Abp Paetz to nie Maria Magdalena

pią, 18 cze 2010, 16:07:01

Autor: Marcin Stanowiec

Środowisko świeckich katolików może sobie pozwolić na odstawienie laurek i trzeźwą krytykę poczynań hierarchów. W tym konkretnym przypadku publicysta, Tomasz Terlikowski, ma bezsporną rację. Abp Paetz nie przeprosił i nie okazał skruchy, a tylko głęboko przeżyta pokuta uprawnia do uzyskania przebaczenia.

Ustna czy pisemna reakcja ks. Abp. Gądeckiego jeśli nie miała miejsca, to miejsce mieć powinna. Przywrócenie duszpasterskim czynnościom skompromitowanego hierarchy, będzie dla niego doskonałą okazją do odgrywania roli pokrzywdzonego. Abp J. Paetz nigdy nie żałował swoich czynów i tłumaczył oficjalne zeznania kilkudziesięciu kleryków nadinterpretacjami jego gestów czułości.

Ten hierarcha może być świetnym teologiem i pasterzem, ale moralne bagno, w którym się pluska z całą pewnością wciągnie powierzone mu owce. Co może sobie pomyśleć młody człowiek narażony na tysiące pokus seksualnych? Że tak można. Że można żyć w hipokryzji.

Jedyną słuszną decyzją Watykanu będzie odesłanie arcybiskupa dl kontemplacyjnego klasztoru. Niech wertuje kolejne tomy dzieł teologicznych a wierni niech o nim zapomną.

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20100618160701630