Chrześcijańska rodzina walczy z adopcją swoich dzieci przez parę gejów

czw, 9 kwi 2009, 12:19:32

Autor: Rafi F

Chrześcijańska rodzina walczy by nie dopuścić do adopcji swoich dzieci przez parę gejów. Dziadkowie, ciocia i wujek dwójki małych chłopców zadeklarowali chęć przejęcia opieki nad  nimi i zapewnienia im ciepłego, bezpiecznego domu. Ich oferta została jednak odrzucona przez opiekę społeczną.Kilka dni temu, chłopcy zostali przedstawieni parze gejów, którzy w przyszłym miesiącu mają otrzymać prawo do ich adopcji. Matka dzieci i jej rodzice wnieśli sprawę do sądu.

"Chłopcy myśleli, że dostaną nową mamusię i tatusia, a nie dwóch tatusiów. Nie jesteśmy homofobami, ale uważamy, że ta adopcja jest sprzeczna z naszymi  chrześcijańskimi wartościami" - powiedział dziadek chłopców. Babcia dodaje, "Wnukowie są siłą odbierani z naszej rodziny, która ich bardzo kocha. Bardzo martwimy się, że zostanie im narzucony inny styl życia. To sterowana przez państwo socjotechnika."


Przez  ostatnie dwa lata dzieci pozostawały pod opieką rodzin zastępczych. Matka była monitorowana przez pracowników socjalnych od czasu urodzenia drugiego syna, kiedy to po porodzie wystąpiła u niej depresja poporodowa. Nie stwierdzono jednak żadnych przejawów krzywdzenia czy zaniedbywania dzieci.  

Cztery lata później, po tym jak agresywny ojciec pobił matkę, pracownik opieki społecznej uznał, że dzieci narażone są na 'zbyt duże ryzyko', pisze The Daily Mail.  Stwierdzono, że matka wyrządzała 'emocjonalną krzywdę' dzieciom dopuszczając by przyglądały się jak była fizycznie bita.

Rodzice przeprowadzili separację, a matka postarała się o nakaz sądowy zakazujący ojcu widywania się z dziećmi. Później jednak zezwoliła na odwiedziny. Kiedy dowiedzieli się o tym pracownicy socjalni, natychmiast odebrali jej dzieci. Był marzec 2007 roku.
 
"Chłopcy powtarzali, jak bardzo tęsknią za ojcem. Popełniłam błąd pozwalając mu się z nimi zobaczyć. Ale to nie powinno oznaczać, że tracę moje dzieci na zawsze."

Dodała też, że nie uważa by homoseksualna rodzina była odpowiednim miejscem do wychowywania jej dzieci. Jej brat z żoną również zaproponowali, że mogą przejąć opiekę nad chłopcami.


Wujek chłopców po rozmowie ze swoimi przyjaciółmi gejami, mówi, że koledzy również wykazali zaniepokojenie sytuacją, bo wiedzą, że związki gejowskie nie trwają długo. Według danych rządowych, żaden z 20 homoseksualnych związków, które adoptowały dzieci do marca 2008 roku, nie przetrwał.

Rodzina skarży się, że urzędnicy z opieki społęcznej stosowali wobec nich szantaż  i przymus.

Opowiadają, że urzędnicy pod presją i groźbą rozdzielenia chłopców, kazali się szybko decydować na adopcję, jeszcze zanim zostali poinformowani o płci przyszłych rodziców.

"Bardzo chciałabym sama opiekować się moimi dziećmi  i myślę, że jestem w stanie, zwłaszcza że rodzina chce mi pomóc,” oświadczyła matka.
"Byłam przerażona kiedy dowiedziałam się, że pójdą pod opiekę pary homoseksualistów.”

Matka została też poinformowana, że nie zobaczy  już swoich dzieci do czasu aż będą dorosłe i tylko dwa razy w roku będzie mogła do nich napisać.  
Mówi, że bardzo martwi się zwłaszcza o starszego z synów: "Czy nie będzie nieświadomie kopiował relacji tych dwóch mężczyzn? A co będzie jak zechce potrzymać za rękę innego chłopca w szkole? Będzie prześladowany. Będzie szykanowany. Życie stanie się dla niego bardzo trudne."


Propozycje rodziny, którzy chętnie zaopiekowaliby się chłopcami, zostały odrzucone bez podania przyczyn. Ta sprawa będzie pierwszą tego typu rozpatrywaną przez sąd.

Za www.ccm.pl

 

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20090409121932769