Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Ukraińskie prawosławie po śmierci metropolity Władimira

Śmierć kijowskiego metropolity Władimira skłania do zastanowienia się nad sytuacją w Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej Patriarchatu Moskiewskiego (UCP PM) oraz nad tym, co stanie się z tą instytucją. Czy czeka ją rozłam na „proukraińską" i „prorosyjską”? Czy uniezależni się, czy też dalej będzie częścią Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej?



Ukraina, jak i Rosja nie jest krajem religijnym. Cerkiew nie odgrywa w jej życiu dużej roli. Owszem, większość ludności Ukrainy, tak samo jak Rosjanie, uważa się za prawosławnych. Niestety, ta wiara ma charakter formalny. Do cerkwi prawie nikt nie chodzi, być może tylko na Boże Narodzenie, Wielkanoc, Zesłanie Ducha Świętego i inne duże święta religijne. Chrzci się dzieci i chowa się nieboszczyków. Święci się nowe mieszkania, biura i samochody, lecz religijne uczucie jest powierzchowne. Tak się złożyło. Zostaliśmy wychowani w ateistycznym państwie. Jednak na Ukrainie cerkiew prawosławna stanowi część tożsamości narodowej, dlatego wśród aktywnie politycznie ludności ważne znaczenie ma przynależność do konkretnego prawosławnego patriarchatu. Zwłaszcza teraz.

Trzy typy prawosławia: podobieństwa i różnice

Po 1992 roku, gdy prezydent Leonid Krawczuk pozwolił na utworzenie nie uznawanej przez żadną prawosławną konfesję na świecie Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej Patriarchatu Kijowskiego (UCP PK) z patriarchą Filaretem (świeckie nazwisko Michaił Denisenko), na Ukrainie pojawiły się trzy prawosławne wyznania.

Największe z nich - Ukraińska Cerkiew Prawosławna Patriarchatu Moskiewskiego. Na jej czele stał kijowski metropolita Władimir, który zmarł ubiegłej soboty. Drugie miejsce pod względem liczby parafii ma Ukraińska Cerkiew Prawosławna Patriarchatu Kijowskiego o antyrosyjskich poglądach. Trzecie miejsce zajmuje Ukraińska Prawosławna Cerkiew Autokefaliczna (UPCA), również wyznająca antyrosyjskie poglądy.

Dogmatycznych sprzeczności między tymi cerkwiami nie ma. Patriarchat Moskiewski i Kijowski mają 90% wspólnych świętych. Patriarchat Kijowski, popierający ukraiński nacjonalizm jako świeckie nastawienie ideologiczne swoich parafian, uznaje za swoich świętych nawet pochodzących z Rosji Aleksandra Newskiego, Dmitrija Dońskiego i Sergiusza z Radoneża. Mają także podobne szaty cerkiewne. Z wyglądu moskiewskiego duchownego nie sposób odróżnić od ukraińskiego. Patriarcha Filaret nosi taki sam biały kłobuk, jak Patriarcha Cyryl. Aczkolwiek został on „wynaleziony w Moskwie”.

Jak cerkwie dzielą parafian

Jeśli UCP PM jest ogólnoukraińska, to Patriarchat Kijowski i UPCA są raczej regionalne. Parafie Patriarchatu Moskiewskiego znajdują się na całym terytorium Ukrainy za wyjątkiem tradycyjnie greko-katolickiej Galicji. W prawosławnym segmencie w Galicji silne pozycje ma zarówno Patriarchat Kijowski, jak i UPCA. Najwięcej parafian UPCA przypada na obwód iwano-frankowski, gdzie mieszka wielu prawosławnych hucułów.

Ciekawe, że większość prawosławnych parafii na Wołyniu, ukraińskojęzycznym regionie i ojczyźnie Ukraińskiej Armii Powstańczej (UPA) przynależy do Patriarchatu Moskiewskiego, a nie Kijowskiego. W innych zachodnich obwodach, na Zakarpaciu i na Bukowinie prawie wszyscy prawosławni wierni są parafianami UCP PM.

UCP PM opowiada się za jednością z Rosyjską Cerkwią Prawosławną. Aczkolwiek po „pomarańczowej rewolucji” w tej cerkwi pojawiło się autokefaliczne skrzydło, opowiadające się za zerwaniem z Moskwą i niezależnością. Przez dłuższy czas za nieformalnego przywódcę tej grupy uważany był obecny metropolita Aleksander Drabinko, który dosłownie w ciągu kilku lat przeszedł drogę od zwykłego nowicjusza metropolity Władimira do biskupa. Metropolita Władimir, tak samo jak Drabinko, publicznie nigdy nie wyrażał poglądów autokefalicznych. Ich działalność autokefaliczna sprowadzała się do poparcia pierwszego Majdanu w 2004 roku i prezydenta Wiktora Juszczenki. Kiedy w 2010 roku do władzy doszedł Wiktor Janukowycz, działalność zwolenników autokefalii została praktycznie sprowadzona do zera. Wielu obserwatorów uważa, że śmierć Władimira położy kres zarówno karierze cerkiewnej Drabinki, jak i autokefalicznej grupie w UCP PM.

Teraz, gdy stanowisko prezydenta piastuje Petro Poroszenko, trudno przewidzieć, jak będą się zachowywać cerkiewni hierarchowie. Chodzi o to, że dla Poroszenki, jak i Juszczenki, cerkiewne życie ma duże znaczenie. Niewątpliwie Poroszenko, podobnie jak Juszczenko, będzie próbował wpływać na życie UCP PM i wybranie jej zwierzchnika. Są cztery możliwe warianty.

Pierwszy: zarządzanie

Poroszenko zechce umiejscowić na stanowisku zwierzchnika Metropolii Kijowskiej swoją osobę lub przynajmniej biskupa, który zrezygnuje z realizacji promoskiewskiej linii. Promoskiewska linia oznacza de facto poparcie Kremla i Władimira Putina, a w warunkach trwającego konfliktu zbrojnego dla Poroszenki byłby to zły scenariusz. Drabinko jako osoba kontrowersyjna nie może liczyć na bycie wybranym. Poroszenko może jednak spróbować stanąć w obronie Drabinki i jego grupy autokefalicznej, ponieważ de facto są jego sojusznikami. Prawdopodobnie kompromisowym rozwiązaniem będzie wybranie osoby o mniej radykalnych poglądach. Powiedzmy, namiestnika Ławry Kijowsko-Pieczorskiej metropolity Pawła lub obecnego locum tenens kijowskiego departamentu metropolitalnego metropolity Czernowickiego i Bukowińskiego Onufrego. Pod warunkiem, że nie będą realizować otwarcie prorosyjskiej linii, nie będą potępiać operacji antyterrorystycznej i eurointegracji.

Drugi: rozłam

Poroszenko zapoczątkuje oddzielenie UCP PM od RCP, tak jak próbował zrobić to Juszczenko, za pomocą Patriarchy Konstantynopolitańskiego. Będzie to oznaczało drugi rozłam w ukraińskim prawosławiu. Większa część parafii UCP PM i monastyrów dochowa wierności RCP i Patriarsze Cyrylowi. Poroszenko nie może tego nie rozumieć.

Trzeci: zjednoczenie

Poroszenko może zapoczątkować „połączenie” UCP Patriarchatu Moskiewskiego i Kijowskiego. Może mu w tym pomóc autokefaliczna grupa Drabinki, która zainicjowała podobne rozmowy za rządów Juszczenki. Nie jest to realistyczny wariant, ponieważ sprzeciwi się temu większa cześć Patriarchatu Moskiewskiego, dla którego PK nie jest cerkwią prawosławną. Po drugie, przeciwko temu scenariuszowi będzie patriarcha Filaret, który uświadamia sobie, że w tym przypadku będzie musiał odejść. Na „połączenie” nigdy nie zgodzi się patriarcha Cyryl, a bez jego zgody taki krok jest niemożliwy.

Czwarty: wycofanie się

Tak jak Juszczenko, Poroszenko może spróbować przenieść Patriarchat Kijowski pod rządy Patriarchatu Konstantynopolitańskiego. Wówczas zwolennicy autokefalii z PM mogą go opuścić, aby większa część parafian UCP PM mogła przejść do Patriarchatu Konstantynopolitańskiego. Czy parafianie się na to zgodzą? Są tu pewne wątpliwości.

Tak więc, na razie perspektywy religijne na Ukrainie wyglądają niezbyt optymistycznie.

 

 

Aleksander Czalenko



Ukraińskie prawosławie po śmierci metropolity Władimira | 0 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.

Szukaj

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wielkanoc
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Menu Użytkownika





    Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
    Nie pamiętasz hasła?

    Sonda

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    •  Tak
    •  Nie
    •  Nie mam zdania
    0
    Wyniki
    | 10,691 głosów | 9 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń