Bp Tyrawa: spektakl "Superstar with... Jesus Christ" to odarta z świętości smierć
Biskup diecezji bydgoskiej nawołuje do bojkotu ulicznego musicalu Superstar with... Jesus Christ, który miał się zakończyć SMS-owym sądem nad Jezusem. Jego autorzy "chcą wykreować się na gwiazdy" – donosi Gazeta Wyborcza. Hierarcha w pasterskim liście na Wielki Post zapytuje: - Może idzie tylko o to, by pokazać spektakl w formie skandalizującej i prowokującej w Wielkim Tygodniu?
"Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że w czasach, w których prowadzi się wielką kampanię przeciwko karze śmierci, tutaj próbuje się namówić jak największą rzeszę ludzi, aby uczestniczyli w wydawaniu wyroku śmierci na Niewinnego Człowieka, by uczynić z tego ważnego dla chrześcijan wydarzenia zabawę, grę, pośmiewisko. Tu dopiero widać, jak nasze czasy odarły ze świętości samo życie i misterium śmierci" - pisze.
I prosi wiernych, by w żaden sposób nie uczestniczyli w przedstawieniu, "nawet wówczas, kiedy sąd - do którego organizatorzy zwrócili się o opinię - wyda oświadczenie, że spektakl ten nie rani niczyich uczuć religijnych".
Najpierw protestowały Kościoły zrzeszone w Polskiej Radzie Ekumenicznej. - Możemy być pewni, że te protesty nie są - jak chcieliby to widzieć stwierdzający cynicznie autorzy spektaklu - napędzającą reklamą - twierdzi biskup Tyrawa.
Reżyser Jakub Jaworski ruszył z castingami. Już wiadomo jednak, że Jaworski nie zdąży przygotować przedstawienia przed Wielkanocą. Nie udało mu się znaleźć sali na próby. Jaworski czeka też na opinię prokuratora, którego poprosił o ocenę, czy scenariusz obraża uczucia religijne. Aby móc pokazać musical na Starym Rynku, musi uzyskać zgodę ratusza. A urzędnicy już zapowiedzieli, że na ich decyzji zaważą protesty wiernych, nie opinia prokuratora. Dlatego Jaworski otwarcie przyznaje: - Rozważam premierę musicalu w innym mieście.
Największy sprzeciw biskupa budzi pomysł, by w finale przedstawienia widzowie wzięli udział w SMS-owym sądzie nad Jezusem: „Każdy, kto zechce uczestniczyć w tym spektaklu, a zwłaszcza w głosowaniu - »czy Chrystus ma zostać ukrzyżowany? « niech najpierw odpowie sobie na pytanie, jak będzie wyglądał jego pogrzeb? (...) jak będzie mógł słuchać modlitwy, aby Chrystus przywrócił mu życie nieśmiertelne, skoro sam głosował nad Jego śmiercią?”
Bydgoski spektakl, według biskupa Jana Tyrawy, będzie gorszą wersją musicalu "Jesus Christ Superstar" z 1973 r. "O ile Autorzy pierwotnej wersji chcieli w formie musicalowej pokazać Jezusa Chrystusa, przybliżyć Go widzom i pomóc w refleksji kim prawdziwie jest Jezus Chrystus, to wersja zapowiadana nie ma z tym nic wspólnego. (...) Głównym przesłaniem ma być krytyka ironicznych praw, którymi kierują się programy telewizyjne reality show, zdolne wykreować nieznaną osobę na gwiazdę. Taką osobą wykreowaną na gwiazdę - zdaniem autora - miał być Jezus Chrystus. To radio, telewizja i inne środki przekazu - twierdzi autor - wbiły nam do głowy, ze był Bogiem" - pisze w liście do wiernych.
"Rodzi się zatem pytanie: po co to wszystko? - pisze biskup. - Może rzeczywiście idzie tylko o to, by pokazać spektakl - jak sami pomysłodawcy mówią - w formie skandalizującej i prowokującej, skoro ma on być wystawiony w Wielkim Tygodniu, kiedy większość z wierzących będzie bezpośrednio przygotować się do Triduum Sacrum i uroczystości Zmartwychwstania Pańskiego."


I znow najlepszy przyklad jak tanim sposobem zapewnic sobie reklame...
---
Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze