Kard. Sepe u patriarchy Bartłomieja. Grecki metropolita protestuje

czw, 19 lut 2009, 19:36:58

Autor: Maria Czerw

Patriarcha Konstantynopola Bartłomiej I wyraził nadzieję na osiągnięcie porozumienia odnośnie do prymatu biskupa Rzymu. Stanowisko takie zajął podczas rozmowy z rzymskokatolickim kardynałem Crescenzio Sepe, delegacją katolickiej diecezji neapolitańskiej oraz katolickim nuncjuszem w Turcji, abp. Antonio Lucibello, których przyjął wczoraj w swojej rezydencji w stambulskiej dzielnicy Fanar. W świecie prawosławnym żywe są jednak antykatolickie resentymenty. Patriarchat posądzany jest o przekraczanie dopuszczalnych granic w obcowaniu między Wschodem i Zachodem.

Patriarcha przypomniał, że w roku 2006 podjęto na nowo dialog prowadzony w ramach Międzynarodowej Komisji Mieszanej ds. Dialogu Teologicznego Katolicko-Prawosławnego. W październiku bieżącego roku przewidziano kolejne spotkanie tego gremium na Cyprze. Jego tematem ma być właśnie zagadnienie prymatu papieskiego w chrześcijaństwie.

Bartłomiej I wyraził pragnienie, aby jak najszybciej udało się dojść do akceptowanej przez obydwie strony koncepcji prymatu. Jednocześnie wskazał na konieczność przezwyciężenia uprzedzeń z przeszłości, aby jak najprędzej osiągnąć zgodę prowadzącą do pełnej jedności.

Tymczasem zastrzeżenia wobec ekumenicznych wysunął Metropolita Kalavryty i Egialii Ambroży (północna część Peloponezu) z Greckiego Kościoła Prawosławnego. Hierarcha uważa, iż konstantynopolitański patriarcha Bartłomiej I "przekracza dopuszczalne granice" w dialogu z Kościołem rzymskokatolickim.

Z bólem w sercu pobożnie prosimy, by w przyszłości dialogowi teologicznemu w żaden sposób nie towarzyszyły wspólne modlitwy wraz ze wspólną celebracją liturgiczną - z takimi słowami w imieniu mnichów monasteru Ksyropotam władyka Ambroży zwrócił się do patriarchy Bartłomieja w artykule, którego tłumaczenie opublikowano na stronie "prawoslawie.ru".

Takie działania - pisze władyka Ambroży - mogą sprawiać wrażenie, że nasz Kościół prawosławny postrzega katolików jak prawdziwy Kościół, a papieża - jak kanonicznego biskupa Rzymu. Powstaje wrażenie, że patriarcha w pośpiechu próbuje połączyć obydwa Kościoły.

Udział Bartłomieja I w katolickiej celebrze i jego wspólna modlitwa z papieżem w Watykanie, według greckiego metropolity wywołuje u wielu nie tylko zaniepokojenie, lecz również ogromny ból, ponieważ takie działania zwierzchnika są zakazane przez święte kanony.

Patriarcha przekracza dopuszczalne granice w obcowaniu między Wschodem i Zachodem, bo przecież wspólna recytacja Symbolu wiary jest działaniem liturgicznym - zaznacza arcybiskup.

Uważa ponadto, iż absolutnie żadna próba zbliżenia (między Kościołami - przyp. aut.) nie przyniesie rezultatu, jeżeli katolicy nie zaprzestaną uprawiać prozelityzmu wśród prawosławnych w Rosji, na Ukrainie, Białorusi, w Polsce, Czechach, Słowacji i innych krajach byłego "bloku wschodniego".

Za Cerkiew.pl
 

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20090219193658745