Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Na "Przekażmy sobie znak pokoju" odpowiedź

„Przekażmy sobie znak pokoju” To mówicie Drodzy Bracia i Siostry w Wierze: geje, lesbijki, biseksualiści i transseksualiści „Przekażmy sobie znak pokoju”. Mówicie, że „na ulicę” z tym wyjść trzeba, idei ekshibicjonizmu swoją orientacją choć nie rozumiem, nie pochwalam, to wyciągniętej ręki nie odepchnę.



 

Pokój więc Wam wszystkim w każdym miejscu i każdej potrzebie. Kierując się jednak dalej chrześcijańską postawą, nie mogę wobec tak górnolotnego apelu przejść obojętnie i pozostać na zwyczajnym geście. Z prostej przyczyny nie mogę. Sumienie mam, a ono nie pozwala mi głuchą pozostać i nie wskazać błędnej drogi Waszej. I tak: Przekazując znak pokoju w czasie mszy świętej nie zastanawiam się kim człowiek obok mnie i jakie dodatki do swojego człowieczeństwa z sobą do kościoła przyniósł.

 

Ot człowiek jak ja, na pewno grzeszny gdzieś tam, dokładnie jak ja, na pewno skoro modli się to czyni to również w mojej intencji, kompletnie nie widząc o mnie nic ponad to, żem człowiek. I czyni to, tak jak ja, gdy już wybrzmiało, „spowiadam się ...” „i odpuść nam (…) jako i my odpuszczamy ...” głęboko i szczerze, wszak bez tego ofiara „psu na budę” się zda, a Bogu miłą nie będzie.

 

W mojej, subiektywnej, ocenie zakładam, że każdy współmodlący się, obejmuje i uwzględnia w swojej modlitwie również moją osobę, dokładnie tak jak ja modlę się nie jedynie w intencjach własnych, ale także za każdego kto obok, z tyłu, przede mną, gdzieś w bocznej nawie, na chórze, w przedsionku, czy przed drzwiami kościoła, a i tych którzy gdzieś tam . Na tym polega wspólnota, a i wypełnia się wobec niej „Jeśli dwóch z was zgodnie o coś poprosi na ziemi, Ojciec mój w niebie da im. A gdzie dwóch lub trzech jest zebranych w imię moje ,tam jestem wśród nich".

 

Ale na tym Drodzy Bracia i Siostry kończy się mój udział, moja by nie rzec ingerencja , w życie tych, którzy obok mnie. Mogę i chcę, i czynię to, szczerze i głęboko wierząc, że pomagam współbraciom w wierze, by ich modlitwy w intencjach jakie z sobą przynieśli wzmocnione moją za nich modlitwą zostały wysłuchane. I abstrahuję czy wszystkie noszą znamiona modlitwy miłej Bogu, życzeń godnych by się spełniły. To już, kolokwialnie, nie moja działka.

 

To już sprawy bezpośrednich relacji Bóg- człowiek, każdy z osobna, nigdy ktoś za kogoś, czy wszyscy razem. To chyba sprawiedliwe, że Bóg nie wymyślił odpowiedzialności zbiorowej, że nie zwolnił nikogo z odpowiedzialności za własne życie, własne w nim wybory, czyny. O ile odpowiedzialność ta mierzy się, również, tym co wniosłem/am w życie choćby jednego człowieka, czy mniejszości, większości, po całe społeczności to nigdzie nie powiedział Bóg, że będzie odwrotnie, że to społeczność zbiorowo odpowiadać będzie za życie moje. Twoje. Bo społeczność owszem ma, w przez Boga nadanym jej przywileju, możliwość pomocy , tej właśnie modlitewnej, jednostce, ale nie odpowiada już za to, co ta jednostka z otrzymanymi w ten sposób, bądź nie, łaskami uczyni .

 

Zatem nie wymagajcie Kochani by niemożliwe stało się możliwe. Nasza wspólna na tym świecie droga nie ma w założeniu obarczania drugiego za czyny popełnione przez siebie. To prawda jesteśmy odpowiedzialni za wpływ jaki wywarliśmy na drugim, ale to tak , a nie inaczej on sam będzie odpowiadał przed Bogiem za to jakich wyborów dokonał , a choćby dlaczego uległ, dlaczego wybrał wpływ człowieka, nie zaś to co podpowiadało Pismo Święte, Ewangelia.

 

Nie próbujcie zatem zrzucać odpowiedzialności na wspólnotę za to wszystko z czym sobie nie radzicie. Nie próbujcie szukać usprawiedliwienia, przez akceptację czy negację tam gdzie my po ludzku nic więcej uczynić nie możemy jak jedynie to by wspierać modlitewnie. To owszem może i jawić się próbą ratunku przed dylematami własnej duszy, jednak błędnym jest założenie, że to człowiek władny jest sprawić, że Boże spisane Prawa przestaną obowiązywać bo nagnie się je do wygodnej człowiekowi interpretacji. Powiedziane jest : „Zaprawdę. bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim.” Na nic więc Kochani te wszystkie teatralne spektakle gry na emocjach. To po prostu niczego nie załatwi. Nie w wymiarze własnej odpowiedzialności. Rozumiem dylematy, rozumiem niepokoje, rozumiem, że trudne wybory, rozumiem po ludzku, rozumiem po chrześcijańsku i tak samo po ludzku, i chrześcijańsku współczuję, ale naprawdę nic więcej zrobić niż modlitwą wspomóc nie mogę. Tak ja, jak każdy inny wierzący, nic więcej ponad modlitwę nie jesteśmy w stanie dać. Nie wymagajcie byśmy byli jak toksyczni rodzice i w imię źle pojmowanego obowiązku dali się wpisać w coś co przyniesie Wam w konsekwencji zgubę, a może nie, wszak nie nam sądzić, ale też nie nam stawiać się nad Boże nakazy, zakazy.

 

Czymże różnicie się od dziecka, wiedzionego dłuższy czas strachem przed ujawniem rodzicom własnego, często jedynie w podejrzeniach „przestępstwa” i tej dziecięcej ulgi gdy na odwagę się zdobędzie ujawniając swą winę i jeśli ta winą faktycznie, dalej już radosnego i wolnego od dylematów i rozterek, bo przecież to już rodziców teraz problem. Rozterki duszy, jakże to piękne z jednej strony, jeśli nie dołożyć obliczonej na efekt gry nimi. Czyż nie naiwnym jest sięganie po tego typu wybiegi by wymóc zwyczajny, a przecie (jeśliś jeden, drugi, piąty, setny, wierzącym ) pozorny pokój serca i duszy. Czyż sam, jeśliś wierzący uwierzysz, że zmienione człowiekiem Prawo Boże, pozostanie tym samym Prawem, a nie jedynie atrapą, która da ci pozory i usprawiedliwi w ludzkich oczach jedynie, a strach ( bo mniemam bardziej o to chodzi) i tak pozostanie, a dylematy, rozterki nie znikną wraz z zapisem pożądanej wykładni w nowoczesnym katechizmie. I wszystko to, tyle i aż tyle jeśliś wierzący, prawdziwie i szczerze ! A jeśliś, to przecież nie uwierzę byś ufał bardziej człowiekowi niż Bogu i w ludzkie ręce oraz przypadkowe decyzje składał swoje, i od tego uzależniał, relacje z Bogiem. Nie kupuję więc tej akcji, nie ruszają mnie te emocjonalne przedstawienia.

 

Szanuję każdego człowieka, nie pytam skąd przychodzi, kim jest, jakie ma dodatki przy swoim nazwisku, jakiego wyznania, jakiego światopoglądu, orientacji jakiej. Znak pokoju przekazuję każdemu bez wyjątku.

 

Tylko tyle, a może aż tyle mogę, potrafię i chcę wnieść w życie wspólnoty jaką jest szeroko już rozumiane społeczeństwo. Ludzkie przygody nie są mi obce, potrafię i chcę je nosić, wspierać gdzie dam radę. Ludzkie brzemiona chcę nosić, ale nie w imię ludzkich względów, w imię natomiast tego bym reagowała gdy ktoś kto ogłaszając się wierzącym próbuje mnie i wielu zwieść z drogi Bożych Przykazań . A jeśli już nawet nie zwieść to przynajmniej wkroczyć brutalnie i zniekształcić to wszystko co przecież osobistą sprawą każdego z nas, zniekształcić przekierowując i profanując prawo własnych wyborów, na ścieżki niepojętego dyskursu, w którym mienią się jedni być sędziami innych w imię sobą pisanych praw i sobie ponad Boską nadanej władzy.

 

Dlatego, nie w ludzkiej akceptacji szukajcie Kochani ratunku dla dylematów (jeśliście faktycznie wierzący) duszy swojej. Sięgnijcie do Pisma, sięgnijcie do Ewangelii i nie dajcie się zwieść interpretatorom,wariacjom na temat, tych którzy być może błądzą chcąc przypodobać się ludziom. Sami, sami w swoim sumieniu musicie osądzić i sami zmierzyć się z własnymi wyborami. Tu nie pomoże nikt, nawet gdyby bardzo chciał, nikt przed Bogiem za mnie nie odpowie, nikt za Ciebie Drogi Bracie, Siostro w Wierze: geju, lesbijko, biseksualisto i transseksualisto za to wszystko co Twoim, moim, wyborem, w zgodzie czy nie z wykładnią, która nie człowieka dziełem.

 

Przy okazji króciutko tym, którzy rękawicę, tej prowokacji, podnieśli, a wyłaniają się i mienią być głosem Kościoła, nie urągajcie Bogu i nie próbujcie przypodobać się ludziom, wszak droga to donikąd, a nie taka misja Kościołowi naznaczona. „Ten, kto pobiera naukę wiary, niech użycza ze wszystkich swoich dóbr temu, kto go naucza.  Nie łudźcie się: Bóg nie dozwoli z siebie szydzić. A co człowiek sieje, to i żąć będzie: kto sieje w ciele swoim, jako plon ciała zbierze zagładę; kto sieje w duchu, jako plon ducha zbierze życie wieczne. 

 

W czynieniu dobrze nie ustawajmy, bo gdy pora nadejdzie, będziemy zbierać plony, o ile w pracy nie ustaniemy. A zatem, dopóki mamy czas, czyńmy dobrze wszystkim, a zwłaszcza naszym braciom w wierze.” Nie dyskutujmy więc i nie rozmieniajmy na drobne czegoś co od nas nie zależy, ani do nas należy. Szanujmy się wzajemnie,ot tak zwyczajnie po ludzku, nie widzę powodu by ekshibicjonizm orientacyjny musiał być podnoszony do rangi debaty publicznej, czy światopoglądowej tym bardziej.

 

Drodzy Bracia i Siostry w Wierze: geje, lesbijki, biseksualiści i transseksualiści , przekazuję Wam znak Pokoju i proszę żyjcie tak jak Wam Wasze wnętrze i sumienie podpowiada, w Biblii i Ewangelii szukajcie podpowiedzi, nie epatujcie swoją odmiennością bo nikomu to ani dodaje ani ujmuje, żyjcie w Pokoju i pozwólcie w Pokoju żyć innym.

 

 

Bożena Gaworska-Aleksandrowicz



Na "Przekażmy sobie znak pokoju" odpowiedź | 0 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.

Szukaj

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wielkanoc
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Menu Użytkownika





    Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
    Nie pamiętasz hasła?

    Sonda

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    •  Tak
    •  Nie
    •  Nie mam zdania
    0
    Wyniki
    | 10,618 głosów | 9 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń