Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Co Franciszek powie młodym o etyce seksualnej? "Miłość i odpowiedzialność" dla każdego uczestnika ŚDM

To nie Kościół fiksuje się na seksie, ale współczesna cywilizacja. Kościół jedynie reaguje na tym froncie, na którym antropologia ulega zniekształceniu. Najwrażliwsi, młodzież i rodzina, stanęli w epicentrum najbardziej brutalnego ataku na człowieka, jaki kiedykolwiek miał miejsce.



"Miłość i odpowiedzialność" jest idealnym kompendium, którego zwięzłości i logiki zabrakło na październikowym Synodzie o rodzinie. Wręczenie młodym ludziom przybywającym do Krakowa tej niewielkiej objętościowo książeczki da im podstawowe wskazówki, które konsekwentnie zaprowadzą czytelników lektury papieskiej w dziedzinę prawdziwej wolności – "od" antropologicznej dewiacji fundowanej przez system społecznego ucisku (niesprawiedliwość społeczna; ten sam kapitał ponosi odpowiedzialność za szerzenie "błędu antropologicznego"), "do" spełnionej w przymierzu z Bogiem miłości.

 

Jan Paweł II przekonywał, że człowiek jest zdolny kontrolować seksualność i regulować ją według kompasu trwałej, nacechowanej szacunkiem dla ludzkiego ciała więzi. Polski papież nie poddał się gadulstwu i pozorom kompetencji wiedzy seksuologicznej, która rości sobie prawo do wysuwania uniwersalnych konkluzji, choć najczęściej ma charakter wąski i kliniczny. (Dramat współczesnych partnerstw sumuje się w aplikowaniu klinicznej seksuologii na poziom prawny, edukacyjny i rozwojowy, które skutkuje niedojrzałością małżonków oraz ich niezdolnością do przełamania własnych egoizmów).

 

Wojtyła zdołał wypracować kapitalne stanowisko etyczne i psychologiczne w sprawie małżeństwa i rodziny, nie tylko w zgodzie z Ewangelią, lecz przede wszystkim pod jej wpływem. Każda strona jego dzieła jest teologią ciała, niezwykłą i profetyczną podróżą w głąb egzystencji przemienionej spotkaniem ze Zbawicielem. Wojtyła tłumaczy sobie i nam, porządkuje, wreszcie radośnie zwiastuje nadzieję pobłogosławionej przez Boga komplementarności, jakże znienawidzonej przez ponowoczesnych ideologów.

 

Niemieckim biskupom ta prawda wydała się niewiarygodna w relacji do wyników naukowych opracowanych we wszechobecnym paradygmacie seksualnego priorytetu. Zaniechali jej - pod presją zmasowanej, lecz pozornej i powierzchownej retoryki - wyjaśniania młodzieży. Zrelatywizowali pod wpływem ideologii gender płeć i sfeminizowali swój Kościół tak, że stał się on nieatrakcyjny, banalny i odstręczający.

 

Gdzie duchowni przestraszyli się konfrontacji z monistyczną wizją człowieka, tam nie zdołali utrzymać wiernych w kontakcie z celami stawianymi przez Ewangelię. Dlaczego? Abdykacja z porządkowania sfery seksualnej w bliskiej odległości do osoby i słowa Jezusa oznacza utratę wiernych, wypalenie i zmęczenie misją w nieprzychylnym świecie. Nie można trwać w światłości tkwiąc w ciemności i nieprawdzie. Przyczyną kryzysu jest zanik poczucia grzechu, który wyznacza granicę między prawdą i kłamstwem, ciemnością i jasnością. Skrucha i świadomość grzechu wyostrzają poznanie i umacniają wolę. Dlatego młodzi nieprowadzeni przez uczciwych pasterzy są apatyczni, podatni na sugestię i podszepty sług diabła. Uwolnienie seksualności, które proponują ci słudzy przemieszcza ją z zależności od miłości w zależność od zmysłów i pożądania. Człowieczeństwo integrujące wymiar duchowy i zmysłowy jest zastępowane zezwierzęceniem, które gubi zwiążek rozumu, woli i uczuć seksualnych.

 

Młodzież jest poddana presji w trzech wymiarach. Obrzydliwe programy rozrywkowe i wszechobecna aluzja seksualna w kulturze odzierają młodych oraz ich rodziców (mają wyrazić zgodę na swobodę seksualną dzieci) z poczucia wstydu, który stoi na straży zdrowej seksualności. Wyrugowanie autorytetu rodziców, Kościoła oraz innych instytucji wspierających edukację woli generuje niedojrzałość i naraża młodych na porażkę w relacjach intymnych. Ekonomiczne uwikłanie wywiera presję i wywołuje współżycie nie oparte w strukturze podnoszącej pułap bezpieczeństwa wychodzącego z trwałości i wierności.

 

Z jednej strony młodzieńcom i dziewczętom warto zwrócić uwagę na wysoki cel, z drugiej społeczna manipulacja domaga się reakcji przez monitoring deprawacji, ostre jej potępienie, ale też przez akademicką analizę antropologicznej manipulacji.

 

Czeka nas ogromny wysiłek. Jak wydobyć potencjał z katolickich uniwersytetów leniwie przyglądających się "krwawym" zmaganiom antropologicznym? Czy Kościół wejdzie wreszcie w obszar komunikacji społecznej, selekcjonując i przygotowując przedstawicieli kompetentnie dialogujących w mediach? Czy katolicy włączą się w przedsięwzięcia udzielające wsparcia organizacjom monitorującym treści kulturowe adresowane do młodzieży? Aż się prosi, żeby koordynatorem takiej estymacji były papieskie struktury ds. świeckich.

 

Etyka seksualna nie znajduje się poza Biblią, jak chciałaby ją postrzegać grupa liberalnych chrześcijan, w tym niemała część luteran. Uczył jej Pan Jezus w najbardziej radykalnej, nieprzemijającej postaci: kto pożądliwie spojrzy na kobietę…

 

Misją biskupów jest nauczanie osoby Jezusa i przekazywanie Jego słów w tej "radykalnej", bezpośredniej formie, która jedyna daje siłę do wytrwania w  nauce Chrystua. Gdyby nie była przekazywana w swojej pierwotnej mocy i prostocie, nie byłaby natchnieniem i mocą pierwszych chrześcijan zanurzonych w cywilizacji przedkładającej seks nad więź małżeńską podobnie jak nasza.

 

Wierzymy, że Słowo Boże uzdrawia zranionych. Kościół ma szansę odzyskać młodych dla Jezusa, którego wymagania są dla nich atrakcyjne, bo sięgają prawdziwej miłości. O nich odważnie Kościół zawalczy na Światowych Dniach Młodzieży.

 

**

 

Co o etyce seksualnej powie młodzieży papież Franciszek? Że konkubinat może być dobrym wstępem do małżeństwa, edukacja seksualna (czym w takim razie jest dla papieża  absorbujące - transcendujące edukację seksualną wychowanie do życia w rodzinie?) nie jest błędem antropologicznym, gejów należy przeprosić i dać im związki cywilne? Nie można wierzyć słowom starca, który pozbawia je znaczenia. Ubiegłoroczne zgromadzenie ojców Kościoła nie ustaliło wzmacniającego lekarstwa na kryzys, który trapi małżeństwa. Może je podać krakowski Kościół podczas Światowych Dni Młodzieży.

 

Sukcesem synodu dedykowanego rodzinie jest oddanie istoty sporu antropologicznego, który przetacza się jak świat długi i szeroki. Księga Rodzaju rysuje obraz człowieka poprzez jedność fizyczną i psychiczną mężczyzny i kobiety. Ten malunek Bożej ręki jest dziś kaleczony. Wprowadza się - wbrew formalnym zapewnieniom - dalekie i bliższe analogie między konkubinatem, związkami bigamicznymi, biseksualnymi, kazirodczymi a małżeństwem mężczyzny i kobiety. Robi się to zwłaszcza w praktyce.

 

Niestety nie było wolne - choćby za sprawą stosunku czasu przekazanego dewiacjom do czasu, który upłynął na refleksji skupionej wokół małżeństwa sakramentalnego - od szukania takich bluźnierczych (ze względu na powagę ludzkiej ikony Boga) podobieństw zwołane przez papieża do Watykanu zgromadzenie, na którym za pretekst do pochylania się z troską nad związkami niesakramentalnymi posłużyła miłość bliźniego i postulat włączenia takich związków w życie Kościoła. Zadziwiała na październikowym synodzie szczególna atencja - przeniesiona z gruntu świeckiej indoktrynacji - dla homoseksualnych par. Ich cechą konstytutywną jest bezpłodność. Niektórzy ojcowie synodalni przywoływali wartość wzajemnej wierności w takich partnerstwach. Seksualna niewola, w którą zapędza ludzi dyktatura kulturowa (międzynarodowej finansjery), dała o sobie znać w Watykanie w twierdzeniach przeniesionych żywcem z materialistycznych podręczników do edukacji seksualnej.

 

Za atakami na mężczyznę i kobietę stoi szatan. Grzech jest fundamentalną kategorią odpowiedzialną za zerwanie więzi z Bogiem, którą odwieczny wróg ludzkości posługuje się w swojej walce a ludzie, których serca odwróciły się od Boga, przewodzą zaprogramowanej centralnie, jak pisze o niej w swoim testamencie "Pamięć i tożsamość" Jan Paweł II, akcji. Prowokowane przez nich  subtelne pomieszanie - na poziomie nauki, której bezkrytycznie ufają współcześni i zwalczającej więź umysłu z rzeczywistością filozofii (idealistycznej) infekującej kulturę laickimi zabobonami - inicjuje zaprojektowaną biblijnie reakcję (bo nic co dzieje się teraz, nie byłoby opisane wcześniej), w dwóch porządkach: ludzkim i nadprzyrodzonym. Bóg jest Stwórcą naszego umysłu, którym Go dosięgamy. Umysł jest w stanie również doświadczyć wielkiego planu Boga w stosunku do mężczyzny i kobiety. Obrona tego planu leży w zasięgu refleksji zdolnej przeciwstawić się pomieszaniu wprowadzonemu na najważniejszych liniach podziału, gdzie kłamstwo i prawda konfliktują się ze sobą.

 

Współdziałanie i uzupełniające się wykorzystanie - przy zachowaniu rozdzielności -  teologii, filozofii i nauki - obala mity, ideologie i niejasności uderzające w prawdę, która nadaje sens pierwszej, rodzinnej wspólnoty. Wymagające kryteria apologii małżeństwa i rodziny spełnia - jako jedna z nielicznych - praca Karola Wojtyły, duszpasterza, profesora etyki i teologa, późniejszego nauczyciela narzeczonych i małżonków, wreszcie natchnionego autora magisterium apostolskiego (por. Familiaris consortio).

 

Karol Wojtyla - Milosc i odpowiedzialnosc.pdf



Co Franciszek powie młodym o etyce seksualnej? "Miłość i odpowiedzialność" dla każdego uczestnika ŚDM | 1 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Co Franciszek powie młodym o etyce seksualnej? "Miłość i odpowiedzialność" dla każdego uczestnika ŚDM
Jacek2 nie, 17 lip 2016, 23:35:03

Organizacja skupiająca osoby o skłonnościach homoseksualnych zrobi cykl spotkań dla pielgrzymów LGBT. Kościół się dystansuje, ale nie potępia. - pisze Rz-a.

a my katolicy będziemy milczeć nt. naszej antropologii.

 

Szukaj

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wielkanoc
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Menu Użytkownika





    Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
    Nie pamiętasz hasła?

    Sonda

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    •  Tak
    •  Nie
    •  Nie mam zdania
    0
    Wyniki
    | 10,623 głosów | 9 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń