Czy nalezy sie modlic do Marii Panny

pią, 21 maj 2010, 15:20:09

Autor: Gość serwisu

Każdemu, kto zetknął się z chrześcijaństwem, postać Marii jest dobrze znana. W Piśmie Świętym czytamy, że Bóg Wszechmocny szczególnie pobłogosławił tej młodej kobiecie, wybierając ją na matkę Jezusa. Wyjątkowość narodzin Syna Bożego polegała na tym, że w chwili jego poczęcia Maria była dziewicą. W roku 431 na soborze efeskim przyznano jej tytuł „Matki Bożej”. Niektóre kościoły chrześcijaństwa przez wieki propagowały kult Marii, po dziś dzień zachęca się wiernych, by kierowali do niej modlitwy.

Ludzie, którzy poważnie traktują religię, wiedzą, że modlitwy trzeba zanosić do właściwej osoby. A czego w tej kwestii uczy Biblia? Czy chrześcijanie powinni się modlić do Marii Panny?

"Naucz nas się modlić"

Sprawozdanie ewangeliczne Łukasza podaje, że jeden z uczniów poprosił Jezusa: „Panie, naucz nas się modlić”. Jezus więc powiedział: „Kiedy się modlicie, mówcie: ‚Ojcze, niech będzie uświęcone twoje imię’”. W Kazaniu na Górze podobnie polecił swym naśladowcom modlić się: „Nasz Ojcze w niebiosach, niech będzie uświęcone twoje imię” (Łukasza 11:1, 2; Mateusza 6:9).

Czego się z tego uczymy? Po pierwsze, modlitwy należy kierować do Ojca Jezusa, czyli Jehowy. Biblia nigdzie nie upoważnia nas, byśmy modlili się do kogokolwiek innego. Jest to słuszne, gdyż przekazując Mojżeszowi Dziesięcioro Przykazań, Jehowa powiedział o sobie, że jest „Bogiem wymagającym wyłącznego oddania” (Wyjścia 20:5).

A co z różańcem?

Wiele osób modlących się do Marii uczono, że błogosławieństwa można zyskać dzięki wielokrotnemu powtarzaniu takich modlitw jak „Zdrowaś Mario”, „Ojcze nasz” i innych. Dla katolików „najbardziej rozpowszechnioną formą kultu maryjnego jest bez wątpienia różaniec” — czytamy w książce Symbols of Catholicism (Symbole katolicyzmu). Różaniec to modlitwa medytacyjna kierowana do Marii. Określenie to odnosi się również do sznura paciorków pomocnego w odliczaniu modlitw. „Pięć zestawów po dziesięć paciorków, oddzielonych pojedynczymi paciorkami”, wyjaśnia wspomniana publikacja, „to wezwanie do pięćdziesięciokrotnego odmówienia ‚Zdrowaś Mario’ i pięciokrotnego ‚Ojcze nasz’, a także pięciokrotnego ‚Chwała Ojcu’”. Czy Bóg z uznaniem wysłuchuje żarliwego odmawiania różańca?

Również w tym wypadku Jezus udzielił uczniom konkretnych wskazówek. „Modląc się, nie powtarzajcie wciąż tego samego jak ludzie z narodów”, powiedział, „gdyż oni mniemają, że zostaną wysłuchani dzięki używaniu wielu słów” (Mateusza 6:7). Jak więc widać, Jezus polecił uczniom unikać powtarzania tych samych formuł.

Ktoś mógłby jednak zapytać: „Ale czy Jezus nie nauczył swych naśladowców odmawiania modlitwy ‚Ojcze nasz’, która przecież wchodzi w skład różańca?” To prawda, że Jezus podał modlitwę wzorcową, znaną dziś jako „Ojcze nasz” albo Modlitwa Pańska. Ale warto zauważyć, że uczynił to zaraz po wspomnianym ostrzeżeniu, by nie powtarzać „wciąż tego samego”. O tym, że Jezus nie chciał, by z pamięci recytowano modlitwę wzorcową, świadczą również różnice, jakie występują w dwóch odnotowanych fragmentach, w których uczył swych naśladowców modlić się (Mateusza 6:9-15; Łukasza 11:2-4). W obu sytuacjach Jezus wyraził w modlitwie podobne myśli, ale nie użył tych samych słów. Można z tego wyciągnąć wniosek, że po prostu pokazał, jak jego uczniowie mają się modlić i o co mogą prosić. A co najważniejsze, wyjawił, do kogo powinniśmy zanosić modlitwy.

Szacunek należny Marii

Okoliczność, iż Pismo Święte nie zaleca, by chrześcijanie modlili się do Marii, nie oznacza pomniejszania jej roli w realizacji zamierzeń Bożych. Z błogosławieństw, które spłyną za pośrednictwem jej Syna, cała posłuszna ludzkość będzie odnosić wiecznotrwały pożytek. „Wszystkie pokolenia będą mnie zwać szczęśliwą” — powiedziała sama Maria. A jej kuzynka, Elżbieta, oznajmiła, że Maria jest „błogosławiona (...) między niewiastami”. I rzeczywiście, dostąpiła bowiem niezwykłego zaszczytu urodzenia Mesjasza (Łukasza 1:42, 48, 49).

Ale Maria nie jest jedyną kobietą, którą Pismo Święte określa mianem błogosławionej. Ze względu na działania, jakie podjęła Jael dla dobra starożytnego narodu izraelskiego, również ona została nazwana „wielce błogosławioną wśród niewiast” (Sędziów 5:24). Jael, Marię i wiele innych pobożnych kobiet opisanych w Biblii z pewnością warto naśladować — ale nie należy oddawać im czci.

Maria okazała się wierną uczennicą Jezusa. Była świadkiem różnych wydarzeń rozgrywających się podczas jego ziemskiej służby oraz w chwili jego śmierci. Po zmartwychwstaniu Jezusa razem z jego braćmi ‘trwała na modlitwie’. Logiczny więc wydaje się wniosek, że w dniu Pięćdziesiątnicy 33 roku n.e. została namaszczona duchem świętym i wespół z innymi powołana do klasy oblubienicy, która ma panować z Chrystusem w niebie (Mateusza 19:28; Dzieje 1:14; 2:1-4; Objawienie 21:2, 9).

Żadna z wymienionych okoliczności nie upoważnia nas jednak do zanoszenia modlitw do Marii. Płynące z serca modlitwy stanowią zasadniczy element wielbienia Boga, a chrześcijan zachęcono, by ‘w modlitwie nie ustawali’ (Rzymian 12:12). Ale należy je kierować w imię Jezusa Chrystusa wyłącznie do Jehowy Boga (Mateusza 4:10; 1 Tymoteusza 2:5).</

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20100521152009412