Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Co katolik może przed ślubem?

We wtorek 15 marca ks. Łukasz Szydłowski wygłosił w Krakowie pierwszy z cyklu wykładów Teologia moralna w XXI wieku. Inauguracyjna prelekcja nosiła tytuł: "Co katolik może… przed ślubem?". Pierwszy z cyklu wykładów z teologii moralnej zgromadził pełną salę.



Cykl wykładów z teologii moralnej

Wykłąd dotyczył zagadnień etyki narzeczeńskiej. Przybyło na niego ok. 50–60 osób, głównie studentów.

Ks. Szydłowski oparł plan wykładu na św. Tomaszu, nie powinno więc dziwić, że miał on logiczny i przejrzysty układ, podany przez prelegenta na wstępie: z istnienia 1º przyrodzonego prawa moralnego wynika 2º obowiązek dążenia do cnoty; poruszanego tematu dotyczą 3º dwie cnoty: miłość i czystość; po ich przedstawieniu zostały omówione 4º możliwe nadużycia. Wykład trwał godzinę; drugą godzinę zajęły odpowiedzi na pytania z sali. Co warte podkreślenia, publiczność w przeważającej mierze składała się z katolików, o czym świadczyły zadawane pytania.

Kolejne dwa wykłady zostały zapowiedziane na kwiecień i maj; będą one nosić tytuły Co katolik może… po ślubie? (zostaną omówione m.in. zagadnienia „naturalnego planowania rodziny”, antykoncepcji itp.) i Co katolik może… żeby się zrelaksować? (tu prelegent zajmie się m.in. kwestią tytoniu, alkoholu i narkotyków). Ostatnie przed wakacjami spotkanie – w czerwcu – zostanie poświęcone sprawom dogmatycznym, a jego tytuł będzie brzmieć Czy Kościół katolicki ma monopol na prawdę?

Zapowiedzi kolejnych wykładów, a także zdjęcia, propozycje lektur itp. pojawiają się specjalnie założonej w tym celu stronie Facebooka; zachęcamy naszych Czytelników do zaglądania na nią od czasu do czasu, a także do odsłuchania nagrania z pierwszego wykładu – jest ono dostępne na stronie Bractwa FSSXP.

 

 

 

 

Miłość narzeczeńska Zasada naczelna: ma ona przygotować dwie osoby do małżeństwa.

 

Miłość narzeczonych ma służyć wzajemnemu doskonaleniu się, co jest niczym innym jak czynieniem dobra drugiej osobie. Dlatego narzeczeni powinni doskonalić się w szczerej wzajemnej przyjaźni, poprzez współpracę przy zdobywaniu cnót i  samowychowanie.

Narzeczeństwo jest okresem wzajemnego wychowania, umacniania swej woli (głównie poprzez wstrzemięźliwość). Narzeczeni mają obowiązek unikać wszelkiej poufałości: nieskromnych spojrzeń, dotyków, rozmów itd.

Jeśli miłość nie służy celowi narzeczeństwa (czyli przygotowaniu do małżeństwa), ponieważ pomiędzy tymi dwiema osobami małżeństwo jest niemożliwe, wówczas tę rodzącą się miłość trzeba wyrwać z serca. Trzeba ją wyrwać również z serca drugiej
osoby, przemienić ją w miłość koleżeńską.

Trzeba zbadać, czy można zawrzeć związek małżeński z osobą, do której budzi się miłość. Zbadać to, co jest decydujące i trwałe: sumienność, roztropność, wytrwałość, opanowanie, wolność od nałogów, skromność, religijność itd.

Przy wyborze należy koniecznie kierować się przymiotami moralnymi, pięknem wewnętrznym. Zewnętrzne piękno ma wartość, jeśli towarzyszy mu piękno wewnętrzne.

Należy zasięgnąć rady osób bezstronnych, znających tę drugą osobę, do której budzi się miłość – uczucie zaślepia!

Trzeba też zwrócić uwagę na istnienie różnic religijnych lub światopoglądowych, gdyż są to WAŻNE PRZESZKODY (wprawdzie nie kanoniczne, ale płynące ze zdrowego rozsądku) do zawarcia związku małżeńskiego. Przeszkodą mogą być
choroby fizyczne bądź psychiczne, wady. Jeśli osoba nie pracuje nad sobą już teraz, to nie należy słuchać obietnic, że zrobi to jutro.

Jeśli druga osoba nie ma zalet potrzebnych do małżeństwa, wówczas trzeba wykorzenić uczucie miłości albo hamować je, dopóki tych zalet nie rozwinie lub nie zdobędzie się pewności, że pod wpływem podjętej pracy je osiągnie. Ma to również zastosowanie do różnicy światopoglądu, religijności itp. Jeśli ta osoba posiada wspomniane wyżej cechy charakteru i, będąc formalnie katoliczką/katolikiem, jest tylko zagubiona religijnie (np. ma nastawienie liberalne), ale szuka, jest otwarta na argumenty, wówczas istnieje wielka szansa, że małżeństwo będzie udane – wtedy wystarczy trochę poczekać, by sprawdzić, jak się sprawa rozwija.

Jeśli nie posiada się środków materialnych wystarczających do utrzymania rodziny, wówczas należy hamować uczucie (żeby nie zaślepiło) i nie pozwalać sobie na zbytnią poufałość (żeby nie doszło do czegoś, co jest dozwolone tylko w małżeństwie).

Jest niegodziwością, podłością, wręcz zbrodnią, jeśli dopuszcza się do rozbudzenia uczucia miłości u siebie i u drugiej osoby, a nie chce się tego uczucia oprzeć na trwalszej, duchowej miłości. Trudno jest wyrwać powstałe uczucie, więc rozbudzać je świadomie, nie chcąc pracować nad nim, by stało się trwalsze, jest świadomym ranieniem bliźniego oraz samego siebie. A ponadto takie uczucie może być wielkim żywiołem, który prowadzi do różnych grzechów.

Nie wolno ani bezpośrednio, ani pośrednio zdradzać swego uczucia miłości osobie ukochanej, ani też robić jej żadnych obietnic co do przyszłego małżeństwa, jeśli: o nie jest się pewnym trwałości oraz godziwości swego uczucia (czy jest to miłość na dobre i złe, czy nie wkradł się egoizm itd.) o nie jest się pewnym, czy osoba ukochana może zawrzeć związek małżeński (czy jest wolna, czy już w kimś zakochana, czy posiada wyżej wspomniane zalety do małżeństwa itd.)

Jeśli wyjawiłoby się uczucie osobie niewłaściwej, wówczas mogłoby być to zarówno dla niej, jak i dla osoby wyjawiającej bolesne, prowadzić do zawodu, wprowadzać zamęt (np. u osoby już zajętej).

Jeśli jest to właściwa osoba, ma się pewność (choć jeszcze nie na 100%), powinno się zawrzeć zaręczyny. Chronią one od plotek, potęgują również miłość wzajemną, dają nową motywację, nadają związkowi powagę.

 

 

 

 

 

 

 



Co katolik może przed ślubem? | 0 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.

Szukaj

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wielkanoc
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Menu Użytkownika





    Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
    Nie pamiętasz hasła?

    Sonda

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    •  Tak
    •  Nie
    •  Nie mam zdania
    0
    Wyniki
    | 10,682 głosów | 9 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń