Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

"bo prosze pani, dzieci to z natury homofoby"

Wstałam z rana, wszyscy jeszcze spali.

Przetarłam oczy i zrobiłam obchód po pokojach. Lucy wyglądała jak aniołek, zresztą zawsze tak wygląda do momentu otwarcia swojej buzi.



Otworzyła oczy wraz z moim pocałunkiem.

"Zbożowe płatki?" – zapytałam. Kiwnęła głową obracając się na drugi bok.

Emily z jedną nogą w pończochach, szkolnym krawatem założonym na piżamę, już siedziała przed laptopem, starając się uzgodnić z koleżankami jak zrobić make-up by był niewidoczny dla nauczycieli a oczywisty dla chłopców. Spojrzała na mnie i szczerząc swoje cudne ząbki powiedziała: "ja już jadłam".

Dzień dobry – odpowiedziałam rozbawiona.

Pokój Abigail zostawiłam zamknięty, dziś ma wolne, niech się wyśpi.

 

Usłyszałam głos Richarda, który domagał się "świeżych" gazet do łóżka – czasami naprawdę zastanawia mnie, co powoduje, że ten człowiek czuje się mężczyzną.

Dostarczyłam gazety, odmówiłam jego "żartobliwej" propozycji położenia się obok niego i zamknęłam się w swojej łazience. Myśli jak woda z prysznica, najpierw rozproszone zahaczały o moją głowę, gdzie zatrzymując się na chwilę, zlewały się w jedną bezbarwną, bezwonną masę spływającą coraz to szybciej w dół, aż w końcu znikały pochłonięte przez małą czarną dziurę. To jedyny moment w całym dniu, taki totalnie dla mnie, by porozmawiać z Bogiem, ułożyć plan dnia, przypomnieć sobie o najważniejszych punktach "programu". Zawsze do granic nieprzyzwoitości staram się przedłużyć wyjście z tego szklanego pudełka. Ale przecież dziewczynki…

 

Schodząc na parter, nie zaskoczył mnie widok Lucy leżącej pod wielkim Golden'em Retriver zwanym Drew, który wszystkimi siłami starał się zlizać najmniejszy ślad snu z twarzy swojej małej opiekunki.

Z pokoju obok dobiegał głos słynnej modelki Tyra'y Banks – nie musiałam zaglądać by wiedzieć, że Emily jak zwykle, dzień zaczyna z modą.

Boczek na grill, chleb do tostera, płatki z mlekiem na stół. Ostatnio moje marzenia strasznie obniżyły loty, zamiast wielkich misji w Afryce, studiów w Szkole Oficerskiej – marzy mi się, żeby choć raz pan domu wstał wcześnie po świeże bułeczki z piekarni. Marzenia niestety często bywają okrutne i bezlitosne.

Z piętra usłyszałam muzykę z najnowszego filmu Hannah Montany i coś co dyplomatycznie zgodziliśmy się nazwać śpiewem Abigail.

 

Kuchnia była jeszcze pusta, wszystko na stole i każdy tylko czekał na mój sygnał brzmiący "breakfast". Jeszcze chwilkę, jeszcze sekundkę. Nalałam sobie soku pomarańczowego, zrobiłam kanapkę z bekonem (od jutra zacznę tą dietę) i pomyślałam o tym, że za 2 dni moje skarby znów znikną na tydzień. Jak zwykle czeka ich zmiana domów. Już chyba się przyzwyczaiły albo po prostu pogodziły. Abigail tylko wczoraj płakała, że chce do mamy ale tej "normalnej", że mama bardziej kocha Barbarę niż ją. Spytałam się tylko ocierając łzy, dlaczego jej nie powie o swoich odczuciach.

"To nic nie da! Psycholog powiedział Helenie, że dzieci z natury boją się takich związków i nie jest to żaden powód by się tym przejmować, a tym bardziej rezygnować z prawdziwej miłości do drugiej osoby" – usłyszałam w odpowiedzi głos Richarda stojącego w drzwiach.

"Angie, czy ja pójdę za to do piekła?" – zapytała się z przerażeniem w oczach mała głupiutka Abs.

"Za co kochanie?"

"Za to, że jestem homofobem"

"Nie kochanie, za to można iść tylko do nieba" – pewnie nie zrozumiała, ale przynajmniej jej oczy straciły przestraszony wyraz.

Czy ja wiem czy miałam prawo jej to mówić? Nie było to poprawne politycznie, mimo to było jak najbardziej zgodne ze mną, z moją wiarą, a szczególnie z moją naturą. Niesamowicie pozytywnie zaskoczyło mnie to, że było też zgodne z naturą tej małej istoty.

 

Drew wleciał do kuchni skuszony zapachem smażonego bekonu.

"Out!" – krzyknęłam pokazując w stronę ogrodu.

Sekunde potem pojawiła się Lucy, spojrzała na stół i krzyknęła:"breaaaaaakfaaaaast". A ja cichaczem opuściłam to miejsce, które już za chwilę miało się stać polem bitwy.



Opcje Artykułu

"bo prosze pani, dzieci to z natury homofoby" | 4 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
"bo prosze pani, dzieci to z natury homofoby"
Dezerter sob, 2 maj 2009, 22:36:47

Jestem zszokowany poznaniem powodów czemu dziewczynkom Ty musisz matkować...

dziwny jest ten świat...coraz dziwniejszy

---
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie

 
"bo prosze pani, dzieci to z natury homofoby"
JMG pon, 4 maj 2009, 18:04:26
Jedyna slysza teoria nt tekstow zamieszczanych tutaj jest jedynie bezkrytyczny podziw, aby autor/autorka zyl/a w blogim i niezakloconym stanie samopodziwu. Wszelkie tezy o grafomani sa karane :)
 

Szukaj

Menu Użytkownika





Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
Nie pamiętasz hasła?

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wszystkich Świętych i Halloween
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Sonda

    Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    1/1: Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    Zdecydowanie tak 83,05%
    Raczej tak 1,66%
    Raczej nie 2,91%
    Zdecydowanie nie 11,65%
    Nie wiem 0,73%

    | 4,266 głosów | 0 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń