ŚLUB KOŚCIELNY, A CYWILMY

pon, 11 sty 2010, 13:28:50

Autor: Gość serwisu

Przyznaję, że pierwszy raz spotykam wypowiedź o kosztach ślubu kościelnego i to na poziomie niezwykle niskim. Rozumiem, że jest to koszt a priori ustalony z księdzem (na pewno proboszczem), bez organów, bez Veni creator, najlepiej udzielony w godzinach, gdy kościół "świeci pustkami". 

Ze "państwo młodzi" muszą ponieść jeszcze kilka innych i to wcale niemałychkosztów, o tym się w tej chwili nie mówi.

A przy okazji gdzie w Piśmie Świętym jest powiedziane, że małżeństwo musi odbyć jakieś "ceremonie?" Bóg stworzył Ewę, przyprowadził ją do Adama i rzekł: to jest twoja żona (Księga Rodzaju).

zbigniew1936

 

Zbigniewie. Zacznijmy od tego czym jest przysięga małżeńska :) Jest to przyrzeczenie BOGU, że przez miłość do swojego małżonka będziesz kochał BOGA. Nie jest to ceremonia po to by się ludziom pokazać - ale przysięga złożona Bogu a nie człowiekowi - dlatego nie ma czegoś takiego jak rozwód kościelny. Druga kwestia jest taka jakiego odłamu Chrześcijańskiego jesteś - bo jeśli protestantem to nie ma rozmowy bo każdy odłam protestancki rządzi się swoją przysięgą (można nawet takową napisać) i zasadami, których przyznam się bez bicia - nie znam na tyle dokładnie by o nich opowiadać. Natomiast jeśli jesteś Katolikiem - to musisz wziąć pod uwagę, że oprócz najważniejszego Słowa Bożego mamy coś takiego jak Tradycję Kościoła która jest niezbędnym uzupełnieniem naszej wiary i bez której nie ma mowy o Katolicyzmie. Dlatego ustalamy - albo jesteśmy Pro i wtedy "obrzucamy się" cytatami z Pisma Świętego, albo zawierzamy się Tradycji która przez swoje 2000 lat jest oparta na wiedzy, wierze i natchnieniu wielu niesamowitych ludzi danych nam od Boga. A co do zapłaty - to się nie zgodzę. Wczoraj na moich oczach dwie pary płaciły księdzu (mimo, że ja tam tylko chórek prowadzę) i wcale nie były zażenowane. Ksiądz to też zawód - i kto się zgadza z jego nauczaniem i Tradycją to niech doceni jego pracę (ciekawe ile innych ludzi umiało by tak pobierać zapłatę - ile w tym pokory i dystansu by prosić). W moim Kościele nie ma cennika - jest ile łaska (zwyczajna jałmużna), ale różnie jest. Płacąc księdzu weźmy pod uwagę koszt kwiatów, organisty i sam ksiądz też mógłby machnąć ręką... Przecież on nie jest nam poddany - ma wolną wolę jak każdy nas, a wszystko co robi to z powołania i chęci niesienia Boga ludziom - więc doceńmy to. A to, że niektórzy księża chcą brać pieniądze gdy nikt nie widzi - to po prostu postawmy się na ich miejscu i postarajmy się wyobrazić siebie w ich roli. Nie oceniajmy ale starajmy się zrozumieć. A jeśli nie pasuje - no to kochani, ślub kościelny nie jest obowiązkowy - jeśli w niego nie wierzymy, to nikt nie broni wziąć swoją lubą/lubego na polanę i przyrzec mu wierność przy obliczu Boga - ale niech nie nazywa to wiarą Katolicką :) A jeśli bierze ślub kościelny tylko dla spokoju mamy i opinii publicznej - no to jak dla mnie nie ma to większej wartości niż ta polana - wiec niech zaciśnie zęby i zapłaci - chce się męczyć i być fałszywym zamiast zrobić coś z przekonania, jego wybór. :) Pozdrawiam

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20100111132850397