Włoska walka o małżeństwo. Watykan za czy przeciw?

śro, 24 lut 2016, 23:58:44

Autor: Teodor Lacher

- Konieczne jest uniknięcie w prawodawstwie jakiegokolwiek zrównywania tzw. związków cywilnych osób tej samej płci z małżeństwami - apelował kard. Pietro Parolin na spotkaniu przedstawicieli Włoch i Watykanu. Zarazem przyjmował do wiadomości projekt ustawy o związkach nieformalnych.

 - Jak co roku w ambasadzie włoskiej przy Stolicy Apostolskiej dla uczczenia rocznicy traktatów laterańskich sprzed 87 lat (11 lutego 1929 r.) i dokonanej 32 lata temu (18 lutego 1984 r.) rewizji włoskiego konkordatu spotkali się przedstawiciele państwa i Kościoła.

Nawiązując do dyskutowanej obecnie we włoskim senacie ustawy o związkach cywilnych watykański sekretarz stanu uznał za właściwe wykluczenie z niej możliwości adopcji dziecka jednego z partnerów przez drugiego z nich. Równocześnie przestrzegł, by nie znalazły się tam jakiekolwiek inne "wytrychy" prowadzące do prawnego zrównania związków homoseksualnych z małżeństwem.

Dygnitarz watykański przyjmował jednak do wiadomości istnienie projektu ustawy o związkach nieformalnych. Zastrzegał, co w nich nie powinno się znaleźć. Nie powiedział jednoznacznie, że nie ma miejsca w ustawodawstwie włoskim dla mocowania jakichkolwiek instytucji pozamałżeńskich.

Jedna z senatorów z rządzącej we Włoszech Partii Demokratycznej, w odpowiedzi na żądanie Paroliniego dotyczące dzieci, napisała na Facebooku: "Adopcjami zajmą się w przyszłości odpowiednie sądy. Europa nie pozwoli na to, by prawa jakiejś grupy były łamane".

Inna, niż watykańska,  jest koncepcja włoskich organizacji pozarządowych. Świeccy katolicy z Włoch dzielnie walczą o odrzucenie w całości lewicowej inicjatywy ustawodawczej w sprawie związków partnerskich.

Przewodniczący Komitetu "Chrońmy nasze dzieci" Massimo Gandolfini, który był organizatorem milionowej manifestacji "Family Day", uważa, identycznie jak polskie ciała legislacyjne w podobnej debacie nad Wisłą, że projekt powinien zostać w całości wyrzucony do kosza, ponieważ godzi we włoską konstytucję, a prawa cywilne homoseksualistów są już w tym kraju wystarczająco chronione i nie trzeba w tym celu zrównywać ich związków z małżeństwem. Argumentacja ta ma identyczną strukturę co opinie polskich prawników, dzięki którym udało się zdyskredytować pomysł Platformy Obywatelskiej w sprawie związków partnerskich.

Premier Matteo Renzi wycofał spod obrad senatu tzw. stepchild adoption, czyli paragraf prawny przyznający możliwość adopcji biologicznego dziecka partnera. W rzeczywistości otwierał on homoseksualistom także drogę do kupowania dzieci, czyli zabronionego we Włoszech procederu "wynajmowania łona" - surogatek. Był to jeden z punktów dyskutowanej od miesiąca w senacie ustawy o legalizacji związków homoseksualnych, zwanej popularnie Cirinnà od nazwiska lewicowej senator będącej autorką tego mocno lewicowego prawa.

Poparcie dla ustawy wycofała część lewicowej koalicji i głosowanie nad nią byłoby zbyt ryzykowne.

Włoski projekt ustawy konkubenckiej używa sformułowania "simile-matrimonio", czyli "podobne-małżeństwu", i stwierdza, że rozwiązanie tej instytucji dokonuje się wyłącznie na drodze postępowania rozwodowego, tak jak w przypadku małżeństwa.

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20160224235844560