121.

[21] H, 130, 6.

[22] Por. H, 46, 7.

[23] Por. H, 122, 4; 49, 15.

[24] Por. H, 45, 2.

[25] H, 107, 3.

[26] H, 107, 13.

[27] Por. H, 108; 127, 7.

[28] Por. J. Danielou, H. I. Marrou, Historia Kościoła, t. 1, tłum. M. Tarnowska, Warszawa 1984, s. 215.

[29] H, 45, 2.

[30] Por. H, 119, 2.

[31] Por. A. Swoboda, Postawa ojca wobec dziecka w pismach Plutarcha z Charonei i autorów chrześcijańskich IV wieku (Ambroży, Augustyn, Hieronim), „Poznańskie Studia Teologiczne” 10(2001), 94.

[32] H, 22, 23.

[33] Por. J. Czuj, Święty Hieronim, żywot – dzieła, charakterystyka, Warszawa 1954, s. 37.

[34] Por. Hieronim, Żywot Malchusa, 2, w: Żywoty mnichów, tłum. W. Szołdrski, w: tenże, „Pisma Starochrześcijańskich Pisarzy” 10(1973), s. 60.

[35] Por. W. Góralski, Pierwotna dyscyplina Kościoła w sprawie małżeństwa, w: „Roczniki Teologiczno – Kanoniczne” 30(1983), z. 5, 73 – 74: „Na szczególną uwagę zasługują normy zawarte w niektórych zbiorach pseudoapostolskich, szczególnie w Traditio Apostolica św. Hipolita, w Didascaliach, w 85 Kanonach Apostolskich. Cennym źródłem poznawczym pozostają następnie dyspozycje soborów powszechnych i partykularnych, wśród których na pierwszym miejscu należy uwzględnić ustalenia zgromadzeń soborowych w Elwirze (295-303 r.), Arles (314 r.), Ancyrze (314 r.), Neocezarei (314-315 r.), Nicei (325 r.), Gangrze (ok. 350 r.), Laodycei (343-381 r.), Chalcedonie (451 r.) oraz w Afryce i Galii w okresie od IV do VI w.. Wreszcie doniosłe źródło poznania pierwotnej dyscypliny małżeńskiej stanowią niektóre dekretały papieskie. Gdy chodzi natomiast o pisma Ojców Kościoła, to nie są to źródła prawa sensu stricto, maja bowiem przeznaczenie raczej pastoralne i moralne.”

[36] Por. J. Misiurek, Kierownictwo duchowe w służbie nowej ewangelizacji, Lublin 2000, s. 28: „W Komentarzu do księgi Ezechiela proroka, Hieronim uzasadnia potrzebę kierownictwa duchowego: Zaznaczyć trzeba, że i sprawiedliwy może upaść, jeśli jednak ma nauczyciela, może się nawrócić do tego co lepsze. I dobre czyny wymagają ciągłego wglądu mistrza.”

[37] Por. A. Eckmann, Nauka św. Augustyna o pokorze, jako podstawie ascezy chrześcijańskiej, w: Wczesnochrześcijańska asceza. Zagadnienia wybrane, red. F. Drączkowski, s. 96 – 97.

[38] Hieronim św., Żywot Malchusa, 6; 10, w: Żywoty…, s. 64. 67.

[39] H, 148, 2.

[40] Por. J. Strojnowski, Bezdzietność, w: Encyklopedia katolicka, t. 2, red. F. Grylewicz, Lublin 1976, s. 345 – 347: „Czynnikiem wzmagającym pozytywne postawy wobec bezdzietności był w tym okresie wzrost kultu dziewictwa; wskazywano na dziewicze małżeństwo Józefa i Maryi; w niektórych środowiskach chrześcijańskich rozpowszechnił się zwyczaj, że małżonkowie żyli z sobą jak brat z siostrą.”; Por. W. Pałubicki, J. Iluk, Małżeństwo i rodzina w dawnym judaizmie i starożytnym chrześcijaństwie, Gdańsk 1995, s. 194.

[41] Por. H, 47, 2; 122, 4; 148, 28 – 29.

[42] Por. M. Ozorowski, Benedykta Hessego nauka o małżeństwie, Warszawa 2002, s. 269 – 271: „Chrześcijanie w pierwszych wiekach zawierali związki małżeńskie wg lokalnych zwyczajów. [...] Uważano, że małżeństwo jest zawierane przez wyrażenie zgody [consensus facit nuptias].” Autor zauważa, że dopiero „Ludy Germańskie przyjmując chrzest wniosły doi Kościoła własne zwyczaje małżeńskie i inne rozumienie sposobu zawierania małżeństwa. Do ważności małżeństwa potrzebna była nie tylko zgoda, ale również dopełnienie małżeństwa przez cielesne współżycie.”

[43] H, 148, 30.

[44] Por. H, 148, 4.

[45] Por. H, 71, 2.

[46] H, 71, 6.

[47] Por. S. Fedorowicz, Kościół a Eucharystia w pierwszych wiekach chrześcijaństwa, „Polonia Sacra” 12(2003), 191: „[...] św. Hieronim uważa, że skoro nie możemy ofiarować Bogu swoich darów nie pojednawszy się wcześniej nawzajem, to tym bardziej nie powinniśmy przyjmować Ciała Chrystusowego. Jak bowiem nie można wyobrazić sobie wspólnoty bez pokoju, a pokoju bez miłości, tak nie można bez niego przystępować do Eucharystii i wątpić w miłość samą, która się w niej zawiera.”

[48] Por. H, 148, 30: „Czy nie widzisz, jak ostrożnie, jak zapobiegliwie, jak unikając jakiegokolwiek zgorszenia ustalił nauczyciel pogląd na czystość nie chcąc, by tak wielkie dobro, któremu powinna zapewnić siłę zgoda obydwojga, chwiało się z powodu widzimisie jednego?”

[49] H, 130, 5.

[50] Por. H, 22, 40; A. Swoboda, Rola męża we wspólnocie małżeńskiej w pismach Plutarcha z Charonei i autorów chrześcijańskich IV wieku (św. Augustyn, św. Ambroży, św. Hieronim), „Poznańskie Studia Teologiczne” 9(2000), s. 102.

[51] H, 148, 9 – 10. Hieronim w swych pisząc o wielu ma jak można przypuszczać na myśli nie właściwy porządek małżeństw ustalony przez Boga, - Por. H, 22, 19 – co raczej tych, którzy dopuścili się profanacji na sakramentalnym charakterze instytucji małżeńskiej, to jest ludzi pokroju: enkartytów, marcjonistów, montanistów, nowacjanów, gnostyków, manichejczyków i niektórych mnichów, - Por. H, 133 – i wiele innych listów o tej tematyce odnoszących się wprost przeciw heretykom i ich herezjom, lub tez pośrednio w listach kierowanych do swych podopiecznych, gdzie przestrzega przed wszelkimi niebezpieczeństwami ze strony oszczerców i krytyków, jego poglądów; Więcej na ten temat: J. Czuj, Święty Hieronim…, s. 122 – 132; 151 – 156.

[52] H, 71, 3.

[53] Por. H, 71, 3; 22, 40 – 41.

[54] L. Małunowiczówna, Ideał świętości w Kościele Starożytnym, „Ateneum Kapłańskie” 421(1979), s. 238.

[55] Por. H, 22, 6 – 7.

 



Portret kobiety idealnej na tle recepcji myśli św. Hieronima nakreślonej w jego listach. | 3 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Portret kobiety idealnej na tle recepcji myśli św. Hieronima nakreślonej w jego listach.
JMG wto, 30 gru 2008, 15:42:55
Portret kobiety idealnej > kosciol, kuchnia, dzieci.
 

Szukaj

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wielkanoc
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Menu Użytkownika





    Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
    Nie pamiętasz hasła?

    Sonda

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    •  Tak
    •  Nie
    •  Nie mam zdania
    0
    Wyniki
    | 10,622 głosów | 9 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń