Narzucona tolerancja
paraklet czw, 18 gru 2008, 22:54:54 Odsłon 1,661
Szkoccy strażacy z miasta Cowcasddens otrzymali służbowe polecenie wzięcia udziału w dorocznej imprezie homoseksualistów. Ich obecność miała być wyrazem poparcia dla idei walki z dyskryminacją. Dziewięciu odmówiło, kilku nie chciało narazić się na kpiny w pubach, inni uzasadnili odmowę przekonaniami religijnymi. Komendant zdegradował za to najstarszego z nich rangą i pozbawił 5 tys. funtów wynagrodzenia. Reszta dostała pisemne nagany i nakaz uczestniczenia w przymusowych "szkoleniach różnorodności", gdzie nauczą się poszanowania dla odmienności.


Strażacy z oddziału Cowcasddens dostali od zwierzchników służbowe polecenie wzięcia udziału w Pride Scotia - czerwcowej dorocznej imprezie szkockich gejów. Na paradzie strażacy ubrani w odświętne uniformy rozdawali ulotki o tym, że straż pożarna służy wszystkim. W ten sposób mieli zademonstrować poparcie dla idei walki z dyskryminacją - także ze względu na orientację seksualną.
Dziewięciu strażaków odmówiło udziału. Jedni argumentowali, że nie mogą się pojawić w mundurze w otoczeniu gejów, gdyż naraziłoby ich to na złośliwe żarty w pubach. Inni tłumaczyli, że przekonania religijne nie pozwalają im wziąć udziału w imprezie afirmującej homoseksualizm.
Komendant oddziału wyjaśnień nie przyjął i wszczął wobec opornych postępowanie dyscyplinarne. Najstarszy rangą strażak został zdegradowany i pozbawiony 5 tys. funtów z rocznego wynagrodzenia. Pozostali dostali pisemne upomnienia. Cała dziewiątka ma uczestniczyć w przymusowych "szkoleniach różnorodności", na których uczy się poszanowania dla odmienności.
Za co te kary? Zdaniem szefostwa straży odmowa pójścia na paradę równości to "zasadnicze złamanie kluczowych obowiązków". Strażacy "nie mogą i nie powinni wybierać, komu mają służyć", a "ich obowiązkiem jest chronić wszystkich, bez względu na kolor skóry, wyznanie czy orientację seksualną".
Kary dla strażaków przyjęły z zadowoleniem brytyjskie organizacje gejowskie. - Gdyby odmówili pójścia do meczetu, wszyscy byliby oburzeni - tłumaczy dziennikowi "The Scotsman" Calum Irving z walczącej o prawa gejów organizacji Stonewall Scotland. Jego zdaniem utrzymywane z podatków służby nie powinny manifestować niechęci do mniejszości seksualnych, bo "geje i lesbijki też płacą podatki".
Według części komentatorów stawianie znaku równości między odmową udziału w Pride Scotia a przyzwoleniem na dyskryminację to nonsens. Ukaranych wziął w obronę Kościół katolicki. Arcybiskup Glasgow Mario Conti uważa, że strażacy mieli prawo odmówić pryncypałom - zażądano od nich rozdawania ulotek na demonstracji, do której nie mieli przekonania, a ich obawy, że we własnym środowisku staną się z tego powodu pośmiewiskiem, były uzasadnione. - Wierność własnym przekonaniom jest ważniejsza od obowiązku przestrzegania poleceń czy rozkazów - mówi abp Conti.
---
Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
jeszcze raz umieszczę poprawny
---
Palec na zdjęciu próbuje tylko i wyłącznie zatrzymać mój potok słów :) Mam zbyt wielki do Was szacunek na jakiekolwiek demonstracje :o)
A tak poważnie: to dobry znak. Bardzo dobry. Cudowny wręcz. Ci idioci nam znakomicie ułatwiają zadanie. Zostaną zmieceni z powierzchni życia politycznego pożarem, który sami wzniecą. To trochę tak, jak z tymi leninowskimi "kapitalistami, co pożyczą nam nawet na zakup sznura, na którym my ich powiesimy"...
Blisko, coraz bliżej...
Cheers!!!
---
Uwolnić Rudolfa, Zűndela, Frőlicha i Stolz! - bo Tőben już wygrał w Londynie i został zwolniony!
http://news.scotsman.com/gayandlesbianissues/Nine-firemen-rapped-for-refusal.2806852.jp