Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Schönborn, Buttiglione i episkopat Buenos Aires o Komunii św. dla praktykujących seks pozamałżeński

Argentyński episkopat dystryktu Buenos Aires wysłał wytyczne parafiom, w których za możliwe uznaje się komunikowanie przez cudzołożników. To przesłanie biskupów "w pełni wyjaśnia sens ósmego rozdziału adhortacji apostolskiej Amoris laetitia"– stanowczo ucina dotychczasowe spekulacje na ten temat papież Franciszek. - Nie ma innych interpretacji – dodaje.



Biskupi argentyńscy fakultatywnie, jako jeden z modeli duszpasterskiej opieki, aprobują warunek abstynencji seksualnej postawiony parom niesakramentalnym w Familiaris Consortio. Kryteria stosowania rozdziału ósmego Amoris Laetitia zaproponowane przez nich uwzględniają sakramentalną Komunię osób rozwiedzionych i takich, które ponownie zawarły związek małżeński, także jeśli funkcjonują tylko w małżeństwie zgodnym z prawem świeckim, bez zamiaru praktykowania cnoty wstrzemięźliwości.  

- Gdy jest to wykonalne – piszą dostojnicy - w konkretnych warunkach danej pary małżonków, "szczególnie, gdy obydwoje są chrześcijanami na drodze wiary", można im zaproponować życie w czystości, która otwiera drogę do sakramentu pojednania. Tę ewentualność przewidywał w swym nauczaniu św. Jan Paweł II.

Dalej pasterze diecezjalni z Argentyny forsują coś sprzecznego z wizją ludzkiej seksualności, którą promował Polak w zgodzie z wielką tradycją moralności katolickiej i kapitulują przed świeckim prymatem seksualności.

- Bywa że partnerzy nie są w stanie powstrzymywać aktywności seksualnej bez szkody dla życia rodzinnego i partnerskiego, czyli bez uszczerbku dla całościowej więzi partnerskiej i rodzinnej – przewidują hierarchowie. Dzieje się tak, gdy zachodzą "bardziej skomplikowane okoliczności", a także gdy nie można uzyskać werdyktu nieważności wcześniej zawartego małżeństwa. Zachodzą tu ograniczenia, które zmniejszają odpowiedzialność i winę w kontynuowaniu pozamałżeńskiej relacji seksualnej, szczególnie gdy osoba uważa, iż przerywając związek, dla którego kontynuacji konieczne jest podtrzymanie takiej aktywności, popadłaby w kolejne uchybienia, ze szkodą dla dzieci z nowego związku. - Wtedy opcja wstrzemięźliwości faktycznie jest niewykonalna – napisali we wrześniowym liście do swoich kapłanów. Amoris laetitia otwiera przed takimi partnerami możliwość dopuszczenia do sakramentów pojednania i Eucharystii, które pozwolą im na dalsze dojrzewanie w wierze mocą łaski Bożej – tłumaczą południowoamerykańscy duchowni.

Oznacza to, że rozwiązanie i warunek abstynencji seksualnej postawiony przez Jana Pawła II-go jest alternatywny i fakultatywny moralnie. Odtąd nie norma i obiektywna rzeczywistość stanowią grzech, sumienie i stosunek do Boga, lecz subiektywna świadomość, która dobiera indywidualnie elementy etyki małżeńskiej odrzucając komplet moralności katolickiej. Za subiektywną świadomością stoi zaś kultura, która ją kształtuje, co odwraca sytuację lokalnych Kościołów.

Teraz jedność z papieżem polega na uznaniu wyższości subiektywnego sumienia ponad rzeczywistość zbawienia i warunków, na których Jezus ustanawia Komunię świętą i trwanie w łasce. Żeby być w jedności z papieżem duszpasterze będą musieli stosować się do centralnej wykładni rzymskiej, która zawraca doktrynę eucharystyczną na poziom kulturowy: w jednym społeczeństwie coś grzechem jest, w innym nie. - Z kolei w przypadku, gdy zachodzą "bardziej skomplikowane okoliczności", a także gdy nie można uzyskać werdyktu nieważności wcześniej zawartego małżeństwa opcja wstrzemięźliwości seksualnej faktycznie jest niewykonalna – stwierdzają zwierzchnicy Kościoła. Także wówczas możliwe jest dalsze rozeznanie, którego finałem będzie zgoda na przystępowanie do Komunii św. pomimo pozamałżeńskich kontaktów seksualnych.

Episkopat regionu Buenos Aires ostateczne decyzje w sprawie Komunii dla cudzołożników pozostawił ordynariuszom.

Dokument wzywający kapłanów do zmiany warunków udzielania Komunii świętej osobom trwającym w grzechu nieczystości seksualnej znalazł uznanie ojca świętego.

W dniu 5 września 2016 roku, na stronie Infocatolica opublikowano przesłanie, które papież Franciszek wysłał do biskupów Argentyny Buenos Aires – w odpowiedzi na "Criterios básicos para la aplicación del capítulo VIII de Amoris Laetitia" (Podstawowe kryteria dla stosowania Rozdziału VIII z Amoris Laetitia). Następca św. Piotra wyraził swoje uznanie dla tej propozycji, pisząc do prałatów, że tekst jest bardzo dobry i wyjaśnia rozdział VIII Amoris Laetitia w doskonały sposób: - Nie ma innej interpretacji. I jestem pewien, że [ta interpretacja] dobrze się sprawdzi [będzie dobrze funkcjonować].

W obliczu kontrowersji, które sprowokował list, tajemniczo zniknął on ze strony Infocatolica, wywołując wątpliwości co do jego istnienia. L’Osservatore Romano wkrótce potwierdził jego autentyczność. Autentyczność domniemanego listu Franciszka do biskupów argentyńskich, w którym pisze on, że interpretacja "Amoris Laetitia" dokonana przez wspomnianych biskupów jest jedyną słuszną - cytując Franciszka: "nie ma innych interpretacji" - potwierdziła również angielskojęzyczna sekcja Radia Watykańskiego: http://en.radiovaticana.va/news/2016/09/12/pope_endorses_argentine_bishops_document_on_amoris_laetitia/1257635.

W Albercie, na kontynencie pólnocnoamerykańskim, regionalne grono episkopatu wydało odmienne wskazówki dla kapłanów podtrzymując tradycyjne nauczanie Kościoła. Milion katolików w pięciu diecezjach usłyszało, że nauczanie Kościoła pozostaje niezmienne. - "Dla ochrzczonych chrześcijan, cudzołóstwo nie jest tylko złamaniem Dekalogu, ale także publicznym antyświadectwem prawdziwej natury Kościoła, która jest unią między Chrystusem a osobą ochrzczoną" - deklarowali biskupi kanadyjskiej prowincji Alberta. 10-stronicowy dokument – jak mówił abp Richard Smith, przewodniczący episkopatu Alberta-NWT – jest "odpowiedzią" na wezwanie Franciszka, by ustosunkować się do adhortacji apostolskiej Amoris laetitia. 

"Sakrament Eucharystii celebruje i pogłębia związek między Chrystusem a Kościołem i dlatego naruszenie tego związku - jakim jest cudzołóstwo - musi być uleczone przed przystąpieniem do Komunii świętej".

Aby spowiedź była rzeczywiście ważna, wskazywali hierarchowie z Kanady, konieczne jest postanowienie poprawy, żal za grzechy i wyjście z grzesznej sytuacji, przez powrót do małżeństwa, rozstanie, albo gdy nie jest to możliwe, na przykład z powodu wspólnie wychowywanych dzieci, decyzję o życiu jak brat i siostra.

Ordynariusze z Alberty zachęcają osoby po rozwodzie do zobiektywizowania swojej sytuacji przez poddanie sakramentalnego małżeństwa pod ocenę sądu biskupiego, który może stwierdzić jego nieważność.

Na kontynencie amerykańskim mamy dwie doktryny i dwie praktyki duszpasterskie. Czy da to Franciszkowi do myślenia?

 

Buttiglione

 

Otwartą zapowiedź dopuszczenia osób żyjących w sytuacjach nieregularnych do komunikowania poprzedziła seria wypowiedzi popierających papieża w rewolucyjnej zmianie, która napotkała opór konserwatywnych hierarchów.

Kilka tygodni wstecz watykańskie komunikatory – L'Osservatore Romano i Vatican insider - udzieliły głosu liberałom.

- "Radość miłości i niepokój teologów w niektórych komentarzach na temat adhortacji apostolskiej Amoris laetitia" - tytułuje swój artykuł na łamach watykańskiego dziennika "L'Osservatore Romano" prof. Rocco Buttiglione z Katedry Jana Pawła II filozofii i historii instytucji europejskich na Papieskim Uniwersytecie Laterańskim.

Winę mierzy świadomość i odpowiedzialność [bywa że w wyrachowany sposób sterowane – od autora]. Buttiglione staje na idealistycznym (antyrealistycznym) stanowisku, że filtr "niepełnej" świadomości decyduje o faktycznej winie i relacji. - Przekonanie w sumieniu, że czyn nie jest (poważnie) niegodziwy, sprawia, że czyn ten – mimo że będzie materialnie [obiektywnie] zły - nie może być poczytywany jako grzech śmiertelny. Filozof podważa również wolność wyboru osób przystępujących do ponownych związków o charakterze seksualnym: "znajdują się w sytuacji skrępowania lub lęku, która zmusza ich do uczynienia czegoś, czego woleliby nie uczynić".

- Cudzołożenie mężczyzn i kobiet, "którzy zostali ochrzczeni, jednak w rzeczywistości nigdy nie byli ewangelizowani, zawarli związek małżeński w sposób powierzchowny, a potem zostali porzuceni. Związali się z osobą, która pomogła im w trudnych chwilach, pokochała ją/go szczerze, stała się dobrym ojcem lub dobrą matką dla dzieci z pierwszego małżeństwa" może być w moralności katolickiej dopuszczalne – uważa polityk i filozof.

Kolejnymi powodami dla przyzwolenia na cudzołóstwo są– zdaniem Włocha – brak akceptacji dla moralności katolickiej ze strony jednego z partnerów, brak możliwości udania się przed trybunał kościelny lub niemożność dostarczenia dowodów nieważności.

Kościół nie wie kiedy można przystępować do Komunii św? - Adhortacja apostolska nie mówi, w jakim punkcie tego procesu będą oni mogli otrzymać rozgrzeszenie i przystąpić do Komunii św., ponieważ zbyt wielka jest różnorodność sytuacji i ludzkich okoliczności.

Wszystko zależy od penitencjarza: "spowiednik, rozważywszy okoliczności, zdecyduje, czy penitent ponosi pełną subiektywną odpowiedzialność za swoją winę [ponad i wbrew obiektywnemu stanowi grzechu] i czy dać rozgrzeszenie i dopuścić rozwiedzionych do komunii św., czy też nie".  Celem spowiedzi nie jest nawrócenie lecz diagnoza subiektywnej odpowiedzialności, gdyż można subiektywnie trwać w łasce Bożej

Buttiglione interpretuje nauczanie Jana Pawła II-go: odpowiednie nasilenie okoliczności łagodzących, dobrej intencji znosi przeciwskazania dla przyjęcie Komunii św. przez cudzołożników. Następny dualizm, który forsuje: grzech a człowiek to dwie różne rzeczywistości. Potępiamy grzech, a nie człowieka. - Św. Jan Paweł II i Papież Franciszek posługują się w sposób odmienny i w różnych sytuacjach władzą rozwiązywania i zawiązywania, którą Bóg powierzył Następcy Piotra - dodaje.

- Istnieje niebezpieczeństwo, że rozwód pociągnie za sobą masową apostazję – włoski intelektualista odczytuje intencje Franciszka. Papież, znosząc sztywne granice moralne, zapobiega masowemu odstępstwu od Kościoła - uważa.

 

Schönborn

 

Kardynał Raimond Burke z USA, były arcybiskup Bolonii, kard. Carlo Caffara, czy niemiecki kardynał Walter Brandmüller sądzą, że Amoris laetitia nie jest dokumentem urzędu nauczycielskiego, lecz tylko osobistą opinię papieża Franciszka. Tego stanowiska nie podziela kard. Schönborn z Austrii. - Jest rzeczą "oczywistą", że "Amoris laetitia" jest aktem urzędu nauczycielskiego Kościoła, gdyż jest to adhortacja apostolska - napominał arcybiskup Wiednia w wywiadzie opublikowanym w czasopiśmie "Civiltà cattolica".

- Wszystkie wcześniejsze wypowiedzi urzędu nauczycielskiego w sprawie małżeństwa i rodziny muszą być czytane w świetle "Amoris laetitia" podobnie jak dziś Sobór Watykański I (1869-1870) jest interpretowany w świetle Vaticanum II (1962-1965) a nie "Amoris laetitia" w cieniu tradycji .

- Opublikowany dokument papieża Franciszka jest "autentyczną lekcją świętego nauczania" zaktualizowanego dla czasów współczesnych – przekonuje metropolita podkreślając, że Benedykt XVI, jeszcze jako prefekt Kongregacji Nauki Wiary, powiedział mu, iż nie można stosować jednej, ogólnie obowiązującej zasady dla wszystkich przypadków osób rozwiedzionych żyjących w drugich związkach.

- Amoris laetitia mocno tkwi w gruncie tradycji kościelnej, jednocześnie aktualizując nauczanie dla czasów współczesnych. Już Jan Paweł II w swojej teologii ciała jako obraz Boga widział nie tylko duszę człowieka. Teraz, wraz z Franciszkiem, urząd nauczycielski Kościoła czyni "kolejny krok" przybliżając się do małżeństwa i rodziny nie "z góry", ale "z dołu".

Odnosząc się do ewentualnego dopuszczenia przez adhortację osób rozwiedzionych do Komunii, kard. Schönborn wyjaśnił, że można tu zastosować podobne postępowanie jak w przypadku członków Kościołów tradycji wschodniej, którzy pragną przyjąć ten sakrament. - Także i tu nie jest wykluczone przyjęcie Komunii w określonych sytuacjach "z poważnego duchowego pragnienia wiecznego zbawienia", poza "powszechnie stosowaną drogą w strukturze kościelnej". W tym sensie można też rozumieć stwierdzenie w Amoris laetitia, że osoby rozwiedzione żyjące w drugich związkach "w pewnych przypadkach mogą również otrzymać pomoc w postaci sakramentu".

Konserwatyści przeszli do defensywy. Głos kard. Burke'a, że nie posłucha nawet papieża w kwestii Komunii św. dla rozwodników, jest aktem rozpaczy. Umilknął nawet Gerhard Ludwig Müller, prefekt Kongregacji Nauki Wiary, który niedawno jeszcze zapewniał, że nauczanie Kościoła w materii eucharystycznej nie ulegnie żadnej zmianie. To samo zapewnienie padło z ust abp. Georga Gänsweina, sekretarza osobistego Papieża Seniora.

 

KAI/Vatican insider/ L'Osservatore Romano/RV/Civiltà cattolica/lifesitenews.com

 

 

 

 

 



Schönborn, Buttiglione i episkopat Buenos Aires o Komunii św. dla praktykujących seks pozamałżeński | 0 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.

Szukaj

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wielkanoc
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Menu Użytkownika





    Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
    Nie pamiętasz hasła?

    Sonda

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    •  Tak
    •  Nie
    •  Nie mam zdania
    0
    Wyniki
    | 10,618 głosów | 9 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń