Adam Michnik i lewica o stosunku do Kościoła

sob, 12 kwi 2014, 20:01:34

Autor: Marcin Stanowiec

Przesłanie Adama Michnika z 18 marca o Kościele i do Kościoła można odczytywać na wiele sposobów. Zamieszczono je w lewym górnym rogu, tuż nad tekstem redaktora naczelnego Gazety Wyborczej o Ukrainie i Putinie.

Nie wolno lekceważyć manifestów Adama Michnika. Są patetyczne, a ich autor nie jest już dla nikogo moralnym autorytetem, także dla swoich, z Agory (wydawca "Gazety Wyborczej"). Jednakże myśl pana Adama w naszej rzeczywistości kulturowej jest czymś więcej niż operowym gestem emerytowanego tenora – towarzyszy jej siła.

Antyklerykalizm i inne "anty"
W latach 90. nie bez satysfakcji środowisko postkorowców definiowało się jako lewica laicka. Do dzisiaj nie wiadomo, co to znaczy. Głównie chodziło o antyklerykalizm, taki umiarkowany i cywilizowany. Po tym co guru "laikatu" powiedział dwóm swoim dziennikarkom i antyklerykalizm nie jest już centralnym pojęciem tego czegoś, co reprezentuje Gazeta i jej naczelny.

Czytaj więcej: Kogo wyklnie Michnik?

18 marca Gazeta Wyborcza zamieściła wywiad: Polska bez Kościoła to czarny obraz. Adam Michnik zdystansował się w nim do eklezjalnych fobii Janusza Palikota, które mają swoje drugie życie w redakcji Krytyki Politycznej. Znakiem rozpoznawczym palikotowej lewicy jest niechęć do obyczajowego konserwatyzmu. Pan Adam na przekór zadeklarował swój chrześcijański stosunek do rzeczywistości, ukształtowany – jak przyznał – przez księdza prof. Józefa Tishnera, Bonieckiego i Karola Wojtyłę. Spuścił z tonu w kwestii aborcji, bo szanuje zdanie odrębne o życiu poczętym. – Jeśli faktycznie to jest człowiek? – dywaguje. Lepiej się przecież pomylić darując życie, niż je eliminując. - Kościół jest potrzebny, bo nie ma innej, tak nośnej etyki poza judeochrześcijańską - mówił. Dlatego posłał dzieci na katechezę i wyznaje, że jego syn Antoni był przez jakiś czas religijny. Niedługo ponieważ prof. Barbara Skarga użyła całej swej erudycji, by go przekonać, że umysł nie jest zdolny dotknąć absolutu - mimo że największy z filozofów odkrył byt pierwszy bez pomocy Mojżesza. - A jak się nie wierzy w transcendentalne możliwości umysłu bez podpierania się objawieniem, to wiara albo sfanatyzuje się i ubezrozumni albo szybko wygaśnie. Książątko dokonało wyboru i zostało chyba agnostykiem. Potem młodego Antoniego zgarnęła Krytyka Polityczna, która w nic przecież nie wierzy.

Czytaj więcej: Michnik: Polska bez Kościoła to czarny obraz 

Aborcja? Potencjalny człowiek – zdaniem Michalskiego z Krytyki Politycznej - to żaden człowiek, choć starość i niepełnosprawność kiedyś dosięgną nawet tak krewkich i narowistych publicystów, jak Michalski. Wtedy pozostanie im tylko ułamek człowieczeństwa, którym cieszyli się przez większą część życia. U jego kresu mogą sobie zafundować ekwiwalent aborcji – eutanazję. Po co żyć nie będąc całym?

Czytaj więcej: Kościelna Wunderwaffe

Solidarność społeczna? Gazeta Wyborcza konsekwentnie taranowała ustawy dające klasie średniej choćby poczucie wzmocnienia a niższym warstwom społecznym i rodzinom socjalne poczucie bezpieczeństwa. Otwarcie lobbowała za przywilejami dla wielkich korporacji i grup bankowych - zagranicznych oczywiście. Krytyka Polityczna też nie pomagała klasie średniej, robotniczej i rodzinom, których nigdy nie mogła zdefiniować adekwatnie do ich statystycznego potencjału (rodziny i związki zawodowe były zbyt sklerykalizowane), w zamian uporczywie mnożyła znaczenie więzi nieheteroseksualnych w skali zastępującej statystyczną istotność. Nie pałała natomiast sympatią do korporacji, co różni ją od Michnika.

Stosunek do Jana Pawła II również znacząco różni środowisko Agory od Krytyki. W oczach tej ostatniej jest on starcem anachronicznie grożący upadkiem cywilizacji. Dla Michnika polski papież jest kimś wyjątkowo bliskim i ciepłym, prawie jak ojciec.

Odpowiedź Janusza Palikota na wywiad z Michnikiem: Jest zbawienie poza Kościołem

Kościół? Pan Adam go toleruje. Palikot zwalcza. Nic już – w takim razie – nie pozostało panu Adamowi – który pod względem stopnia społecznej solidarności tkwi w amerykańskim kapitalizmie Leszka Balcerowicza - wspólnego z lewicą. Na wyznania, jak te z dnia 18 marca Cezary Michalski i Sławomir Sierakowski muszą odczekać 20 lat, które odczekał - min. na powrót nie posiniaczonego syna z katechezy - pan Adam.

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/2014032820013476