Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Fakty i mity odnośnie do Giordano Bruno

Rząd włoski zezwolił w 1889 roku na wzniesienie na jednym z placów stolicy katolicyzmu pomnika ku czci Giordano Bruno.  Jak należy rozumieć, najważniejszym powodem wydania takiego zezwolenia była artystyczna wartość figury przedstawiającej myśliciela z Nolano, gdyż jak na razie nie istnieje żaden poważny dowód świadczący o tym,  że Bruno rzeczywiście został spalony przez Inkwizycję. W celu wywarcia większego wrażenia na turystach  pod pomnikiem umieszczono wzmiankę wyrytą na kamiennej tablicy, gdzie wspomina się także o innych „męczennikach za prawdę” takich jak Hus, Arnold z Brescii i Campanella.



Nie wiemy jednak z całą pewnością, że Bruno został skazany na śmierć, i że wymierzona została mu ta kara. Wiemy jedynie, że w  1592 roku został aresztowany przez Świętą Inkwizycję w Wenecji  wskutek oskarżeń o herezję. Nie chodziło o żadne oskarżenia odnoszące się w jakimkolwiek stopniu do badań naukowych, a już najmniej odnoszących się do rzekomej obrony przez Bruno teorii Kopernika, która w tym czasie nie znajdowała się na Indeksie.

Giordano Bruno, a właściwie Pilippo Bruno, gdyż Giordano jest imieniem zakonnym, które przyjął wstępując do Zakonu Dominikanów, od imiena drugiego generała zakonu błogosławionego Jordana z Saksonii, sądzony był, według obowiązującego wówczas prawa jako teolog, za głoszenie herezji, choć tak naprawdę istnieją podejrzenia, że głównym powodem aresztowania i usiłowania usunięcia Bruno z życia publicznego było propagowanie przez niego niebezpiecznych idei politycznych. Chciał on między innymi stanąć na czele nowej religii, co w XVI wiecznej Europie skąpanej już w krwi wojen katolicko-protestanckich, pamiętającej  o wyczynach Husa i hrabiego de Rais we Francji (satanisty, który w swoim zamku dla potrzeb kultu wymordował kilkaset osób, od którego wzięła się legenda o Sinobrodym, którym straszy się do dzisiaj dzieci we Francji)  stanowiło wystarczający powód do obaw przed nową krwawą łaźnią, bo dawni Europejczycy, wbrew poglądom marksistów-leninistów nie palili się wcale do rzezi, i też pragnęli życia w pokoju.  Wiemy też, że 6 lat później, sprawę przejęła Święta Inkwizycja w Rzymie, kontynuująca dochodzenie podczas którego Bruno traktowany był ze wszelkimi honorami, mieszkał wygodnie, otrzymywał wykwintne posiłki, dodatkowo wykwintniejsze podczas świąt. Najprawdopodobniej (bo nie istnieją ślady w dokumentach źródłowych) został skazany na śmierć, lecz nie wiemy czy kara została wykonana dosłownie, czy też spalono, jak to było już wtedy w zwyczaju, jego kukłę.

Skąd więc wzięła się legenda o spaleniu Giordano Bruno? Miał on umrzeć na stosie 17 lutego 1600 roku tymczasem pierwsza, publiczna wzmianka o tym fakcie medialnym pojawiła się dopiero w drugiej połowie XVII stulecia. W roku 1600 nikt, ale to dosłownie nikt w całej Europie o tej śmierci nie donosił. Watykańskie dokumenty wspominają o dochodzeniu w sprawach teologicznych przeciwko Bruno, ale nie ma w nich śladu o wyroku, ani też o egzekucji, chociaż w podobnych przypadkach dokumenty takie opisują szczegółowo sentencję wyroku jak i przebieg wymierzenia kary. Nie ma najmniejszego śladu o tym wydarzenia także w dokumentach zagranicznych ambasad przy Watykanie, które zwykły na bieżąco relacjonować wszystkie ważne i nieważne wydarzenia, nie ma takiego śladu w dokumentacji ambasadora Wenecji, który w szczególny sposób był zainteresowany sprawą, która dwa lata wcześniej przeszła spod jurysdykcji Wenecji pod jurysdykcję Rzymu.

Wydarzenia, które nastąpiły wiele lat później świadczą na niekorzyść legendy. Pierwszą osobą, która wspomniała o tym wydarzeniu był, według dokumentacji Bruckera (Brucker, Hist. de la philos., 5e vol., p. 27. E. Saisset, Revue des Deux Mondes) luterański pastor Johan Henrich Ursin, który we wstępie do swego dziełka Komenatrze do Zaratustry opublikowanym w drugiej połowie XVII wieku cytuje znaleziony w wydanej w Niemczech w 1621 roku książce (sygnowanej przez nieistniejącego autora, z fałszywym miejscem i datą druku) Machiavellizatio, list przypisywany niejakiemu Gasparowi Schoppowi, pisany do jego przyjaciela Rittershausena. Jednak ani Brucker, ani Ursin nie widzieli oryginału listu, cytując go tylko z książki, której wspomniany wyżej sposób wydania nie przemawia za jej wiarygodnością.

Kim był autor owego rzekomego listu? Gaspar Schopp (Scioppus) to znany filolog z Neumarktu w Palatynacie, i barwna postać przełomu XVI i XVII stulecia.  Podróżował po Włoszech, Hiszpanii, i Niemczech, wyrzekł się protestantyzmu, w którym został wychowany i osiedlił się w Rzymie gdzie został przyjęty z honorami przez papieża Klemensa VIII. Znany z częstych zmian upodobań, zmiennych humorów i poglądów, niestałości i wielkiej pychy, po wielu zawirowaniach schronił się w Padwie, gdzie zmarł w 1649 roku znienawidzony przez wszystkich: tak katolików jak i protestantów. Jego życie było nieustannym odwoływaniem poprzednio wyznawanych fanatycznie poglądów. Wielbiciel dzieł Józefa Scaligera, potem żywo z nim polemizował, nawrócony na katolicyzm dzięki pracom teologicznym Jezuitów, później zaciekle zwalczał ich poglądy.

To jemu dziełko Machiavellizatio przypisuje autorstwo listu, który jak na świeżo nawróconego katolika, Niemca brzmi co najmniej dziwnie. Otóż pisząc do Rittershausena, w tydzień po egzekucji Bruno, Schopp zaczyna od wspominania, że według powszechnej opinii Rzym skazał Giordano Bruno za… luteranizm. Zupełnie jakby ten niedawno nawrócony na katolicyzm naukowiec chciał w luteranach wzbudzić jeszcze większą niechęć do katolików, co już wydaje się nieprawdopodobne. Raczej starałby się usprawiedliwiać papiestwo. Wszystkie inne, znane pisma Schoppa z tego okresu świadczą o jego wielkiej gorliwości typowej dla nowo nawróconego. Tymczasem list pisany do przyjaciela protestanta, według zapewnień, dla zdjęcia z dworu papieskiego zarzutów o okrucieństwo, w gruncie rzeczy dorzuca okoliczności obciążające i wzmagające nienawiść protestantów do katolicyzmu. Mało tego, w pierwszej części listu Schopp zabawia się w opis życia Giordana szczególny nacisk kładąc na przypominanie o wydarzeniach związanych z jego pobytem w Niemczech, zupełnie jakby adresat listu, też Niemiec o tym w ogóle nie wiedział, co jest samo w sobie nieprawdopodobne i świadczy raczej o chęci napisana dziełka propagandowego. W zakończeniu listu natomiast znajduje się wzmianka, że dzięki swej karze „Bruno będzie mógł w innych światach, w których istnienie tak wierzył, opowiadać jak to Rzymianie zazwyczaj traktują bezbożnych i bluźnierców”. Takiego sformułowania nie użyłby na pewno przyjaciel Rzymu, starający się raczej bronić Kościół przed fałszywymi zarzutami.

Z chwilą więc publikacji rzekomego listu Schoppa, który jest w ogóle jedynym dokumentem opisującym wyrok i egzekucję Giordana Bruno legenda ruszyła. Około 1680 roku jeden z erudytów, znany jako Nikodemus starał się zweryfikować autentyczność listu Schoppa i nie potrafił jej potwierdzić, co wzbudziło niechęć przyszłych historyków. Legenda, o której w ogóle mało kto wiedział zaczęła coraz bardziej się rozpowszechniać, lecz nie dzięki znalezieniu nowych dokumentów, ale dzięki umieszczaniu jej w coraz to większej liczbie publikacji. W 1701 roku, a więc 101 lat po nieudowodnionym wydarzeniu Struvius upowszechnił list przypisywany Schoppowi w Actes littéraires. Od tej pory opowiadane przypisywane Schoppowi nie zyskało dowodów na swoją autentyczność, ale zyskało większą ilość chętnych czytelników a w konsekwencji większą ilość tych, którzy opowiadaniu temu uwierzyli. Historycy tacy jak, Toland, w Anglii, Mathurin Veyssière de la Croze (mnich apostata zbiegły do Niemiec) i Nicéron we Francji uznali jak Struvius autentyczność listu. Jedynie historycy w Italii, najbardziej predysponowani do weryfikowania takich informacji wydawali się nieprzekonani;  w 1726 roku jeden z bibliofilów włoskich, Haymius, podawał zupełnie inną wersję wydarzeń odnoszących się do Giordano Bruno i głosił, że filozofa tego spalono jedynie symbolicznie poprzez umieszczenie na stosie figury, który go przedstawiała.

Milczenie wszystkich współczesnych, absolutne milczenie, ponieważ list Schoppa  nie wytrzymuje poważnej krytyki historycznej, jest czymś naprawdę niewytłumaczalnym,  jeśli Bruno faktycznie został spalony w Rzymie. Czy taka egzekucja, w środku Rzymu, tego Rzymu, gdzie w przeciwieństwie do Hiszpanii czy Francji stos nie był codziennością,  mogła przejść niezauważona ? A przecież skazany nie był kimś nieznanym, zwykłym bezbożnikiem, ale słynną osobistością. Jednak nic z tego! To jeden z najsłynniejszych filozofów Europy, najzacieklejszy wróg Rzymu i chrześcijaństwa. Zostaje spalony i nikt na to nie zwraca uwagi! Przynajmniej nikt nie pisze na ten temat w żadnym wydawnictwie epoki. A kiedy w 1619 roku inny filozof, bezbożnik Vanini zostaje stracony w Tuluzie, wszyscy o tym piszą. Niezależnie od relacji Grammonda, mamy świadectwo Mersenne’a, mamy opis wydarzenia w  Mercure de France. W przypadku Giordano Bruno żaden współczesny autor nie poświęcił temu tragicznemu wydarzeniu ani słowa. W czasach zaciekłych sporów religijnych ani jeden protestancki pisarz nie wspomina o tym wydarzeniu choćby po to, by skierować nienawiść współwyznawców na Rzym, nie pisze o tym żaden katolik starając się o uzasadnienie tego wydarzenia. Dlaczego? Najprawdopodobniej ani katolicy ani protestanci o takim wydarzeniu w ogóle wtedy nie słyszeli.  

Można byłoby w zamian postawić pytanie o to, co stało sie z Bruno po jego uwięzieniu w Rzymie w 1598 roku jeśli egzekucja nie miała miejsca. Nie wiadomo. Brak jakichkolwiek danych. Jednak milczenie współczesnych o losach Bruno jest jeszcze bardziej dziwne gdyby hipoteza o jego spaleniu była prawdziwa. Wydaje się, że pozostał w Rzymie, być może uwięziony do końca życia w jednym z klasztorów swego zakonu. Wiemy bowiem, że przez cały czas trwania procesu zjawiali się u niego dominikanie, jego współbracia, usiłując namówić brata, za jakiego w dalszym ciągu go uważali do wycofania się z herezji i powrotu na łono Zakonu. Oczywiście, taka hipoteza, równie prawdopodobna, co hipoteza o spaleniu Bruna przy całkowitym milczeniu i ciszy w mediach epoki nie jest dziś wygodna i stoi w sprzeczności z naszymi dążeniami do fantazjowania. Z reguły dziś dla większości obraz Giordana Bruno to obraz człowieka, naukowca, umierającego za prawdę, rzucającego wyzwanie swym sędziom i umierającego ze stoickim spokojem osoby pewnej sprawiedliwego osądu przyszłych pokoleń. Tak trudno wyobrazić go sobie umierającego ze starości w habicie dominikańskim. Jednak o wiele trudniej jest wyobrazić sobie kaźń publiczną słynnej osobistości, o której nikt nie wiedział, ani się nią nie wzruszył.

 



Fakty i mity odnośnie do Giordano Bruno | 81 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Fakty i mity odnośnie do Giordano Bruno
LuTom nie, 17 maj 2009, 07:59:14

No to mamy klops! Przejrzałem Wiki, Wiem i inne encyklopedie i wszędzie jest napisane, że został spalony na placu w Rzymie.  O tym, że Wikipedia to źródło w żadnym wypadku niewiarygodne, to chyba wiedzą wszyscy. Ale że te błędy zawarte są i w innych miejscach ? Czyżby siła mitu była tak wielka ? Nie byłby to pierwszy raz w historii co prawda. Ludzie potrzebują męczenników i bohaterów do różnych rzeczy, a jak ich nie ma, to zawsze można stworzyc takowych.

 
Fakty i mity odnośnie do Giordano Bruno
JMG nie, 17 maj 2009, 10:09:13
Religia zawsze przegrywa (w dluzszym okresie czasu) starcie z nauka. Spalenie Gordiano Bruno, zakazanie dziela Kopernika czy tez aresztowanie Galileusza bynajmniej nie spowodowaly zwyciestwa Biblii nad astronomia. Tylko skompromitowaly kosciol kat.
 
Fakty i mity odnośnie do Giordano Bruno
witold.j.w nie, 17 maj 2009, 14:34:43

Daleki jestem od przyklaskiwania czarnym legendom przypisywanym Inkwizycji, ale ta teza o zmyśleniu egzekucji Giordano Bruno całkowicie mnie zaskoczyła. Tak bardzo, że trudno pozbyć się wątpliwości. Dlaczego nikt wcześniej na to nie zwrócił uwagi? Sprawdziłem w książce Romana Konika "W obronie Świętej Inkwizycji". Stoi tam napisane tak:

"Giordano Bruno został przekazany (przez Trybunał Inkwizycyjny) gubernatorowi Rzymu z prośbą aby kara nie oznaczała śmierci ani okaleczenia. Jednak władze Rzymu wydały wyrok śmierci przez spalenie na stosie. W ostatecznym akcie łaski pozostawiono mu osiem dni na odwołanie błędnych nauk i powrót do stanu duchownego w celu uniknięcia kary. Giordano Bruno z prawa łaski nie skorzystał. 17 lutego 1600r. został publicznie spalony na stosie jako herezjarcha."

Właściwie to Romana Konika należałoby pytać z jakich żródeł korzystał pisząc te słowa. Ale czy rzeczywiście nie ma żadnych dokumentów urzędu gubernatora ze śladami tego wyroku? Przy okazji warto tu też zwrócić uwagę, że wyrok wydała nie Inkwizycja, lecz władze cywilne Rzymu, co pozwala na wnioski, że jego śmierć była przede wszystkim konieczna ze względów politycznych a nie religijnych.

 

---
Prawda leży tam, gdzie leży.

 
Fakty i mity odnośnie do Giordano Bruno
paraklet pon, 18 maj 2009, 04:32:34

jestem za tym by zablokować możliwość komentowania .... łapa do góry kto jest za uzleżniem w cierpieniach innych.... inni was sprzątną ja wracam do dr Housa

---
Bóg sam może świat zniszczyć i drugi raz wystawić, a bez naszej pomocy nie może nas zbawić

 
Fakty i mity odnośnie do Giordano Bruno
reguly pon, 18 maj 2009, 08:15:25

Uchym - skoro mowa o faktach czy raczej mitach ;)  - to moze powyzsza praca winna zawierac jakies przypisy lub chocby bibliografie? Co by stanowsiko MM mozna bylo jakos zweryfikowac?... Bo jak zaznaczyl kolega LuTom wczesniej - pewne zrodla (znacznie bardziej wiarygodne - szczegolnie dla mnie - niz MM) dosc wyraznie mowia o pewnych rzeczach...

---
Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze

 
Fakty i mity odnośnie do Giordano Bruno
montsegur wto, 19 maj 2009, 12:39:50

Chciałem tu włożyć nieco dłuższy komentarz, ale mimo wielokrotnych prób nie udało się. Dlatego wsadziłem go pod tym samym tekstem u "Medievala", gdzie ukazał się najpierw. Nie wiem tylko czemu zamiast  " wyskakują tam jakieś cyfry... były też 2 linki, ale tam się nie ukazują...
http://medieval-man.blog.onet.pl/6318078,330008487,1,200,200,72381595,377755858,7695410,0,forum.html

Cheers!!!

---
Uwolnić Rudolfa, Zűndela, Frőlicha i Stolz!

 
Fakty i mity odnośnie do Giordano Bruno
Stanisław Miłosz czw, 21 maj 2009, 16:32:09

Udowodnij brak dowodów.

 

---
Wszelkie podobieństwo do osób znanych i poważanych jest przypadkowe i niezamierzone.

 
Fakty i mity odnośnie do Giordano Bruno
reguly śro, 27 maj 2009, 10:15:16

No jak to... Dowodem ma byc brak dowodow a szczegolnie to ze zaginęła dokumentacja z procesu Giordano Bruno. Jej ślad urwał się bowiem w roku 1817 - w roku przeniesienia archiwum pontyfikalnego ze stolicy Francji do Rzymu...

---
Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze

 
Fakty i mity odnośnie do Giordano Bruno
medieval_man sob, 30 maj 2009, 15:12:09

no cóż.... czekam caly czas na owoc pracy racjonalistycznych i antyklerykalnych umysłów: czy mają jakiś dowód na to, że Giordano Bruno został publicznie spalony dnia 16 lutego 1600 roku?

Zaznaczam: dowodem nie jest publikacja na jakiejkolwiek stronie interenetowej czy nawet hasło w jakiejkolwiek encyklopedii (od wydanego po 100 latach od rzekomego wydarzenia słownika Bayle'a po wikipedię). Dowód to, nie podlegający wątpliwości dokument z epoki.

Oczywiście nie spodziewam sie merytorycznej odpowiedzi. Byłby to zbytek szczęścia. Chciałem wam, o drodzy racjonaliści wychowani na oświeceniowej, encyklopedycznej papce uświadomić (jak w przypadku tekstu o rzekomej dyskusji synodu w Macon na temat kobecej duszy) , że tak naprawdę karmicie się mitami, legendami tworzonymi przez wrogów chrześcijaństwa, że jesteście jak społeczność w Matriksie - dostrzegacie tylko to, co wam się powie i wtłoczy do głów. Żyjecie w iluzji i iluzją się karmicie. A kiedy pokaze się wam prawdę, wolicie schronić się w iluzji, bo iluzja nie wymaga wysiłku.

Powtórzę za moim ulubionym pisarzem:  Kłamstwo zdąży obiec pół świata zanim prawda włoży buty ...

---
Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii, rozumienia, które wychodzą poza klasyczną fundamentalistyczną interpretację

 

Szukaj

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wielkanoc
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Menu Użytkownika





    Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
    Nie pamiętasz hasła?

    Sonda

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    •  Tak
    •  Nie
    •  Nie mam zdania
    0
    Wyniki
    | 10,655 głosów | 9 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń