Urbi et orbi

sob, 25 gru 2010, 15:58:08

Autor: Maria Czerw

O wolność religijną w Chinach, pokój w ziemi świętej i prawa człowieka w Afganistanie upomniał się ojciec święty. Królestwo Jezusa nie ma charakteru politycznego, ale i tak jest ważniejsze – powiedział podczas błogosławieństwa Urbi et Orbi.

- Wiara w Boga, który chciał dzielić naszą historię, jest nieustanną zachętą do angażowania się w niej, również pośród jej sprzeczności. Jest motywem nadziei dla tych wszystkich, których godność jest znieważana i gwałcona, ponieważ Ten, który narodził się w Betlejem, przyszedł wyzwolić człowieka od źródła wszelkiej niewoli.

- Niech światło Bożego Narodzenia zabłyśnie na nowo na tej ziemi, gdzie narodził się Jezus, i zainspiruje Izraelczyków i Palestyńczyków do starań o sprawiedliwą i pokojową koegzystencję - dodał papież. Podkreślił następnie: niech pocieszająca wiadomość o przyjściu Emanuela złagodzi ból i będzie pociechą w doświadczeniach drogich wspólnot chrześcijańskich Iraku oraz na całym Bliskim Wschodzie, przynosząc im pocieszenie i nadzieję na przyszłość i pobudzając rządzących narodami do czynnej solidarności z nimi.

- Niech narodziny Zbawiciela otworzą perspektywy trwałego pokoju i autentycznego postępu dla mieszkańców Somalii, Darfuru i Wybrzeża Kości Słoniowej; niech utrwalą stabilizację polityczną i społeczną na Madagaskarze; niech przyniosą bezpieczeństwo i poszanowanie praw człowieka w Afganistanie i Pakistanie; zachęcą do dialogu między Nikaraguą i Kostaryką; sprzyjają pojednaniu na Półwyspie Koreańskim - powiedział Benedykt XVI.

- Oby obchody narodzin Odkupiciela umocniły ducha wiary, nadziei i odwagi w wiernych Kościoła w Chinach, by nie upadali na duchu z powodu ograniczenia ich wolności religijnej oraz sumienia i nie ustając w wierności Chrystusowi i Jego Kościołowi, zachowywali żywy płomień nadziei - wzywał papież.

A czego w istocie poszukuje nasze serce, jeśli nie Prawdy, która byłaby Miłością? - pytał Benedykt XVI. Poszukuje jej dziecko przez swoje pytania tak bardzo rozbrajające i pobudzające; poszukuje jej człowiek młody, odczuwający potrzebę odnalezienia głębokiego sensu swego życia; poszukują jej dojrzali mężczyźni i kobiety, by ukierunkowywać i wspierać swoje zaangażowanie w rodzinie i pracy; poszukują jej osoby starsze, aby dać spełnienie życia doczesnego.

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20101225155808927