Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Ruch Rodzin Nazaretańskich sektą?

Jedna z najbardziej popularnych katolickich wspólnot, Ruch Rodzin Nazaretańskich, musi przejść radykalną reorganizację, uznał abp Kazimierz Nycz. Ruch niebezpiecznie zbliżył się do tworzenia sekty.



„Mocą posiadanych uprawnień, polecam uporządkowanie statusu formalno – prawnego Ruchu Rodzin Nazaretańskich w Archidiecezji Warszawskiej, praktykę jego działania oraz treści zawarte w materiałach formacyjnych” - napisał w dekrecie abp Kazimierz Nycz. Jest to konsekwencja prac specjalnej komisji, która została powołana we wrześniu 2007 r., by zbadać kryzys, który ujawnił się w RRN. „W związku z zaistniałymi nieprawidłowościami w kierowaniu Ruchem, należy zobowiązać ks. Tadeusza Dajczera, ks. Jarosława Piłata i ks. Bolesława Szewca do zaprzestania jakichkolwiek działań o charakterze duszpasterskim i formacyjnym wobec członków Ruchu.” – czytamy w orzeczeniu Komisji Teologiczno-Prawnej.

Kapłani działający w organizacji zostali zobligowani do podjęcia zamkniętych rekolekcji dotyczących nieprawidłowości w nauczaniu i praktyce sakramentu pojednania i kierownictwa duchowego. „Niedopuszczalne jest obligowanie członków Ruchu Rodzin Nazaretańskich do stałego spowiednictwa i kierownictwa duchowego u kapłana z RRN. (…) Wprowadza się też zakaz łączenia władzy wewnętrznej i zewnętrznej, tzn. wprowadzania praktyki, iż spowiednik decyduje sprawach doczesnych i bytowych penitenta.” – czytamy w dokumencie Komisji. Jej członkowie zanegowali również tzw. charyzmat maryjny – nadprzyrodzony dar, o którego posiadaniu przekonany był jeden z członków Ruchu – Sławomir Biela.

Inicjatorem RRN jest ks. prof. Tadeusz Dajczer (ur. 1931), który wraz z ks. dr Andrzejem Buczelem (1951 - 1994) i grupą osób świeckich utworzyli w 1985 r. w Warszawie pierwszą wspólnotę ewangelizacyjną, która dała początek Ruchowi. W ciągu dwóch lat RRN rozprzestrzenił się na terenie Polski, a obecnie istnieje także w kilkudziesięciu krajach na wszystkich kontynentach. W diecezjach kierują nim księża moderatorzy mianowani przez biskupów diecezjalnych. Członkowie Ruchu spotykają się we wspólnotach parafialnych, bądź specjalistycznych, np. dziecięcych, gimnazjalnych, młodzieżowych, studenckich, młodych małżeństw, grupach zawodowych (lekarzy, prawników, nauczycieli, artystów, polityków, niepełnosprawnych). Wspólnotami kierują świeccy animatorzy, ściśle współpracujący w zakresie spraw duchowych z kapłanami.

Według informacji Ruchu Rodzin Nazaretańskich duchowość ruchu "czerpie swoją inspirację z Ewangelii realizowanej za wzorem Chrystusa w sposób radykalny w życiu, postawie, wyborach". Jak czytamy w deklaracji ruchu, cechują ją: „chrystocentryzm: wyrażający się w dążeniu do pełnej komunii z Chrystusem Odkupicielem, która oznacza kochanie Boga i ludzi miłością Chrystusa; ideał Nazaretu realizowany przez naśladowanie Jezusa w Jego ubóstwie, pokorze i uniżeniu; eucharystyczność wyrażająca się częstym (w miarę możliwości - codziennym) uczestnictwie we Mszy św.; umiłowanie środków ubogich, takich jak m.in. wyrzeczenie, zaparcie się siebie, modlitwa, jako doskonałej pomocy w drodze do Boga; maryjność wyrażająca się w postawie zawierzenia Matce Bożej jako Matce Kościoła; eklezjalność: relacja synowskiej miłości i posłuszeństwa wobec biskupów.”
 



Opcje Artykułu

Ruch Rodzin Nazaretańskich sektą? | 6 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Ruch Rodzin Nazaretańskich sektą?
reguly pią, 27 lut 2009, 09:40:39

A na tutejszym forum jakos bez echa na ten temat:

http://www.kosciol.pl/forum/viewtopic.php?showtopic=171798

---
Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze

 
Katolicki ruch na manowcach
reguly pon, 16 mar 2009, 12:27:15
Manipulowanie ludźmi, fałszywe objawienia - wszystko to w cenionym katolickim Ruchu Rodzin Nazaretańskich.

Ludzi związanych z Kościołem ta sprawa może szokować - jedna z najbardziej popularnych katolickich wspólnot od lat działała na pograniczu sekty. Kres temu położył abp Kazimierz Nycz, który uznał, że ruch musi przejść gruntowną reformę i praktycznie od początku się zorganizować.

- Skończył się czas, gdy wszystko, co nosiło miano "katolickie", było z definicji zdrowe - komentuje o. Paweł Pobuta z Dominikańskiego Centrum Informacji o Sektach i Nowych Ruchach Religijnych.
 

Ruch Rodzin Nazaretańskich założył w 1985 r. ks. Tadeusz Dajczer, profesor teologii. Położył nacisk na duchowość maryjną. Z Ruchem związało się wielu księży, a parafie często zapraszały ich na rekolekcje. Ale we wspólnocie od lat działo się źle. W ostatnich latach do Dominikańskiego Centrum zgłosiło się kilkanaście osób pokrzywdzonych przez Ruch.

- Liderzy Ruchu wymagali całkowitego posłuszeństwa, a kierownicy duchowi przypisywali sobie prawo do decydowania o ważnych sprawach życiowych członków Ruchu. To mechanizmy sekciarskie. Podkreślano, że człowiek jest prochem. Ewidentne uderzano w godność ludzką - mówi "Gazecie" o. Pobuta.

W 2007 r. sprawą zajęła się komisja powołana przez abp. Kazimierza Nycza (na jej czele stał bp Tadeusz Pikus). Nadużycia Ruchu opisano w szczegółowym raporcie zamieszczonym na stronach internetowych archidiecezji warszawskiej.

Raport wiele mówi o ks. Dajczerze, który przez wiele lat wykładał na Akademii Teologii Katolickiej (dziś UKSW). Kreowany był nieomal na świętego, a członkom wspólnoty wmawiano, że jego wielkie cierpienia są skutkiem ich grzechów. Księża z Ruchu stawiający się w pozycji wszechwiedzących guru wywoływali w ten sposób u wiernych poczucie winy, co wielu z nich wpędziło w traumę. Na domiar złego ksiądz założyciel twierdził, że przez jego bliskiego współpracownika Sławomira Bielę (ma doktorat na Politechnice, studiował też teologię) przemawia Matka Boska.

Księża z Ruchu podczas spowiedzi potrafili informować członków Ruchu, że Biela "użyczył swej twarzy Maryi". Sam Biela chętnie podtrzymywał te "nauki": "Ona jest obecna przeze mnie, posługuje się mną. To Ona do nas mówi, nie ja" - poucza w nagraniu, którym dysponuje kurialna komisja.

Członków wspólnoty liderzy zapewniali, że "objawienia" Bieli są znane w Kościele, natomiast przed hierarchią całą sprawę ukrywano. Tymczasem kult takich prywatnych objawień jest przez Kościół zabroniony.

Z raportu komisji wynika m.in., że członków wspólnoty straszono, jakoby przeciwstawienie się woli kierownika duchowego (byli nimi też ludzie świeccy) groziło nieszczęściem.

Wielu ludzi, którzy zetknęli się ze wspólnotą, nie jest dziś w stanie samodzielnie sobie poradzić. O. Pobuta: - Kilku osobom zaoferowaliśmy pomoc terapeutyczną. Niektórzy we własnym zakresie zgłaszali się do psychologów, psychiatrów. Byli wyczerpani i zdezorientowani, mieli w sobie wiele lęków. Nadużycia w ruchu uderzyły też w autorytet Kościoła. Ci ludzie nie mają teraz zaufania do księży, pytają: jaką mam gwarancję, że jakiś inny ksiądz mnie też teraz nie skrzywdzi?

We wspólnocie składano też dziesięcinę, ale na co ją wydawano - nie wiadomo.

W 2007 r. między liderami wspólnoty doszło do konfliktu. Ks. Dajczer formalnie odsunął się od Ruchu, ale nadal utrzymuje kontakt z jego członkami. Teraz na czele Ruchu stoi ks. Robert Wyszomirski.

W samej archidiecezji warszawskiej do Ruchu Rodzin Nazaretańskich należy ok. 2 tys. ludzi, w całej Polsce - 45 tys. Są w nim ludzie w różnym wieku: dzieci, studenci, osoby starsze. Ruch działa też za granicą.

Chociaż nadużycia wykryto w Warszawie, zdaniem o. Pobuty problem może być szerszy: - Mam wątpliwości, czy wspólnoty poza Warszawą były w pełni zdrowe. Materiały, które płynęły z Warszawy, były wszędzie czytane, a one zawierają błędy doktrynalne, czyli są niezgodne z nauczaniem Kościoła. Słyszałem też, że księża związani z Ruchem w innych diecezjach podchodzą z dystansem do dekretu abp. Nycza.

Chodzi o to, że 29 stycznia metropolita warszawski definitywnie ukrócił samowolę Ruchu, liderów - ks. Jarosława Piłata, ks. Bolesława Szewca i samego ks. Dajczera - wezwał do "zaprzestania jakichkolwiek działań o charakterze duszpasterskim i formacyjnym wobec członków Ruchu", a objawienia Bieli uznał za fałszywe. Nakazał wstrzymać dystrybucję książek i publikacji księży związanych z Ruchem. Wszyscy księża będą musieli odbyć rekolekcje zamknięte. Dla Ruchu ma też zostać wyznaczony asystent kościelny. W raporcie komisji podkreślono, że w kierownictwie Ruchu nie znalazł się nikt, "kto poczuwałby się do winy za kryzys i brał za to odpowiedzialność".


http://wyborcza.pl/1,75478,6311017,Katolicki_ruch_na_manowcach.html
 

Źródło: Gazeta Wyborcza

 

---
Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze

 

Szukaj

Menu Użytkownika





Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
Nie pamiętasz hasła?

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wszystkich Świętych i Halloween
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Sonda

    Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    1/1: Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    Zdecydowanie tak 83,05%
    Raczej tak 1,66%
    Raczej nie 2,91%
    Zdecydowanie nie 11,65%
    Nie wiem 0,73%

    | 4,266 głosów | 0 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń