Kościół o ideologii gender i rodzinie
W
pierwszym dniu VI Światowego Spotkania Rodzin główną prelekcję wygłosił
metropolita Montrealu i Kard. Marc Quellet. Aktualna sytuacja jest konsekwencją
poważnej wojny kultur – uważa ks. Kardynał - ścierania się realizmu
antropologicznego z ideologią gender, która odwodzi człowieka od tego, co jest
rzeczywistym fundamentem jego życia i każe mu wierzyć, że świat międzyludzkich
relacji można tworzyć w oparciu o indywidualne żądze.
Kard. Marc Quellet nakreślając kondycję współczesnej rodziny, zastanawiał się nad genezą nowych praw, które godzą w dobro rodziny i dzieci.
W imię tej ideologii, niekiedy otwarcie antychrześcijańskiej, niektóre państwa redefiniują pojęcie małżeństwa i rodziny, legalizując związki homoseksualne i godząc się na adoptowanie przez nie dzieci – przypominiał prelegent.
Zdaniem kard. Quelleta, współczesna rodzina żyje zatem w świecie, gdzie o wartościach decyduje silna presja ideologii. W walce z rodziną uczestniczą dziś różne organizacje międzynarodowe, podporządkowujące się dobrze zorganizowanym grupom nacisku, które mogą też liczyć na otwarte poparcie mediów.
W takiej sytuacji Kościół musi zdecydowanie występować przeciw tym nowym nurtom kulturowym. Aby mógł tej walce sprostać, musi odkryć na nowo wizję małżeństwa i rodziny, którą przedstawił przed 30 laty Jan Paweł II w Adhortacji Familiaris Consortio.
Dokument ten pokazuje, jak nie godzić się na ustępstwa względem współczesnej mentalności, a zarazem oprzeć swe życie na solidnym fundamencie rzeczywistości, jakim jest miłość w małżeństwie i rodzinie.
Mówiąc natomiast o „rewolucji gender” Kaznodzieja Domu Papieskiego O. Raniero Cantalamessa OFMCap zauważył w niej pewne analogie do marksizmu. Kościół w jego przekonaniu dokładnie zbadał ideologię marksistowską i zachował z niej to, co dobre, rozwijając własne nauczanie społeczne.
Na podst. RV


Wrr. Ja poproszę jakies odnośniki do źródeł. Co tak naprawde powiedziano o homoseksualiźmie a co o gender. Homoseksualizm i osobiste indywidualne żądze godzące w dobro rodziny, ok, to jest jasne. Ale gender????? Co ma gender do indywidualnych żądz?? Rozumiem niechęc Koscioła do gender, w końcu to nic innego jak naukowy bunt przeciw społecznie i kulturowo narzucanym rolom płciowym (np. kobieta=kosciół, kuchnia, dzieci), bo to zagraża patriarchalnej wizji społeczeństwa, ale gdzie tu żądze i zagrozenia dla rodziny?! Przypominam że gender to nie feminizm!!!!
---
Benedictus
Uzupełniam: rola spełeczna i kulturowa płci(obu) przeciw której gender wystepuje wcale nie jest tozsama z rola przyrodzona, stworzona i zaplanowana przez Boga!!
---
Benedictus