Niemiecka polityka społeczna lekarstwem na kryzys?
Krytykowana za
bezczynność w dobie kryzysu ekonomicznego - kanclerz Angela Merkel - ociąga się z udzieleniem pomocy
bankom, ale śpieszy na ratunek rodzinom i uboższym warstwom społeczeństwa. Obniżone
zostaną składki na kasy chorych z 15,5 do 14,9 proc. Uzgodniono podwyższenie kwoty zarobków wolnych od opodatkowania dla
najmniej zarabiających i obniżenie pierwszego progu podatkowego z 15 do 14
procent. Także składka na ubezpieczenie zdrowotne ma zostać zredukowana o 0,6
procent. Rodzice otrzymają jednorazową premię na dziecko w wysokości 100 euro.
Podwyższona zostanie także kwota zasiłku pomocy społecznej dla dzieci.
Rząd w Berlinie chcąc pomóc gospodarce – uchwalił drugi już program ożywienia koniunktury o wartości 50 miliardów euro. Centralnym punktem pakietu jest "wielki pakt inwestycyjny" o wartości 18 mld euro. Przewiduje on inwestycje w budowę dróg i szkół.
Drugi ważny punkt to obniżka podatków. Uzgodniono podwyższenie kwoty zarobków wolnych od opodatkowania dla najmniej zarabiających i obniżenie pierwszego progu podatkowego z 15 do 14 procent. Także składka na ubezpieczenie zdrowotne ma zostać zredukowana o 0,6 procent. Rodzice otrzymają jednorazową premię na dziecko w wysokości 100 euro. Podwyższona zostanie także kwota zasiłku pomocy społecznej dla dzieci.
Specjalna premia za złomowanie samochodów zachęcić ma do kupna nowego auta - kto odda na złom samochód starszy od dziewięciu lat i kupi nowy, ekologiczny model, otrzyma premię w wysokości 2500 euro.
Według przewodniczącego klubu poselskiego chrześcijańskiej demokracji Volkera Kaudera (CDU) Bundestag uchwali pakiet 13 lutego.
Kanclerz Angela Merkel broni pakietu. Jej zdaniem chodzi o "największy program tego typu w historii Republiki Federalnej". Merkel dodała, że suma 50 mld euro w ciągu dwóch najbliższych lat odpowiada 1,5 procent PKB. -"To dowód na determinację z jaką rząd Niemiec zwalcza kryzys" - dodała szefowa rządu. Podkreśliła przy tym, że chodzi przede wszystkim o utrzymanie miejsc pracy. Szefowa niemieckiego rządu była krytykowana za brak wizji ekonomicznej.
Niemcy nie przejmują się jeszcze kryzysem. Świąteczne prezenty i planowane wydatki na podróże są rekordowe.

