Potrzeba praworządności, nie nowego prawa o in vitro

pon, 19 sty 2009, 00:33:29

Autor: Jacek Lehr

W dziedzinie "in vitro" brakuje nie prawa, ale praworządności – uważają przedstawiciele „Prawicy Rzeczpospolitej”, środowisk politycznych związanych z PiS oraz Kościołem. Nadzieję - zwolennikom zakazu in vitro - daje poseł B. Piecha, który uważa, że poparcie dla jego projektu "nie jest małe”. List otwarty, w którym, zwrócono uwagę na 3 artykuły konstytucji RP będące w jaskrawej sprzeczności z planowaną ustawą Gowina zamieścił na swoich stronach Instytut Rodziny UKSW. Adres internetowy: Oświadczenie USnR w sprawie in vitro

Teoria "braku regulacji" jest jedynie nieuczciwym sposobem uzasadnienia bezprawnej praktyki niszczenia życia dzieci poczętych, a utrwalanie tej teorii stało się już zachętą i usprawiedliwieniem dla propozycji totalnie podważających ochronę życia i zdrowia dzieci poczętych "in vitro" - czytamy w oświadczeniu podpisanym przez Marka Jurka i Mariana Piłkę. W dziedzinie "in vitro" brakuje nie prawa, ale praworządności - twierdzi "Prawica Rzeczpospolitej" i apeluje w tej sprawie do PiS.

Autorzy argumentują, że polskie prawo "wyraźnie uznaje podmiotowość prawną dziecka poczętego", a ewentualne wyjątki od tej reguły dotyczą "niechcianych ciąż naturalnych" i nie dopuszczają "zabicia świadomie i celowo poczętego dziecka". W tej sprawie - ich zdaniem - Sejm powinien jak najszybciej uchwalić rezolucję "wzywającą ministra sprawiedliwości do zagwarantowania praworządności Półśrodki nie zniosą niegodziwości metody in vitro - stwierdza marek Jurek.

Pomysł wypracowania projektu ustawy zakazującej stosowanie metody zapłodnienia in vitro jest szczery i nie zawiera żadnych politycznych podtekstów - powiedział z kolei Naszemu Dziennikowi Bolesław Piecha (PiS), inicjator projektu. Dodał, że jego inicjatywa jest ponadpartyjna a klub PiS jest podzielony w kwestii zakazu In vitro.

Na razie – informuje ND - zwolennicy wprowadzenia zakazu in vitro próbują edukować i przeciągać na swoją stronę kolejnych posłów. Pomóc w tym mają spotkania z – niedopuszczonymi do debaty społecznej nt. in vitro - ekspertami, którzy przedstawiają medyczne i etyczne aspekty związane z tą procedurą. W Sejmie odbyło się już jedno takie spotkanie, a kolejne jest planowane w czasie najbliższego posiedzenia Izby.

Bolesław Piecha nie chciał spekulować na temat szerokości poparcia dla swojego projektu, przyznał jedynie, że "nie jest ono małe". - Na razie musi być dobry projekt. Są tu pewne pułapki o charakterze prawnym i dlatego trzeba je rozważyć. Musimy pokazać projekt, który po pierwsze - obroni się pod względem prawnym, a po drugie - będzie kompletny, zamknięty, a nie częściowy - dodał. Projekt ma m.in. pokazać rozwiązanie problemu przyszłości kilkudziesięciu tysięcy poczętych i zamrożonych dzieci.

Posłowie proponują, by wprowadzić tzw. okres przejściowy, w którym dozwolona będzie implantacja już powołanych do życia zamrożonych embrionów. W tym okresie nie będzie jednak już możliwe tworzenie nowych zarodków. Jak zaznaczają, w projekcie chodzi także o to, by podkreślić niezbywalny charakter godności życia ludzkiego.

Na podstawie: KAI, Nasz Dziennik

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20090119003329963