Radio Watykańskie: kłamliwe insynuacje Merkel

czw, 5 lut 2009, 17:46:29

Autor: Łukasz Godzwoń

"Ks. Lombardi przytoczył szereg wyraźnych i jednoznacznych wypowiedzi Ojca Świętego – informuje Radio Watykańskie - które potępiają hitlerowską zagładę Żydów i jakiekolwiek próby jej negowania, a tym samym zadają kłam insynuacjom Angeli Merkel."  Papież jest zirytowany otwartą krytyką, wyrażaną w Niemczech pod jego adresem w związku ze zdjęciem ekskomuniki z biskupów lefebrystów, w tym negacjonisty Richarda Williamsona – powiedział odwiedzający Watykan polityk CDU Georg Brunnhuber . - W Watykanie panuje przerażenie z powodu dyskusji, jaka toczy się w Niemczech – dodał.

 

Warunkiem dopuszczenia bp. Williamsona do posługi biskupiej w Kościele będzie jednoznaczne i publiczne odcięcie się od poglądów na holokaust – poinformował Watykan w odpowiedzi na zarzuty niemieckich polityków i hierarchów.

Według Brunnhubera także w szeregach Unii Chrześcijańsko-Społecznej (CSU) z niezadowoleniem spotkała się krytyczna wypowiedź kanclerz Angeli Merkel, która we wtorek zażądała "wyjaśnienia" od papieża, że negowanie holokaustu nie może mieć miejsca.

W obronę papieża wziął przewodniczący niemieckiego Bundestagu Norbert Lammert. - Wiele z tego, co obecnie zarzuca się papieżowi, jest niemal złośliwe, a na pewno nieuczciwe. Doszło do swego rodzaju retorycznej licytacji, która nie jest uzasadniona ani sprawiedliwa, jak również w niczym nie pomaga - powiedział Lammert, cytowany w internetowym wydaniu gazety "Hamburger Abendblatt". W jego ocenie bezpodstawne są "wątpliwości", wyrażone m.in. przez Merkel, co do pozycji Kościoła katolickiego i papieża odnośnie do kłamstwa oświęcimskiego.

Dziennik Frankfurter Allgemeine Zeitung nie może się nadziwić stanowisku kanclerz Niemiec:

-„Postępek kanclerz Niemiec sprzeczny jest nie tylko z wszelką kulturą  polityczną, lecz przypomina – jak by się wydawało – dawno zapomniane już czasy, kiedy to ewangeliccy seniorzy feudalni jako najwyżsi biskupi sprawowali władzę kościelną, a kanclerz Rzeszy, imieniem Bismarck, prowadził „kulturkampf” przeciwko kościołowi katolickiemu. Zbędne było bowiem  wezwanie Benedykta XVI, by zdystansował się od wszelkiej formy negowania lub banalizacji ludobójstwa europejskich Żydów w latach narodowego socjalizmu. Papież uczynił to już tydzień temu, jak i wielokrotnie poprzednio, bez potrzeby korepetycji z Berlina.”

Zdaniem dziennika Die Tagespost atak kanclerz na papieża ma wiele przyczyn:

- „Abstrahując od tego, kto czy co skłoniło Angelę Merkel  do zajęcia stanowiska w tej sprawie, z pewnością nie była to ani wiedza, ani mądrość, ani też uczciwość.  Zarówno ostatnie wypowiedzi papieża, jak i jego budzące wzruszenie słowa podczas pielgrzymki do obozu koncentracyjnego Auschwitz, jego pisma teologiczne, czy wszelkie wypowiedzi na ten temat są bardziej niż jednoznaczne. Ten, kto mając na uwadze Holocaust, zarzuca papieżowi brak jednoznaczności czy brak odpowiedzi na różne kwestie - ten jest karygodnym ignorantem. Niewykluczone, że Angela Merkel ma z Kościołem kilka otwartych politycznych spraw. Na przykład ostra krytyka ze strony wiodących przedstawicieli Kościoła na przykład  jej biopolityki mogła zajść za skórę córce protestanckiego pastora. Ale to inna sprawa. Lecz – jako kanclerz – ingerować w wewnętrzne sprawy kościoła katolickiego, stając się instrumentem tych, którzy ze sprawy Williamsona uczynić chcą sprawę Benedykta, to jest potworność”.

Jak dowiedział się Georg Brunnhuber w Rzymie - Watykan przyznaje się do tego, że w procesie cofnięcia ekskomuniki lefebrystów popełniono błędy i nie przygotowano go z należytą skrupulatnością. Niemiecki polityk przyznał, że ma wrażenie, iż papież dopilnuje, aby wyciągnięte zostały konsekwencje. "Papież nie znał poglądów Richarda Williamsona” - zaznaczył chadecki polityk. Dodał, że kardynałowie kurii papieskiej byli bardzo poruszeni faktem, że także niemieccy biskupi przyłączyli się do publicznej krytyki pod adresem papieża.

 

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20090205174630141