Hawking: Bóg niepotrzebny

czw, 2 wrz 2010, 18:31:43

Autor: Teodor Lacher

Wielki astrofizyk znów zmienił zdanie. Może pod wpływem współautora swojej pracy, - Nie ma miejsca na Boga w teorii powstania Wszechświata – oznajmia Stephen Hawking

 

Do tej pory naukowiec zaprzyjaźniony z Janem Pawłem II był łaskawszy dla religii. Twierdził, że  "dotychczasowa wiedza nie wyklucza istnienia Boga". W najnowszej książce - "Wielki Projekt" ("The Grand Design" – ang.) - której współautorem jest amerykański fizyk Leonard Mlodinow donosi, że Wielki Wybuch był nieuchronną konsekwencją praw fizyki.

- Nie ma potrzeby przyzywać Boga, by wytłumaczyć, jak świat został stworzony - piszą naukowcy. "Spontaniczne stworzenie to powód dla którego coś istnieje" stwierdza Hawking polemizując  z twierdzeniem Izaaka Newtona, który uważał, że Wszechświat musi być stworzony przez Boga, ponieważ nie mógł powstać po prostu z chaosu.

 

W wydanej w 1988 roku bestsellerowej "Krótkiej historii czasu" Hawking wydawał się akceptować rolę Boga w procesie stworzenia Wszechświata. "Jeżeli uda nam się poznać kompletną teorię, będzie to ostateczny triumf ludzkiego rozumu – do tego trzeba jednak znać umysł Boga" – pisał Hawking.



Stephen Hawking

jest brytyjskim astrofizykiem, kosmologiem, fizykiem teoretykiem. Jest uznawany za jednego z najwybitniejszych uczonych w historii świata. Jest chory na stwardnienie zanikowe boczne.

 

Leonard Mlodinow to amerykański fizyk, profesor Uniwersytetu w Illinois. Jego ojciec był jednym z przywódców żydowskiego ruchu oporu w okupowanej przez Niemców Częstochowie, potem był również więźniem obozu koncentracyjnego w Buchenwaldzie

.

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20100902183143851