Wyrzuty sumienia dręczą mą duszę.

nie, 8 sie 2010, 19:56:25

Autor: Gość serwisu

Wyrzuty sumienia niszczą mnie, wyzwalalają we mnie destrukcyjne skłonności. Rodzice od wczesnego dzieciństwa wpajali mi zasady wiary, czułam Boga w swoim życiu i radowałam się jego obecnością.

Około 6-ciu lat temu, uczywszy się wówczas w gimnazjum, wpadłam w złe towarzystwo. Pamiętam doskonale dzień, w którym sięgnęłam pierwszy raz po narkotyki, kiedy to wręcz słyszałam odradzający głos mojego sumienia w głowie. Głupia, niedojrzała ciekawość, chęć przypodobania się nowym znajomym niestety wygrała nad niepokojem wywołanym tą grzeszną czynnością. Później nastąpiła lawina: picie alkoholu, nałogowe palenie papierosów, lekkie narkotyki, następnie te cięższe, wagary, kłamstwa, a już najgorsze wydają nieszczere spowiedzi, świętokradztwo, seks w wieku 15 lat i wejście w sakrament bierzmowania w kłamstwie. Mam 20 lat i czuję, że moje życie skazane jest na porażkę.

 

Wpadłam w depresję, zaburzenia osobowości, ale boję się iść do lekarza. Tak bardzo żałuję, ale czuję, że nie zasługuję na przebaczenie. Nie potrafiłabym zapanować nad sobą, iść do spowiedzi i spokojnie o wszystkim opowiedzieć - histeria murowana. Nachodzą mnie myśli samobójcze, ale szybko je odrzucam, nie mam tyle odwagi. Najbardziej absuralne w tym wszystkim  wydaje mi się, że odkąd czytam Pismo Święte zaczęłam odczuwać swego rodzaju ulgę, jakby Bożą obecność, jednak wydaje mi się, że On nie zechciałby interesować się tak złym stworzeniem. Pragnę iść do spowiedzi, ale obawiam się przerażenia w oczach księdza i wygnania mnie przez niego..

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20100808195625644