To ruch oporu prosił Piusa XII o milczenie
Łukasz Godzwoń sob, 6 lut 2010, 02:50:42 Odsłon 679
- Niemiecki ruch oporu wielokrotnie prosił Piusa XII, aby nie wypowiadał się publicznie w czasie wojny – powiedział zaraz po wojnie niemiecki prawnik i uczestnik antyhitlerowskich organizacji Josef Muller.
- Niemiecki ruch oporu wielokrotnie prosił Piusa XII, aby nie wypowiadał się publicznie w czasie wojny – wyjasniał Muller przedstawicielowi USA w Watykanie Haroldowi H. Tittmanowi.
Relacja - którą przypomniało L'Osservatore Romano - ze spotkania obu mężczyzn została spisana z datą 3 czerwca 1945 r. Opublikował ją w 1978 roku włoski historyk Ennio Di Nolfo.


Niemiecki ruch oporu w czasie 2WŚ praktycznie nie istniał, a przypuszczenie, że prośba garstki osób mogła zamknąć usta papierzowi (ba, nawet gdyby to były tysiące) jest co najmniej naiwna.
Pius XII jest osobą kontrowersyjną. Milczał i miał do tego prawo, milczeli praktycznie wszyscy. Jednak inna miarkę przykłada się do głowy państwa, a inną do Biskupa Rzymu, Wikariusza Jezusa Chrystusa Następcy Księcia Apostołów, Najwyższego Kapłana Kościoła Powszechnego, Sługi, sług Bożych, Patriarchy Zachodu ... krótko mówiąc następcy i namiestnika Jezusa Chrystusa na Ziemi.
Jest wielu Świętych których szczątki leżą na przyparafialnych cmentarzach, a czasem i w bezimiennych grobach zbiorowych. Wyniesienie kogoś na ołtarz ma na celu wskazanie wzoru godnego naśladowania lub jest uprawomocnieniem istniejącego juz kultu.
Już za czasów apostołów uważano aby nie została biskupem postać kontrowersyjna, aby miała poszanowanie i w Kościele i poza nim.
W tym świetle beatyfikacja tak kontrowersyjnej dla wielu osób postaci jak Pius XII (bez względu na to czy owe kontrowersje mają poparcie w rzeczywistości) jest dla mnie niezrozumiała. Odbieram to wręcz jako jeden z błędów pontyfikatu JP2 - pontyfikatu wielkiego, wspaniałego ale i nie bez skaz.
---
czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
My jesteśmy, póki co, skazani na domysły. Całej prawdy nie poznamy tak długo, jak długo nie są "na oścież" otwarte wrota achiwów. I to nie tylko tych watykańskich. Archiwalia dotyczące Piusa XII są nie tylko w Watykanie, bo i w archiwach rozmaitych krajów europejskich i USA również (USA mają nawet archiwa niemieckie - do tej pory ich nie zwróciły prawowitym właścicielom...).
Pius XII nie mówił zbyt wiele w czasie wojny. Ale KTO z polityków mówił BARDZO DUZO (prawdy, bo propagandy to i owszem, całe NIagary płynęły im z szumem przez gardła...)?
A dysponenci archiwów pod pozorem "ochrony archiwaliów" chronią samych siebie. Brytyjczyy "chcieli" w 2000 roku udostępnić historykom dokumenty dotyczące Rudolfa Hessa. zamiast tego utajnili je na następnych kilkadziesiąt lat... No, chyba nie po to, aby "chronić dobre imię Rudolfa Hessa". To raczej czyjeś inne "dobre imię" jest chronione...
Ja jestem za udostępnianiem wszystkich archiwów i to nie tylko historykom - ale dosłownie każdemu, kto zechce je widzieć - również dotyczy to t.zw. ludzi z ulicy. Istnieją możliwości prezentacji każdego rękopisu, maszynopisu czy druku. Istnieje metoda mikrofilmów. Ale mamy nawet lepszą i wygodniejszą - dokumenty komputerowe, nawet prezentujące dokument lepiej niż mikrofilm, a będące łatwiejsze w użyciu - tak jak każdy dokument, który mamy na własnym komputerze. Ale politycy - a zwłaszcza ci, którzy mówią politykami, nie za bardzo tego chcą...
Cheers!!!
---
Uwolnić Rudolfa, Zűndela, Frőlicha i Stolz!
A mnie ciekawi jakim prawem przedstawiciel prezydenta, który palcem nie kiwnął w obronie Żydów - a siedział bezpiecznie za oceanem, tolerował producję liczydeł dla obozów zagłady i dysponował armią i samolotami, któe mogłyby zbombardować machinę zagłady - rozlicza jeńca Hitlera, który z narażeniem życia tysięcy duchownych i świeckich katolików ratował Żydów.
zgadzam sie z Michałem